Wybory - kampania wyborcza

Rozmowa Dnia

Dr hab. Janusz Bojarski: Prawo karne jest na samym końcu całego cyklu oddziaływań na człowieka

2026-04-17
Dr hab. Janusz Bojarski. / Fot. Tomasz Bielicki

Dr hab. Janusz Bojarski. / Fot. Tomasz Bielicki

Rozmowa Dnia PR PiK - dr hab. Janusz Bojarski

Ponad 1 mln kierowców skontrolowali w 2025 roku kujawsko-pomorscy policjanci na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Blisko 7 tys. prowadziło pod wpływem działania promili. W całym kraju pijani kierowcy spowodowali w minionym roku ponad 1100 wypadków.

Dlaczego tak trudno wyeliminować piratów drogowych?

- Od prawa karnego oczekuje się przeciwdziałania tego typu zdarzeniom. I to najlepiej, aby orzec od razu karę pozbawienia wolności. Może jednak należy na to spojrzeć inaczej? - mówi dr hab. Janusz Bojarski, prof. UMK z Katedry Prawa Karnego, który był gościem porannej „Rozmowy Dnia" Polskiego Radia PiK. - Prawo karne jest na samym końcu całego cyklu oddziaływań na człowieka. Gdy nic innego już nie działa, to wtedy dopiero powinno być stosowane. Najpierw należy zastanowić się, dlaczego w ogóle doszło do takiego zachowania kierowcy? Co miało na to wpływ? I temu przeciwdziałać.

„Rząd musi się uwiarygodnić”. Czy mediacje pomogą zakończyć głodówkę w „Solino”?

2026-04-16
Jerzy Gawęda/Fot. Krystian Makowski

Jerzy Gawęda/Fot. Krystian Makowski

Rozmowa Dnia z Jerzym Gawędą

O podjęcie mediacji i odpowiedź na postulaty głodujących związkowców apelują do rządu starostowie powiatów inowrocławskiego i mogileńskiego. We wspólnym stanowisku podkreślają, że sytuacja w Inowrocławskich Kopalniach Soli „Solino” wykracza poza problem jednego przedsiębiorstwa. Grupa związkowców Solidarności z kopalni „Solino” prowadzi protest głodowy od 33 dni. Michał Słobodzian rozmawiał w Inowrocławiu z Jerzym Gawędą, przewodniczącym związku zawodowego NSZZ Solidarność przy IKS „Solino”.
Wskazano, że mediatorem miałby być Roman Rogalski, przedstawiciel pracodawców, wiceszef Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Czy mediacje będą skutkowały zakończeniem głodówki?

- To jest dobry ruch. W tym w tym kierunku to powinno iść. To władze państwa muszą się uwiarygodnić. Jeżeli zostanie powołany mediator, nakreślona mapa dalszego działania, która określi, w jaki sposób rozmowy będą przebiegały, jaki będzie ich cel i czy główne postulaty będą brane pod uwagę, wtedy my również będziemy podejmować racjonalne decyzje w stosunku do drugiej strony - mówił Jerzy Gawęda.

Strona rządowa mówi, że to niedopuszczalna presja, naruszenie zasad dialogu społecznego. Czy protest nie jest zbyt ostry?

- To niedopuszczalne, żeby państwo nie wywiązywało się ze swoich zobowiązań wobec obywatela i nie zabezpieczyło jego interesów - odpowiadał Jerzy Gawęda. - Mamy nie tylko prawo, ale obowiązek domagać się tego od rządzących - dodał.

Prof. Wojciech Knieć: 250-300 rolników w ciągu roku, czyli prawie jeden na dzień, odbiera sobie życie

2026-04-15
Prof. Wojciech Knieć / Fot. Zdzisław Nawrat

Prof. Wojciech Knieć / Fot. Zdzisław Nawrat

Rozmowa Dnia PR PiK - prof. Wojciech Knieć

Rolnicy i ich rodziny potrzebują specjalnego programu wsparcia psychologicznego - uważa Krajowa Rada Izb Rolniczych i apeluje do Ministerstwa Zdrowia o pomoc. Problem potwierdza trwające właśnie badanie dobrostanu psychicznego rolników.

