Wojewoda: Szpital zakaźny jednego dnia przyjmuje około 300 pacjentów [rozmowa]
- Ten tydzień będzie bardzo ważny, a nawet kluczowy. Wszystko zależy od ludzi, którzy albo są odpowiedzialni, albo nie. Jedna osoba potencjalnie zarażona może chorobę roznieść na kolejne 20-30-40 osób, te z kolei na kolejne - mówił wojewoda Mikołaj Bogdanowicz w „Rozmowie dnia” w Polskim Radiu PiK.
Michał Jędryka: Jak minął weekend w regionie?
Mikołaj Bogdanowicz: Spokojnie, choć oczywiście zachorowania były. Obecnie mamy w regionie 20 stwierdzonych przypadków koronawirusa. Dwie nowe osoby pochodzą z Bydgoszczy i z Torunia. Ogólnie – choć oczywiście sytuacja dla nas wszystkich jest ciągle nowa i wyjątkowo trudna – to w służbie zdrowia, w szpitalach i społecznie w weekend odbywało się wszystko bez większych zmian.
Jak się czują osoby chore w naszym regionie?
- Jeżeli jest taka możliwość, jest decyzja lekarza i sanepidu, że dana osoba, u której stwierdzono koronawirusa, może zostać w domu, bo się dobrze czuje, to tak się dzieje i takie przypadki w regionie mamy. Ale mieliśmy w minionym tygodniu też takie, że stan zdrowia osoby, która dotąd była w domu pogorszył się i trafiła do szpitala.
Obecnie stan zdrowia wszystkich pacjentów jest dobry, stabilny i nie zagraża ich życiu. Jestem w stałym kontakcie z dyrektorami szpitali, którzy mają na swoich oddziałach chorych z koronawirusem. Poprosiliśmy ich o szybkie informacje, gdyby się stan zdrowia chorych się pogarszał. Na razie takiej sytuacji nie ma, ale nie mamy też sytuacji wyzdrowienia pacjenta. Jak mówi minister Szumowski, potrzeba 14-21 dni, kiedy może dojść do ewentualnego wyleczenia.
W ostatnich dniach rząd podjął decyzję o zwiększeniu kar za kwarantannę. Jak to wygląda w naszym regionie? Mieszkańcy są zdyscyplinowani?
- 3,5 tys. osób jest w tej chwili kontrolowanych przez policję, łącznie to aż 15 tys., do których docierała policja w ostatnich tygodniach. Są osoby – jest ich dość dużo - już wyjęte z kwarantanny przez sanepid, bo np. miały ujemne próbki. Dla przykładu, by pokazać skalę problemu – w ostatni weekend zanotowaliśmy trzy przypadki, które były naruszeniem kwarantanny. Pewnie może być ich więcej, ale wobec tych trzech na pewno będą toczyły się postępowania.
Minister Szumowski przewidywał, że na koniec tygodnia, który minął będzie 1000-1500 zachorowań. Mamy niecałe 700. To daje podstawy do optymizmu, izolacja dobrze działa?
- Na pewno są efekty pozytywne i wysiłki, które wkłada całe społeczeństwo, administracja samorządowa, rządowa, przynoszą efekty. Nie chcę być jednak niepoprawnym optymistą i przestrzegam, że ten tydzień będzie bardzo ważny, a nawet kluczowy. Może dojść do załamania, ale nie musi. Wszystko zależy od ludzi, którzy albo są odpowiedzialni, albo nie. Jedna osoba potencjalnie zarażona może chorobę roznieść na kolejne 20-30-40 osób, te z kolei na kolejne. Słyszałem, że gdzieś w Polsce, osoby, które czuły, że mogą mieć koronawirusa, pojawiały się np. w przychodniach, kontaktowały się z lekarzami, były na korytarzach. Mogły – nawet trochę świadomie, myśląc sobie: „mnie to nie dotyczy”, zarazić wiele osób. Wszystko zależy od ludzi - od nas samych: jaką zastosujemy przezorność, dystans, higienę.
