Sobota, 29 lutego 2020 r.   Imieniny: Lecha, Lutosław
Polskie Radio PiK » Zwierzenia przy muzyce » Archiwum audycji
2017-03-28, 03:20 Magda Jasińska

Krystyna Durys

Krystyna Durys. Fot. nadesłane
Krystyna Durys. Fot. nadesłane
Wokalistka jazzowa.

"Moja siostra mieszkała w Berlinie i przywiozła mi magnetofon z mikrofonem do nagrywania. Miałam wtedy możliwość rejestrowania swego głosu. Myślę, że już od dawna się przyzwyczajałam do tego, że będę śpiewać. Pierwsze utwory jakie słyszałam w domu to był Presley, Whitney Houston, Michael Jackson, od siostry przyszło zamiłowanie do Celine Dion, a z drugiej strony były szanty. Miłość do jazzu wywiązała się od współpracy z chórem..."

Audycja wyjątkowo w sobotę, 1 kwietnia o godz. 17.05
Polskie Radio PiK - Zwierzenia przy muzyce - Krystyna Durys
Ostatnio występowała Pani na bardzo prestiżowym – Java Jazz Festival w Dżakarcie.
- Myślę, że to był bardzo udany występ. Polska jest dla Indonezyjczyków dość odległym i egzotycznym krajem, samo hasło, że jesteśmy z tak daleka spowodowało ogromne zainteresowanie. Jestem bardzo zadowolona z frekwencji na moich dwóch koncertach. Występy z Ron King Big-band przyciągały publiczność przez osobę samego Rona, który jest jednym z najlepszych amerykańskich trębaczy.

Śpiewała tam Pani repertuar ze swojej debiutanckiej płyty, czyli standardy?
- Tak, tak, trzymam się mojego ukochanego repertuaru, chociaż doszło tam kilka nowych utworów, których na płycie nie ma.
Krystyna Durys. Fot. nadesłane
Krystyna Durys. Fot. nadesłane
Skąd się wzięła u Pani miłość do jazzu?
- To się narodziło ponad dziesięć lat temu, od przypadkowych spotkań z jazzowymi muzykami z Wybrzeża. Zaczęło się od gitarzysty jazzowego, z którym współpracowałam, potem chciałam śpiewać z pianistą, aż wreszcie zamarzyło mi się śpiewać z większym składem. Poznałam wspaniałych muzyków z "Riverboat Ramblers Swing Orchestra" . Do nagrania płyty nawet nasz zespół się jeszcze trochę rozrósł.

A skąd w ogóle zamiłowanie do muzyki? Ktoś z rodziny był, bądź jest muzykiem?
- Połowa rodziny tak, któryś z pradziadków pracował w filharmonii jako pierwszy trębacz, później mama zapalona muzycznie grała na harmonii i mandolinie i bardzo lubiła przebywać na scenie. Chyba mam to po niej - te ciągoty mocne, żeby dawać publiczności siebie dużo.

Pamięta Pani ten pierwszy raz kiedy trzymała Pani w ręku mikrofon?
- To chyba było kiedy miałam sześć – siedem lat. Moja siostra mieszkała w Berlinie i przywiozła mi magnetofon z mikrofonem do nagrywania. Miałam wtedy możliwość rejestrowania swego głosu. Myślę, że już od dawna się przyzwyczajałam do tego, że będę śpiewać. Pierwsze utwory jakie słyszałam w domu to był Presley, Whitney Houston, Michael Jackson, od siostry przyszło zamiłowanie do Celine Dion, a z drugiej strony były szanty. Natomiast w domu był nacisk na ogólny rozwój – nie tylko muzyka, ale taniec i plastyka. Miłość do jazzu wywiązała się od współpracy z chórem. Moja dyrygentka wybierała tak różnorodny repertuar, że zaglądaliśmy też do piosenek z Kabaretu Starszych Panów. Stamtąd już był tylko krok do zainteresowania polskimi przebojami przedwojennymi. Zrozumiałam wtedy, że chcę być solistką. Zaczęłam od duetu z fortepianem.

W którym momencie stwierdziła Pani, że to nie tylko przygoda, ale i pomysł na życie?
- Chyba już podczas śpiewania z gitarzystą. Ja wtedy byłam jeszcze na studiach, studiowałam biologię i w moim życiu był ciągły rozdźwięk. Miałam dwie drogi i nie wiedziałam którą wybrać. Miałam mętlik w głowie i przychodziły chwile zwątpienia, ale było tyle zapału i samozaparcia, żeby się rozwijać i starać, żeby to był sposób na życie.

