Wybory - kampania wyborcza

Rozmowa Dnia

Honorata Galczewska: Sadzimy nowe drzewa i kreujemy ekosystem na kolejne 100 lat

2026-03-27
Honorata Galczewska/fot. Tomasz Bielicki/Archiwum

Honorata Galczewska/fot. Tomasz Bielicki/Archiwum

PR PiK - Rozmowa Dnia - Honorata Galczewska

- Leśnicy z regionu rozpoczęli wiosenne nasadzenia. Obejmą 3900 hektarów. Posadzą m.in. sosny, buki i dęby - w sumie kilkadziesiąt milionów drzew - mówiła w „Rozmowie Dnia” PR PiK Honorata Galczewska, rzeczniczka prasowa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu.

- Tylko w naszym regionie w tym roku posadzimy ponad 26 milionów nowych drzew. Wśród nich dominujące będą iglaste – 15,5 miliona, ale także liściaste – 10,5 miliona – mówiła Honorata Galczewska. - Wśród iglastych dominuje sosna, ale jest też modrzew i świerk. Liściaste to dęby, buki, lipy, jawory. Są też domieszki biocenotyczne, czyli perełki, które dosadzimy. Dla nas leśników to jest szczególnie wyjątkowy czas - nie tylko dlatego, że lubimy sadzić lasy, ale też dlatego, że mamy możliwość kreowania ekosystemu leśnego w danym miejscu na nowo, na następne co najmniej 100 lat i dopasowanie go do zmieniających się warunków.

Do sadzenia lasów może dołączyć każdy. Informacje o społecznych akcjach można znaleźć na stronach internetowych nadleśnictw i w mediach społecznościowych. (...)

Niezależnie od tego, gdzie zdarzył się wypadek, Pierwszy ratownik ma przybiec z pomocą

2026-03-26
Marcin Fleischer/Fot. nadesłane

Marcin Fleischer/Fot. nadesłane

„Rozmowa Dnia” Marcinem Fleischerem

Kto może zostać Pierwszym ratownikiem? Jak działa nowa aplikacja, służąca wzywaniu pomocy? Kto i w jaki sposób powinien być szkolony? O tym w „Rozmowie Dnia” Polskiego Radia PiK, Maciej Wilkowski rozmawiał z Marcinem Fleischerem, krajowym koordynatorem programu „Pierwszy Ratownik”.

- Aplikacja „Pierwszy Ratownik” jest wzorowana na systemie Community First Responder, który działa w wielu krajach świata z powodzeniem. Polega to na tym, żeby skrócić czas oczekiwania na udzielenie pierwszej pomocy - nieważne, czy jest się na wsi, czy w mieście, na szlaku, w górach, czy w nad wodą. Osoba pełniąca rolę Pierwszego ratownika przybiegnie po to, żeby udzielić pierwszej pomocy - wyjaśnia Marcin Fleischer.

Żeby uzyskać taką pomoc, wystarczy wcisnąć odpowiedni przycisk w aplikacji zainstalowanej w telefonie.

Jeżeli rolę Pierwszego ratownika pełni strażak OSP, otrzymuje informację o zdarzeniu poprzez syrenę czy przez różne systemy. Biegnie do remizy, ubiera się i wyjeżdża na miejsce zdarzenia. Pierwszym ratownikiem może zostać jednak właściwie każdy, kto jest dorosły i ukończył co najmniej kurs pierwszej pomocy. - Taka osoba może się zarejestrować poprzez stronę www.pierwszyratownik.pl. Do tego konieczne jest potwierdzenie uprawnienia, czyli dołączenie skanu dyplomu ukończenia kursu pierwszej pomocy - uściśla Marcin Fleischer.

Strategia mieszkaniowa rządu. Prof. Ewa Siemińska: Trzeba skupić się na istniejących zasobach

2026-03-25
Prof. Ewa Siemińska/fot. Zdzisław Nawrat

Prof. Ewa Siemińska/fot. Zdzisław Nawrat

PR PiK Rozmowa Dnia - prof. Ewa Siemińska

Prof. Ewa Siemińska z Katedry Inwestycji i Nieruchomości Wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania UMK w Toruniu była gościem środowej (25 marca) „Rozmowy Dnia”. Tematem była budowa nowych lokali, remonty i termomodernizacja istniejącego zasobu.

Są to elementy ogłoszonej niedawno strategii mieszkaniowej rządu. W najbliższych latach ma się zwiększyć liczba mieszkań społecznych i komunalnych. Jak planowane zmiany ocenia gość Polskiego Radia PiK? - To dobry kierunek, pytanie, czy plany uda się zrealizować - powiedziała prof. Ewa Siemińska. - Eksperci mocno podkreślają, że przede wszystkim powinniśmy się wręcz skoncentrować na istniejących zasobach, a nie budować kolejne bloki mieszkalne - dodała.

Nie tylko budowa nowych, ale też remont starych to sposób rządu na walkę z brakiem mieszkań na rynku. Gość „Rozmowy Dnia” podkreśla, że obecnie dużym problemem są koszty utrzymania mieszkań, w tym ogrzewania. - Mamy stare zasoby i pustostany - to jest problem niechcianych mieszkań, które tylko generują koszty utrzymania, a nie ma rynku, który byłby zainteresowany takimi takimi lokalami - dodała prof. Ewa Siemińska.

„Do nastolatków nie mam pretensji, ale rodzice dają telefon jako zabawkę dwuletnim dzieciom i młodszym!”

2026-03-24
Dr Agata Żaroń z Wydziału Nauk o Zdrowiu Collegium Medicum UMK/fot. Izabela Langner

Dr Agata Żaroń z Wydziału Nauk o Zdrowiu Collegium Medicum UMK/fot. Izabela Langner

Rozmowa Dnia z dr Agatą Żaroń

Aż 61,5 proc. nastolatków uważa, że spędza przed ekranami zbyt dużo czasu - wynika z pierwszego Ogólnopolskiego Badania Higieny Cyfrowej i Aktywności Fizycznej Młodzieży. Jakie wnioski płyną z wyników tych badań? Adriana Andrzejewska-Kuras pytała o to dr Agatę Żaroń z Wydziału Nauk o Zdrowiu Collegium Medicum UMK w „Rozmowie Dnia”.
Z raportu wynika, że najwięcej nastolatków szacuje, że spędza przed ekranem 4 do 5 godzin dziennie. W weekend to jest jeszcze więcej, bo 5 do 6 godzin.
- To dużo, zważając na to, jak jesteśmy stworzeni, to znaczy - jakich bodźców potrzebujemy i jak bardzo rozmaitych. Zdecydowana dominacja kanału wzrokowego spośród wszystkich dostępnych nam kanałów zmysłowych może być niepokojąca.
To przecież nie jest to zwykły obraz, tylko obraz, który bardzo intensywnie stymuluje. Dobrze, że ci młodzi ludzie mówią o tym, że za dużo używają urządzeń ekranowych - zauważa dr Agata Żaroń.
Ekspertka podkreśla, że zagrożeniem jest wczesna inicjacja ekranowa.
- Do młodych ludzi nie miałabym żadnych pretensji. Inaczej niż do rodziców, którzy wręczają telefon dwuletniemu czy nawet młodszemu dziecku i pozwalają go używać jako zabawki. To jest zjawisko niepokojące z uwagi na wpływ takich urządzeń na mózg - zmieniają sposób funkcjonowania mózgu na bardziej intensywny, łatwiej wtedy o pobudliwość, ale to jest pobudliwość niewyregulowana - dodaje.

Gen. dyw. dr Krzysztof Stańczyk: Zapora na Wiśle we Włocławku pod szczególnym nadzorem WOT

2026-03-23
Gen. dyw. dr Krzysztof Stańczyk Fot. nadesłane

Gen. dyw. dr Krzysztof Stańczyk Fot. nadesłane

PR PiK - „Rozmowa Dnia" z gen. dyw. dr. Krzysztofem Stańczykiem

Czy drony wspierają brygadę WOT-u w naszym regionie? Jakie działania Wojska Obrony Terytorialnej podejmują w okolicach włocławskiej zapory? Czego żołnierze WOT-u nauczyli się od amerykańskiej Gwardii Narodowej? Czy wojskowe szkolenia dla obywateli pokazują słabość, a może siłę naszego społeczeństwa? Między innymi o to w „Rozmowie Dnia” zapytamy gen. dyw. dr. Krzysztofa Stańczyka, dowódcę Wojsk Obrony Terytorialnej. Zaprasza Michał Słobodzian.



