Rozmowa Dnia
Bartosz Bieliński
Jedna z poruszonych kwestii dotyczyła kasków na głowach rowerzystów i osób korzystających z hulajnóg. Obecnie kask muszą mieć osoby do 16. roku życia, co zdaniem Bielińskiego nie jest odpowiednie. – Kaski powinny być obowiązkowe dla wszystkich. Czym różni się głowa 16-latka od dorosłej osoby? Mam nadzieję, że dorosłym będzie głupio, że dzieci jeżdżą w kaskach i stwierdzą, że także należy założyć ochronę na głowę. Oby to weszło ludziom w nawyk i zrobiła się na to moda – przyznał.
Nasz rozmówca odniósł się także do zagadnienia dotyczącego zmian w egzaminie na prawo jazdy. Kursanci będą zmagać się z mniejszą liczbą pytań, ominie ich także plac manewrowy. To lepiej czy gorzej? – Czas pokaże, zobaczymy, jakie efekty przyniesie zmiana. Zmiany są po to, by kierowcy przestawali uczyć się zdać egzamin, a zaczęli uczyć się jeździć – zaznaczył wiceprezes PZMot-u. – Są jednak rzeczy, które powinny być dodane, jak choćby manewrowanie samochodem w trakcie poślizgu itd. – dodał.
Nie zabrakło także tematu ogólnego bezpieczeństwa na polskich drogach. Czy fotoradarów powinno być więcej? – Wystarczy podać przykład Szwecji, gdzie jest prawie 3000 fotoradarów. U nas jest niespełna 500. Bezpieczeństwo na drogach w obu krajach jest nieporównywalne. Trzeba jednak ustawiać fotoradary w rozsądnych miejscach – stwierdził Bartosz Bieliński.
Rozmowa odbyła się w trakcie finału Ogólnopolskiego Finału Turnieju Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego rozgrywanego w Koronowie. – Stan wiedzy dzieci na temat bezpieczeństwa jest naprawdę wysoki. Dzieciaki potrafią rozgryźć pytania, z którymi mieliby problem niektórzy na egzaminie na prawo jazdy. Warto zaznaczyć, że uczestnicy nie korzystają z żadnej pomocy w postaci telefonów. Sprawdzane są zresztą nie tylko umiejętności teoretyczne, ale też praktyczne, a także wiedza z zakresu pierwszej pomocy – powiedział nasz rozmówca.
WOAK Toruń skrócił czas pracy. Dyrektor: Chcemy utrzymać ten tryb po zakończeniu pilotażu
- Skróciliśmy dzień pracy - informuje Łukasz Wudarski. - Z powodu tego, że pracujemy w tak zwanym systemie równoważnym - mamy do wypracowania w ciągu tak zwanego okresu rozliczeniowego jakąś pulę godzin - my tą pulę skróciliśmy. Jeżeli wieczorem nie ma żadnych wydarzeń i pracujemy w trybie, nazwijmy to, administracyjnym to pracujemy po 7 godzin - dodaje.
Dyrektor WOAK Toruń zapowiada, że niedługo będą pracować jeszcze krócej. - Program zakładał, że do końca czerwca pracujemy w trybie 35 godzin w tygodniu, a od 1 lipca w trybie 32 godzin w tygodniu - zaznacza gość „Rozmowy Dnia”.
Łukasz Wudarski przyznaje, że skrócenie dnia pracy wymagało jej przeorganizowania oraz przeprowadzenia szkoleń. Uważa jednak, że udział w ministerialnym pilotażu sprawdza się. - Pracownicy są bardzo zadowoleni, zresztą my również - przyznaje. - Chcielibyśmy utrzymać ten tryb skróconego czasu pracy po zakończeniu programu - dodaje dyrektor WOAK Toruń.
Były też pewne trudności. - Największy problem mieliśmy z wprowadzeniem i wdrożeniem systemu do monitorowania czasu pracy - podkreśla Łukasz Wudarski. - Okazało się, że system, który wybraliśmy to bardzo dobry system, ale to jest prawdziwy kombajn, a my raczej takiego kombajnu nie potrzebowaliśmy. Potrzebny nam był zdecydowanie prostszy program - dodaje.
Piotr Całbecki: Mimo różnic łączy nas wspólne pragnienie bycia razem
– Jest wiele powodów do dumy. Mamy wspaniałych i solidarnych mieszkańców, którzy są gotowi nieść pomoc w każdej sytuacji i na każdym szczeblu – od wsparcia sąsiedzkiego po działania na poziomie województwa – mówi marszałek Piotr Całbecki.
– Nasz region tworzą dwa subregiony – Kujawy i Pomorze. Mimo różnic łączy nas wspólne pragnienie bycia razem i poczucie odpowiedzialności za drugiego człowieka. Powstają nowe szpitale, rozwija się kolej, a współpraca między samorządowcami przynosi wymierne efekty. Może nie jesteśmy najbogatszym regionem w kraju, ale radzimy sobie bardzo dobrze – podkreśla marszałek.
Problemy?
– To niekończący się katalog. Wciąż mierzymy się m.in. z opóźnieniami w niektórych inwestycjach. Przykładem jest szpital we Włocławku, który mógłby być już ukończony, gdyby nie problemy z poprzednich lat. Sytuacja zmieniła się dopiero wtedy, gdy realizację projektu przejęły Kujawsko-Pomorskie Inwestycje Medyczne - twierdzi Piotr Całbecki. - Wkrótce ogłoszony zostanie kolejny przetarg związany z tąinwestycją, który umożliwi wyburzenie starej części szpitala i budowę nowego obiektu w tym miejscu.
Podczas rozmowy pytaliśmy również o statystyczny rozdział Bydgoszczy i Torunia.
37 lat od pierwszych, częściowo wolnych wyborów. Dr Arkadiusz Kierys: Prędzej czy później rządzący oddaliby władzę
- To byłoby niemożliwe, gdyby sytuacja gospodarcza była taka, jaka obecnie jest np. w Chinach komunistycznych - uważa gość „Rozmowy Dnia”. - Po pierwsze ludzie nie wyszliby na ulicę. Proszę pamiętać, że niemalże każde polskie wystąpienie odbywało się po jakichś podwyżkach cen artykułów, najczęściej spożywczych, mięsnych - dodaje.
- Wyniki wyborów z czerwca 1989 roku dla wszystkich były zaskoczeniem - uważa historyk. Sądzi również, że nawet, jeśli rozstrzygnięcia przy urnach były inne, prawdopodobnie prędzej czy później rządzący oddaliby władzę. - Mimo że komuniści się spodziewali to może rzeczywiście mieli nadzieję, że porażka nie będzie aż tak duża, że zachowają władzę. Myślę, że jeśli komuniści wygraliby tamte wybory, to załamanie się bloku sowieckiego byłoby odłożone w czasie - mówi dr Arkadiusz Kierys.
Gość „Rozmowy Dnia” zaznacza, że wynik wyborów pozwolił na bezkrwawe przejęcie władzy i wprowadzenie demokracji. - Do wspólnego stołu zasiedli strażnicy i ci, którzy niedawno w tych więzieniach byli - uważa. - Chociaż są różne oceny, np. Andrzej Zybertowicz mówił m.in., że ówczesna władza podzieliła się władzą z własnymi agentami, co bardzo poruszyło niektóre środowiska, szczególnie solidarnościowe, ludzi, którzy z pełną determinacją przystąpili do rozmów z władzą komunistyczną właśnie po to, żeby nie było rozlewu krwi, ale żeby nastąpiły zmiany - dodaje dr Arkadiusz Kierys.
Alan Grinde: 128,5 tys. mieszkańców Bydgoszczy jest narażonych na hałas drogowy w ciągu dnia
- Bydgoszcz zajęła 7. miejsce w rankingu 16 miast. Z danych wynika, że 128,5 tys. jej mieszkańców jest narażonych na hałas drogowy w ciągu dnia - mówił gość porannej „Rozmowy Dnia" w Polskim Radiu PiK. - Miasto jest bardzo dobrze przygotowane do walki z hałasem. Posiada 7 czujników na żywo monitorujących jego poziom. To więcej niż w Warszawie. Bardzo szczegółowo potrafi też zdiagnozować, gdzie występują największe przekroczenia norm.
Minusy?
- Bydgoszcz nie ma drastycznych zaniedbań w skali kraju. Tak jak w każdym mieście brakuje miejsc ciszy i nie ma przygotowanych działań prewencyjnych w parkach, aby odizolować je np. ekranami od szkodliwego hałasu - twierdzi Alan Grinde. - Brakuje też nieco współpracy z NGO-sami, aby lepiej diagnozować potrzeby konkretnych grup społecznych.
Najważniejsze rekomendacje? M.in. skupienie się na miejscach ciszy oraz konsultacjach społecznych.
Warto wspomnieć, że pod względem hałasu - województwo kujawsko-pomorskie w raporcie zajęło ostatnie miejsce na mapie kraju. Dlaczego? Posłuchajcie.
