Na inauguracji podziwialiśmy znakomitą Aleksandrę Kurzak, finał był równie spektakularny: zabrzmiały utwory m.in. Pink Floyd, Erica Claptona, Led Zeppelin, The Rolling Stones, Janis Joplin, Breakoutu i Budki Suflera.
Finał łączył dwa światy muzyczne - symfoniczny i rockowy, które brzmiały niczym nowy, niezwykle interesujący gatunek. Wystąpiła orkiestra symfoniczna Filharmonii Pomorskiej pod dyrekcją Daniela Nosewicza i filharmoniczny chór dziecięcy, a także zaproszeni soliści: Marek Piekarczyk, Mateusz Ziółko, Kuba Jurzyk i Gabriela Morawska, która wcieliła się w postać Janis Joplin. Wszystko w dźwięku immersyjnym.
- System immersyjny jest rzeczywiście zupełnie nową jakością w realizacji dźwięku. Uzyskujemy świetne brzmienie, niuanse są wydobyte. To od dekad jest wpisane w historię muzyki, by pop, rock, jazz czy też klasykę przenosić na język symfoniczny lub dodawać orkiestrę symfoniczną do utworów. Staram się to robić, mam nadzieję, że się podoba. To pasjonujące! Mam wielką radość, pisząc takie aranżacje - mówi Daniel Nosewicz, aranżer.
Więcej w relacji Magdy Jasińskiej - poniżej.