A rodzina co na to mówiła?
- Ja jestem ogromną indywidualistką. Mama była moim wyznacznikiem – patrzyłam i słuchałam co powie. Mama jest doktorem fizyki i musiałam ją przekonać, że dam radę. To nie było proste, ale dziś uważam, że to dobrze. Nie można ciągle spoczywać na laurach.

I nie żałuje Pani tego kroku, że w pewnym momencie podjęła Pani decyzję i porzuciła biologię na rzecz śpiewania.
- Studia skończyłam, ale decyzja była jednoznaczna. Bardzo cenię sobie wszystkie moje znajomości zawarte na studiach, zresztą moi przyjaciele mnie bardzo wspierali w tym co robiłam.
Krystyna Duras. Fot. nadesłane
Krystyna Duras. Fot. nadesłane
I mamy wrzesień ubiegłego roku na moim biurku wylądowała Pani płyta – jakież było moje zdziwienie, że mamy nową perełkę wokalną. Jak wyglądało te nagrania.
- Proces powstawania płyty zaczął się od zlecenia aranżacji. Same nagrania trwały cztery miesiące. Nagrywałam z samą paletą gwiazd z Trójmiasta, a do tego zaprosiłam gości specjalnych – Włodzimierza Nahornego, który wykłada na Akademii Muzycznej w Gdańsku, Przemka Dyakowskiego – legendę saksofonu. Kiedy do niego zadzwoniłam powiedział "Całe życie czekałem, żeby zagrać na Twojej płycie". Do tego zagrali jeszcze Wojciech Staroniewicz – solo na saksofonie w jednym utworze i Robert Majewski na trąbce, który dogrywał swoją improwizację w warszawskim studiu.

Zobacz także

2020-02-21, godz. 10:17 Piotr Salaber Pianista, kompozytor, profesor Akademii Muzycznej w Bydgoszczy „Miałem cudownych profesorów, wspaniałych ludzi spotkałem na tej mojej zawodowej drodze, teraz ... » więcej 2020-02-14, godz. 09:41 Ewa Uryga Piosenkarka i wokalistka jazzowo-soulowa, nagradzana na wielu festiwalach i konkursach muzycznych. Niedawno wydała płytę winylową z repertuarem Mahalii Jackso ... » więcej 2020-02-08, godz. 19:33 Mariusz Smolij Polski dyrygent, od blisko 30 lat mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Do niedawna dyrektor artystyczny Toruńskiej Orkiestry Symfonicznej. Dyrygent pracujący ... » więcej 2020-01-30, godz. 18:04 Dagmara Gregorowicz Jedna z dwóch frontmanek zespołu Dagadana„Dla każdego muzyka to jest niesamowita inspiracja i podróż w nieznane, kiedy może spełniać się w różnych gatunkach m ... » więcej 2020-01-24, godz. 10:23 Tadeusz Woźniak i Jolanta Majchrzak–Woźniak „Staramy się, żeby nie było nudno, bo na dzisiejsze czasy taki występ, że przyjdzie sobie facecik, usiądzie z gitarą i będzie „mamrolił” przez 2 godziny to ju ... » więcej 2020-01-17, godz. 11:03 Bartek Królik Muzyk, wokalista, który wiosną wyda swoją autorską płytę - „Pan od muzyki”.„Oczywiście mogłem już dużo wcześniej nagrać coś swojego, ale do tej pory jakby coś ... » więcej 2020-01-10, godz. 10:31 Mariusz Napierała Scenograf, dyrektor Teatru Kameralnego – nowej bydgoskiej instytucji kultury, po latach odbudowywanej, a zarazem instytucji, która już w tym roku kalendarzowy ... » więcej 2020-01-03, godz. 11:37 Agata Steczkowska Najstarsza z dziewięciorga rodzeństwa utalentowanej rodziny Steczkowskich. Od lat prowadzi chóry profesjonalne, dziecięce i ostatnio rodzinne.„W tym roku przy ... » więcej 2019-12-27, godz. 10:36 Sebastian Gonciarz Reżyser widowisk muzycznych i koncertów. Na stałe związany z Teatrem Roma. Od 10 lat reżyseruje spektakle sylwestrowo-noworoczne w Operze Nova w Bydgoszczy. „ ... » więcej 2019-12-21, godz. 10:52 Wojciech Jazdon Urzędnik i podróżnik„Zbudowałem taki swój trójkąt szczęścia. Na wierzchołku (...) jest rodzina, bo to dla mnie bardzo ważne, a na dwóch dolnych bokach właśnie ... » więcej
12345