Czwartek, 20 czerwca 2019 r.   Imieniny: Diny, Bogny, Florentyny
Polskie Radio PiK » Zwierzenia przy muzyce » Archiwum audycji
2014-07-02, 15:44 Magda Jasińska

Piotr Kuźniar i Krzysztof Jasica

Krzysztof Jasica i Piotr Kuźniar. Fot. Piotr Kaja-Archiwum: SelmaExpeditions.com
Krzysztof Jasica i Piotr Kuźniar. Fot. Piotr Kaja-Archiwum: SelmaExpeditions.com
Żeglarze, współwłaściciele jachtu "Selma Expeditions", pomysłodawcy wyprawy pod hasłem: Selma – Antarktyda – Wytrwałość.

"Po morzu przewijaliśmy się od czasu kiedy spotkaliśmy się przy skrobaniu jachtu. Popłynęliśmy na Wyspy Owcze i wtedy się zaprzyjaźniliśmy. Popłynęliśmy na rejs dookoła Ameryki Południowej i z Ushuaya do Antarktydy. Marzyło się nam, by dopłynąć tak daleko jak kiedyś "Gedania". Rok był wtedy bardzo lodowy i się nie udało. Jednak od tego czasu mocno zachorowaliśmy na Antarktydę..."

Środa, 2 lipca - godz.18.10
Polskie Radio PiK - Zwierzenia przy muzyce - kpt. Piotr Kuźniar i Krzysztof Jasica
Podobno Panowie świetnie się dopełniacie podczas rejsów. A wszystko zaczęło się w AZS Wrocław?
Krzysztof Jasica - Spotkaliśmy się z Piotrem w Jacht klub AZS Wrocław. To było miejsce gdzie spotkaliśmy się przy morskich jachtach, wówczas tam były one przez zimę przygotowywane do kolejnego sezonu. To był rok 1998.

Przez kolejne lata równolegle pracowaliście, ale i spełnialiście swoje morskie marzenia. Pan Piotr Kuźniar - biolog z wykształcenia, miał swoją drukarnię?
Piotr Kuźniar - No tak, kiedy skończyłem studia, a było to w momencie istotnej przemiany ekonomicznej nie było pracy dla biologów i razem z Małgosią (Wojtaczka), która też jest biologiem założyliśmy drukarnię. Byliśmy młodzi i beztroscy i pomyśleliśmy, że rozkręcimy drukarnię i przez kilka lat zarobimy może na jacht. W drukarni zeszło nam jakieś 15 lat.

A Pan Krzysztof – jak sam Pan pisze o sobie: inżynier – mechanik, jest radiowcem z doświadczenia, ale część bydgoskich radiowców ze stacji komercyjnych pamięta Pana.
K.J. - Bardzo mi miło, rzeczywiście po studiach pracowałem w radiach komercyjnych, budowałem nowe stacje. Zajmowałem się techniką radiową. To była piękna przygoda i pasja porównywalna do żeglarstwa. Radio to takie moje marzenie życia, które się spełniło, a teraz przyszedł czas na żeglarstwo.
"Selma Expeditions" w drodze na Horn. Fot. Piotr Kaja-Archiwum: SelmaExpeditions.com
"Selma Expeditions" w drodze na Horn. Fot. Piotr Kaja-Archiwum: SelmaExpeditions.com
W którym momencie stwierdziliście, że nie da się dzielić życia na pracę zawodową i żeglarstwo?
P.K. - Z Krzychem, po morzu przewijaliśmy się już od czasu kiedy spotkaliśmy się przy tym skrobaniu jachtu. Popłynęliśmy na Wyspy Owcze, to był super rejs i wtedy się zaprzyjaźniliśmy. Aż wreszcie popłynęliśmy na kolejny klubowy rejs z Wrocławia "Panoramą" dookoła Ameryki Południowej, i z Ushuaia do Antarktydy. Bardzo nam się marzyło, aby dopłynąć tak daleko jak kiedyś "Gedania", ale rok był wtedy bardzo lodowy i się nie udało. Jednak od tego czasu mocno zachorowaliśmy na Antarktydę.

K.J. - W tamtym rejonie nie można jachtu wyczarterować, trzeba mieć swój dobry, sprawdzony, bo inaczej szkoda tam się w ogóle pojawiać.

P.K. - Jakoś tak wszystko się złożyło, mnie z Małgosią zmęczyła już ta praca w drukarni. Chcieliśmy zmienić swój tryb życia, żeby było ciekawsze i fajniejsze. Skończyliśmy z naszymi dawnymi zajęciami – kupiliśmy "Selmę" i jakoś się to dalej potoczyło.

Na pewno były takie momenty kiedy myśleliście: po co mi to było, więcej nie wypływam.
P.K. - Może nie aż tak, ale czasami się myślało, żeby ten sztorm się wreszcie skończył.

K.J. - Albo w stoczni, kiedy roboty jest huk, już łzy z oczu lecą i myśli się - "a na co mi to było". Na szczęście są to krótkie chwile słabości.
Kapitan jachtu "Selma Expeditions", Piotr Kuźniar z logotypem Bydgoszczy. Fot. Piotr Kaja-Archiwum: SelmaExpeditions.com
Kapitan jachtu "Selma Expeditions", Piotr Kuźniar z logotypem Bydgoszczy. Fot. Piotr Kaja-Archiwum: SelmaExpeditions.com
Dlaczego wybraliście najzimniejsze Morze Rossa?
P.K. - To marzenia z czasów szkolnych, a poza tym ile legend stamtąd Shackleton, Amundsen, no i tak naprawdę jest to kolejny kawałek Antarktydy, którego nie znamy. Tam jest to miejsce oceanu, które wciska się najdalej na południe, no i tak nas trochę wabi, żeby tam dopłynąć, bo nikogo tam jeszcze nie było.
K.J. - To są takie symbole, o których śnimy i paru dotknęliśmy, ale tego jeszcze nie.

