Rozmowa Dnia
Michał Słobodzian
Reportażyści Polskiego Radia PiK zostali nagrodzeni i wyróżnieni w trzecim Ogólnopolskim Konkursie na Reportaż Radiowy imienia Ireny Linkiewicz „Po prostu człowiek”. Żaneta Walentyn i Michał Słobodzian otrzymali drugą nagrodę za audiodokument "Tu się nie płacze". Wyróżnieni zostali: Adriana Andrzejewska-Kuras za reportaż "Tyle i aż tyle" oraz Michał Zaręba za opowieść "To nie moja ręka".
- Emocje już trochę opadły, ale z pewnością będziemy cieszyć się jeszcze przez kilka dni. Za nami fantastyczny czas. Cieszymy się, że nasze reportaże stanowiły 1/4 finałowej 12. Wszystkie zostały nagrodzone lub wyróżnione - mówi Michał Słobodzian. - To historyczny moment dla naszej rozgłośni. W ciągu ostatnich 3 lat zdobyliśmy kilkanaście nagród i wyróżnień. M.in. Żaneta Walentyn zajęła II miejsce w prestiżowym Prix Europa. Takiej passy nigdy nie było.
Na czym polega fenomen reportażu?
- To dłuższa forma, przy której trzeba się nieco skupić. Siłą reportażu jest opowieść i bliskie spotkanie z człowiekiem - mówi nasz redakcyjny kolega. - Podobno wszystko już w tej formie opowiedziano, ale jeszcze nie przez pryzmat każdego autora. Wciąż staramy się ten reportaż unowocześniać. Łączymy go z podcastami. Nasza percepcja się zmienia i staramy się za tym nadążać.
Cała rozmowa do wysłuchania poniżej.
Więcej naszych „Rozmów Dnia" TUTAJ.
Nagrodzone prace reportażystów Polskiego Radia PiK:
Audiodokument „Tu się nie płacze":
To opowieść o potwornych dylematach i piekle pełnym śmierci oraz muzyki. On był bydgoszczaninem, ona lwowianką. On uczył gry na altówce i komponował, ona skończyła konserwatorium i grała na skrzypcach. Nigdy się nie poznali, a mimo to ich losy splotła muzyka w nieludzkim czasie i w nieludzkim miejscu. Ona grała w orkiestrze obozowej w Birkenau, on w lagerkapeli w Auschwitz. Józef Kropiński i Helena Dunicz-Niwińska to bohaterowie audiodokumentu Żanety Walentyn i Michała Słobodziana pt. „Tu się nie płacze”.
Reportaż „Tyle i aż tyle" Adriany Andrzejewskiej-Kuras:
Reportaż „To nie moja ręka" Michała Zaręby:
Rafał Kensik: Porównanie badań z poprzednich lat pokazuje, jak niska jest sprawność dzieci
- Niestety, jest tak źle, jak pokazuje raport - przyznaje gość Agnieszki Marszał. - Porównując badania z 2025 do 2009 roku, to one pokazują, jak niska jest sprawność dzieci. Zaznaczę, że braliśmy pod uwagę tylko trzy testy: skok z miejsca, bieg wahadłowy 5x10 oraz beep test - dodaje.
A jak wypadli uczniowie z naszego regionu w testach przeprowadzonych w Kujawsko-Pomorskim Centrum Edukacji Nauczycieli w Bydgoszczy? - Wyniki były różne - są uczniowie, którzy uczęszczają na wychowanie fizyczne i którzy po zajęciach lekcyjnych aktywnie spędzają czas. U tych osób testy wypadły dobrze - mówi Rafał Kensik. - Niestety jednak większość osób migała się od zajęć i przynosiła zwolnienia, które wypisywali rodzice. U nich te testy niestety były bardzo słabe - informuje.
Gość „Rozmowy Dnia” podkreśla, że u uczniów najbardziej w oczy rzuca się brak wydolności, słaba siła, problemy z koordynacją czy nadmierna masa ciała. - Od razu widać koślawość kolan, wystające łopatki, głowę wysuniętą do przodu, zapadniętą klatkę piersiową - wymienia.
Remigiusz Rakowski
- Młody kierowca, który zdobędzie uprawnienia po 3 września, będzie wchodzić w tak zwany okres próbny, który będzie trwać 2 lata, a dla osób, które zdobędą uprawnienia jako 17-latkowie, będzie trwał maksymalnie 3 lata. Po 20. roku życia ten okres mija. Musimy pamiętać o tym, że to jest próba dla tego młodego kierowcy, żeby nabrał doświadczenia, jeździł zgodnie z przepisami i nie łamał przepisów ruchu drogowego - podkreśla kom. Remigiusz Rakowski z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Bydgoszczy.
- Niestety musimy powiedzieć, że tych wykroczeń policjanci ujawnili bardzo dużo. 222 wykroczenia, które dotyczyły samych kierujących hulajnogami elektrycznymi. To bardzo duża liczba. Najczęstszym wykroczeniem popełnianym przez osoby na na hulajnogach elektrycznych była jazda po chodniku z prędkością większą niż ta zbliżona do prędkości pieszego. Bardzo często widzimy, jak młodzi kierowcy zjeżdżają z jezdni ze ścieżki rowerowej na chodnik i wówczas omijają tych pieszych nie respektując ich przepisów, ich ich prawa - dodaje policjant.
Gość audycji wskazał, że najczęściej wykroczenia na jednośladach popełnia młodzież między 13 a 17 rokiem życia.
Prezes PZLA Sebastian Chmara o aferze w PKOl: Ta instytucja przestała dbać o polski sport
Prezes PKOl Radosław Piesiewicz najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Został zatrzymany w związku ze śledztwem w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto, będącej sponsorem komitetu. Postępowanie prowadzone jest pod kątem oszustw znacznej wartości oraz prania brudnych pieniędzy.
Prezesowi komitetu śledczy zarzucają:
- przyjęcie korzyści w związku z wpływem na umowę sponsorską PKOl z Zondacrypto,
- faworyzowanie grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością.
W sprawie pojawił się też luksusowy zegarek wart ok. 40 tysięcy euro, który Radosław Piesiewicz miał otrzymać od prezesa Zondacrypto. Szef PKOl nie przyznaje się do winy.
- To jest taka wielka bomba, która niejako zakończyła albo może rozjaśniła ten cały galimatias, który wokół Polskiego Komitetu Olimpijskiego od jakiegoś czasu już trwa. Kontrowersje, dyskusje, podział w PKOl były od dawna i to przyznam szczerze sytuacja wcześniej bez precedensu. Ta instytucja przestała dbać o polski sport - podkreśla Sebastian Chmara, prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.
Zdaniem rozmówcy ta sytuacja doprowadziła do sporów politycznych w świecie sportu. - To spowodowało, że przestaliśmy dyskutować o sporcie, a zaczęliśmy przy okazji sportu dyskutować o polityce i to jest dla sportu bardzo złe. To musimy zakończyć - dodaje.
Na wtorek, 8 września, wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Mieczysław Nowicki, zwołał posiedzenie prezydium zarządu PKOl. Polski Związek Lekkiej Atletyki będzie głosować za odwołaniem Radosława Piesiewicza.
- Osobiście uważam, że w trybie pilnym należałoby zwołać walne zebranie delegatów Polskiego Komitetu Olimpijskiego, ponieważ sprawa według mnie jest sprawą nadzwyczajną i najwyższa władza, jaką bez wątpienia jest nadzwyczajne walne zgromadzenie, powinna podjąć decyzję o tym, żeby zamknąć ten temat, ten brzydki rozdział dla polskiego sportu. Pora rozpocząć nowy, czysty, być może nawet z przyspieszonymi wyborami na prezesa PKOl - uważa Sebastian Chmara.
Polskim sportowcom grozi wykluczenie z międzynarodowych rozgrywek. Międzynarodowy Komitet Olimpijski przesłał list do członków PKOl, w którym są trzy scenariusze rozwiązania kryzysu:
- rezygnacja Radosława Piesiewicza,
- podjęcie przez organy PKOl decyzji o zawieszeniu bądź odwołaniu prezesa,
- jeśli problem nie zostanie rozwiązany, MKOl zawiesi PKOl w prawach członkowskich.
Janusz Zemke o sprawie Marka Z., byłego dyrektora bydgoskiego muzeum: „Jest paskudna”
- Każdy proces, a jest to paskudna sprawa, oznacza także, że w te swoje osobiste sprawy wikła się instytucje, a trzeba przede wszystkim je chronić oraz karać tych, którzy łamią prawo - dodał.
Jak już informowaliśmy, po rozmowie Marka Z. w ministerstwie 28 sierpnia złożył on rezygnację z pełnionego dotychczas stanowiska. Została ona przyjęta jeszcze tego samego dnia. Za zarzucany czyn mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.
Marek Z. od 20 lat nie jest żołnierzem w służbie czynnej. Za swoją służbę był odznaczany. Dyrektorem Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy został w styczniu tego roku. Jego proces przed sądem w Szubinie ma rozpocząć się 8 września.
Tą sprawą zainteresowało się MON, ze względu na fakt, że Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy podlega pod ministerstwo.
Będzie więcej ataków sabotażowych ze strony Rosji? „Widać, że eskaluje działania”
- Widać, że Rosja eskaluje swoje działania, ale stara się to robić w taki sposób, by nie dać się bezpośrednio złapać za rękę, więc często do tych aktów dywersyjnych wykorzystuje się obywateli innych państw - powiedział Janusz Zemke w „Rozmowie Dnia” Polskiego Radia PiK, nawiązując do ostatnich prawdopodobnych aktów sabotażu, do których doszło w Polsce i w Niemczech.
Mowa o podpaleniu w fabryce produkującej części do dronów w Skarżysku-Kamiennej, podłożeniu ładunków wybuchowych koło elektrowni w Brandenburgii czy uzbrojone drony na lotnisku w Lipsku. Służby polskie i niemieckie twierdzą, że to rosyjskie akcje sabotażowe. - Rosja wykorzystuje obywateli innych państw, którzy często nie mają pojęcia, kto jest zleceniodawcą - poinformował były wiceminister obrony. - Wykonawcy przeważnie robią to z pobudek czysto finansowych, materialnych i Rosja to stosuje - dodał.
Bezpieczeństwo regionalnych zakładów zbrojeniowych
Zatem, czy w obliczu zagrożeń z zagranicy zakłady zbrojeniowe w naszym regionie oraz firmy z sektora obronnego są dobrze zabezpieczone? - Piony odpowiadające za bezpieczeństwo poszczególnych zakładów zostały umocnione - zadeklarował Janusz Zemke, który obecnie jest doradcą prezesa Polskiej Grupy Zbrojeniowej. - Jednym z zagrożeń podstawowych, które spółki zbrojeniowe muszą brać pod uwagę, to jest zagrożenie kradzieży technologii. Pamiętajmy, że przeciwnicy chcą przede wszystkim pozyskać technologię, jaką my stosujemy po to, żeby starać się skutecznie jej przeciwdziałać - dodał.
Marek Wojtkowski o konflikcie we włocławskim szpitalu. Pracownicy chcą odwołania dyrektora
Na początek fakty: na czele komisji kontrolującej szpital, a powołanej przez Urząd Marszałkowski wcale nie stoi Marek Wojtkowski, a takie informacje się pojawiały, a zaraz po nich fala komentarzy, że trudno w takim razie o rzetelność bezstronność.
Marek Wojtkowski wyjaśnił na naszej antenie, że kontrolę w szpitalu we Włocławku prowadzą pracownicy merytoryczni Departamentu Zdrowia i Departamentu Audytu i Kontroli Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu.
Potrwa do października – długo – bo i zarzutów jest sporo, między innymi o funkcjonowanie tak zwanego saloniku VIP czy narażenie lecznicy na blisko 30 milionów straty z powodu złych wycen procedur na SOR-ze.
Dyrektor szpitala Dariusz Szczepański na konferencji zwołanej kilka dni temu w bardzo emocjonalnym tonie mówił o tym, że szpital nie ma pieniędzy i ma długi, a bez pieniędzy nowy budynek, który powstaje, może nie być w pełni wykorzystywany.
Gość Agnieszki Marszał, Marek Wojtkowski, odpowiadał w „Rozmowie Dnia”, że Urząd Marszałkowski robi swoje, czyli inwestuje, a pozyskanie pieniędzy i lekarzy jest zadaniem dyrektora placówki. Pytany o to, czy może w takim razie włocławski szpital potrzebuje nowego dyrektora, odpowiedział, że na razie nic na to nie wskazuje.
Dr Izabela Mazanowska: Na temat zbrodni w Borównie wciąż wiemy niewiele
Kim byli zamordowani jesienią 1939 roku? - Na temat zbrodni w Borównie wciąż wiemy niewiele - mówi dr Izabela Mazanowska z Referatu Badań Historycznych Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Bydgoszczy. - Dysponujemy właściwie kilkoma relacjami świadków, którzy może pamiętali albo słyszeli tylko o tym, że w październiku 1939 roku do Borówna ludzi przywożono ciężarówkami, natomiast kim oni byli, a także kim były te osoby, które ich przywoziły - tego niestety nie ustalono. Są podejrzenia, że w tej grupie znajdowali się pacjenci szpitala psychiatrycznego w Świeciu i to też częściowo potwierdziły ekshumacje, które odbyły się w tym miejscu jesienią 1945 roku - dodaje nasza rozmówczyni.
Obecnie przedmiotem zainteresowania śledczych IPN-u są miejsca związane z „Action 1005", czyli akcją, która miała miejsce w 1944 roku. - Jest rok 1942, losy II wojny światowej zaczynają się przechylać w stronę Aliantów - informuje dr Izabela Mazanowska. - W III Rzeszy na szczeblu centralnym zostały więc wydane rozkazy, że należy zacząć zacierać ślady zbrodni popełnionych nie tylko na terenie Polski, ale również Białorusi, Ukrainy, ziem wcielonych czy też Generalnego Gubernatorstwa. Jeżeli chodzi o region Pomorza i Kujaw to w 1944 roku podjęto działania latem. Były koordynowane przez gestapo bydgoskie oraz grudziądzkie - dodaje.
Czy jest szansa na zidentyfikowanie ofiar zbrodni hitlerowskich w Borównie? W jakich jeszcze miejscach w naszym regionie mogą być prowadzone badania? Posłuchajcie całej „Rozmowy Dnia".
Grażyna Dziedzic: Nowa reforma oświaty to nie rewolucja
- To nie jest rewolucja. Wiele z tych zmian pojawiało się już w szkołach jako dobre praktyki. Ta reforma ma zaczerpnąć z tych najlepszych przykładów - mówi Grażyna Dziedzic, kujawsko-pomorska kurator oświaty. - Każda zmiana niesie trochę niepokoju. Jeśli mamy lekki stres, to znaczy, że jesteśmy odpowiedzialni, aby tę zmianę zrealizować dobrze. Uważam, że nauczyciele bardzo dobrze poradzą sobie z tymi wszystkimi nowościami.
Jaki jest cel tych zmian?
- Oczekuje się, że szkoła ma być wymagająca, ale przyjazna i inspirująca. Wiedza ma przekładać się na lepsze rozumienie świata. Stąd wiele takich zadań, które mają wyzwolić u uczniów poczucie sprawczości - uważa Grażyna Dziedzic.
Oczekiwania wobec szkoły są większe niż jedna instytucja może unieść - wynika z raportu „Szkoła do życia” wydanego przez Centrum Edukacji Obywatelskiej.
Dokument powstał na podstawie ogólnopolskiego badania. Wskazano w nim, że 25 proc. badanych ogólnie ocenia współczesną szkołę dobrze, a 36 proc. źle. Najsurowsi są najmłodsi: negatywną ocenę wystawiło 46 proc. osób w wieku 18-25 lat.
Co nie podoba się uczniom? Najczęściej wymieniają przeładowany i archaiczny program nauczania oraz problemy związane z nauczycielami.
A czego uczniowie i rodzice mogą oczekiwać od szkoły? Posłuchajcie całej rozmowy.
Jak zmieni się szkoła po wakacjach? Mówiła o tym regionalna kurator oświaty Grażyna Dziedzic w „Rozmowie Dnia”
Polscy nauczyciele kończą rok szkolny skrajnie wyczerpani. Jak wynika z ogólnopolskiego raportu przygotowanego na zlecenie ZNP, 50 proc. nauczycieli doświadcza wysokiego lub bardzo wysokiego poziomu skumulowanego stresu, 60 proc. cierpi na silne dolegliwości somatyczne, jak bezsenność, przewlekłe bóle i wyczerpanie.
Co czwarty nauczyciel chce odejść z zawodu. - O nauczycieli trzeba zadbać, bo bez dobrych pedagogów nie ma dobrej szkoły, a bez dobrostanu nauczyciela nie ma dobrostanu ucznia - mówiła w „Rozmowie Dnia” kujawsko-pomorska kurator oświaty Grażyna Dziedzic.
Za chwilę powiedziała kilka słów o nadchodzącej reformie. - Ma osiem kluczowych filarów, jednym z nich jest zadbanie o to, żeby polski nauczyciel darzył swój zawód nie tylko miłością, ale żeby pracodawca zadbał o niego - poinformowała Grażyna Dziedzic.
Kurator oświaty przyznaje, że zarobki nauczycieli są niewystarczające. - Te pieniądze, które dostali nauczyciele na początku mojej kadencji kuratorskiej (od 2024) jedynie zalepiły tragiczne dziury, ale nic nie poszło do przodu. Mamy tutaj wiele do zrobienia - przyznaje gość „Rozmowy Dnia”.
Nadchodzi fala upałów. Dr Krzysztof Buczkowski: Łatwo o zagrożenie życia
„To wyjątkowa sytuacja dla organizmu"
O upale mówimy, gdy temperatura powietrza przy powierzchni ziemi przekracza 30 st. C. W czwartek (25.06.) w naszym regionie 33 stopnie, a weekend może być nawet 40.
- Wysokie temperatury to wyjątkowa sytuacja dla naszego organizmu. Myślę, że każdy z nas doświadczył tego w poprzednich sezonach i nadal doświadcza. Nasza termoregulacja ulega nasileniu. Zaczynamy się pocić, łatwiej męczymy się, nasza skóra często robi się czerwona. Kiedy jesteśmy narażeni na ekspozycję słoneczną, czujemy jak ta nasza skóra pali - zaznacza dr n. med. Krzysztof Buczkowski, specjalista medycyny rodzinnej.
Te osoby są szczególnie zagrożone
Jak wskazuje, dla zdrowej osoby na początku upały nie są groźne. Najbardziej na wysokie temperatury zagrożone są dzieci oraz seniorzy.
- Dzieci nie powiedzą nam, że jest im gorąco, że chcą się napić. Dzieci do 3-4. roku życia nie do końca mają sprawne systemy termoregulacji. Stąd łatwo o przegrzanie i inne stany, które wywołują zagrożenie życia. Podobnie jest w przypadku seniorów. Oni również mają upośledzone pragnienie, mniej piją. Często przyjmują też leki, które bywają moczopędne, co też bywa bardzo niebezpieczne - dodaje.
Jak się zabezpieczyć?
Ekspert apeluje też, aby w trakcie upału jak najkrócej przebywać na słońcu. Jeżeli chcemy wybrać się nad jezioro lub ogólnie skorzystać ze świeżego powietrza, najlepiej to zrobić najpóźniej do godzin południowych, kiedy temperatury są nieco niższe. Podobnie jeśli musimy wyjść z domu, na przykład na zakupy.
- Można pójść do sklepu, zrobić zakupy. Trzeba się tylko wcześniej zabezpieczyć. Nakrycie głowy, stosować kremy z filtrem 50, czy też założyć ubranie, żeby bezpośrednio skóra, która jest nasmarowania filtrem nie była narażona na działanie słońca - mówi specjalista.
Dr n. med. Krzysztof Buczkowski wskazuje również, że przebywanie na plaży w szczytowych dla temperatur godzin, jest zdecydowanie złym pomysłem.
Zobacz także
Obrady Episkopatu Polski. W planie wybory i dyskusja m.in. o Funduszu Kościelnym
2024-03-13, 08:37W środę w Warszawie rozpoczyna się 397. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski. Gościem specjalnym będzie członek papieskiej komisji ds. ochrony nieletnich dr Ewa Kusz. Czytaj dalej »
Ma elektryzujące hasło wyborcze, jest bezpartyjny i chce być prezydentem Włocławka
2024-03-13, 07:58Prąd za 40 groszy? Maciej Maciak, kandydat na prezydenta Włocławka, właśnie z takim hasłem idzie do wyborów. Na wtorkowej konwencji wyborczej zaprezentował swój program i listy kandydatów na radnych. Czytaj dalej »
Jak zmniejszyć korki w Bydgoszczy? Bydgoska Prawica podaje rozwiązanie
2024-03-13, 07:00- Potrzeba zmian w komunikacji publicznej, lepszego planowania inwestycji drogowych - uważa Łukasz Schreiber - kandydat Bydgoskiej Prawicy na prezydenta Bydgoszczy i dodaje, że trzeba też podjąć odważne decyzje, a jedną z najważniejszych… Czytaj dalej »
Prof. Andrzej Tretyn po raz trzeci rektorem UMK. Miał jednego przeciwnika [wideo]
2024-03-12, 21:04Prof. Andrzej Tretyn został wybrany we wtorek wieczorem na rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Wcześniej zajmował to stanowisko w latach 2012-2020. Prof. Tretyn pokonał wyraźną większością głosów dotychczasowego… Czytaj dalej »
Przedwyborcze spotkania w Inowrocławiu. Wśród tematów nieruchomości i podatki
2024-03-12, 20:10Jak rozwój Inowrocławia widzą przedstawiciele Trzeciej Drogi, a jak poseł Bartosz Kownacki, kandydujący na urząd prezydenta tego miasta? O tym w relacji Marcina Glapiaka. Czytaj dalej »
Wybory samorządowe: wylosowano numery list wyborczych ogólnopolskich komitetów
2024-03-12, 19:06W siedzibie PKW wylosowane zostały numery list wyborczych komitetów wyborczych o zasięgu ogólnopolskim, czyli tych, które zarejestrowały listy w co najmniej połowie okręgów w wyborach do wszystkich sejmików województw. W losowaniu… Czytaj dalej »
Kandydat na prezydenta: Styl zarządzania w Grudziądzu? Mechanizm wzajemnych powiązań
2024-03-12, 14:44- Oddajmy miasto mieszkańcom, skończymy z powiązaniami - to dzisiejsze zapowiedzi Marka Nowaka, kandydata na prezydenta Grudziądza. Czytaj dalej »
MZK nie opublikuje na swoich autobusach reklam Bydgoskiej Prawicy. Powód?
2024-03-11, 18:01- Czy pieniądze z naszego komitetu są złe? - pytają przedstawiciele Bydgoskiej Prawicy i zarzucają prezydentowi Bydgoszczy prowadzenie nierównej kampanii wyborczej. Czytaj dalej »
Konfederacja: Czy budowa trasy staromostowej zagrozi targowisku miejskiemu w Toruniu?
2024-03-11, 16:45Poseł Konfederacji Przemysław Wipler i kandydat stronnictwa na prezydenta Torunia Maciej Cichowicz sprzeciwili się realizacji trasy staromostowej w obecnym kształcie. Cichowicz pytał, czy projekt ma wygasić targowisko miejskie. Prezydent… Czytaj dalej »
Jak sfinansować budowę mostu Zachodniego w Toruniu? Paweł Gulewski ma pomysł
2024-03-11, 13:20- Budowa drogi S15 powinna trafić na listę priorytetów inwestycyjnych Ministerstwa Infrastruktury - uważa Paweł Gulewski, kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Torunia. Na konferencji z sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady… Czytaj dalej »