KH Energa Toruń na ćwierćfinale zakończyła sezon Tauron Hokej Ligi. W szóstym spotkaniu torunianie przegrali u siebie z JKH GKS-em Jastrzębie 2:3. Decydujący o losach rywalizacji gol wpadł w dogrywce.
Dla Energi był to mecz ostatniej szansy. Porażka oznaczała zakończenie sezonu, najpewniej na i tak dobrym piątym miejscu, choć zależy to od wyniku ćwierćfinału Cracovii z Re Plast Unią Oświęcim. Torunianie mogli jednak z optymizmem podejść do spotkania. Dotychczasowo każdy z pięciu pojedynków zakończył się różnicą jednej bramki. To pokazuje, jak wyrównana jest to rywalizacja.
Obie drużyny rozpoczęły starcie od mocnego uderzenia. Na początku 5. minuty wynik otworzył Pauls Svars. Goście potrzebowali zaledwie 30 sekund do wyrównania, ale w siódmej minucie toruńską ekipę ponownie na prowadzenie wyprowadził Michał Kalinowski. Od tego momentu gra się uspokoiła. Nieznaczną przewagę podopieczni Juhy Nurminena stracili w 26. minucie. Potem żadna drużyna nie znalazła już drogi do bramki, co oznaczało dogrywkę. Wojnę nerwów wygrali jastrzębianie, zdobywając decydujące trafienie w 9. minucie dodatkowego czasu.
KH Energa Toruń – JKH GKS Jastrzębie 2:3 po dogrywce
Bramki dla Energii: Svars (5), Kalinowski (7)
Stan rywalizacji: 4:2 dla GKS-u