Ale trzeba się wpasować w ten krótki czas wolny od lodu.
P.K. - To morze generalnie przez większość czasu jest zamarznięte, jedynie przez dwa i pół miesiąca jest żeglowne i trzeba tam szybko wskoczyć, kiedy mamy przestrzeń wolną od lodu, żeby popłynąć dalej, ale też trzeba szybko uciec, żeby tam nie zostać.
K.J. - W marcu trzeba wrócić, żeby nie zostać tam na zimę.

I to według Panów nie są sporty ekstremalne?
P.K. - (śmiech) Jakoś trudno o sobie tak myśleć.
K.J. - to jest kwestia definicji.

Wcześniej macie regaty – osławione Sydney – Hobart.
P.K. - Jakiś czas temu zrobiliśmy wszystkie dane pomiarowe, teraz czekamy na przysłanie certyfikatu. Jak już będziemy mieli potwierdzenie startu dopasujemy załogę.

To zupełnie inne żeglowanie, trzeba tu lubić ściganie.
K.J. - Chyba każdy chłopiec ma w sobie duszę "ściganta". To będą 70. regaty, a nam się to znakomicie wpasowało w cały plan wyprawy. Chcemy zaznaczyć swoją obecność na tych regatach. To są nowe doświadczenia, które nam się przydadzą w trudnych warunkach wyprawy.

A teraz wyprawiacie się w Alpy?
P.K. - W Alpach chcemy się nauczyć pochodzić po lodowcach, trochę powpadać do szczelin i się z nich wydostać. Myślę, że jeśli uda nam się już tak daleko na południe wypłynąć, to trudno podziwiać ten ląd tylko z pokładu jachtu.
Kapitan Kuźniar "Selma Expeditions" dopływa do Przylądka Horn. Fot. Piotr Kaja-Archiwum: SelmaExpeditions.com
Kapitan Kuźniar "Selma Expeditions" dopływa do Przylądka Horn. Fot. Piotr Kaja-Archiwum: SelmaExpeditions.com
Piotr Kuźniar – kapitan jachtowy, żegluje od 1978 roku. Dowódca jachtu s/y "Selma Expeditions", laureat wyróżnienia honorowego ostatniego konkursu Rejs Roku 2013 i laureat drugiego miejsca finału rankingu magazynu "Wiatr" - "Żeglarz roku".

Krzysztof Jasica – kapitan jachtowy, z zawodu inżynier mechanik, z zamiłowania radiowiec i żeglarz.
Pocztówka z wyprawy "Selma Expeditions"
Pocztówka z wyprawy "Selma Expeditions"

Zobacz także

2019-06-07, godz. 13:12 Wojtek Mazolewski i John Porter Nowy – nienowy duet artystyczny „Dla nas w ogóle świat muzyki jest przestrzenią totalnej wolności, gdzie się wszystko może zdarzyć. Tym samym grając, nawet c ... » więcej 2019-06-01, godz. 00:00 Katarzyna Wodecka - Stubbs Młodsza córka Zbigniewa Wodeckiego, z którą spotykamy się w drugą rocznicę śmierci jej ojca - wyjątkowego artysty. "Zawsze uważałam, że tata był absolutnie ... » więcej 2019-05-25, godz. 14:25 Jan Kanty Pawluśkiewicz Kompozytor legendarnych piosenek, ale i muzyki filmowej czy utworów symfonicznych „Myśmy wtedy robili te piosenki, bo współczesne nam się nie podobały, a wię ... » więcej 2019-05-17, godz. 11:16 Magdalena Witkiewicz Pisarka, niedawno ukazała się jej kolejna książka „Jeszcze się kiedyś spotkamy” „Tak naprawdę chciałam napisać o tęsknocie, o wielkiej tęsknocie, która miała ... » więcej 2019-05-10, godz. 14:10 Bartosz Żurowski Dramatopisarz, scenarzysta, reżyser „Na początku swojej drogi naoglądałem się za dużo amerykańskich filmów, w których przystojni, młodzi mężczyźni, którymi n ... » więcej 2019-05-05, godz. 21:43 Olga Bończyk Aktorka, wokalistka, niedawno ukazał się jej nowy singiel „Więcej niż kochanek”. „Skoro już mam ponad 50 lat, to mogę sobie pozwolić na takie teksty – dojrza ... » więcej 2019-04-27, godz. 12:06 Piotr Wajrak Dyrygent, szef muzyczny „Strasznego dworu” Stanisława Moniuszki - najnowszej premiery w Operze Nova w Bydgoszczy. „Mam okazję przekonać się o prawdziwości sł ... » więcej 2019-04-19, godz. 18:57 Andrzej Grabowski Aktor, artysta kabaretowy. Opowiada o swojej najnowszej płycie „Pechy i Peszki”. „ To, co śpiewam to są po prostu piosenki wykonywane takim ochrypłym głosem ... » więcej 2019-04-12, godz. 20:42 Sławek Michorzewski Pisarz, autor komedii kryminalnych, sensacyjnych. Niedawno ukazała się jego najnowsza książka „Miliarder”. Jest niespokojną duszą – maluje obrazy i podróżuje ... » więcej 2019-04-05, godz. 18:54 Eryk Kulm Perkusista jazzowy, który opowiada o niedawno wydanej płycie „Private Things”. „Zawsze interesowała mnie muzyka pełna życia, energii - koniecznie swingująca, ... » więcej
12345