Sobota, 24 lipca 2021 r.   Imieniny: Kingi, Krystyny
Polskie Radio PiK » Sport
2021-06-14, 23:25 Redakcja/Polska Agencja Prasowa

Euro 2021 - Polacy przegrywają pierwszy mecz w grupie

Polacy Mateusz Klich, Bartosz Bereszyński, Kamil Glik i Kamil Jóźwiak po straconej bramce podczas pierwszego meczu grupy E piłkarskich mistrzostw Europy ze Słowacją. PAP/Adam Warżawa
Polacy Mateusz Klich, Bartosz Bereszyński, Kamil Glik i Kamil Jóźwiak po straconej bramce podczas pierwszego meczu grupy E piłkarskich mistrzostw Europy ze Słowacją. PAP/Adam Warżawa
Nieskuteczni Polacy przegrali 1:2 z reprezentacją Słowacji w pierwszym meczu mistrzostw Europy. Podopieczni Paolo Sousy nie byli w stanie stworzyć sobie szans podbramkowych, a przeciwnicy wykorzystali nieliczne okazje. Antybohaterem został Grzegorz Krychowiak, który zobaczył czerwoną kartkę.
Przebieg pierwszej połowy nie potwierdził tego, że Polska jest notowana wyżej w rankingu od Słowacji. Wprawdzie podopieczni Paulo Sousy zaczęli z animuszem, w pierwszym kwadransie mieli przewagę, ale nic z tego nie wynikało.

Słowacy atakowali rzadziej, za to groźniej. W 14. minucie po strzale Dudy piłka minimalnie minęła słupek bramki Wojciecha Szczęsnego.

Cztery minuty później podopieczni Stefana Tarkovica objęli prowadzenie. Na lewej stronie Robert Mak minął bez kłopotów Bartosza Bereszyńskiego oraz Kamila Jóźwiaka, pobiegł w kierunki bramki i oddał strzał w tzw. krótki róg. Piłka odbiła się od słupka, następnie pleców Szczęsnego i wpadła do bramki. Oficjalnie gol został zaliczony jako samobójczy polskiego golkipera. To najszybsza bramka samobójcza w historii piłkarskich mistrzostw Europy.

Biało-czerwoni do końca pierwszej połowy nie oddali ani jednego celnego strzału. Próbowali Lewandowski, Linetty, Piotr Zieliński i Grzegorz Krychowiak, ale bardzo niecelnie.

Druga połowa zaczęła się jednak znakomicie dla Polaków. Tuż po wznowieniu gry zaatakowali bramkę rywali, Maciej Rybus dośrodkował z lewej strony i Linetty lekkim, sprytnym strzałem pokonał bramkarza Martina Dubravkę.

Jak podała UEFA, gol padł w 32. sekundzie drugiej części gry. To druga najszybciej strzelona bramka w drugiej połowie w historii mistrzostw Europy. Rekord należy do Rumuna Marcela Coras podczas turnieju w 1984 roku (21 sekund po wznowieniu gry).

Wyrównujące trafienie dodało animuszu piłkarzom Sousy, a Słowacy przed pewien czas wydawali się mocno zaskoczeni błyskawiczną stratą bramki. Tak było do 62. minuty, gdy za faul i drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić Grzegorz Krychowiak.

Siedem minut później Słowacy znów objęli prowadzenie, potwierdzając, że ich najsilniejszą stroną są stałe fragmenty gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka spadła pod nogi Milana Skriniara, a czołowy obrońca Interu Mediolan pewnym strzałem pokonał Szczęsnego.

Od tego momentu Słowacy, podobnie jak przez większość pierwszej połowy, zaczęli kontrolować przebieg meczu. Zwalniali grę, podawali piłkę miedzy sobą w defensywie, bez większych kłopotów oddalali zagrożenie od własnej bramki.

Dopiero zmiany w końcówce meczu dokonane przez Sousę wzniosły ożywienie w ekipie biało-czerwonych. W doliczonym czasie gry dwukrotnie była szansa na wyrównanie, ale w 90+1. minucie strzał Jana Bednarka okazał się minimalnie niecelny, a cztery minuty później Karol Świderski nie zdołał pokonać Dubravki.

Po meczu powiedzieli:

- Niewystarczająco dobrze zachowaliśmy w sytuacjach, po których straciliśmy bramki i niewystarczająco dobrze graliśmy w ofensywie, by kreować klarowne sytuacje, po których moglibyśmy zdobywać gole. Do tego po czerwonej kartce musieliśmy walczyć w dziesiątkę. Na pewno powinniśmy się w tym meczu pokusić o więcej, choć z drugiej strony mówi się, że mecze, których nie można wygrać, trzeba przynajmniej zremisować - podsumował Robert Lewandowski.

- Jak juniorzy zagraliśmy, kontrolujemy spotkanie, mamy większe posiadanie piłki, ale brak przekonania z naszej strony, konsekwencji w działaniu, dwie sytuacje przeciwnika i dajemy mu strzelić dwa gole, to niedopuszczalne. Słowacy za nami nie nadążali, nawet jak graliśmy jednego mniej, to my mieliśmy przewagę. Ale jednak brakło. Ta porażka to nasza wina, my jako mężczyźni musimy stanąć razem jako drużyna i walczyć jeden za drugiego. To jest w tym momencie najważniejsze - powiedział w rozmowie z dziennikarzem TVP Jan Bednarek.

