Rozmawialiśmy z ministrem Jarosławem Wenderlichem z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na temat epidemii i spowodowanego przez nią kryzysu, a także przygotowanej przez rząd tarczy antykryzysowej. Wspominaliśmy także o zaplanowanej na dziś sesji Rady Miasta Bydgoszczy.
Jarosław Wenderlich [wideo]
Michał Jędryka: Panie ministrze, jak pan patrzy na to, co się dzieje w Polsce, na świecie? Czy pandemię koronawirusa można porównać z czymś, co już się zdarzyło, czy to raczej rzecz bez precedensu.
To jest kwestia globalna, zakażenia są w całej Europie Zachodniej. Polska na tle innych państw wypada dobrze. Oczywiście, z taką sytuacją nie mieliśmy jeszcze do czynienia. Kanclerz Merkel mówi, że dla Niemiec to największe zagrożenie po II wojnie światowej, premier Wielkiej Brytanii ostrzega, że część rodzin straci swoich bliskich. Trzeba podjąć stanowcze działania, polski rząd takie podejmuje. Najbliższe dwa tygodnie to będą szeroko zakrojone działania na rzecz zatrzymania rozprzestrzeniania się epidemii koronawirusa w Polsce.
Wspomniał pan o Angeli Merkel, która ostrzegała, że około 70 procent ludności Niemiec zarazi się koronawirusem. A u nas ilu osobom to grozi? Czy są takie szacunki?
Minister Szumowski wskazywał na mniejsze wskaźniki, ale sytuacja jest dynamiczna. Rząd polski podjął działania, które są szeroko chwalone w Europie: czy to specustawa dotycząca koronawirusa, czy zamknięcie szkół, przedszkoli, galerii handlowych. Nasze działania były wprowadzone z wyprzedzeniem, w stosunku do innych państw Europy, które zareagowały tydzień, trzy tygodnie później. Pamiętamy jak premierem była pani Ewa Kopacz. W czasie pandemii świńskiej grypy uspokajano: śpijcie spokojnie, cieszcie się wiosną. Dlatego dobrze, że na czele rządu stoi Mateusz Morawiecki, którego ustalenia z Andrzejem Dudą są bardzo stanowcze. Prezydent apeluje o solidarność na poziomie rządowym, samorządowym, ale i o jedność obywatelską. Wszyscy razem, jeżeli będziemy działali wspólnie, wygramy wojnę z koronawirusem (...)