BKS Visła Proline Bydgoszcz zakończył fazę zasadniczą Tauron 1. Ligi. Dla Polskiego Radia PiK pierwszą część sezonu w wykonaniu drużyny ocenił jej drugi trener, Adrian Pasierb. – Mogło być lepiej. Los nas jednak nie oszczędzał – powiedział szkoleniowiec.
Do obecnego sezonu BKS przystąpił z jasnym celem – walka o powrót do PlusLigi. Faza zasadnicza nie do końca poszła jednak po myśli bydgoskich siatkarzy. Z dorobkiem 60 punktów zajęli oni 4. miejsce w tabeli. To wynik nieco poniżej oczekiwań, tym bardziej, że w pewnym momencie bydgoski zespół był nawet wiceliderem.
Bilans meczów podopiecznych Marcina Ogonowskiego to 20 wygranych i 10 porażek. Rezultat ten pozostawia trochę do życzenia. – Na pewno mogło być lepiej. Los nas jednak nie oszczędzał, mieliśmy dużo kontuzji – powiedział nam drugi trener BKS-u, Adrian Pasierb.
Ćwierćfinałowym przeciwnikiem bydgoszczan został KPS Siedlce. W sezonowej rywalizacji obu ekip jest remis. Siedlczanie wygrali u siebie 3:2, natomiast w rewanżu lepszy okazał się BKS, pokonując rywala 3:1.
– Musimy wyrzucić z głowy, co było. KPS to dobra drużyna, która potrafiła sprawić kilka niespodzianek. Siedlczanie bardzo dobrze radzą sobie we własnej hali – tak nadchodzącego rywala ocenił Pasierb.
Pierwszy mecz między zespołami odbędzie się w piątek, 8 kwietnia w Bydgoszczy. Ćwierćfinały Tauron 1. Ligi rozgrywane są do dwóch wygranych spotkań.