O pierwszych wnioskach rozmawialiśmy w porannej „Rozmowie Dnia" Polskiego Radia PiK z prof. Wojciechem Knieciem, socjologiem wsi z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

- Z danych wynika, że 250-300 rolników w ciągu roku, czyli prawie jeden na dzień, odbiera sobie życie. Pamiętajmy, że te liczby są mocno zaniżone, ponieważ policja często nie wpisuje zawodu w raporcie z takiego zdarzenia - twierdzi prof. Wojciech Knieć. - Na wsi poziom depresji oraz chorób związanych z psychiką jest niezwykle wysoki. Choroby krążenia, kostno-stawowe... Problemy psychiczne są trzecią najpopularniejszą grupą chorób u rolników. Poziom depresji i ich pochodnych jest znacznie wyższy niż wśród reszty społeczeństwa.

Jakie są przyczyny takie sytuacji?

- Przede wszystkim kontekst społeczno-gospodarczy. Rolnicy wciąż żyją w niepewności i obawie przed przyszłością. Wielu osobom wydaje się, że są bogaci, bo mają nowe maszyny, ale to wszystko jest na kredyt - mówi toruński naukowiec. - Drugim czynnikiem jest przekonanie, że o chorobach psychicznych się nie mówi. Na wsi jest to oznaką słabości. Świetnie, że wreszcie zajęto się tym problemem, zamiast zamiatać go pod dywan.

„Jeśli uda się zatrzymać choć jednego człowieka szerzącego medyczną dezinformację, to już będzie dużo”

2026-04-14
Dr Szymon Suwała / Fot. Bartosz Nawrocki

Dr Szymon Suwała / Fot. Bartosz Nawrocki

Rozmowa Dnia z dr. Szymonem Suwałą

„Lex szarlatan” ma chronić pacjentów przed pseudomedycznymi praktykami i medyczną dezinformacją. Jak duży to problem? I czy uda się skutecznie walczyć z mitami na temat naszego zdrowia, rozpowszechnianymi w sieci? Agnieszka Marszał w „Rozmowie Dnia” PR PiK zapytała o to dr. Szymona Suwałę - lekarza specjalistę z zakresu endokrynologii, Certyfikowanego Lekarza Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością i edukatora medycznego, walczącego z dezinformacją.

- Na pewno nie uda nam się zwalczyć tego zjawiska w 100 procentach, ale nawet pojedyncza pseudoterapia, nawet jeden człowiek, który próbuje ją proponować i zostanie zastopowany przez nowe przepisy, to będzie dowód na to, że ta gra jest warta świeczki - mówi dr Szymon Suwała.

Lekarz śledzi informacje na temat zdrowia, jakie pojawiają się w sieci, dezinformacje już go nie dziwią. Wciąż jednak przeraża go skala zjawiska.

- Z rzeczy najpoważniejszych, które mnie jako endokrynologa i diabetologa najbardziej uderzają, to kwestia fałszywych informacji na temat problemu niedoboru jodu w Polsce. O ile oczywiście istniał (i poniekąd istnieje nadal), o tyle walczymy z nim od późnych lat 90., jodując sól kuchenną i odżywki dla niemowląt. To na tyle skuteczne, że nie możemy mówić o powszechnym problemie z niedoborem jodu. Tymczasem są osoby dezinformujące na ten temat, próbują przekonać ludzi do tego, że jod należy suplementować i to w ogromnych dawkach. A takie potencjalnie mogą powodować problemy hormonalne, niedoczynność tarczycy, stany zapalne tarczycy (ich pojawienie się bądź eskalację już wcześniej istniejących) - mówi lekarz.