Jaka jest obecnie atmosfera w służbie zdrowia?
- Chciałbym przede wszystkim podziękować wszystkim lekarzom, całemu personelowi medycznemu, który angażuje się przez cały czas, leczy, przyjmuje pacjentów potencjalnie zarażonych, leczy chorych z koronawirusem. Dla przykładu - szpital zakaźny w Bydgoszczy jednego dnia przyjmuje około 300 pacjentów, więc to jest bardzo duży ruch ludzi. Każda z tych osób musi być przebadana, pobrana próbka, stwierdzenie – czy jest podejrzenie, czy nie i decyzja, czy do domu na kwarantannę czy też zostaje na oddziale, bo stan zdrowia tego wymaga.
Służba zdrowia zdaje egzamin, trzeba za to podziękować. Dziś o godz. 15.00 mamy kolejną wideokonferencję z dyrektorami szpitali, będziemy omawiać kolejne wyzwania i priorytety przed nami. Na razie bardzo dziękuję panu dr Rajewskiemu – konsultantowi ds. chorób zakaźnych, bo jego działania, wytyczne, współpraca wprowadzają bardzo dużo ładu i porządku w tej bardzo trudnej sytuacji. (...)
Cała „Rozmowa dnia” - wideo, dźwięk
Zobacz także
Policjanci zarażeni koronawirusem. Czterech z komisariatu Bydgoszcz-Błonie
2020-04-14, 14:02Koronawirus utrudnia służbę kujawsko-pomorskim policjantom. U pięciu z nich wykryto zakażenie, 19 przebywa na obowiązkowej kwarantannie. Czytaj dalej »
28 osób w stanie ciężkim w szpitalach w regionie. Gdzie i ilu chorych na Covid-19
2020-04-14, 13:16Najwięcej osób z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem z regionu przebywa obecnie w jednoimiennym szpitalu zakaźnym w Grudziądzu - informuje Urząd Wojewódzki. Tam też najwięcej chorych jest w stanie ciężkim. Czytaj dalej »
U 50 osób ze szpitala miejskiego w Toruniu potwierdzono zakażenie koronawirusem
2020-04-14, 12:29Zakażenie koronawirusem potwierdzono u 33 osób z personelu i 17 pacjentów szpitala miejskiego w Toruniu. Dodatnich okazało się 50 z 619 testów. Lecznica czeka jeszcze na wynik 60 próbek. Czytaj dalej »
Szpital w Grudziądzu: zmarł 75-letni mężczyzna zakażony koronawirusem
2020-04-14, 11:00W szpitalu jednoimiennym zakaźnym w Grudziądzu zmarł 75-letni mężczyzna zakażony koronawirusem. Łącznie w województwie kujawsko-pomorskim na COVID-19 zmarło dotychczas osiem osób. Czytaj dalej »
Oferty dla firm i poszukujących zarobku. Akcja #JestPraca już trwa
2020-04-14, 08:53Akcję #JestPraca uruchomiła Bydgoska Agencja Rozwoju Regionalnego wraz z lokalnymi przedsiębiorcami. Czytaj dalej »
Ważne telefony
Szpitale zakaźne w Kujawsko-Pomorskiem
- Bydgoszcz, Wojewódzki Szpital Obserwacyjno-Zakaźny im. Tadeusza Browicza, ul. Św. Floriana 12, (52) 325 56 34, (52)325 56 03
- Grudziądz, Regionalny Szpital Specjalistyczny im. dra Władysława Biegańskiego, ul. L. Rydygiera 15-17, (56) 641 44 44
- Toruń, Wojewódzki Szpital Zespolony im. Ludwika Rydygiera, ul. Krasińskiego 4/4a, (56) 679 55 27
- Świecie, NZOZ „Nowy Szpital Sp. z o.o.” Prowadzony przez Nowy Szpital Sp. z o.o., ul. Wojska Polskiego 126, (51) 240 16 32
Infolinia NFZ w sprawie koronawirusa: tel. 800 190 590