Mała wieś w powiecie chojnickim. Nagle wybucha bomba - pewna rodzina trzymała w domu szczątki zmarłego brata, wierząc, że jeśli zmarły będzie leżał w pokoju tyle dni, ile jest paciorków różańca, to ten zmartwychwstanie.
Kiedy jednak to nie nastąpiło, brat zmarłego zawiadomił firmę pogrzebową, a ci ostatni policję. Jak się okazało, w domu, gdzie leżały szczątki, od dawna spotykali się ludzie z okolic na modły. Ta sprawa wydarzyła się 20 lat temu. Jak to możliwe, że ludzie głęboko wierzący, rolnicy, osadzeni w swojej małej społeczności od wielu lat, nagle czują obecność duchów, złych energii itp. Gdyby rzecz dotyczyła jednej osoby można by podejrzewać chorobę, ale kilkudziesięciu?
Autor: Żaneta Walentyn
Emisja: „Radiowe Biuro Śledcze”, 2 października 2026
0:00
0:00
Wybierz utwór z treści strony
