Wybory - kampania wyborcza

Rozmowa Dnia

Liczba cyberataków jest wyższa o ponad 144 proc. Cezary Graul: To jest bardzo duży wzrost

2026-04-21
Cezary Graul/fot. Izabela Langner

Cezary Graul/fot. Izabela Langner

PR PiK Rozmowa Dnia - Cezary Graul

Cyberataków przybywa i są coraz lepiej zorganizowane - wynika ze sprawozdania Ministerstwa Cyfryzacji o stanie cyberbezpieczeństwa w Polsce. Gość wtorkowej „Rozmowy Dnia” Cezary Graul, wykładowca Uniwersytetu WSB Merito w Toruniu i Bydgoszczy zajmujący się omawianą tematyką mówi, że tę sytuację można porównać do pęknięcia rury.

Liczba złośliwych incydentów jest wyższa o ponad 144 proc. - To jest bardzo duży wzrost, jeżeli mielibyśmy porównać do identyfikacji jakiegoś wycieku, to to nie jest wyciekająca rura, a jej pęknięcie - uważa ekspert.

Rozwój sztucznej inteligencji a cyberataki

Ataki są coraz częściej spersonalizowane, a do ich przeprowadzenia wykorzystuje się sztuczną inteligencję. - Można to określić jako profesjonalizację cyberataków - mówi Cezary Graul. - Kiedyś większość ataków można było łatwo identyfikować. To były takie niestarannie napisane maile z błędami gramatycznymi, składniowymi, tłumaczeniowymi. Rozwój sztucznej inteligencji, szczególnie w ubiegłym roku pokazuje, że rozpoznanie dezinformacji jest coraz trudniejsze. Maile są bardzo precyzyjnie tworzone, one są praktycznie pisane bezbłędnie i mogą być celowane i personalizowane w różnego rodzaju osoby, ale także instytucje - dodaje.

Jak się bronić przed cyberatakami?

Gość Polskiego Radia PiK zapewnia, że najlepszą obroną przed cyberatakami jest wzmożona czujność. - Niezależnie od tego, czy dostajemy wiadomość od szefa, przełożonego czy od znajomych powinniśmy dążyć do weryfikacji i potwierdzenia autentyczności tej wiadomości - informuje Cezary Graul. - Możemy to zrobić poprzez kontakt za pomocą innego kanału - jeżeli dostajemy maila, wykonajmy telefon. Coraz częściej cyberprzestępcy próbują wyciągnąć ofiarę poza system, na przykład do zewnętrznego komunikatora, który nie jest już chroniony, a w którym komunikacja jest poza zasięgiem monitoringu firmy - dodaje.

Ekspert zachęca, by wyrobić sobie nawyk weryfikacji osób, które się z nami kontaktują. - Ustawmy sobie jakieś hasła, słowa-klucze, które pozwolą nam zweryfikować czy faktycznie po drugiej stronie znajduje się pewna osoba - mówi. - Są dziś pewne techniki wykrywania deep fake'ów, bo to nie tylko spreparowany mail, to może być spreparowana rozmowa ze sklonowanym głosem naszego szefa, członka naszej rodziny, to może być spreparowany obraz wideo - dodaje gość „Rozmowy Dnia”.

Jak sprawdzać podejrzane osoby i ich prawdziwą tożsamość? - Jeżeli dzwoni do nas osoba, która podszywa się pod kogoś wiarygodnego lub próbuje to robić, rozłączmy się i oddzwońmy - oddzwaniając zawsze będziemy wybierali z naszego urządzenia właściwy numer - podpowiada Cezary Graul. - Jeżeli chodzi o rozmowę wideo to możemy np. poprosić, aby ta osoba przykryła twarz - algorytmy AI w tym momencie powinny ten filtr zdjąć i pokazać prawdziwą twarz cyberprzestępcy - informuje.

Prof. Jarosław Przeperski: Nie ma złotego klucza na kryzys demograficzny

2026-04-20
Prof. Jarosław Przeperski / Fot. Nadesłane

Prof. Jarosław Przeperski / Fot. Nadesłane

PR PiK - Rozmowa Dnia - Prof. Jarosław Przeperski

- Prognozy nie są optymistyczne, mieszkańców Kujawsko-Pomorskiego z roku na rok jest coraz mniej. Przewidywania są takie, że proces depopulacji będzie w Kujawsko-Pomorskiem narastał - mówił w „Rozmowie Dnia” Polskiego Radia PiK prof. Jarosław Przeperski z Wydziału Filozofii i Nauk Społecznych UMK w Toruniu.

- Dzisiaj mówimy o około 9 tysiącach ubytku rocznie, jeżeli chodzi o liczbę osób, natomiast to tempo będzie wzrastać – mówił prof. Jarosław Przeperski. - Już w latach 30. to będzie pewnie około 10-12 tysięcy, więc można powiedzieć, że w scenariuszu optymistycznym do 2060 roku ubędzie nam co czwarty mieszkaniec. Obrazowo więc zniknie nam miasto wielkości Bydgoszczy i będzie nas o tyle mniej w województwie. (...)

Dr hab. Janusz Bojarski: Prawo karne jest na samym końcu całego cyklu oddziaływań na człowieka

2026-04-17
Dr hab. Janusz Bojarski. / Fot. Tomasz Bielicki

Dr hab. Janusz Bojarski. / Fot. Tomasz Bielicki

Rozmowa Dnia PR PiK - dr hab. Janusz Bojarski

Ponad 1 mln kierowców skontrolowali w 2025 roku kujawsko-pomorscy policjanci na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Blisko 7 tys. prowadziło pod wpływem działania promili. W całym kraju pijani kierowcy spowodowali w minionym roku ponad 1100 wypadków.

Dlaczego tak trudno wyeliminować piratów drogowych?

- Od prawa karnego oczekuje się przeciwdziałania tego typu zdarzeniom. I to najlepiej, aby orzec od razu karę pozbawienia wolności. Może jednak należy na to spojrzeć inaczej? - mówi dr hab. Janusz Bojarski, prof. UMK z Katedry Prawa Karnego, który był gościem porannej „Rozmowy Dnia" Polskiego Radia PiK. - Prawo karne jest na samym końcu całego cyklu oddziaływań na człowieka. Gdy nic innego już nie działa, to wtedy dopiero powinno być stosowane. Najpierw należy zastanowić się, dlaczego w ogóle doszło do takiego zachowania kierowcy? Co miało na to wpływ? I temu przeciwdziałać.

„Rząd musi się uwiarygodnić”. Czy mediacje pomogą zakończyć głodówkę w „Solino”?

2026-04-16
Jerzy Gawęda/Fot. Krystian Makowski

Jerzy Gawęda/Fot. Krystian Makowski

Rozmowa Dnia z Jerzym Gawędą

O podjęcie mediacji i odpowiedź na postulaty głodujących związkowców apelują do rządu starostowie powiatów inowrocławskiego i mogileńskiego. We wspólnym stanowisku podkreślają, że sytuacja w Inowrocławskich Kopalniach Soli „Solino” wykracza poza problem jednego przedsiębiorstwa. Grupa związkowców Solidarności z kopalni „Solino” prowadzi protest głodowy od 33 dni. Michał Słobodzian rozmawiał w Inowrocławiu z Jerzym Gawędą, przewodniczącym związku zawodowego NSZZ Solidarność przy IKS „Solino”.
Wskazano, że mediatorem miałby być Roman Rogalski, przedstawiciel pracodawców, wiceszef Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Czy mediacje będą skutkowały zakończeniem głodówki?

- To jest dobry ruch. W tym w tym kierunku to powinno iść. To władze państwa muszą się uwiarygodnić. Jeżeli zostanie powołany mediator, nakreślona mapa dalszego działania, która określi, w jaki sposób rozmowy będą przebiegały, jaki będzie ich cel i czy główne postulaty będą brane pod uwagę, wtedy my również będziemy podejmować racjonalne decyzje w stosunku do drugiej strony - mówił Jerzy Gawęda.

Strona rządowa mówi, że to niedopuszczalna presja, naruszenie zasad dialogu społecznego. Czy protest nie jest zbyt ostry?

- To niedopuszczalne, żeby państwo nie wywiązywało się ze swoich zobowiązań wobec obywatela i nie zabezpieczyło jego interesów - odpowiadał Jerzy Gawęda. - Mamy nie tylko prawo, ale obowiązek domagać się tego od rządzących - dodał.

Prof. Wojciech Knieć: 250-300 rolników w ciągu roku, czyli prawie jeden na dzień, odbiera sobie życie

2026-04-15
Prof. Wojciech Knieć / Fot. Zdzisław Nawrat

Prof. Wojciech Knieć / Fot. Zdzisław Nawrat

Rozmowa Dnia PR PiK - prof. Wojciech Knieć

Rolnicy i ich rodziny potrzebują specjalnego programu wsparcia psychologicznego - uważa Krajowa Rada Izb Rolniczych i apeluje do Ministerstwa Zdrowia o pomoc. Problem potwierdza trwające właśnie badanie dobrostanu psychicznego rolników.

O pierwszych wnioskach rozmawialiśmy w porannej „Rozmowie Dnia" Polskiego Radia PiK z prof. Wojciechem Knieciem, socjologiem wsi z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

- Z danych wynika, że 250-300 rolników w ciągu roku, czyli prawie jeden na dzień, odbiera sobie życie. Pamiętajmy, że te liczby są mocno zaniżone, ponieważ policja często nie wpisuje zawodu w raporcie z takiego zdarzenia - twierdzi prof. Wojciech Knieć. - Na wsi poziom depresji oraz chorób związanych z psychiką jest niezwykle wysoki. Choroby krążenia, kostno-stawowe... Problemy psychiczne są trzecią najpopularniejszą grupą chorób u rolników. Poziom depresji i ich pochodnych jest znacznie wyższy niż wśród reszty społeczeństwa.

Jakie są przyczyny takie sytuacji?

- Przede wszystkim kontekst społeczno-gospodarczy. Rolnicy wciąż żyją w niepewności i obawie przed przyszłością. Wielu osobom wydaje się, że są bogaci, bo mają nowe maszyny, ale to wszystko jest na kredyt - mówi toruński naukowiec. - Drugim czynnikiem jest przekonanie, że o chorobach psychicznych się nie mówi. Na wsi jest to oznaką słabości. Świetnie, że wreszcie zajęto się tym problemem, zamiast zamiatać go pod dywan.

„Jeśli uda się zatrzymać choć jednego człowieka szerzącego medyczną dezinformację, to już będzie dużo”

2026-04-14
Dr Szymon Suwała / Fot. Bartosz Nawrocki

Dr Szymon Suwała / Fot. Bartosz Nawrocki

Rozmowa Dnia z dr. Szymonem Suwałą

„Lex szarlatan” ma chronić pacjentów przed pseudomedycznymi praktykami i medyczną dezinformacją. Jak duży to problem? I czy uda się skutecznie walczyć z mitami na temat naszego zdrowia, rozpowszechnianymi w sieci? Agnieszka Marszał w „Rozmowie Dnia” PR PiK zapytała o to dr. Szymona Suwałę - lekarza specjalistę z zakresu endokrynologii, Certyfikowanego Lekarza Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością i edukatora medycznego, walczącego z dezinformacją.

- Na pewno nie uda nam się zwalczyć tego zjawiska w 100 procentach, ale nawet pojedyncza pseudoterapia, nawet jeden człowiek, który próbuje ją proponować i zostanie zastopowany przez nowe przepisy, to będzie dowód na to, że ta gra jest warta świeczki - mówi dr Szymon Suwała.

Lekarz śledzi informacje na temat zdrowia, jakie pojawiają się w sieci, dezinformacje już go nie dziwią. Wciąż jednak przeraża go skala zjawiska.

- Z rzeczy najpoważniejszych, które mnie jako endokrynologa i diabetologa najbardziej uderzają, to kwestia fałszywych informacji na temat problemu niedoboru jodu w Polsce. O ile oczywiście istniał (i poniekąd istnieje nadal), o tyle walczymy z nim od późnych lat 90., jodując sól kuchenną i odżywki dla niemowląt. To na tyle skuteczne, że nie możemy mówić o powszechnym problemie z niedoborem jodu. Tymczasem są osoby dezinformujące na ten temat, próbują przekonać ludzi do tego, że jod należy suplementować i to w ogromnych dawkach. A takie potencjalnie mogą powodować problemy hormonalne, niedoczynność tarczycy, stany zapalne tarczycy (ich pojawienie się bądź eskalację już wcześniej istniejących) - mówi lekarz.

Filmiki czy inne treści wprowadzające w błąd w kwestiach medycznych, są często przygotowywane profesjonalnie, przez co łatwiej nam w nie uwierzyć.
  • Co minutę do wyszukiwarki Google trafia 70 tys. zapytań dotyczących zdrowia.
  • Ponad 80 proc. pacjentów jest skłonnych stosować się do porad zdrowotnych od influencerów.
  • Blisko 40 proc. młodych dorosłych ufa mediom społecznościowym bardziej niż lekarzowi.
- Dezinformacja w obszarze zdrowia to coraz większy problem i realne zagrożenie. Jesteśmy podatni na manipulację. Lubimy proste rozwiązania, więc jeśli ktoś daje nam łatwe narzędzie do uporania się ze złożonym problemem, bardzo chętnie je przyjmiemy. Problem w tym, że jesteśmy organizmami biologicznie złożonymi i nie możemy brać wszystkiego, co się dzieje z naszym zdrowiem „na chłopski rozum” - przestrzega Szymon Suwała.

Dr hab. Miklós Mitrovits komentował dla PR PiK wyniki wyborów na Węgrzech

2026-04-13
Dr hab. Miklós Mitrovits. / Fot. Izabela Langner / archiwum

Dr hab. Miklós Mitrovits. / Fot. Izabela Langner / archiwum

PR PiK „Rozmowa Dnia" z Miklósem Mitrovitsem

Czy i co zmieni się na Węgrzech po wyborach? W jakiej sytuacji znaleźli się Węgrzy i co zdecydowało o takim a nie innym rozstrzygnięciu wyborczym? O tym, po godz. 8:30 w „Rozmowie Dnia" Polskiego Radia PiK, Maciej Wilkowski rozmawiał z Miklósem Mitrovitsem z Wydziału Historycznego Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.



- Szczerze mówiąc, liczyłem na taki wynik i na taką wysoką frekwencję, ale oczywiście trudno było sobie wyobrazić, że to się uda - mówił w studiu Polskiego Radia PiK, dr hab. Miklós Mitrovits z Wydziału Historycznego Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.
- Baliśmy się różnych operacji pod fałszywą flagą, baliśmy się też sfałszowania wyników wyborów, ale ostatecznie wszystko poszło w porządku. Społeczeństwo węgierskie w bardzo jasny sposób wyraziło opinię i dało sygnał Viktorowi Orbánowi, że dość tego, nie chcemy już dalej żyć w tym systemie, który był budowany przez 16 lat przez Viktora Orbána i przez jego ekipę na wzór Rosji, oczywiście. Trzeba już o tym otwarcie mówić: ten system był w pewnym sensie swoistą mieszanką putinizmu, chińskiego państwowego kapitalizmu no i polityki populistycznej Ameryki Południowej. Ostatecznie Węgrzy powiedzieli „dość tego" - komentuje Miklós Mitrovits.

Odniósł się także do nastrojów panujących ostatnio w Budapeszcie, gdy na ulicach Budapesztu słychać było m.in. hasło, znane także z 1956 roku: „Ruscy won".

- Ono szczególnie wybrzmiało, gdy ujawniono transkrypcję rozmów między Orbánem a Putinem oraz Ławrowem a Péterem Szijjártó - przypomina historyk z UKW.
- Te fakty bardzo mocno mobilizowały ludzi, przede wszystkim młodych, ale nie tylko w ostatnich manifestacjach. Nawet na wiecu Orbána pojawiali się ludzie, którzy krzyczeli „Ruscy do domu". Ja zawsze mówiłem, że Węgrzy nie są przyjaciółmi Rosji. To była decyzja Orbána. On wybrał ten wschodni model na wzór Rosji i na tej bazie chciał budować swoją władzę. Nie była to decyzja Węgrów. Jako historyk mogę powiedzieć, że węgierskie społeczeństwo bardzo długo znosi różne sytuacje, ale w pewnym momencie wybucha. Obchodzimy 70. rocznicę rewolucji 1956 roku. Wtedy też tak było, że przez lata Węgry znosiły wiele, a potem wybuchła rewolucja. 16 lat temu, kiedy Viktor Orbán wygrał, też była taka sytuacja, że przez 4 lata Węgrzy męczyli się z rządem socjalistycznym. Dali wtedy większość konstytucyjną Orbánowi, ale niestety Viktor Orbán to zmarnował (...).

Anna Jackowska: Jakie są obecnie trendy na rynku pracy?

2026-04-10
Anna Jackowska / Fot. Archiwum

Anna Jackowska / Fot. Archiwum

Rozmowa Dnia PR PiK - Anna Jackowska

Kogo dziś szukają pracodawcy, a kogo będę potrzebować za 5 lat? Jakie umiejętności są w cenie? Jakie zawody są na liście deficytowych w regionie? O trendach na rynku pracy rozmawialiśmy z Anną Jackowską, dyrektor PUP we Włocławku.

- Na co warto postawiać? To pytanie zadaje sobie bardzo wiele młodych osób. Nie warto się jednak tak mocno przy tym spinać. Lepiej, jeśli zastanowią się, w czym mogą być dobrzy i gdzie będą się dobrze czuli - mówiła Anna Jackowska, która była gościem porannej „Rozmowy Dnia" w Polskim Radiu PiK. - Decyzja, którą podejmą na początku drogi, nie jest decyzją podjętą na zawsze. Zmienność wykonywanej pracy jest obecnie bardzo powszechna.

Jakie są obecnie trendy na rynku pracy?

- Branża opiekuńczo zdrowotna, czyli wszystko, co wiąże się z opieką. Pamiętajmy, że będziemy mieli coraz więcej osób starszych. Kolejnym obszarem jest branża budowlana. Zdolności manualne, obsługa maszyn... Ktoś wciąż będzie musiał je kontrolować - twierdzi Anna Jackowska. - Do tego należy dorzucić zawody rzemieślnicze wymagające wielu specyficznych umiejętności. Ten element ludzki jest w takich zawodach obecnie nie do zastąpienia.

Jakie zawody cieszą się obecnie najmniejszym zainteresowaniem? Których nie warto wybierać? Gdzie są największe pracownicze nadwyżki? Posłuchajcie. Cała „Rozmowa Dnia" poniżej.

Jarosław Zakrzewski: Belma zatrudni dodatkowo powyżej 100 osób

2026-04-09
Jarosław Zakrzewski/fot. KB

Jarosław Zakrzewski/fot. KB

PR PiK Rozmowa Dnia - Jarosław Zakrzewski

Ponad 300 milionów złotych z Funduszu Inwestycji Kapitałowych trafi na rozbudowę bydgoskiej Belmy. Zwiększy się obszar zakładu, a także powstanie więcej stanowisk pracy. Gość czwartkowej „Rozmowy Dnia” Jarosław Zakrzewski, prezes Belmy, zapewnia o zatrudnieniu dodatkowo ponad stu osób.

Fabrykę produkującą miny i głowice do dronów czeka boom inwestycyjny. - Harmonogram jest przygotowany, nieruchomości już są określone - mówi Jarosław Zakrzewski. - Mamy podpisane stosowne listy intencyjne i w ciągu miesiąca powinniśmy już być szczęśliwymi właścicielami nieruchomości - dodaje. A za dwa miesiące ma się rozpocząć rozbudowa Belmy.

Fabryka zatrudni też sporą grupę nowych pracowników. Belma wciąż poszukuje między innymi elektroników, informatyków, mechaników czy konstruktorów.

Jak przyznał prezes zakładu, firma może stać się światowym potentatem. Produkcję już zwiększono trzydziestokrotnie. - Sama produkcja jest bardzo dobrze przygotowana, w związku z czym w momencie, gdy będziemy mieli ją zwiększyć na potrzeby naszych Polskich Sił Zbrojnych bądź innych państw NATO, które zgłoszą taką taką potrzebę, możemy zmultiplikować te procesy - mówi Jarosław Zakrzewski.



Zawisza Bydgoszcz powalczy o awans do finału Pucharu Polski... i o grę w europejskich pucharach!

2026-04-08
Krzysztof Bess/fot. Izabela Langner

Krzysztof Bess/fot. Izabela Langner

PR PiK Rozmowa Dnia - Krzysztof Bess, prezes Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza Bydgoszcz

Zawisza Bydgoszcz zmierzy się dziś (8 kwietnia) z Górnikiem Zabrze. Stawką jest awans do finału Pucharu Polski. - To byłaby „wisienka na torcie” klubu - mówi gość „Rozmowy Dnia” Krzysztof Bess, prezes Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza Bydgoszcz.

Wybiegając w „niedaleką daleką” przyszłość, w przypadku awansu do finału i zwycięstwa w Pucharze Polski trzecioligowy Zawisza przystąpiłby do rywalizacji w eliminacjach do Ligi Europy, a więc drugiego pod względem prestiżu europejskiego pucharu (zaraz po Lidze Mistrzów). Z tego względu, że jest taka szansa, zespół musiał podać domowy stadion, na którym rozgrywane będą ewentualne mecze na szczeblu międzynarodowym. - Takie są procedury - powiedział Krzysztof Bess. Klub nie wybrał obiektu przy ul. Gdańskiej. - Musimy określić stadion, który spełnia standardy i wymogi przyjęte przez federację europejską - informuje gość „Rozmowy Dnia”. - To zależy też od rundy pucharu, w jakich eliminacjach i gdzie się znajdziemy. W jakimś zakresie stadion Zawiszy spełnia te wymogi, a jeżeli by nie spełniał, to musielibyśmy się posiłkować stadionami o wyższej pojemności i zadaszonym. Myślę, że gdzieś tutaj w okolicy, czyli Łódź, Poznań - są to obiekty, które mogłyby nas przyjąć - dodaje.

Kibiców przestrzegamy - dojazd na mecz będzie trudny. Krzysztof Bess zaleca przyjazd komunikacją miejską. - Miejsca parkingowe wokół stadionu są bardzo ograniczone - informuje. - Jeżeli ktoś jednak będzie jechał autem, do dyspozycji są miejsca parkingowe w Myślęcinku. Pojazdy można zostawić na pasie zieleni. Otwarcie bram o godzinie 15:00 - dodaje.

Zobacz także

Policja: w sobotę odnotowano 72 przypadki naruszenia ciszy wyborczej

2025-05-18, 07:00

Kurs wagi państwowej! W taksówce karty do głosowania, strażnik i pracownik ratusza [wideo, zdjęcia]

2025-05-17, 16:45

Wszystko dopięte na ostatni guzik. Obwodowe komisje wyborcze gotowe do głosowania [wideo]

2025-05-17, 09:22

Koniec kampanii coraz bliżej. Adrian Zandberg przyjechał do Torunia: To rząd rozczarowania

2025-05-16, 17:26

Jacek Dobrzyński: Szef ABW przekazał prezydentowi i premierowi wyjaśnienia ws. informacji NASK

2025-05-16, 17:05

Karol Nawrocki odwiedzi Bydgoszcz. „To kampania intensywnego kontaktu z Polakami”

2025-05-16, 12:01

Wybory prezydenckie: Piątek to ostatni dzień kampanii, od północy cisza wyborcza

2025-05-16, 11:03

CBOS: Trzaskowski - 32,7 proc.; Nawrocki - 27,5 proc., Mentzen - 13,7 proc.

2025-05-15, 20:20

Sławomir Mentzen w Toruniu: Polacy zasługują na tanią energię, zasługują na bezpieczeństwo

2025-05-15, 08:32

Debatę wyborczą w TVP wygrał chory Ignaś spod Inowrocławia! Kandydat wypromował jego zbiórkę

2025-05-13, 15:30
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę