Siódme miejsce po 18. kolejkach Betclic III Ligi – w taki sposób rundę jesienną zakończyła Wda Świecie. Zespół z naszego regionu osiągnął rezultat powyżej oczekiwań wielu obserwatorów. W klubie zapowiadają jednak, że drużyna nie powiedziała ostatniego słowa.
Wda jako beniaminek musiała wdrożyć się w III Ligę. Początek był bardzo trudny, gdyż w pierwszych sześciu kolejkach świecianie zdobyli tylko dwa punkty. Ekipa w końcu jednak „odpaliła”, od 21 września do 16 listopada notując serię dziewięciu meczów bez porażki (w tym aż sześć zwycięstw). Dopiero tuż przed zimową przerwą podopieczni Krzysztofa Urtnowskiego zakończyli dobrą passę. Ostatecznie zgromadzili oni 26 „oczek”. Ich bilans to siedem zwycięstw, pięć remisów i sześć porażek.
– Była to trudna runda. Spodziewaliśmy się intensywnego grania i wyższego poziomu niż w IV Lidze. Trochę punktów straciliśmy w pechowy sposób. Może wynikało to z braku doświadczenia u niektórych zawodników. Bardzo szybko jednak nad tym zapanowaliśmy, zmieniając styl gry – rundę jesienną ocenił kierownik drużyny, Michał Partyka.
Przed wiosennymi zmaganiami w składzie nie dojdzie do wielu roszad. – Będziemy poszukiwać wzmocnień. Są pozycję, na których chętnie zobaczymy nowe twarze. Rewolucji kadrowej jednak nie będzie – stwierdził Partyka.
Wda ma także sprecyzowane plany odnośnie do okresu przygotowawczego przed kolejnymi ligowymi potyczkami. – Spotkamy się 7 stycznia. Wtedy zawodnicy przejdą testy i badania. 11 stycznia zagramy pierwszy sparing z Chemikiem Bydgoszcz i od tego momentu co tydzień będziemy rozgrywali mecze kontrolne – powiedział kierownik zespołu.
Pełna rozmowa z Michałem Partyką: