Węgry. Zwycięstwo opozycyjnej partii Tisza kończy 16-letnią epokę rządów premiera Viktora Orbana
Ugrupowanie Petera Magyara - według wyników obliczonych na podstawie niemal 99 proc. podliczonych głosów - może liczyć na 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie.
Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem premiera Viktora Orbana otrzymała w nich 55 mandatów. Do parlamentu wejdzie też skrajna prawica – Mi Hazank - która może liczyć na 6 miejsc.
Wynik Tiszy daje jej większość niezbędną do zmiany konstytucji oraz ustaw przyjętych przez rząd Orbana w ciągu ostatnich 16 lat jego nieprzerwanych rządów.
Viktor Orban pogratulował już zwycięstwa swojemu rywalowi. Gratulacje Magyarowi złożyli też m.in. premier Polski Donald Tusk, premier Portugalii Luis Montenegro, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, premier Włoch Giorgia Meloni oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
W przemówieniu do tysięcy zgromadzonych nad Dunajem zwolenników Tiszy Magyar zaznaczył, że „żadna inna partia nie otrzymała dotąd tak silnego mandatu, jak TISZA”.
- Odzyskaliśmy nasze państwo, uwolniliśmy je. Tisza nie tylko wygrała, ale będzie mieć większość konstytucyjną dwóch trzecich. Mandat ten pozwoli nam przeprowadzić łatwą i pokojową transformację. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie oddane na nas głosy - powiedział Magyar.
Lider Tiszy wezwał prezydenta Węgier i szefów instytucji publicznych mianowanych przez parlament za rządów premiera Orbana do opuszczenia stanowisk dobrowolnie. - W innym przypadku sami was zwolnimy. Ten reżim się skończył - zaznaczył Magyar.
Odnosząc się do polityki zagranicznej, podkreślił, że Węgry „ponownie będą silnym i pewnym sojusznikiem Unii Europejskiej i NATO”.
Potwierdził wcześniej zapowiadany zamiar udania się w pierwszą zagraniczną podróż w charakterze premiera do Warszawy, by „odbudować tysiącletnią przyjaźń polsko-węgierską”. - Potem udam się do Wiednia, a następnie do Brukseli, by przywieźć unijne fundusze, które należą się Węgrom - oświadczył.
Zwycięstwo opozycji świętowały na ulicach Budapesztu dziesiątki tysięcy osób. Miasto wypełniły dźwięki klaksonów, brawa, antyrządowe hasła i głośne wybuchy radości. Wiele osób w zwycięskim geście unosiło zrywane ze słupów i ścian plakaty Tiszy lub deptało materiały wyborcze Fideszu. Z okien mieszkań i samochodów powiewały węgierskie flagi, a obcy ludzie gratulowali sobie zwycięstwa opozycji.
W niedzielnych wyborach parlamentarnych odnotowano rekordową frekwencję - według najnowszych danych NVI zagłosowało w nich prawie 80 proc. wyborców, czyli niemal 6 mln osób.
Zobacz także
Islandia wybierze nowy parlament
2013-04-26, 18:36Na Islandii odbędą się w sobotę wybory parlamentarne, w których faworytami są dwie partie przeciwne wejściu kraju do Unii Europejskiej. Czytaj dalej »
Poseł Piecha wygrał wybory do Senatu
2013-04-22, 08:22Dotychczasowy poseł Bolesław Piecha z PiS zwyciężył w niedzielnych wyborach uzupełniających do Senatu w okręgu rybnickim; pokonał siedmiu innych kandydatów. Piecha obejmie mandat po zmarłym w styczniu senatorze Antonim Motyczce… Czytaj dalej »
Minister Cyfryzacji do Parlamentu Europejskiego
2013-04-12, 08:53Minister administracji i cyfryzacji Michał Boni powiedział piątek, że rozważa kandydowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się w 2014 r. Czytaj dalej »
"Wyzwania współczesnego prawa wyborczego"
2013-03-15, 17:29Naukowcy oraz specjaliści zajmujący się tematyką wyborów spotkali się dziś w Toruniu na konferencji 'Wyzwania współczesnego prawa wyborczego'. Rozmowy dotyczyły m.in. konieczności usprawnienia procedur wyborczych oraz wątpliwości… Czytaj dalej »