Filmiki czy inne treści wprowadzające w błąd w kwestiach medycznych, są często przygotowywane profesjonalnie, przez co łatwiej nam w nie uwierzyć.
  • Co minutę do wyszukiwarki Google trafia 70 tys. zapytań dotyczących zdrowia.
  • Ponad 80 proc. pacjentów jest skłonnych stosować się do porad zdrowotnych od influencerów.
  • Blisko 40 proc. młodych dorosłych ufa mediom społecznościowym bardziej niż lekarzowi.
- Dezinformacja w obszarze zdrowia to coraz większy problem i realne zagrożenie. Jesteśmy podatni na manipulację. Lubimy proste rozwiązania, więc jeśli ktoś daje nam łatwe narzędzie do uporania się ze złożonym problemem, bardzo chętnie je przyjmiemy. Problem w tym, że jesteśmy organizmami biologicznie złożonymi i nie możemy brać wszystkiego, co się dzieje z naszym zdrowiem „na chłopski rozum” - przestrzega Szymon Suwała.

Dr hab. Miklós Mitrovits komentował dla PR PiK wyniki wyborów na Węgrzech

2026-04-13
Dr hab. Miklós Mitrovits. / Fot. Izabela Langner / archiwum

Dr hab. Miklós Mitrovits. / Fot. Izabela Langner / archiwum

PR PiK „Rozmowa Dnia" z Miklósem Mitrovitsem

Czy i co zmieni się na Węgrzech po wyborach? W jakiej sytuacji znaleźli się Węgrzy i co zdecydowało o takim a nie innym rozstrzygnięciu wyborczym? O tym, po godz. 8:30 w „Rozmowie Dnia" Polskiego Radia PiK, Maciej Wilkowski rozmawiał z Miklósem Mitrovitsem z Wydziału Historycznego Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.



- Szczerze mówiąc, liczyłem na taki wynik i na taką wysoką frekwencję, ale oczywiście trudno było sobie wyobrazić, że to się uda - mówił w studiu Polskiego Radia PiK, dr hab. Miklós Mitrovits z Wydziału Historycznego Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.
- Baliśmy się różnych operacji pod fałszywą flagą, baliśmy się też sfałszowania wyników wyborów, ale ostatecznie wszystko poszło w porządku. Społeczeństwo węgierskie w bardzo jasny sposób wyraziło opinię i dało sygnał Viktorowi Orbánowi, że dość tego, nie chcemy już dalej żyć w tym systemie, który był budowany przez 16 lat przez Viktora Orbána i przez jego ekipę na wzór Rosji, oczywiście. Trzeba już o tym otwarcie mówić: ten system był w pewnym sensie swoistą mieszanką putinizmu, chińskiego państwowego kapitalizmu no i polityki populistycznej Ameryki Południowej. Ostatecznie Węgrzy powiedzieli „dość tego" - komentuje Miklós Mitrovits.

Odniósł się także do nastrojów panujących ostatnio w Budapeszcie, gdy na ulicach Budapesztu słychać było m.in. hasło, znane także z 1956 roku: „Ruscy won".

- Ono szczególnie wybrzmiało, gdy ujawniono transkrypcję rozmów między Orbánem a Putinem oraz Ławrowem a Péterem Szijjártó - przypomina historyk z UKW.
- Te fakty bardzo mocno mobilizowały ludzi, przede wszystkim młodych, ale nie tylko w ostatnich manifestacjach. Nawet na wiecu Orbána pojawiali się ludzie, którzy krzyczeli „Ruscy do domu". Ja zawsze mówiłem, że Węgrzy nie są przyjaciółmi Rosji. To była decyzja Orbána. On wybrał ten wschodni model na wzór Rosji i na tej bazie chciał budować swoją władzę. Nie była to decyzja Węgrów. Jako historyk mogę powiedzieć, że węgierskie społeczeństwo bardzo długo znosi różne sytuacje, ale w pewnym momencie wybucha. Obchodzimy 70. rocznicę rewolucji 1956 roku. Wtedy też tak było, że przez lata Węgry znosiły wiele, a potem wybuchła rewolucja. 16 lat temu, kiedy Viktor Orbán wygrał, też była taka sytuacja, że przez 4 lata Węgrzy męczyli się z rządem socjalistycznym. Dali wtedy większość konstytucyjną Orbánowi, ale niestety Viktor Orbán to zmarnował (...).

Anna Jackowska: Jakie są obecnie trendy na rynku pracy?

2026-04-10
Anna Jackowska / Fot. Archiwum

Anna Jackowska / Fot. Archiwum

Rozmowa Dnia PR PiK - Anna Jackowska

Kogo dziś szukają pracodawcy, a kogo będę potrzebować za 5 lat? Jakie umiejętności są w cenie? Jakie zawody są na liście deficytowych w regionie? O trendach na rynku pracy rozmawialiśmy z Anną Jackowską, dyrektor PUP we Włocławku.

- Na co warto postawiać? To pytanie zadaje sobie bardzo wiele młodych osób. Nie warto się jednak tak mocno przy tym spinać. Lepiej, jeśli zastanowią się, w czym mogą być dobrzy i gdzie będą się dobrze czuli - mówiła Anna Jackowska, która była gościem porannej „Rozmowy Dnia" w Polskim Radiu PiK. - Decyzja, którą podejmą na początku drogi, nie jest decyzją podjętą na zawsze. Zmienność wykonywanej pracy jest obecnie bardzo powszechna.

Jakie są obecnie trendy na rynku pracy?

- Branża opiekuńczo zdrowotna, czyli wszystko, co wiąże się z opieką. Pamiętajmy, że będziemy mieli coraz więcej osób starszych. Kolejnym obszarem jest branża budowlana. Zdolności manualne, obsługa maszyn... Ktoś wciąż będzie musiał je kontrolować - twierdzi Anna Jackowska. - Do tego należy dorzucić zawody rzemieślnicze wymagające wielu specyficznych umiejętności. Ten element ludzki jest w takich zawodach obecnie nie do zastąpienia.

Jakie zawody cieszą się obecnie najmniejszym zainteresowaniem? Których nie warto wybierać? Gdzie są największe pracownicze nadwyżki? Posłuchajcie. Cała „Rozmowa Dnia" poniżej.

Jarosław Zakrzewski: Belma zatrudni dodatkowo powyżej 100 osób

2026-04-09
Jarosław Zakrzewski/fot. KB

Jarosław Zakrzewski/fot. KB

PR PiK Rozmowa Dnia - Jarosław Zakrzewski

Ponad 300 milionów złotych z Funduszu Inwestycji Kapitałowych trafi na rozbudowę bydgoskiej Belmy. Zwiększy się obszar zakładu, a także powstanie więcej stanowisk pracy. Gość czwartkowej „Rozmowy Dnia” Jarosław Zakrzewski, prezes Belmy, zapewnia o zatrudnieniu dodatkowo ponad stu osób.

Fabrykę produkującą miny i głowice do dronów czeka boom inwestycyjny. - Harmonogram jest przygotowany, nieruchomości już są określone - mówi Jarosław Zakrzewski. - Mamy podpisane stosowne listy intencyjne i w ciągu miesiąca powinniśmy już być szczęśliwymi właścicielami nieruchomości - dodaje. A za dwa miesiące ma się rozpocząć rozbudowa Belmy.

Fabryka zatrudni też sporą grupę nowych pracowników. Belma wciąż poszukuje między innymi elektroników, informatyków, mechaników czy konstruktorów.

Jak przyznał prezes zakładu, firma może stać się światowym potentatem. Produkcję już zwiększono trzydziestokrotnie. - Sama produkcja jest bardzo dobrze przygotowana, w związku z czym w momencie, gdy będziemy mieli ją zwiększyć na potrzeby naszych Polskich Sił Zbrojnych bądź innych państw NATO, które zgłoszą taką taką potrzebę, możemy zmultiplikować te procesy - mówi Jarosław Zakrzewski.



Zawisza Bydgoszcz powalczy o awans do finału Pucharu Polski... i o grę w europejskich pucharach!

