Sobota, 16 stycznia 2021 r.   Imieniny: Marcelego, Włodzimierza, Waldemara
Polskie Radio PiK » Sport
Spółdzielnia
2018-08-12, 09:28 Polska Agencja Prasowa

Lekkoatletyczne ME 2018 - Baumgart-Witan: spieszyłam się, bo dziewczyny na mnie czekały

Na pierwszym planie Justyna Święty-Ersetic, w tle Iga Baumgart-Witan tuż po finale na 400 metrów na lekkoatletycznych ME 2018 w Berlinie. Fot. PAP/Adam Warżawa
Na pierwszym planie Justyna Święty-Ersetic, w tle Iga Baumgart-Witan tuż po finale na 400 metrów na lekkoatletycznych ME 2018 w Berlinie. Fot. PAP/Adam Warżawa
Po złotym medalu sztafety 4x400 m w mistrzostwach Europy w Berlinie Iga Baumgart-Witan powiedziała, że musiała się na swojej zmianie spieszyć, bo przecież dziewczyny czekały na nią. Podobnie jak Justyna Święty-Ersetic musiała zregenerować się po finale indywidualnym w 98 minut.
Sztafeta kobiet 4x400 m wynikiem 3.26,59 zdobyła złoty medal na berlińskim Stadionie Olimpijskim. Polki biegły w składzie: Małgorzata Hołub-Kowalik, Iga Baumgart-Witan, Patrycja Wyciszkiewicz i Justyna Święty-Ersetic.

"W trakcie biegu indywidualnego nie myślałam o sztafecie, tylko o tym, żeby sama dać z siebie wszystko. Już na ostatnich metrach leciałam na ostatnich nogach. Naprawdę dałam z siebie dużo. Dało to życiówkę, ale nie dało medalu, bo naprawdę poziom w tym roku w Europie jest kosmiczny na 400 metrów. Jak już przebiegłam przez metę - to od razu automatycznie włączyło mi się z tyłu głowy, że muszę szybko uciec z tego stadionu - gdzieś do zimnego miejsca, żeby schłodzić głowę i nogi oraz przygotowywać się do sztafety" - powiedziała piąta w finale indywidualnym Baumgart-Witan.

Przyznała, że była chwila zwątpienia czy wytrzyma obciążenie, do którego zmusili ją organizatorzy układając bardzo dziwnie program ME.

"Dziewczyny mnie nastawiły, trener nastawił, że sztafeta musi ze mną pobiec i dam radę. Z takim przekonaniem zeszłam już z bieżni po indywidualnym biegu, żeby przygotować się do rywalizacji w drużynie. Pierwsza setka była w miarę ok, ale potem dziewczyny mnie przyblokowały. Nawet mi przed dwusetką wbiegła jedna w nogi i troszeczkę się potknęłam. To mnie zdenerwowało. Wiedziałam przecież, że dziewczyny czekają na mnie na mecie i ja nie mogę się przewrócić. Odbiłam szybko na drugi tor i sobie przypomniałam, że ja przecież potrafię biegać po drugim torze, a nawet po trzecim zasuwać. Wtedy poczułam taką krew, że ja jeszcze mam siłę i naprawdę jeszcze mogę więcej. Dlatego nie szarżowałam na początku, bo wiedziałam, że potem na końcu oddam jeszcze wszystkim dziewczynom. Okazało się, że pierwsza przekazałam pałeczkę Patrycji. Tego akurat się nie spodziewałam, ale mnie poniosła wrzawa na trybunach i to, że Patrycja stoi i czeka, a potem jeszcze Justyna, która musi mieć wypracowane trochę metrów przewagi" - podkreśliła.

Hołub-Kowalik mówiła po złotym medalu, że trener Aleksander Matusiński dał jej bardzo ciężkie zadanie.

"Byłam bardzo zmotywowana. Wiedziałam, że idę na wojnę. Zazwyczaj idę w bloki uśmiechnięta i zadowolona. Dzisiaj, jak parę osób już mi powiedziało, wyglądałam zupełnie inaczej. Byłam bardzo skupiona. Zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, żeby pobiec jak najmocniej. Na ostatnich metrach było mi już strasznie ciężko, ale zacisnęłam zęby. Nie wiem, czy to będzie widać w kamerach, ale walczyłam do ostatniego centymetra. Wiedziałam, że dziewczyny dadzą z siebie wszystko. Pobiegły rewelacyjnie indywidualnie i wiedziałam, że poniesie nas ta euforia w sztafecie i tak właśnie było" - wskazała.

Przyznała, że bardziej od Baumgart-Witan i Święty-Ersetic wierzyła w ich ekspresową regenerację.

