Niedziela, 08 grudnia 2019 r.   Imieniny: Marii, Światozara, Makarego
Polskie Radio PiK » Kultura
2018-11-16, 12:51 Magdalena Gill

60 lat filharmonii. Władze kazały przesunąć gmach, szkodziła ”bielawska kurzawka”

Filharmonia w Bydgoszczy budowana była w latach 1954-58/fot. Zbigniew Kuczewski, materiały filharmonii
Filharmonia w Bydgoszczy budowana była w latach 1954-58/fot. Zbigniew Kuczewski, materiały filharmonii
- Dużo kłopotu sprawiła wówczas Szwalbemu część wpływowej, zwłaszcza recenzenckiej prasy, która zaczęła wykładać rachunek kosztów, jakie zainwestowano w muzykę - opowiada Krystyna Starczak-Kozłowska/fot. Anna Kopeć, materiały filharmonii
- Dużo kłopotu sprawiła wówczas Szwalbemu część wpływowej, zwłaszcza recenzenckiej prasy, która zaczęła wykładać rachunek kosztów, jakie zainwestowano w muzykę - opowiada Krystyna Starczak-Kozłowska/fot. Anna Kopeć, materiały filharmonii
Filharmonia w Bydgoszczy budowana była w latach 1954-58/fot. Zbigniew Kuczewski, materiały filharmonii
Filharmonia w Bydgoszczy budowana była w latach 1954-58/fot. Zbigniew Kuczewski, materiały filharmonii
Filharmonia w Bydgoszczy budowana była w latach 1954-58/fot. Zbigniew Kuczewski, materiały filharmonii
Filharmonia w Bydgoszczy budowana była w latach 1954-58/fot. Zbigniew Kuczewski, materiały filharmonii
- To nie była łatwa budowa. Trzeba było opanować „bielawską kurzawkę”, a potem nagle PRL-owskie władze zażądały, żeby filharmonia stała pod innym kątem, bo za bardzo widać w tle bazylikę – opowiada Krystyna Starczak-Kozłowska, autorka książki o pierwszym dyrektorze filharmonii. Dziś instytucja świętuje 60-lecie gmachu.
Magdalena Gill: To nie była łatwa inwestycja. Pani szczegółowo opisała problemy z tzw. "kurzawką bielawską", obecną na tym terenie.
Krystyna Starczak-Kozłowska: Z tym problemem już wcześniej ogromne boje toczył w międzywojniu ks. prof. Hieronim Feicht, członek Zakonu Misjonarzy, wybitny muzykolog. Mówił Andrzejowi Szwalbemu, że pod budowę bazyliki poszły całe tony, całe pociągi cementu, by opanować "bielawską kurzawkę". W budowie filharmonii zastosowano już trochę nowocześniejsze sposoby, nad czym pracował również inżynier Bogdan Piestrzyński, główny projektant filharmonii w zakresie konstrukcji, który wprowadził taki system dylatacji ław fundamentowych, że udało się kurzawkę opanować, ale też do czasu...
Szwalbe wspominał w rozmowie ze mną, że już po ukończeniu gmachu i oficjalnym oddaniu filharmonii, kurzawka znowu się odezwała. W przerwie jednego z koncertów dyrektor zszedł na dół, a tam w piwnicach woda po kolana – kurzawka się obudziła, stała się nagle aktywna. Trzeba było stosować różne subtelne zabiegi, by ją umiejętnie wydobywać, nie naruszając struktury geologicznej gruntu.

To zresztą nie był jedyny problem przy budowie gmachu?
- Już zaczęto budować, gdy pojawiły się spóźnione żądania władz, które nagle nabrały przekonania, że w takim układzie za bardzo będzie widoczna w tle bazylika. Stąd naciski - przesunąć budowę gmachu na oś ul. Słowackiego, bo to usunie rywalizację z bazyliką. Na szczęście Szwalbe potrafił sobie z władzami poradzić - przekonał PRL-owskich decydentów, że bazylika jest daleko w tle i ostatecznie udało się pozostawić gmach na pierwotnym miejscu - nie w osiowym położeniu, tylko w takim, które znamy - gdzie filharmonia prezentuje się z całą swoją dyskrecją, elegancją i ową magią, która ją cechuje do dziś.

Gdy gmach już powstał, od razu odezwali się dziennikarze, że: „wszystko dla filharmonii, a dla opery - nic”. Czy to nie było dla dyrektora Szwalbego zbyt wiele?
- Rzeczywiście, dużo kłopotu sprawiła wówczas Szwalbemu część wpływowej, zwłaszcza recenzenckiej prasy, która zaczęła wykładać rachunek kosztów, jakie zainwestowano w muzykę. - A co dla teatru, dla opery? - pytano, sugerując, że filharmonia powinna podzielić się swym nowym lokum. Ale Szwalbe od razu przeciwstawił się temu pomysłowi, by w gmachu filharmonii działała również opera, a może i teatr. Uznał, że zgromadzenie kilku instytucji kultury w jednym budynku źle by świadczyło o mieście i jego stosunku do kultury wysokiej (…).