Jadwiga Wojciechowska
Edyta Tubiszewska: „Wszystko, co dla dziecka najważniejsze, jest za darmo"
Wakacyjne szkolenie w wojsku. Kpt. Bartłomiej Budnik: Zapłacimy za nie, ale to nie urlop. Trzeba dać coś od siebie
- Te szkolenia są przeznaczone dla wszystkich chętnych - mówi kpt. Bartłomiej Budnik. - Wystarczy, że mamy skończone 18 lat, mamy zdolność do czynnej służby wojskowej, czyli jesteśmy zdolni fizycznie i psychicznie do pełnienia tej służby. Oczywiście potrzeba również dużo dobrych chęci. Górna granica wieku to teoretycznie 63 lata, ale ja bym jednak proponował, żeby młodzi ludzie i w sile wieku przeszkolili się w ramach dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej, na przykład w ramach programu „Wakacje z wojskiem".
Za udział w szkoleniu każdy uczestnik otrzyma wynagrodzenie. Zatem, jak wygląda taki jeden dzień szkoleniowy? - Mówiąc „Wakacje z wojskiem" nie mamy na myśli urlopu, ponieważ tutaj będzie trzeba jednak coś od siebie dać - sygnalizuje gość „Rozmowy Dnia". - Wstać wcześnie rano, wziąć udział w porannym rozruchu, stanąć do porannego apelu i potem rozpocząć dzień szkoleniowy. Ochotnik poznaje najprostszą żołnierkę, uczy się zachowania w grupie, jak dać sobie radę w przygodnym terenie, podstaw survivalu, pierwszej pomocy. Nauczy się również strzelać, rzucać granatem, pozna tajniki topografii. Zobaczy, jak odnaleźć się w terenie, który jest mu kompletnie obcy - informuje kpt. Bartłomiej Budnik.
Michał Borowczyk w „Rozmowie Dnia": Fałszywy alarm może wydłużyć czas oczekiwania na pomoc
Gościem Michała Słobodziana w porannej „Rozmowie Dnia" był Michał Borowczyk z Dyspozytorni Medycznej Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy oraz z Katedry Ratownictwa Medycznego Collegium Medicum w Bydgoszczy UMK w Toruniu.
- Służb nigdy nie zabraknie, ale jeśli będą zajęte realizacją fałszywych zleceń, to może to wydłużyć czas oczekiwania na pomoc w sytuacjach, gdy jest ona niezbędna. Za fałszywe wezwanie ponosimy koszty finansowe, a nawet ryzykujemy czyimś zdrowiem i życiem - mówi Michał Borowczyk. - Osoba, która jest autorem takiego zgłoszenia - za wprowadzenie służb w błąd - może być ukarana co najmniej grzywną 1500 zł oraz pokryciem kosztów całej akcji. W skrajnych przypadkach jest to nawet kara do 15 lat więzienia.
Jak weryfikowane są zgłoszenia na nr alarmowe?
- Przeprowadzamy dokładny wywiad z alarmującym, a następnie porównujemy te informacje z centralną bazą danych i lokalizacją autora telefonu - mówi Michał Borowczyk. - Najlepiej podczas wykonywania zgłoszenia alarmowego skupić się na odpowiadaniu na pytania dyspozytora. On wypyta nas o wszystkie ważne szczegóły w odpowiedniej kolejności. I pomoże.
Rozmawialiśmy również o systemach SOS w samochodach i o tym, w jaki sposób skutecznie wezwać pomoc.
Mirosław Wróblewski, prezes UODO: Zbyt lekkomyślnie przekazujemy swoje dane osobowe
Nadal zbyt często udostępniamy swoje dane bez przemyślenia. - Często jest tak, że wyrazimy zgodę na przetwarzanie danych osobowych, a nie zorientujemy się, że wyraziliśmy także zgodę całej grupie kapitałowej - informuje Mirosław Wróblewski. - To czasami jest nawet kilkaset podmiotów i potem się dziwimy, że otrzymujemy telefony z niechcianym marketingiem.
Prezes UODO mówi o sprzeciwie telefonicznym. Jeden prosty komunikat sprawi, że nie będziemy już dostawać niechcianych treści. - Sprzeciw telefoniczny wyrażony wyraźnie „proszę usunąć moje dane z państwa bazy” jest skuteczny bezwarunkowo i z tego trzeba korzystać - radzi Mirosław Wróblewski.
Rozszerza się zakres danych osobowych, które powinniśmy chronić w związku z rozwojem AI. Już nie tylko PESEL czy adres zamieszkania, ale też wizerunek i głos to aspekty, które powinniśmy chronić. - Zjawiska w postaci deep fake'ów, zastosowanie algorytmów sztucznej inteligencji, które mogą nie tylko spowodować straty finansowe, ale mogą to być także strategie reputacyjne, czyli można podłożyć głos i wypowiedzieć jakieś tekst, manifest polityczny. Potem jednak taka osoba musi wytłumaczyć się reszcie świata, że to nie była ona, tylko świetnie zmanipulowany algorytm - mówi prezes UODO.
Zobacz także
599 komitetów wyborczych z regionu zgłosiło swój udział w wyborach samorządowych
2024-02-13, 13:22Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Bydgoszczy, Toruniu i Włocławku zakończyły w poniedziałek przyjmowanie zgłoszeń o utworzeniu komitetu wyborczego. Sprawdziliśmy, ile takich komitetów chce uczestniczyć w kwietniowych wyborach… Czytaj dalej »
Łukasz Schreiber z poparciem Konfederacji. Powstał KWW „Bydgoska Prawica”
2024-02-12, 18:11Przedstawiciele Konfederacji, Solidarności i lokalnych stowarzyszeń wystartują w nadchodzących wyborach samorządowych w Bydgoszczy z listy Komitetu Wyborczego Wyborców Łukasza Schreibera „Bydgoska Prawica”. Czytaj dalej »
Schreiber: Musimy odpowiedzieć na największy problem komunikacji miejskiej – brak kierowców [Rozmowa dnia]
2024-02-12, 09:45Łukasz Schreiber, kandydat na prezydenta Bydgoszczy, który był gościem „Rozmowy dnia” w Polskim Radiu PiK, odpowiedział m. in. na zarzut sformułowany po jego niedzielnej (11 lutego) konwencji. Platforma Obywatelska zarzuciła mu… Czytaj dalej »
Rozmowa Dnia
2024-02-12, 06:00Gościem „Rozmowy dnia' będzie Łukasz Schreiber, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Bydgoszczy. Rozmawialiśmy o trwającej kampanii wyborczej. Michał Jędryka: Jak sam Pan mówi, jest Pan na razie jedynym kandydatem, który… Czytaj dalej »
Schreiber zapowiada darmową komunikację. I ogłasza hasło kampanii: „Naprzód Bydgoszcz"
2024-02-11, 15:37- Musimy się porównywać do miast tej samej wielkości, czyli Lublina, Szczecina i Katowic — mówił w niedzielę na spotkaniu z mieszkańcami Łukasz Schreiber, kandydat Prawa i Sprawiedliwosci na prezydenta Bydgoszczy. Czytaj dalej »
Były wojewoda Mikołaj Bogdanowicz ogłosił start w wyborach. Tę gminę dobrze zna
2024-02-10, 15:55Wojewoda kujawsko-pomorski w latach 2015-2023 Mikołaj Bogdanowicz ogłosił start w wyborach na burmistrza Kruszwicy. Polityk związany od lat z Prawem i Sprawiedliwością w kwietniowych wyborach samorządowych wystartuje z własnego ko… Czytaj dalej »
Arkadiusz Fajok: Przede wszystkim mamy działać, a nie dokonywać wojenek [Rozmowa dnia]
2024-02-08, 09:55Bezpłatna komunikacja miejska - tego pomysłu bronił Arkadiusz Fajok, niezależny kandydat na prezydenta Inowrocławia, który był gościem „Rozmowy dnia” Polskiego Radia PiK. Czytaj dalej »
Paweł Gulewski będzie kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Torunia
2024-02-07, 21:07Paweł Gulewski, do niedawna zastępca prezydenta Michała Zaleskiego, będzie startował z ramienia KO w wyborach na prezydenta Torunia - dowiedziało się Polskie Radio PiK. Decyzję zatwierdził toruński zarząd Platformy Obywatelskie… Czytaj dalej »
We Włocławku nie będzie wspólnej listy KO i Lewicy. „Do tanga trzeba dwojga”
2024-02-07, 18:57W Bydgoszczy Lewica i Koalicja Obywatelska rozmawiają o wspólnej liście w wyborach samorządowych, natomiast we Włocławku, gdzie miastem rządzi właśnie taka koalicja, o wspólnej liście nie ma mowy. Przeciwnie, miedzy obydwoma ugrupowaniami… Czytaj dalej »
Edukacja, kultura, sport we Włocławku. Działacze KO podsumowują kadencję
2024-02-07, 17:10Modernizacja biblioteki, budowa Skarbca Fajansu, wskrzeszenie szkolnego związku sportowego, remonty szkół i doposażanie pracowni - to włocławscy radni i działacze Koalicji Obywatelskiej wymieniają jako swoje sukcesy. Na konferencjach… Czytaj dalej »