Włocławska policja zatrzymała oszusta, który wyłudził pieniądze zmodyfikowaną metodą "na wnuczka".
Dwa miesiące temu do starszej kobiety zadzwonił mężczyzna. Podał się za znajomego jej syna. Powiedział, że syn spowodował wypadek i potrzebne są pieniądze na wyciszenie sprawy.
Krótko później do mieszkania 87-letniej włocławianki przyszedł inny mężczyzna i odebrał przygotowaną kwotę - ponad siedem tysięcy złotych. Oczywiście, żadnego wypadku nie było.
Włocławscy policjanci operacyjnie ustalili tożsamość człowieka, który przyszedł po gotówkę. To 20-letni mieszkaniec województwa zachodniopomorskiego. Usłyszał już zarzut oszustwa. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.
Człowiek ten był jedynie pośrednim ogniwem intrygi. Mógł nie wiedzieć, że uczestniczy w przestępstwie. Policja szuka teraz jego zleceniodawców.