- Wszyscy jesteśmy rozczarowani. Czujemy też złość. To normalne, ale musimy pozostać optymistami. Przed nami dwa ważne mecze, mamy sześć punktów do zdobycia. Musimy mentalnie pozostać pozytywnie nastawieni. O naszej porażce zadecydowały detale, które musimy poprawić przed spotkaniem z Hiszpanią - podkreślił selekcjoner polskiej kadry, Paolo Sousa.

Następni rywale uchodzą za silniejszych od Słowacji - Hiszpania (19 czerwca w Sewilli) i Szwecja (23 czerwca w Sankt Petersburgu).

W drugim poniedziałkowym meczu pierwszej kolejki grupy E Hiszpania niespodziewanie tylko zremisowała bezbramkowo w Sewilli ze Szwecją.

Polska - Słowacja 1:2 (0:1).

Bramki: 0:1 Wojciech Szczęsny (18-samobójcza), 1:1 Karol Linetty (46), 1:2 Milan Skriniar (69).

Żółta kartka - Polska: Grzegorz Krychowiak. Słowacja: Tomas Hubocan. Czerwona kartka za drugą żółtą - Polska: Grzegorz Krychowiak (62).

Sędzia: Ovidiu Hategan (Rumunia). Widzów 12 862.

Polska: Wojciech Szczęsny - Bartosz Bereszyński, Kamil Glik, Jan Bednarek, Maciej Rybus (74. Tymoteusz Puchacz) - Kamil Jóźwiak, Karol Linetty (74. Przemysław Frankowski), Grzegorz Krychowiak, Mateusz Klich (85. Jakub Moder), Piotr Zieliński (85. Karol Świderski) - Robert Lewandowski.

Słowacja: Martin Dubravka - Peter Pekarik (79. Martin Koscelnik), Lubomir Satka, Milan Skriniar, Tomas Hubocan - Lukas Haraslin (87. Michal Duris), Juraj Kucka, Marek Hamsik, Jakub Hromada (79. Patrik Hrosovsky), Robert Mak (87. Tomas Suslov) - Ondrej Duda (90+1. Jan Gregus).

Sport

2021-07-13, godz. 20:00 Ewa Swoboda przegrywa z kontuzją i nie wystartuje w Tokio Powodem absencji specjalistki od biegu na 100 m w najważniejszej imprezie pięciolecia jest kontuzja. „Forma była kosmiczna. Wszystko było idealnie, ale nieste ... » więcej 2021-07-13, godz. 17:24 Igrzyska olimpijskie - Pierwsza w historii para chorążych reprezentacji Polski Rywalizująca w kolarstwie górskim Maja Włoszczowska i pływak Paweł Korzeniowski będą chorążymi reprezentacji Polski podczas ceremonii otwarcia igrzysk w Tokio ... » więcej 2021-07-13, godz. 07:42 PGE Ekstraliga - Kluczowe derby regionu, akt trzeci [transmisja] Czas na trzecie podejście do mecz o życie żużlowców GKM-u. W Grudziądzu zajmujący ostatnie miejsce gospodarze podejmą przedostatniego Apatora Toruń. Jeśli gos ... » więcej 2021-07-12, godz. 00:18 Euro 2021 - Grande Italia! Włosi mistrzami Europy! Włochy pokonały Anglię w serii rzutów karnych 3:2 po niezwykle wyrównanym finale mistrzostw Europy. W regulaminowym czasie gry był remis 1:1, którego nie zmie ... » więcej 2021-07-11, godz. 17:44 Polska Liga Hokejowa - Energa i KH Toruń razem w kolejnym sezonie Energa będzie co najmniej do maja przyszłego roku sponsorem tytularnym Klubu Hokejowego Energa Toruń. Energa współpracuje z toruńskim klubem od 2018 roku. » więcej 2021-07-10, godz. 22:14 Agnieszka Radwańska trenowała z dziećmi z bydgoskich szkółek [zdjęcia, wideo] Nasza wybitna tenisistka spotkała się z młodzieżą w sobotę (10.07.), w ramach turnieju dla deblowych starszych amatorów, który odbył się na Tenis Arenie Bydgo ... » więcej 2021-07-10, godz. 20:39 Euro 2021 - Obustronny szacunek i szansa na przejście do historii. W niedzielę wielki finał W niedzielę na londyńskim Wembley reprezentacja gospodarzy zmierzy się z Włochami w finale piłkarskich mistrzostw Europy. Anglia tego trofeum nie zdobyła jesz ... » więcej 2021-07-10, godz. 13:45 Na rowerze, na nogach, wpław - Enea Triathlon Bydgoszcz idzie jak burza! Jedna z większych triathlonowych imprez w Polsce i Europie odbywa się w ten weekend (10-11.07.) w Bydgoszczy. W Enea Triathlon Bydgoszcz bierze udział 4,5 tys ... » więcej 2021-07-10, godz. 08:00 Enea Bydgoszcz Triathlon: wielkie sportowe święto w Bydgoszczy! Przez dwa dni - w sobotę i niedzielę (10-11.07.) - pływać w Brdzie, jeździć na rowerze i biegać po bydgoskich ulicach będą uczestnicy Enea Bydgoszcz Triathlon ... » więcej 2021-07-09, godz. 23:15 Wimbledon - Hurkacz kończy turniej na półfinale Hubert Hurkacz na półfinale zakończył występ w Wimbledonie. Rozstawiony z numerem 14. polski tenisista, który po raz pierwszy dotarł do tego etapu w Wielkim S ... » więcej
1234567