Wtorek, 22 czerwca 2021 r.   Imieniny: Pauliny, Tomasza, Jana
Polskie Radio PiK » Wiadomości lokalne
Wiscop
2019-03-26, 12:45 Polska Agencja Prasowa/Michał Zaręba

Szef miejskiej spółki przed sądem, oskarżony o fałszerstwo. "Jestem niewinny"

- Co do posługiwania się tytułem dyrektora ds. IT miałem ustalenie z ówczesnym prezesem spółki Jackiem Jakubowskim, że mam prawo w relacjach biznesowych takim tytułem się posługiwać - powiedział Przemysław Lipka na sali rozpraw/fot. Michał Zaręba
- Co do posługiwania się tytułem dyrektora ds. IT miałem ustalenie z ówczesnym prezesem spółki Jackiem Jakubowskim, że mam prawo w relacjach biznesowych takim tytułem się posługiwać - powiedział Przemysław Lipka na sali rozpraw/fot. Michał Zaręba
We wtorek w Toruniu rozpoczął się proces prezesa miejskiej spółki Toruńska Infrastruktura Sportowa Przemysława Lipki ws. sfałszowania przez niego dokumentów w konkursie na stanowisko prezesa TIS. Chodzi o zaświadczenie i umowę o współpracy z Polską Ligą Koszykówki. Grozi mu do 5 lat więzienia.
Prokuratura przedstawiła we wrześniu Przemysławowi Lipce (zgodził się na publikację nazwiska i wizerunku) zarzut sfałszowania umowy o jego współpracy z Polską Ligą Koszykówki (PLK) i zaświadczenia o zajmowanym w niej stanowisku oraz posłużenia się nimi w konkursie na prezesa TIS.

Prezesowi grozi nawet 5 lat więzienia
Cała sprawa ujrzała światło dzienne pod koniec listopada 2018, gdy prokuratura złożyła wniosek do sądu o warunkowe umorzenie postępowania. Gdyby tak się stało Lipka jako osoba niekarana mógłby dalej sprawować funkcję prezesa miejskiej spółki. Na umorzenie nie zgodził się jednak sąd i sprawa trafiła na salę rozpraw. Prezesowi miejskiej spółki grozi nawet 5 lat więzienia.

We wtorek na sali rozpraw po raz kolejny stwierdził on, że nie przyznaje się do winy. Twierdził, że zaświadczenie o współpracy z PLK z lipca 2015 roku, które znacząco różni się od wcześniejszego zaświadczenia z kwietnia 2015 o jego działaniach na rzecz spółki, zostało mu przesłane mailem. Dodał, że różnice pomiędzy tym zaświadczeniami nie wzbudziły jego wątpliwości, bo zaświadczenie będące przedmiotem postępowania w jego ocenie zawiera informacje prawdziwe. W nim potwierdzone jest m.in., że był dyrektorem działu IT w spółce. Lipka przyznał na sali rozpraw, że wprawdzie nie było formalnie takiego stanowiska, ale miał on ustną zgodę ówczesnego szefa PLK do posługiwania się takim tytułem w relacjach biznesowych.

Prawo do tytułu dyrektora IT
- Faktycznie w ramach struktury zatrudnienia w rozumieniu Kodeksu pracy czy powszechnym - działu IT w PLK nie było. Natomiast ten dział był tworzony w formie outsourcingu (wydzielenie z przedsiębiorstwa niektórych funkcji i przekazanie ich do wykonania innym podmiotom - przyp. red.). Jak już wyjaśniałem - PLK współpracowała z wieloma podmiotami, które świadczyły usługi w różnych obszarach. Co do posługiwania się tytułem dyrektora ds. IT miałem ustalenie z ówczesnym prezesem spółki Jackiem Jakubowskim, że mam prawo w relacjach biznesowych takim tytułem się posługiwać - powiedział Lipka na sali rozpraw.

Prokurator Magdalena Wójcikiewicz-Syczyło powiedziała w rozmowie z dziennikarzami, że oskarżony ma prawo przyjmować dowolną linię obrony. Potwierdziła po raz kolejny, że PLK nie posiada umowy z Przemysławem Lipką z 2010 roku, której kopie złożył on w czasie konkursu na stanowisko prezesa TIS. On sam odpowiadając na pytanie o to, skąd miał tę umowę nie umiał wskazać, kto i w jakich okolicznościach mu ją przekazał. Oryginału nie posiada, bo jak twierdzi część dokumentów, które miała zarządzana przez niego jednoosobowa firma zaginało w trakcie zmiany jej siedziby. Umowy w swoim archiwum nie ma także PLK, która twierdzi, że taka nie mogła być zawarta, gdyż Lipka miał współpracować ze spółką w późniejszym okresie na bazie umowy.

- W toku postępowania w ocenie prokuratury wykazaliśmy, że dokumenty przedstawione w procedurze przez pana Lipkę nie odpowiadają oryginałowi. Takie zresztą było zawiadomienie Polskiej Ligi Koszykówki, która wskazała wprost, że dwa dokumenty - umowa i zaświadczenie nie są zgodne z prawdą - powiedziała prokurator.

Dodała, że przedstawiciele PLK przesłuchani przez prokuraturę wskazali, że użyte dokumenty nie są zgodne z prawda. Przyznali, że umowa z 2010 roku oraz zaświadczenie z lipca 2015 roku nie zostało wystawione.

Linia obrony oskarżonego
- Opieramy nasze zarzuty również na oficjalnych sponsorach, których logotypy znalazły się pod kopiami zaświadczeń złożonymi przez pana Lipkę. Nie zgadzają się one bowiem z aktualnymi na dzień wystawienia zaświadczenia sponsorami PLK - dodała Wójcikiewicz-Syczyło.

Prezes TIS przyznał przed sądem, że otrzymał zaświadczenie z lipca 2015 roku bez logotypów, ale wydrukował je na papierze firmowym, którym dysponował z racji współpracy z PLK. Nie miał jednak wątpliwości w tej sprawie, bo w jego ocenie treść zaświadczenie odpowiadała przebiegowi jego współpracy z PLK.

- Taka jest lina obrony oskarżonego. Kwestia jest teraz taka, czy sąd da wiarę jego wyjaśnieniom. Dzisiaj starałam się drobiazgowo wypytać o to czy logotypy sponsorów zostały wymazane i zastąpione innymi. Linia obrony oskarżonego jest teraz taka, że dostał on zaświadczenie na czystym papierze. To wszystko oceni sąd - dodała.

Lipka po poproszeniu przez radę nadzorczą spółki o oryginały złożonych w konkursie dokumentów, nie mogąc tego zrobić, wycofał swoją kandydaturę. Konkurs pozostał nierozstrzygnięty - pomimo, że startowało w nich dwoje innych kandydatów. W drugim konkursie zwyciężył Lipka. W nim nie musiał już złożyć tych dokumentów, bo wymagania konkursowe obniżono. W sądzie dowodził, że nie użył ich także z uwagi na interes spółki i wcześniejsze wątpliwości rady nadzorczej odnośnie ich autentyczności. Drugim konkursem zajmuje się obecnie prokuratura po doniesieniu Sławomira Mentzena w sprawie możliwości przekroczenia uprawnień w tej sprawie przez prezydenta Torunia Michała Zaleskiego, który jego zdaniem mógł wpływać na wynik konkursu, gdyż rada nadzorcza głosowała dwukrotnie nad kandydaturą Lipki zmieniając zdanie o poparciu dla na posiedzeniu, w którym uczestniczył włodarz miasta.

Wiceszef rady nadzorczej TIS Wacław Krankowski powiedział wcześniej dziennikarzom PAP i Polskiego Radia PiK, że przewodniczący rady nadzorczej Toruńskiej Infrastruktury Sportowej Waldemar Szczepański odmówił pozostałym członkom spotkania z konkurentką Przemysława Lipki w drugim konkursie na prezesa miejskiej spółki. Dodał, że nie zamierzał w tej sprawie "uderzać głową w mur".
Relacja Michała Zaręby (część I)
Relacja Michała Zaręby (część II)

Wiadomości lokalne

2021-06-22, godz. 19:32 Prezydent Włocławka, Marek Wojtkowski, z absolutorium za 2020 rok Po burzliwej dyskusji na temat raportu o stanie miasta oraz po wysłuchaniu sprawozdania finansowego i sprawozdania z realizacji budżetu Marek Wojtkowski uzysk ... » więcej 2021-06-22, godz. 18:34 Kujawsko-pomorskie chce większych pieniędzy z Unii Europejskiej. Powstało stanowisko Reprezentanci samorządów terytorialnych wszystkich szczebli uczestniczący w odbywającym się we wtorek (22 czerwca) w Toruniu wojewódzkim Forum Samorządowym pr ... » więcej 2021-06-22, godz. 16:39 Budowa bloków w bydgoskim Fordonie. Głos zabrał inwestor Zajmowaliśmy się niedawno sprawą mieszkańców ulic Żemojtela i Frydrychowicza w Fordonie, którzy buntują się przeciwko planowi wycięcia kilkuset okolicznych dr ... » więcej 2021-06-22, godz. 16:01 Nie udało się uratować mężczyzny, który wpadł do stawu W poniedziałek (21.06.) około 15, w Żołędowie doszło do tragicznego zdarzenia. Według zgłoszenia, do stawu wpadł mężczyzna. Do akcji pojechali strażacy ze Spe ... » więcej 2021-06-22, godz. 15:15 Rachmistrzowie mogą odejść od telefonów i zapukać do drzwi Trwa Narodowy Spis Powszechny. Od środy (23.06.) ważna zmiana. Rachmistrzowie wychodzą w teren i będą mogli przeprowadzać wywiady w domach - oczywiście wszyst ... » więcej 2021-06-22, godz. 14:30 Ulewa nad regionem. Najwięcej szkód było - jak dotąd - w powiecie toruńskim [wideo] Kilkadziesiąt razy interweniowali kujawsko-pomorscy po przejściu przez nasz region ulewy - najwięcej pracy mieli strażacy w powiecie toruńskim » więcej 2021-06-22, godz. 09:20 Kiedy najlepiej przejść na emeryturę? Jaki termin ważności ma bon turystyczny? Gościem audycji „Popołudnie z nami' Polskiego Radia PiK była prof. Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a rozmawialiśmy m.in. o emerytur ... » więcej 2021-06-22, godz. 08:38 Darmowe badania dla 150 osób. Program wczesnego wykrywania raka płuc 150 osób już przebadano, tyle samo może jeszcze z badań skorzystać. Kujawsko-Pomorskie Centrum Pulmonologii w Bydgoszczy uczestniczy w Ogólnopolskim Programie ... » więcej 2021-06-22, godz. 06:51 Ekologiczny ciąg bezpieczny dla pieszych i rowerzystów. Zielony korytarz we Włocławku W przyszłym roku w centrum Włocławka ma powstać zielony korytarz. Połączy Park Łokietka  i Plac Wolności. Ratusz właśnie rozstrzygnął konkurs na opracowanie k ... » więcej 2021-06-21, godz. 21:00 Popierają budowę parkingu Park&Ride. „Ale trzeba zadbać o transport publiczny” Są na „tak', choć mają kilka uwag - działacze Lewicy popierają plany dotyczące budowy parkingu Park&Ride przy pętli Przylesie w bydgoskim Fordonie. » więcej
1234567