Łukasz Gibała i Monika Piątkowska, którzy zmierzą się w II turze wyborów w Krakowie, w poniedziałek w centrum miasta dziękowali mieszkańcom za oddane głosy i rozdawali obwarzanki. Samorządowiec zaapelował o merytoryczną kampanię, a senatorka KO zadeklarowała nowy rozdział w zarządzaniu miastem.
W rozmowie z dziennikarzami zapowiedział, że 12 najbliższych dni, aż do ciszy wyborczej, poświęci na bezpośrednie spotkania z mieszkańcami, które – jego zdaniem – są najlepszym sposobem na przekonanie ich do oddania głosu. Do swojej kontrkandydatki zaapelował o prowadzenie merytorycznej, pozbawionej hejtu kampanii i zadeklarował, że z jego strony nie będzie żadnych „ataków poniżej pasa».
- Wymieniajmy się na argumenty, spierajmy się, niech wygra lepszy, a nie hejtujmy się wzajemnie – zwrócił się do Moniki Piątkowskiej. Dzień wcześniej podczas wieczoru wyborczego również Piątkowska zwracała uwagę na hejt towarzyszący kampanii.
Senator popierana w lokalnych wyborach przez KO i PSL spotkała się z mieszkańcami na rondzie Mogilskim o godz. 9.30. Podczas briefingu odniosła się do dotychczasowych sondaży, które początkowo dawały jej czwarte miejsce, i wskazała na tendencję wzrostową oraz ostateczny wynik przekraczający wcześniejsze prognozy. Zaznaczyła, że 11 października mieszkańcy będą wybierać nie tylko konkretnego kandydata, ale formułę, w jakiej będzie rozwijało się miasto.
Pytana o politykę Aleksandra Miszalskiego (KO) stwierdziła, że ten etap w historii miasta został zamknięty i zadeklarowała chęć realizowania własnego programu.
- Rozdział Aleksandra Miszalskiego został skutecznie przez mieszkańców naszego miasta zamknięty. Mam swój pomysł na miasto, wypracowany z mieszkańcami naszego miasta. Ten pomysł będę chciała realizować – zapowiedziała. W kwestii stylu sprawowania urzędu odwołała się do ponad 20-letniej prezydentury Jacka Majchrowskiego, wskazując na potrzebę powagi i dostojeństwa w zarządzaniu drugim, co do wielkości miastem w Polsce.
Jednocześnie zapowiedziała, że w przypadku wygranej wyborów, jest gotowa współpracować „z każdym, kto będzie chciał działać na rzecz» miasta. - Jeżeli wszystkim nam zależy, a głęboko wierzę, że tak, na naszym mieście, to powinniśmy ponad podziałami współpracować – dodała.
Trzeci wynik w niedzielnym głosowaniu uzyskał Michał Drewnicki (PiS) z poparciem 17,50 proc. (44 772 głosy), a czwarty Aleksandra Owca (Razem) - 6,91 proc. (17 684 głosy). Na Darię Gosek-Popiołek (Lewica) głos oddało 4,81 proc. wyborców (12 303 głosy), na Michała Klimka (Konfederacja Korony Polskiej) - 4,11 proc. (10 523 głosy), a na Sławomira Pietrzyka (Socjaldemokracja Polska) - 0,37 proc. (947 głosów).
Przedterminowe wybory w stolicy Małopolski to efekt odwołania w maju w drodze referendum Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska) z urzędu prezydenta miasta. W ostatnim tygodniu kampanii ze startu zrezygnował inicjator tego referendum Jan Hoffman. Głosy oddane przy jego nazwisku zostały uznane za nieważne.