Katarzyna Niewiadoma-Phinney zdobyła srebrny medal kolarskich mistrzostw świata w Montrealu w wyścigu ze startu wspólnego. Na finiszu Polkę wyprzedziła Holenderka Demi Vollering. Trzecie miejsce zajęła Włoszka Elisa Longo Borghini.
To drugi krążek imprezy tej rangi w dorobku zawodniczki z Ochotnicy Górnej. W 2021 roku wywalczyła brąz.
Wyścig na 180-kilometrowej wymagającej trasie był pełen dramaturgii. Duża kraksa około 95 kilometrów przed metą wykluczyła z rywalizacji kilkanaście zawodniczek, m.in. jedną z faworytek, triumfatorkę wyścigu Vuelta a Espana Hiszpankę Paulę Blasi oraz broniącą tytułu sensacyjną zwyciężczynię z Rwandy Kanadyjkę Magdeleine Vallieres. Ucierpiała również Marta Jaskulska.
Na 13-kilometrowej rundzie w Montrealu, którą zawodniczki pokonywały ośmiokrotnie, tempo rosło z okrążenia na okrążenie. Czołówka topniała. Gdy do mety zostało 38 kilometrów, zaatakowała Vollering. Holenderka została jednak doścignięta 15 kilometrów przed metą przez Niewiadomą-Phinney, Longo Borghini i Francuzkę Juliette Berthet. Na początku ostatniego okrążenia Longo Borghini miała 10 sekund przewagi, zanim dogoniły ją i wyprzedziły Vollering oraz Niewiadoma.
Dwie wielkie rywalki, walczące o pierwszy tytuł mistrzyni świata w karierze, dojechały razem do ostatniej prostej. Do finiszu zerwała się Polka, ale na ostatnich metrach złapał ją skurcz.
Bardzo dobre ósme miejsce wywalczyła inna z polskich kolarek, Dominika Włodarczyk. Pozostałe „biało-czerwone” nie ukończyły rywalizacji.
Mistrzostwa świata zakończą się w niedzielę wyścigiem ze startu wspólnego elity mężczyzn.