2026-04-08
Krzysztof Bess/fot. Izabela Langner

Krzysztof Bess/fot. Izabela Langner

PR PiK Rozmowa Dnia - Krzysztof Bess, prezes Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza Bydgoszcz

Zawisza Bydgoszcz zmierzy się dziś (8 kwietnia) z Górnikiem Zabrze. Stawką jest awans do finału Pucharu Polski. - To byłaby „wisienka na torcie” klubu - mówi gość „Rozmowy Dnia” Krzysztof Bess, prezes Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza Bydgoszcz.

Wybiegając w „niedaleką daleką” przyszłość, w przypadku awansu do finału i zwycięstwa w Pucharze Polski trzecioligowy Zawisza przystąpiłby do rywalizacji w eliminacjach do Ligi Europy, a więc drugiego pod względem prestiżu europejskiego pucharu (zaraz po Lidze Mistrzów). Z tego względu, że jest taka szansa, zespół musiał podać domowy stadion, na którym rozgrywane będą ewentualne mecze na szczeblu międzynarodowym. - Takie są procedury - powiedział Krzysztof Bess. Klub nie wybrał obiektu przy ul. Gdańskiej. - Musimy określić stadion, który spełnia standardy i wymogi przyjęte przez federację europejską - informuje gość „Rozmowy Dnia”. - To zależy też od rundy pucharu, w jakich eliminacjach i gdzie się znajdziemy. W jakimś zakresie stadion Zawiszy spełnia te wymogi, a jeżeli by nie spełniał, to musielibyśmy się posiłkować stadionami o wyższej pojemności i zadaszonym. Myślę, że gdzieś tutaj w okolicy, czyli Łódź, Poznań - są to obiekty, które mogłyby nas przyjąć - dodaje.

Kibiców przestrzegamy - dojazd na mecz będzie trudny. Krzysztof Bess zaleca przyjazd komunikacją miejską. - Miejsca parkingowe wokół stadionu są bardzo ograniczone - informuje. - Jeżeli ktoś jednak będzie jechał autem, do dyspozycji są miejsca parkingowe w Myślęcinku. Pojazdy można zostawić na pasie zieleni. Otwarcie bram o godzinie 15:00 - dodaje.

„Każda nowa technologia zabiera komuś pracę, ale daje ją komuś innemu. Tak doskonali się społeczeństwo”

2026-04-07
Jakub Szyndlar/fot. nadesłane

Jakub Szyndlar/fot. nadesłane

Rozmowa Dnia z Jakubem Szyndlarem

Z jaką prędkością rozwija się sztuczna inteligencja? Jakie są najpoważniejsze zagrożenia z nią związane? Co może się stać, gdy się ją wyłączy? O tym w „Rozmowie Dnia” Polskiego Radia PiK Maciej Wilkowski rozmawiał z Jakubem Szyndlarem, YouTuberem w branży CNC (komputerowe sterowanie urządzeń numerycznych - przyp. red.) i technologiem ds. rozwoju klienta w Abplanalp.

- Każda rewolucja, każda nowa technologia zabiera komuś pracę, ale daje ją komuś innemu - mówi Jakub Szyndlar. - I na szczęście prowadzi to też do samodoskonalenia się społeczeństwa, bo - zamiast wykonywać proste, powtarzalne, manualne czynności - uczymy się, jak sobie ułatwić życie i jak zmusić maszyny czy też komputery do wykonywania ich za nas. Trudno będzie znaleźć zawód, który przez najbliższe 100-200 lat nie będzie może nie zastąpiony, ale na tyle ułatwiony przez AI, że człowiek (zamiast wykonywać cokolwiek fizycznie) stanie się jedynie nadzorcą, analizującym efekty pracy maszyny czy oprogramowania. Dzisiaj dla nas nie do pomyślenia jest, żeby na przykład psychoterapeuta był robotem. Oczekujemy kontaktu z człowiekiem, jego ciepła, zrozumienia, ale słowo klucz to: dzisiaj. Dla kolejnych pokoleń rozmowa z maszyną może być czymś naturalniejszym - dodaje.

Czy AI może wymknąć się spod kontroli?

