Zgodnie z oczekiwaniami pierwsze ćwierćfinały mistrzostw świata w Katarze dostarczyły wielu emocji. Chorwacja pokonała Brazylię, natomiast Argentyna wyeliminowała Holandię. O losach spotkań zdecydowały rzuty karne.
Choć Brazylijczycy byli faworytem meczu, to na pewno musieli oni uważać na błyskawiczne kontrataki rywali. Chorwacja natomiast dbała przede wszystkim o defensywę. Obie ekipy miały swoje szanse, lecz nie doszło do wymiany ciosów. Pierwszy gol wpadł dopiero na koniec pierwszej połowy dogrywki, gdy do bramki trafił Neymar. Brazylia nie zamknęła spotkania, gdyż Chorwaci odrobili straty w 117 minucie. Finalnie doszło do karnych, które pokazały, jak mocna w tym elemencie jest chorwacka drużyna.
Chorwacja – Brazylia 1:1 (0:0, 0:0), karne: 4:2
Bramki: Bruno Petković (117) – Neymar (105+1)
Drugie starcie rozwijało się dość wolno. Jeszcze w pierwszej części gry bramkę zdobyli Argentyńczycy. Gdy Lionel Messi podwyższył prowadzenie, wykorzystując karnego, wydawało się, że ekipie z Ameryki Południowej nie stanie się już krzywda. Znakomite wejście z ławki zaliczył jednak Wout Weghorst, który pojawił się na boisku w 78. minucie i zdążył strzelić dwa gole, w tym drugiego w ostatnich sekundach regulaminowego czasu gry. W dogrywce więcej szans mieli „Albicelestes”, ale dopiero w konkursie „jedenastek” przechylili oni szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Holandia – Argentyna 2:2 (0:1, 2:2),
karne: 3:4
Bramki: Wout Weghorst (83, 90+11) – Nahuel Molina (35), Lionel Messi (73, karny)