Jak przyznał gen. dyw. Krzysztof Stańczyk, żołnierze WOT-u szkolą się na wypadek potencjalnego zagrożenia. Mają do dyspozycji specjalistyczny sprzęt:
- Mamy już trzy kutry do patrolowania Wisły. To jest bardzo ważne z uwagi na obiekt strategiczny, jakim jest tama. Budowla ma szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa i obronności państwa, więc są dedykowane siły do ochrony i obrony tego obiektu.

Wojska Obrony Terytorialnej stawiają także na drony. Jednostki w naszym regionie radzą sobie w tym zakresie znakomicie:
- Śmiem twierdzić, że 8. Kujawsko-Pomorska Brygada jest jedną z lepszych, jeżeli chodzi o odronizację. To właśnie 8. Brygada WOT wykształciła instruktorów, którzy później mogą szkolić innych żołnierzy.

Jak przyznał gość Michała Słobodziana, żołnierze tej formacji są szkoleni także na ewentualność konfliktu zbrojnego:
- Przede wszystkim naszą misją jest wsparcie lokalnej społeczności, ale to są żołnierze i rzeczywiście my uzupełniamy wojska operacyjne, chociażby zabezpieczając ich przemieszczanie się. Jeżeli będzie trzeba walczyć, to również będziemy walczyć. Jeżeli byłaby potrzeba ewentualnego zwalczania sił przeciwnika, użyte zostaną Javeliny - mówił gen. dyw. dr Krzysztof Stańczyk.

Sebastian Chmara: Myślę, że na HMŚ możemy zdobyć nawet cztery medale

2026-03-20
Sebastian Chmara/fot. Tomasz Bielicki

Sebastian Chmara/fot. Tomasz Bielicki

PR PiK Rozmowa Dnia - Sebastian Chmara

Halowe Mistrzostwa Świata w Lekkiej Atletyce rozpoczynają się dzisiaj (20 marca) w Toruniu. To najważniejsza impreza w historii naszego regionu. O medale rywalizować będzie prawie 700 zawodniczek i zawodników z blisko 120 krajów. Są wśród nich reprezentanci naszego województwa. O szansach na biało-czerwone medale, randze mistrzostw i ich organizacji tuż po godz. 8.30 w „Rozmowie Dnia” Polskiego Radia PiK Maciej Wilkowski rozmawiał z Sebastianem Chmarą, prezesem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Gość „Rozmowy Dnia” potwierdza, że region jest w 100 proc. gotowy na organizację Halowych Mistrzostw Świata w Toruniu. Jaką rangę ma ten czempionat? - W związku z tym, że są to mistrzostwa świata, do Torunia przyjeżdżają najlepsi lekkoatleci na świecie, na czele z Armandem Duplantisem (tyczkarz - dop. red.) - mówi prezes PZLA. - Jeśli chodzi o halę to nie ma ważniejszej imprezy lekkoatletycznej - dodaje.

Reprezentacja Polski - kto ma największe szanse na medale?

Kto, jeśli chodzi o reprezentantów Polski, ma największe szanse na medal? - Mamy liderów list światowych, np. Jakub Szymański (płotkarz - dop. red.) - wymienia Sebastian Chmara. - Jest numerem jeden, więc wierzymy, że wygra, albo że będzie przynajmniej na podium. Mamy też zawodników w pierwszych dziesiątkach, jak Paulina Ligarska (wieloboistka - dop. red.), Adrianna Sułek-Schubert (wieloboistka - dop. red.), Maciej Wyderka, Filip Ostrowski (biegacze średniodystansowi - dop. red.), Klaudia Kazimierska (biegaczka na 1500 metrów - dop. red.). Nie zapominajmy o Natalii Bukowieckiej (biegaczka - dop. red.), Marii Żodzik (skoczkini wzwyż - dop. red.) czy Ewie Swobodzie (sprinterka - dop. red.) - dodaje.

Ile medali możemy zdobyć? - Jest sześć, siedem szans, mikst i sztafeta pań ma największe szanse na zdobycie krążka - uważa Sebastian Chmara. - Myślę, że możemy zdobyć nawet cztery medale, ale będę zadowolony z przynajmniej trzech - dodaje prezes PZLA.


Zawodnicy z naszego regionu i ich szanse na sukces

Maciej Wilkowski zapytał gościa „Rozmowy Dnia” o szanse medalowe lekkoatletów z naszego regionu. W tym celu wymieniał poszczególne nazwiska, a Sebastian Chmara krótko odpowiadał, jak duży potencjał w nich widzi. - Klaudia Kazimierska z klubu Vectra Włocławek to czarny koń mistrzostw, Anna Matuszewicz (skoczkini w dal - dop. red.) z MKL-u Toruń, jeżeli skoczy rekord życiowy to będzie bardzo wysoko, Adrianna Sułek-Schubert z Brdy Bydgoszcz, jeśli poradzi sobie ze skokiem wzwyż to zajmie dobrą lokatę, Marika Popowicz-Drapała z Zawiszy Bydgoszcz, jeśli będzie w składzie sztafety, to może mieć medal, a Mateusz Kołodziejski (skoczek wzwyż - dop. red.) z Zawiszy też musi skoczyć swoje, wtedy zajmie wysokie miejsce. Zapomniałem o nim powiedzieć, że też jest bardzo wysoko na listach światowych - przyznaje prezes PZLA.

Dr Krzysztof Osiński: W 1981 roku w Bydgoszczy doszło do kryzysu politycznego, który miał konsekwencje dla historii Polski

2026-03-19
Dr Krzysztof Osiński / Fot. Izabela Langner

Dr Krzysztof Osiński / Fot. Izabela Langner

Rozmowa Dnia PR PiK - dr Krzysztof Osiński

Jakie znaczenie dla współczesnej historii Polski miał Bydgoski Marzec'81? Jakie obchodzona jest jego 45. rocznica? M.in. o tym Maciej Wilkowski rozmawiał z dr. Krzysztofem Osińskim z bydgoskiej Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej.

- W przestrzeni publicznej funkcjonuje wiele nazw. Miałbym taki postulat, aby ujednolicić i używać dla tych wydarzeń tylko jednej z nich - kryzys bydgoski 1981. Pozostałe określenia nie są adekwatne do tego, co tak naprawdę się wówczas wydarzyło - mówi dr Krzysztof Osiński. - Doszło do największego kryzysu politycznego, który miał konsekwencje dla historii Polski. To wydarzenie wprowadziło Bydgoszcz do podręczników szkolnych, skupiło uwagę państw na całym świecie.

Przypomnijmy, że 19 marca 1981 roku podczas sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy doszło do pobicia działaczy NSZZ „Solidarność”: Jana Rulewskiego, Mariusza Łabentowicza i Michała Bartoszcze. Wiele wskazuje na to, że gdyby nie wydarzenia w Bydgoszczy, to stan wojenny zostałby wprowadzony wcześniej - wiosną 1981 roku.

- To, co wydarzyło się w Bydgoszczy, uświadomiło władzom, że nie są jeszcze gotowe, aby sięgnąć po tak radykalne rozwiązania - mówi dr Krzysztof Osiński. - Wycofano się z tego planu i przesunięto na kolejne miesiące.

Marszałek Piotr Całbecki o HMŚ Kujawy Pomorze 26, pieniądzach dla firm zbrojeniowych, S15 i Filharmonii Pomorskiej

2026-03-18
Marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki/fot. Zdzisław Nawrat/Archiwum

Marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki/fot. Zdzisław Nawrat/Archiwum

PR PiK Rozmowa Dnia - marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki

Marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki był gościem środowej (18 marca) „Rozmowy Dnia” Polskiego Radia PiK. Tematami były Halowe Mistrzostwa Świata w Lekkiej Atletyce Kujawy Pomorze 26, inwestycje na zbrojenia w regionie, budowa drogi ekspresowej 15 oraz rozbudowa Filharmonii Pomorskiej.

W dniach 20-22 marca w Toruniu odbędzie się wielkie lekkoatletyczne święto. Jakie korzyści przyniesie całemu regionowi? - Pozytywy będą na wielu poziomach, w tym na tym najważniejszym, promocyjnym, gdyż z transmisją z Kujaw i Pomorza będziemy obecni bezpośrednio w 120 krajach na świecie - mówi marszałek Piotr Całbecki. - Ta promocja przekłada się na dobry wizerunek oraz zainteresowanie turystyczne. Ta impreza ma też wpływ na aktywność fizyczną mieszkańców i zachowania prozdrowotne - dodaje. Ekwiwalent promocyjny, jaki uzyska nasze województwo dzięki Halowym Mistrzostwom Świata, już jest na poziomie 28 milionów złotych, a niewykluczone, że wyniesie blisko 50 milionów.

W toruńskich, a nawet i w bydgoskich hotelach nie ma już miejsc dla kibiców. Z tego względu muszą oni szukać noclegu w mniejszych miejscowościach, które finansowo mogą zarobić na lekkoatletycznych mistrzostwach świata. Podobnie jak lokalni przewoźnicy.

Miliardy dla firm zbrojeniowych w regionie

Regionalne firmy zbrojeniowe, jak Belma, Nitro-Chem czy Wojskowe Zakłady Uzbrojenia zyskają miliardy złotych. Marszałek Piotr Całbecki przyznaje, że każda taka inwestycja to potężny zastrzyk dla polskiego PKB. - Firmy, zwiększając swoje moce produkcyjne, nieważne w jakiej branży, po prostu przyczyniają się do poprawy tego wskaźnika, a przez to także do wzrostu zarobków i lepszych stanowisk pracy - mówi samorządowiec. - Dodajmy, że inwestycje w Nitro-Chemie, w Belmie czy w WZU w Grudziądzu to przecież inwestycje w najwyższe technologie, a to oznacza podwyższenie jakości zapotrzebowania na siłę roboczą. Mają co robić wyższe uczelnie, szczególnie o kierunkach technicznych czy szkoły zawodowe, które kształcą danych kierunkach. Dzięki dofinansowaniu powstanie wiele nowych miejsc pracy, we wspomnianych firmach wzrośnie sprzedaż, a to przełoży się na wzrost PKB oraz rentowność i zyski - dodaje Piotr Całbecki.

Powstanie droga ekspresowa 15?

Marszałek Piotr Całbecki ma nadzieję, że plany dotyczące zwiększenia bezpieczeństwa militarnego pomogą w przekonaniu rządu do budowy drogi ekspresowej 15, która w naszym regionie połączyłaby między innymi Brodnicę, Toruń i Inowrocław. Za powstaniem trasy lobbują marszałkowie czterech województw. W przyszłym tygodniu spotkanie w tej sprawie, z przedstawicielami rządu, odbędzie się w Opolu. Marszałek naszego województwa przyznał, że już teraz w naszym regionie powstają drogi z pieniędzy na obronność. - Za bardzo duże pieniądze powstaje kilka odcinków dróg wojewódzkich. Na ten cel pozyskaliśmy setki milionów złotych z Ministerstwa Obrony Narodowej - mówi Piotr Całbecki.

Rozbudowa Filharmonii Pomorskiej

W lutym informowaliśmy o przetargu na generalnego wykonawcę, który zajmie się rozbudową Filharmonii Pomorskiej. Przyjmowanie wniosków zakończy się w czwartek (19 marca). - Do tej pory zgłosiło się sześć firm - informuje w rozmowie z Polskim Radiem PiK Piotr Całbecki.

Zablokowanie programu SAFE przyniosłoby ogromne straty dla regionu - mówi Krzysztof Gawkowski [„Rozmowa Dnia"]

2026-03-17
Krzysztof Gawkowski/ Fot. Izabela Langner

Krzysztof Gawkowski/ Fot. Izabela Langner

Rozmowa Dnia z Krzysztofem Gawkowskim. Rozmawiał Maciej Wilkowski

Czy firmy zbrojeniowe z naszego regionu zyskają na programie „Polska Zbrojna"? Co stracą z powodu zawetowania unijnego programu SAFE? Czy wojna na Bliskim Wschodzie ma wpływ na nasze cyberbezpieczeństwo? To główne tematy, jakie Maciej Wilkowski podjął w „Rozmowie Dnia" Polskiego Radia PiK z wicepremierem, ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim.

