Sąd Rejonowy w Wolsztynie (woj. wielkopolskie) uznał winę oskarżonych w sprawie utonięcia harcerza w Jeziorze Ośno. 21-letni wychowawca-drużynowy Marek G. usłyszał karę 1 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, a 19-letni ratownik WOPR 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata.
Proces w sprawie utonięcia nastoletniego harcerza w Jeziorze Ośno ruszył we wtorek przed Sądem Rejonowym w Wolsztynie. Proces toczył się z wyłączeniem jawności. W środę rano Katarzyna Błaszczak z biura prasowego poznańskiego sądu okręgowego powiedziała PAP, że wyrok w tej sprawie zapadł jeszcze we wtorek, po pierwszej rozprawie.
Jak poinformowała Błaszczak, oskarżonego Marka K. sąd uznał za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności. Wykonanie kary pozbawienia wolności sąd warunkowo zawiesił na okres próby wynoszący trzy lata.
Sąd uznał także za winnego Igora K. i wymierzył mu karę 10 miesięcy pozbawienia wolności. Wykonanie orzeczonej kary warunkowo zawiesza na okres próby wynoszący 3 lata. W okresie próby Igor K. został oddany pod dozór kuratora.
Sąd orzekł także wobec obu oskarżonych zakaz zajmowania wszelkich stanowisk, wykonywania wszelkich działań związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi przez okres 5 lat. Wyrok wydany przez Sąd Rejonowy w Wolsztynie nie jest prawomocny.
Harcerz utonął podczas próby na Jeziorze Ośno
Do tragedii doszło w trakcie ubiegłorocznych wakacji. 24 lipca 2025 roku w miejscowości Wilcze w powiecie wolsztyńskim nad Jeziorem Ośno zorganizowany był przez ZHR Okręg Dolnośląski obóz harcerski. Nastolatek był uczestnikiem obozu. W nocy podejmował próbę; miał zdawać na stopień „ćwika". Próba ta polegała na przepłynięciu wpław jeziora w nocy, w pełnym umundurowaniu oraz obuwiu, na odcinku 500 metrów.
W pewnym momencie chłopak zniknął pod wodą. Szukali go strażacy z Wolsztyna, Kościana i Poznania. Około 5.30 rano strażacy wyciągnęli ciało chłopca na brzeg. Według ustaleń śledztwa do jego tragicznej śmierci doprowadziło zachowanie oskarżonych, pod których opieką tragicznej nocy pozostawał pokrzywdzony - Marka G. oraz Igora K., którzy podczas przeprowadzania próby harcerskiej, pozostając na pomoście, nie zapewnili nastolatkowi odpowiedniej asekuracji. Podjęli wprawdzie próbę udzielenia mu pomocy, ale ich staranie okazały się niewystarczające i chłopiec utonął.
Utonięcie harcerza. Marek G. przyznał się do winy, Igor K. - nie
Mężczyźni zostali oskarżeni o narażenie będącego pod ich opieką chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i doprowadzenie nieumyślnie do jego śmierci przez utonięcie w Jeziorze Ośno.
Jak informowała wcześniej prokuratura, oskarżony Marek G. pod koniec śledztwa przyznał się do tego, że nie zapewnił pokrzywdzonemu należytego bezpieczeństwa. Natomiast Igor K. potwierdził swój udział w zdarzeniu, ale nie przyznał się do zawinienia. - Obaj mężczyźni wyrazili żal i skruchę oraz uzyskali przebaczenie od rodziców pokrzywdzonego – wskazywała prokuratura.