Wtorek, 26 stycznia 2021 r.   Imieniny: Tymoteusza, Michała, Tytusa
Polskie Radio PiK » Biznes
Spółdzielnia
2015-07-30, 16:59 Polska Agencja Prasowa

Eksperci z PKO BP: poprawa na rynku pracy powinna przełożyć się na wzrost płac

Poprawa na rynku pracy powinna przełożyć się na wzrost płac - ocenili eksperci z PKO BP podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami. Zauważyli, że na rynku pracy jest rekordowa liczba wakatów, co może świadczyć o niedopasowaniu kwalifikacji do ofert.
Główny ekonomista z PKO BP Radosław Bodys powiedział dziennikarzom, że dane makroekonomiczne za ostanie trzy miesiące były zgodne z oczekiwaniami, w związku z tym bank nie zmienił swojej dotychczasowej prognozy wzrostu gospodarczego. Przewiduje ona, że dynamika PKB do końca roku będzie się kształtowała między 3,5-4 proc., a cały rok zamknie się 3,8 proc. wzrostem PKB.

"Zarówno część popytu krajowego, jak i część popytu zewnętrznego - eksportowa - obie są mocne" - podkreślił ekonomista. "Mamy najwyższą w historii liczbę wakatów nieobsadzonych, odkąd dane są dostępne. To pokazuje, że poprawa na rynku pracy mierzona spadkiem bezrobocia będzie trwać. Z czasem powinno to generować wzrost płac" - zaznaczył Bodys. Jego zdaniem zaskakuje to, że liczba wakatów nie spadła. Wręcz przeciwnie - rosła przy spadającym bezrobociu, co może sugerować z jednej strony, że miejsc pracy jest bardzo dużo, albo może świadczyć o niedopasowaniu kwalifikacji do ofert pracy.

"To powinno skutkować poprawą na rynku pracy w postaci szybszego spadku bezrobocia, albo w postaci wzrostu płac ( ). Perspektywy dla popytu krajowego są solidne" - podkreślił. Zwrócił też uwagę na siłę polskiego eksportu, który rośnie bardzo dynamicznie. Co ciekawe, mimo obaw o spadek eksportu żywności po wprowadzeniu embarga rosyjskiego, wzrósł on w ubiegłym roku o prawie 5 proc., przy jednoczesnym spadku eksportu do Rosji o 30 proc.

"Eksport do niektórych państw strefy euro wzrósł o 20 proc. To pokazuje częściowo, że spora część eksportu została przekierowana na rynki strefy euro. Ożywienie w strefie euro trwa i napędza popyt na inne towary" - powiedział Bodys.

Zaznaczył, ze na rachunku obrotów bieżących mamy do czynienia z najwyższym saldem w historii (prognoza banku mówi o nadwyżce w tym roku w wysokości 0,5 proc. PKB). "To wynika częściowo ze spadku cen ropy, a częściowo z tego, że popyt zewnętrzny na polski eksport jest silny" - ocenił ekonomista.

Bodys zaznaczył, że obniżono prognozy związane z przyszłą inflacją, co w dużej mierze wynika z uporczywie utrzymujących się niskich cen żywności oraz spadku cen surowców. "W większości krajów inflacja zaskakuje in plus, u nas in minus. Spadki cen surowców sprawią, że powrót do normalnych poziomów inflacji przebiega wolniej niż zakładaliśmy trzy miesiące temu" - tłumaczył.

Zgodnie z prognozami banku inflacja wzrośnie do poziomu nieco powyżej zera w grudniu, mimo że jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że wyniesie 0,5-1 proc. "Ponieważ to w głównej mierze zależy od cen surowców, które charakteryzują się dużą zmiennością, możemy te prognozy zaraz wszyscy zmieniać, gdy ceny surowców z powrotem wzrosną" - zastrzegł ekonomista. W konsekwencji, według Bodysa, stopy procentowe NBP nie zostaną zmienione do końca przyszłego roku.

Dyrektor biura strategii rynkowych PKO BP Mariusz Adamiak zwrócił natomiast uwagę, że solidny wzrost gospodarczy nie przekłada się na wzrost zysków z giełdy. Wskazał, że w indeksie WIG30 dominujący, 40 proc. udział ma sektor finansowy (w tym 30 proc. należy do banków), dalej energetyczny i surowcowy. Tymczasem giełdzie ciążą zarówno kwestie związane z sektorem finansowym, czyli ewentualnym wprowadzeniem podatku bankowego, czy przewalutowaniem kredytów frankowych a także związane z restrukturyzacją sektora węglowego.

"Polityka gospodarcza państwa może w jakimś stopniu stanowić źródło niepewności dla inwestorów z punktu widzenia ich interesu ekonomicznego, co powoduje, że indeks warszawski jest na delikatnym plusie od początku roku i został dosyć istotnie w tyle w porównaniu z europejskimi akcjami, które bardzo ładnie rosną od początku roku o ok. 15 proc." - powiedział Adamiak. Według niego najlepszym obszarem do lokowania pieniędzy są akcje europejskie związane ze strefą euro. Mają one "stosunkowo najmniej zagrożeń".