- Zablokowanie programu SAFE przyniosłoby ogromne straty dla naszego regionu - mówił Krzysztof Gawkowski. - Gdyby - niestety - decyzja prezydenta o wecie programu SAFE weszła w życie, to pieniędzy dla Nitro-Chemu, dla Belmy, dla zakładów w Grudziądzu by nie było, ludzie straciliby możliwość rozwoju. Z firmami z rynku zbrojeniowego z województwa kujawsko-pomorskiego kooperuje ponad 890 firm - małych i dużych. One wszystkie straciłyby możliwości rozwoju i pieniądze, także dla swoich rodzin - dodał.

Wicepremier mówił też, że rząd znalazł sposób, by pieniądze z programu SAFE otrzymać i że trafią one m.in. do firm zbrojeniowych w Bydgoszczy i naszym regionie.

Piotr Warzycki: Nieznajomość prawa bardzo często kończy się utratą pieniędzy

2026-03-16
Piotr Warzycki/fot. Tomasz Bielicki

Piotr Warzycki/fot. Tomasz Bielicki

PR PiK - „Rozmowa Dnia" z Piotrem Warzyckim

Czy Polacy znają przepisy prawa? Co powinniśmy wiedzieć? Z czym mamy najwięcej problemów? Gościem „Rozmowy Dnia" w Polskim Radiu PiK był adwokat Piotr Warzycki z Torunia (www.warzycki.pl).



Do końca marca w 5 tysiącach szkół w całej Polsce, także w naszym regionie, organizowane będą lekcje z sędziami, adwokatami czy radcami prawnymi. Jak jest z naszą znajomością prawa? Z czym mamy najwięcej problemów? O jakie sprawy najczęściej pytani są prawnicy?

Okazuje się, że na czele listy tematów są spory o alimenty, podział majątku czy spadek – z tym najczęściej przychodzą do prawnika mieszkańcy regionu.
Jak mówił w „Rozmowie Dnia” PR PiK adwokat Piotr Warzycki z Torunia, ze świadomością prawną jest coraz lepiej, ale niestety nadal zbyt często obywatele szukają rozwiązania swoich problemów w Internecie, a to może prowadzić na manowce:

– Sztuczna inteligencja to bardzo dobre narzędzie, jednak jeżeli chodzi o moją działkę, o moją branżę, często AI zdarza się dokonywać tak zwanych halucynacji, zmyślać orzeczenia lub bazować tylko na treściach dostępnych w Internecie przepisów albo na treściach prawniczych blogów - mówi Piotr Warzycki.


- To jednak nie wszystko. Można jednak powiedzieć, że AI wprowadza powoli pewną przełomową, rewolucyjną zmianę, także w świadczeniu pomocy prawnej. Klient, który pojawia się w mojej kancelarii, rozpoczyna rozmowę od tego, że już troszeczkę czytał, a tak naprawdę pytał sztuczną inteligencję o swoją sprawę i jest już przygotowany, jednocześnie może też weryfikować te rozwiązania, które ja mu przedstawiam.

Zobacz także

Rozmowa Dnia

2018-10-12, 06:00

11 października odbyła się debata z kandydatami na prezydenta Włocławka

2018-10-11, 21:00

Zbigniew Rasielewski o programie likwidacji niskiej emisji

2018-10-11, 13:09

Marcin Sypniewski o pomysłach na lepszą komunikację w Bydgoszczy

2018-10-11, 12:57

Paweł Skutecki: Trzeba uświadamiać jaki jest sens lokalnych wyborów

2018-10-11, 09:29

Prezydent Włocławka udowodnił w sądzie, że w ratuszu nie zatrudnia krewnych

2018-10-10, 20:04

Dwa bydgoskie murale pod lupą kandydatów PiS do sejmiku

2018-10-10, 19:26

Sypniewski: Zlikwiduję korki i wybuduję parkingi na osiedlach

2018-10-10, 19:02

Jarosław Gowin na inauguracji UKW: poparcie dla Tomasza Latosa i czek dla uczelni

2018-10-10, 13:22

Plany dotyczące okolic dworca kolejowego w Bydgoszczy

2018-10-10, 12:30
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę