Tu się nie płacze
Czy muzyka może zabijać? Czy najszlachetniejsza z Muz może nieść śmierć? Dlaczego Beethoven był ulubionym kompozytorem Hitlera? Dlaczego w obozach torturowano i zabijano ludzi w rytmie marsza?
On był bydgoszczaninem, ona lwowianką. On uczył gry na altówce i komponował, ona skończyła konserwatorium i grała na skrzypcach. Nigdy się nie poznali, a mimo to ich losy splotła muzyka w nieludzkim czasie i w nieludzkim miejscu. Ona grała w orkiestrze obozowej w Birkenau, on w lagerkapeli w Auschwitz.
On był bydgoszczaninem, ona lwowianką. On uczył gry na altówce i komponował, ona skończyła konserwatorium i grała na skrzypcach. Nigdy się nie poznali, a mimo to ich losy splotła muzyka w nieludzkim czasie i w nieludzkim miejscu. Ona grała w orkiestrze obozowej w Birkenau, on w lagerkapeli w Auschwitz.
Józef Kropiński i Helena Dunicz-Niwińska to bohaterowie audiodokumentu Żanety Walentyn i Michała Słobodziana pt. „Tu się nie płacze”.
Obydwoje kochali muzykę - tę samą, którą wielu więźniów porównywało do cyklonu B, bo to w jej rytmie musieli maszerować wracając zmęczeni niemal do nieprzytomności z pracy, nierzadko wlokąc na ramionach umierających kolegów.
Muzyka, która towarzyszyła idącym do komór gazowych kilkuletnim przerażonym dzieciom i ich zrozpaczonym rodzicom paradoksalnie ratowała życie grających ją ludzi. Bywało, że muzyk musiał grać nawet wtedy, gdy obok w kolejce do krematorium szła jego żona, matka, jej mąż lub brat. Nie wolno było przerywać, nie wolno było płakać.
Praca nad audiodokumentem trwała niemal rok. Sesje studyjne przy jego tworzeniu trwały czasem wiele godzin. Muzyka powstawała na bieżąco. Ważna dla całości wokaliza nagrywana była w… szafie tak, by osiągnąć maksymalnie czysty dźwięk.
Obydwoje kochali muzykę - tę samą, którą wielu więźniów porównywało do cyklonu B, bo to w jej rytmie musieli maszerować wracając zmęczeni niemal do nieprzytomności z pracy, nierzadko wlokąc na ramionach umierających kolegów.
Muzyka, która towarzyszyła idącym do komór gazowych kilkuletnim przerażonym dzieciom i ich zrozpaczonym rodzicom paradoksalnie ratowała życie grających ją ludzi. Bywało, że muzyk musiał grać nawet wtedy, gdy obok w kolejce do krematorium szła jego żona, matka, jej mąż lub brat. Nie wolno było przerywać, nie wolno było płakać.
Praca nad audiodokumentem trwała niemal rok. Sesje studyjne przy jego tworzeniu trwały czasem wiele godzin. Muzyka powstawała na bieżąco. Ważna dla całości wokaliza nagrywana była w… szafie tak, by osiągnąć maksymalnie czysty dźwięk.
Muzykę do słuchowiska skomponowali Kamil Bździan i Dorota Demidowicz. Wykorzystano w nim także utwory Józefa Kropińskiego. Reżyserem jest Waldemar Modestowicz, realizacją dźwiękową zajął się Maciej Kubera - obaj z Teatru Polskiego Radia.
W rolach głównych występują: Anna Seniuk w roli Heleny Dunicz-Niwińskiej i Przemysław Bluszcz jako Józef Kropiński. W słuchowisku wzięli udział również: Anna Grycewicz, Leon Charewicz, Mateusz Rusin i Przemysław Wyszyński.
W rolach głównych występują: Anna Seniuk w roli Heleny Dunicz-Niwińskiej i Przemysław Bluszcz jako Józef Kropiński. W słuchowisku wzięli udział również: Anna Grycewicz, Leon Charewicz, Mateusz Rusin i Przemysław Wyszyński.
Nagrania do audiodokumentu pt. „Tu się nie płacze” powstawały na terenie obozu Auschwitz, w Teatrze Polskiego Radia, w studiu Polskiego Radia PiK, w bydgoskiej Akademii Muzycznej, a także w przestrzeni miejskiej Bydgoszczy. Wykorzystaliśmy także materiały z naszego radiowego archiwum - o swoich obozowych doświadczeniach opowiedzieli Anna Jachnina, po wojnie przez lata związana z naszą rozgłośnią, znawczyni folkloru i dokumentalistka, a także więzień Auschwitz Leszek Zabielski.
W audiodokumencie „Tu się nie płacze” wykorzystano fragmenty wspomnień Waldemara Kropińskiego oraz fragmenty książek:
- „Drogi mojego życia. Wspomnienia skrzypaczki z Birkenau” Heleny Dunicz-Niwińskiej. Wydawca Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Rok 2015
- „Gry Oświęcimskie” Szymona Laksa. Wydawca Państwowe Muzeum Oświęcim-Brzezinka. Rok 1988
- „W cieniu krematorium” Franciszka Stryja. Wydawnictwo Śląsk. Rok 1961
- „Czy to jest człowiek. Rozejm. Pogrążeni i ocaleni” Primo Leviego. Wydawnictwo Czarne. Rok 2024
- „U nas w Auschwitzu” opowiadanie Tadeusza Borowskiego. Pierwsze wydanie rok 1947.
W audiodokumencie „Tu się nie płacze” wykorzystano także fragment kwintetu smyczkowego C-Dur op. 163 Franza Schuberta w wykonaniu Isaaca Sterna, Alexandra Schneidera, Miltona Katimsa, Pablo Casalsa i Paula Tortelier. Wydanie z 1976 roku.