Ekspert zwrócił uwagę na perspektywy dla złotego i polskich obligacji. Wskazał, że waluty rynków wschodzących były ostatnio pod presją, co spowodowało wzrost zadłużenia w wielu gospodarkach. "My ten problem mamy i nie mamy. Mamy wysokie zadłużenie w walutach obcych sięgające 40 proc. PKB, jako sumę sektora prywatnego i publicznego, ale z drugiej strony ratuje nas praktycznie zrównoważony rachunek obrotów bieżących" - wyjaśnił Adamiak. Dodał, że uwzględniając wpływy z UE Polska ma "dodatnią lukę finansowania w krótkim okresie," co oznacza, że w tym czasie nie będziemy potrzebować świeżego kapitału portfelowego z zagranicy.

"W połączeniu z solidnym wzrostem gospodarczym to powoduje, że nasze aktywa finansowe typu obligacje, czy waluta są stabilne. Również z tego powodu nie obawiamy się szczególnie o naszą walutę ( ). Obawiamy się trochę, że złoty może lekko osłabnąć, ale głównie na bazie sentymentu związanego z Chinami i gospodarkami emerging markets" - powiedział Adamiak. Bank zakłada, że na koniec trzeciego kwartału euro będzie kosztować 4,25 zł. (PAP)

Biznes

2021-01-26, godz. 12:23 W Bydgoszczy, czy w innym dużym mieście? [REKLAMA] Teraz Bydgoszcz! Miasto bardzo dynamicznie się rozwija. Dokonaliśmy i dokonujemy skoku rozwojowego, co jest widoczne w każdej bydgoskiej dzielnicy. Bydgoszcz ... » więcej 2021-01-25, godz. 18:21 Kolejne restauracje otwierają się pomimo lockdownu. Na razie nie ma kar Kilka lokali gastronomicznych otworzyło się w ostatnich dwóch tygodniach w Toruniu. W czterech pojawili się przedstawiciele sanepidu w asyście policji. Do tej ... » więcej 2021-01-25, godz. 14:25 Kontrole punktów sprzedaży węgla. Nie jest dobrze Prawie w co trzecim skontrolowanym punkcie sprzedaży węgla w regionie kujawsko-pomorskim kontrolerzy Inspekcji Handlowej stwierdzili nieprawidłowości. » więcej 2021-01-23, godz. 08:20 Restauracje w kryzysie. Nie można jeść, ale przecież można testować Jedna z toruńskich restauracji poszukuje testerów, którzy pomogą udoskonalić dania przed oficjalnym wznowieniem działalności branży gastro. W ten sposób lokal ... » więcej 2021-01-22, godz. 15:22 Czynsz za złotówkę albo obniżka 90 proc. Pomoc dla restauracji i klubów fitness Toruń, Włocławek i Grudziądz wspierają przedsiębiorców, którzy z powodu powtórnego lockdownu musieli zamknąć swoje lokale, a wynajmują je od miasta.  » więcej 2021-01-21, godz. 19:33 Zwolnienie z podatku od nieruchomości w Toruniu. Tylko niektóre branże Toruńscy radni zwolnili z podatku od nieruchomości przedsiębiorców, którzy przez pandemię stracili co najmniej 40 proc. przychodów. » więcej 2021-01-20, godz. 17:36 „To dla nich wyrok śmierci”. Kongres Polskiego Biznesu w obronie restauratorów - Restauratorzy otwierający swoje lokale nie łamią żadnych zakazów, to rząd złamał prawo wprowadzając je - mówili w środę w Toruniu członkowie Kongresu Polski ... » więcej 2021-01-20, godz. 13:30 Sukienki damskie do pracy - czym się kierować przy ich wyborze?[REKLAMA] Praca w biurze o określonym dress codzie wymaga od nas szykowności każdego dnia. Dobrym rozwiązaniem są sukienki damskie, jednak nie każda z nich sprawdzi się ... » więcej 2021-01-19, godz. 09:47 Jak ratować firmy niszczone przez pandemię? Kilka propozycji od opozycji - Polski rząd traktuje przedsiębiorców jak badylarzy. Nie informuje firm o swoich planach, a pomoc, którą oferuje jest w większości tylko teoretyczna - mówili ... » więcej 2021-01-18, godz. 18:00 Otwierają albo bankrutują. Będzie pomoc prawna dla zdesperowanych firm Przedsiębiorcy, którzy pomimo lockdownu chcą otworzyć swoje biznesy, mogą liczyć na bezpłatną pomoc prawną - zapowiada Kongres Polskiego Biznesu. Działacze or ... » więcej
1234567