"Śmiałam się, że na treningach czasem trener daje im dwadzieścia minut i po nich biegają cięższe odcinki. Więc mówię: mają półtorej godziny, więc bez problemu dadzą radę. Pokazały, że są nie tylko świetnie przygotowane, ale i bardzo, bardzo waleczne. To pierwszy medal złoty w historii dla Polski. Złota się nie rozlicza. Nic tylko się cieszyć" - dodała.

Wyciszkiewicz osiągnęła w biegu finałowym najlepszy międzyczas z Polek 51,2. "Mogło być lepiej, ale nie jest najgorzej" - śmiała się pozując fotoreporterom do zdjęć w biało-czerwonym kapeluszu.

"Na dzień dzisiejszy na pewno to było 110 procent. Mam nadzieję, że w przyszłości tylko 80 procent moich możliwości, a 110 będzie przesunięte i będą te szybkości dużo szybsze na zmianie, jak i w biegach indywidualnych" - stwierdziła.

Polska z sześcioma złotymi i trzema srebrnymi medalami prowadzi w klasyfikacji medalowej mistrzostw Europy.

Z Berlina Tomasz Więcławski (PAP)
lekkoatletyka

Sport

2020-12-11, godz. 07:01 Kolejna porażka bydgoskich siatkarzy z BBTS-em W pierwszym finałowym meczu o Puchar Polski Pierwszej Ligi, siatkarze BKS-u Visły Bydgoszcz przegrali w hali Łuczniczka z BBTS-em Bielsko-Biała 2:3, mimo iż p ... » więcej 2020-12-10, godz. 18:19 Bydgoskie siatkarki nie zagrają w sobotę w Pile Dwie osoby z drużyny siatkarek ENEA PTPS Piła są zarażone koronawirusem, w związku z tym zaplanowany na sobotę najbliższy mecz ligowy pilanek z Polskie Przetw ... » więcej 2020-12-10, godz. 14:31 Były trener Anwilu poprowadzi koszykarzy z Ostrowa Były szkoleniowiec Anwilu Włocławek Igor Milicic wraca do Polski i obejmie drużynę koszykarzy Arged BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski. Chorwat zastąpi Łukasza ... » więcej 2020-12-09, godz. 19:53 Cenne zwycięstwo bydgoskich siatkarek we Wrocławiu W meczu 8. kolejki Tauron Ligi, siatkarki Polskich Przetworów Pałacu Bydgoszcz wygrały we Wrocławiu z Volleyem 3:0. Dwa pierwsze sety zakończone zwycięstwami ... » więcej 2020-12-08, godz. 20:15 Grad goli na lodowisku w Nowym Targu, Podhale lepsze od Energi W zaległym meczu 11. kolejki ekstraligi, hokeiści toruńskiej Energi przegrali na lodowisku w Nowym Targu z Podhalem 3:4. Torunianie cały czas zajmują w tabeli ... » więcej 2020-12-08, godz. 19:04 Sobotni mecz bydgoskich koszykarek z Arką Gdynia przełożony Sobotni mecz koszykarek Basketu 25 Bydgoszcz z VBW Arka Gdynia w Energa Basket Lidze został odwołany. Powodem stan zdrowia w zespole rywalek. Nowej daty rozeg ... » więcej 2020-12-08, godz. 18:57 Shawn Jones ponownie koszykarzem Anwilu Amerykański podkoszowy, mający również paszport Kosowa Shawn Jones został ponownie koszykarzem włocławskiego klubu. Umowa została podpisana do końca bieżącego ... » więcej 2020-12-07, godz. 19:20 Toruńscy koszykarze przegrali mecz we Wrocławiu W 15. kolejce Energa Basket Ligi, koszykarze Polskiego Cukru Toruń ulegli we Wrocławiu Śląskowi 70:82. Do przerwy 'Twarde Pierniki' prowadziły na wyjeździe 43 ... » więcej 2020-12-07, godz. 19:15 Wicelider Tauron Ligi zbyt mocny na naszego beniaminka W 12. kolejce Tauron Ligi, siatkarki Jokera Świecie przegrały we własnej hali z Grot Budowlanymi Łódź 0:3. Po emocjonującym pierwszym secie , minimalnie przeg ... » więcej 2020-12-07, godz. 17:00 Sędzia piłkarski z Torunia poprowadzi mecz Ligi Mistrzów Absolwent Wydziału Nauk o Polityce i Bezpieczeństwie UMK - arbiter piłkarski z Torunia Bartosz Frankowski będzie sędzią głównym meczu Ligi Mistrzów. » więcej
2345678