Krystyna Starczak-Kozłowska – pisarka, dziennikarka, publicystka. Autorka książki „Życie na przełomie. Opowieść o Andrzeju Szwalbe”. Przez 17 lat wchodziła w skład redakcji bydgoskiego tygodnika społeczno-kulturalnego „Fakty”. Była założycielką i redaktor naczelną Kwartalnika Artystycznego. Od ponad 20 lat związana jest ze środowiskiem Polonii kanadyjskiej, o której w 2015 roku napisała książkę, pt. „Kanada uskrzydlona polskością”, wydaną pod patronatem Kanadyjsko-Polskiego Instytutu Badawczego w Toronto.

NARÓD SOBIE. 60 LAT FILHARMONII POMORSKIEJ
Filharmonia Pomorska 16 listopada 2018 świętuje 60-lecie swojego gmachu. Z tej okazji instytucja wydaje jubileuszową publikację pt. „Naród sobie”, której współautorką jest dziennikarka Polskiego Radia PiK Magdalena Gill. Fragmenty jej wywiadów prezentujemy także na antenie PR PiK oraz na naszej stronie.

Koncert z okazji 60-lecia gmachu filharmonii odbędzie się 16 listopada o godz. 19.00. Wystąpią: Julia Kociuban - fortepian, Agata Szymczewska - skrzypce, Tomasz Warmijak - tenor, Orkiestra Symfoniczna FP i Chór Opery Nova, pod dyrekcją Antoniego Wita. Repertuar będzie taki sam, jak podczas koncertu inaugurującego nowy gmach, który odbył się 16 listopada 1958 roku. Znajdą się w nim: Uwertura do opery „Halka” Moniuszki, Fantazja polska Paderewskiego, Koncert skrzypcowy A-dur Karłowicza i Harnasie Szymanowskiego.

Inne teksty z cyklu: 60 lat temu temu Bydgoszcz budowała filharmonię
Krystyna Starczak-Kozłowska o budowie gmachu filharmonii

Kultura

2019-12-07, godz. 17:57 "Fikcja jest zawsze jakimś rodzajem prawdy". Wykład noblowski Olgi Tokarczuk Olga Tokarczuk na początku wykładu noblowskiego mówiła o kryzysie narracji we współczesnym świecie oraz o pułapce, jaką okazała się powszechna w naszych czasa ... » więcej 2019-12-07, godz. 09:26 Pod młotek pójdą prace z międzynarodowego konkursu. Aukcja w toruńskim ratuszu Trzydzieści sześć prac trafiło na aukcję charytatywną organizowaną tradycyjnie w sobotę przez toruńskie Muzeum Okręgowe. Pozyskane pieniądze przekazane zostan ... » więcej 2019-12-06, godz. 16:16 Sztuka współczesna wychodzi do ludzi, czyli CSW Toruń chwali się nabytkami i darami Kolekcja sztuki współczesnej CSW w Toruniu tworzona jest od 11 lat. Eksponatów jest ponad 2 tysiące. Co jakiś czas wychodzą z magazynowego niebytu na muzealne ... » więcej 2019-12-06, godz. 11:15 „Dziadek do orzechów” od Mikołaja i koncert na dwie harfy w Filharmonii Wyjątkowy program znajdzie się w programie koncertu mikołajkowego w bydgoskiej Filharmonii Pomorskiej. Będzie coś dla dorosłych, ale i dla dzieci. » więcej 2019-12-05, godz. 20:51 Boże Narodzenie w sztuce ludowej. Świąteczna wystawa w Muzeum Okręgowym „Idą Gody! Boże Narodzenie w zwyczajach i sztuce ludowej” to tytuł wystawy, którą otwarto w Białym Spichrzu na Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy. » więcej 2019-12-05, godz. 07:05 Możesz wylicytować piękny prezent. I wspomóc Dom Kultury z Torunia 'Podaruj Dom Kultury na święta' - pod tym hasłem odbędzie się w najbliższą niedzielę (8 grudnia) aukcja charytatywna na rzecz Domu Kultury na Bydgoskim Przedm ... » więcej 2019-12-03, godz. 20:35 Młyn Wiedzy już jest. Teraz powstaje Młyn Kultury Sześć kondygnacji, 4 tys. metrów kwadratowych powierzchni użytkowej, nowoczesne wyposażenie i dużo większe możliwości. W Toruniu powstaje Młyn Kultury, który ... » więcej 2019-12-03, godz. 18:34 Sukces w Barcelonie! Nagroda dla bydgoskiego filmowca „Sen Leokadii” w reżyserii bydgoskiego filmowca Krzysztofa Nowickiego otrzymał nagrodę publiczności na Planet Film Festiwal w Barcelonie! » więcej 2019-12-03, godz. 16:30 Znakomici muzycy o wielkim sercu zagrają na rzecz bezdomnych zwierząt Krzysztof Herdzin Trio zagra w środę w dorocznym koncercie „Świat bez zwierząt byłby smutny” w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy. » więcej 2019-12-03, godz. 16:02 Smolik/Kev Fox w sobotę w Bydgoszczy [wideo] W sobotę 4 grudnia w Klubie Kuźnia w Bydgoszczy odbędzie się koncert duetu Smolik/Kev Fox promujący „Queen of Hearts”. » więcej
1234567