- Dużym problemem jest decentralizacja systemów AI i ich mnogość na rynku. Bardzo wielu podmiotom, państwom, systemom dajemy bardzo dużo naszych informacji. Jeżeli to dane prywatne, to nie jest to wielki problem, ale jeżeli ktoś decydujący o losach kraju, zacznie korzystać z AI i zdradzi zbyt dużo informacji, to myślę, że będzie to możliwe. Kluczową informacją jest to, że dzisiaj nie dajemy AI tak naprawdę żadnej władzy. Modele językowe mogą doradzać, mogą sugerować, ale nikt nie odważy się podpiąć chociażby wyrzutni rakiet dalekiego zasięgu do modeli sztucznej inteligencji. Podatność AI na manipulację i karmienie błędnymi danymi mogłaby spowodować coś naprawdę złego - mówi Jakub Szyndlar.

Cała „Rozmowa Dnia” do wysłuchania poniżej.

Marszałek Całbecki już po spotkaniu z rektorami uczelni. Gorący temat: finansowanie badań

2026-04-03
Piotr Całbecki. / Fot. Zdzisław Nawrat

Piotr Całbecki. / Fot. Zdzisław Nawrat

PR PiK - „Rozmowa Dnia" z marszałkiem Piotrem Całbeckim

Marszałek województwa Piotr Całbecki był gościem piątkowej „Rozmowy Dnia" w Polskim Radiu PiK. Pytaliśmy, ile region zyskał na organizacji zakończonych niedawno Halowych Mistrzostw Świata Kujawy-Pomorze 26', a także o to, jak nie powielić błędów przy wydatkowaniu pieniędzy na innowacyjną gospodarkę.



Chodzi o 35 mln złotych na wsparcie innowacyjnej gospodarki i komercjalizację badań.

- Dotacje będą udzielane na takich samych zasadach, na jakich przyznaje się je Instytutowi Czochralskiego, a więc w wysokości do 60% z budżetu unijnego - mówił Piotr Całbecki w rozmowie z Adrianą Andrzejewską-Kuras. - Pozostała część to jest ten wkład komercyjny. Będziemy rzeczywiście trzymać kciuki, aby jak najwięcej projektów związanych nie tylko z badaniami podstawowymi, ale także z wdrażaniem wyników badań mogło być realizowanych. Pakiety projektowe będą napływać w ramach konkursu dla szkół wyższych i prowadzonych przez nie ośrodków badawczych, który ogłosimy jeszcze w tym półroczu.

Podczas rozmowy poruszony został także temat zysków z organizacji zakończonych niedawno Halowych Mistrzostw Świata Kujawy-Pomorze 26'.

Zobacz także

Viktor Orban traci władzę. Wynik wyborów na Węgrzech komentuje prof. Miklós Mitrovits [„Rozmowa Dnia"]

2026-04-13, 09:00

Węgry. Zwycięstwo opozycyjnej partii Tisza kończy 16-letnią epokę rządów premiera Viktora Orbana

2026-04-13, 06:56

Rozmowa Dnia

2026-04-13, 06:40

Znamy wyniki wyborów na Węgrzech po podliczeniu ponad 55 proc. głosów [AKTUALIZACJA]

2026-04-12, 20:54

Wybory parlamentarne na Węgrzech: tłumy w lokalach wyborczych

2026-04-12, 16:33

Rada Krajowa KO wybrała 15 wiceprzewodniczących, sekretarza generalnego i skarbnika

2026-04-11, 13:58

Krzysztof Szczucki o akcie oskarżenia: Nie złamałem prawa, nie obawiam się

2026-04-09, 11:29

Ładunek wybuchowy przy gazociągu w Serbii. Polityczne napięcia przed wyborami na Węgrzech

2026-04-05, 18:39

Polska 2050 zmienia nazwę. Ugrupowanie zapowiada nowe otwarcie i przedstawia plany

2026-03-21, 13:53

Wybory prezydenckie we Włocławku - nadal nie wszystko jest jasne

2026-03-11, 21:16
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę