Mistrz Polski w piłce ręcznej plażowej – MKS Alba Sphinx Grudziądz, zagrał w tegorocznych Klubowych Mistrzostwach Europy. Drużyna ostatecznie zajęła dziewiąte miejsce, kończąc turniej z bilansem trzech zwycięstw i czterech porażek. Dla MKS-u była to przede wszystkim możliwość zebrania doświadczenia i sprawdzenia się na tle czołówki Starego Kontynentu.
Jakie konkretnie wnioski wyciągnął zespół? Wyróżnił je trener, Mateusz Orłowski. – Na pewno zobaczyliśmy, że trzeba utrzymywać stały poziom w obu setach i by wytrzymywać końcówki setów. W nich ważą się losy meczu. Mieliśmy swoje akcje na przełamanie, ale ich nie wykorzystywaliśmy – przyznał.
O doświadczeniach wyniesionych z turnieju opowiedział zawodnik Nikodem Rozwadowski. – Te kilka dni to było ogromne doświadczenie. Zdecydowanie czuliśmy różnicę poziomów. Chcieliśmy pokazać się z jak najlepszej strony. Patrząc na to, że zagraliśmy po raz pierwszy w takich zmaganiach, dziewiąte miejsce to dobry wynik – stwierdził.
Rozmowy z Mateuszem Orłowskim i Nikodemem Rozwadowskim: