Zapewniają od jedzenia, przez ubranie, zakwaterowanie, paliwo po największy sprzęt, w tym mobilną fabrykę do wyprodukowania w kilka dni stalowej hali. Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych świętuje 20-lecie istnienia.
IWSZ dysponuje 5 procentami budżetu państwa, zabezpiecza funkcjonowanie 90 procent żołnierzy i pracowników Wojska Polskiego oraz wojsk sojuszniczych.
W Bydgoskim Centrum Targowo Wystawienniczym odbył się militarny festyn. A na nim m.in. czołgi Abrams, armatohałbice Krab, zestaw przeciwlotniczy Poprad, nie oglądany jeszcze, najnowszy bojowy wóz piechoty Borsuk czy olbrzymi most na kołach.
- To jest sprzęt, który umożliwia przeprawę przez rzeki innym pojazdom. Czyli w dowolnym miejscu możemy rozłożyć taki sprzęt i zrobić z tego zarówno i most, jak również przeprawę promową - mówi rzecznik Inspektoratu podpułkownik Piotr Płuciennik.
Ważne jest też, aby żołnierza zaopatrzyć w żywność.
- Taka paczka, 15 na 30 cm, to właśnie racja całodobowa. Zawiera w sobie dania do przygotowania na ciepło. Mamy specjalną podstawkę, na której umieszczamy tabletkę, którą podpalamy i na tej podstawce można umieścić konserwę. Mamy pieczywo chrupkie, czyli żołnierz może sobie przygotować coś w stylu kanapek. Mamy dodatki takie jak czekolada, suchary, batony owocowo-zbożowe. Mamy również tutaj mieszankę owoców liofilizowanych no i oczywiście koncentraty napojów. Taka paczka ma około 3600 kalorii. Wyższa taka wartość energetyczna - wyjaśnia Aleksandra Bębnowicz Seweryn, starszy specjalista pracowni żywienia i żywności Wojskowego Ośrodka Badawczo-Wdrożeniowego Służby Żywnościowej.
W Inspektoracie Wsparcia Sił Zbrojnych pracuje 38 tysięcy żołnierzy i cywilów. Bydgoszcz jest drugim po Warszawie garnizonem.
20-lecie IWSZ w Bydgoszczy. /wideo Monika Siwak, montaż Jarosław Wieprzycki