Siatkarska reprezentacja Polski wygrała drugi mecz podczas turnieju Ligi Narodów rozgrywanego w Rotterdamie. Tym razem „biało-czerwoni” uporali się z Holandią 3:2.
Od pierwszej partii Polacy starali się przejąć inicjatywę. W połowie seta to jednak gospodarze mieli więcej do powiedzenia, również dzięki naszym błędom. Holendrzy zbudowali przewagę po dobrych zagrywkach Nimira Abdel-Aziza (20:17), następnie utrzymując ją do samego końca.
Podrażnieni „biało-czerwoni” rozpoczęli drugą partię od mocnego uderzenia. Szereg dobrych zagrań wyprowadził ich na wyraźne prowadzenie (11:5). Choć w poprzednich meczach podopieczni Nikoli Grbicia potrafili zepsuć taką sytuację, tym razem nawet na chwilę nie dopuścili oni rywali do głosu.
Tak jak w meczu z Niemcami, tak i tym razem polski zespół nie potrafił dominować przez dłuższy okres. Holendrzy bardzo dobrze zaczęli (4:1), następnie konsekwentnie broniąc przewagi (15:10). Szkoleniowiec Polski szukał zmian, ale te nie przyniosły spodziewanego rezultatu.
W czwartej odsłonie liderzy kadry zostali na boisku i prowadzili z rywalami wyrównany bój. Dopiero w drugiej części Polacy wypracowali sobie kilka punktów zaliczki, którą zdołali utrzymać. Tie-break wyglądał podobnie. Najpierw drużyny rywalizowały niemalże punkt za punkt. Impas przerwali wicemistrzowie świata, doprowadzając spotkanie do końca.
Holandia – Polska 2:3 (25:22, 18:25, 25:18, 22:25, 11:15)
Skład Polski: Szalpuk, Urbanowicz, Firlej, Fornal, Kochanowski, Bołądź Zatorski (libero) oraz Kurek, Łomacz, Leon