Piątek, 22 stycznia 2021 r.   Imieniny: Anastazego, Wincentego / Dzień Dziadka
Polskie Radio PiK » Wiadomości lokalne
Spółdzielnia
2019-09-18, 20:50 Michał Jędryka

Profesor Aleksander Nalaskowski: historia pewnego odwołania

Prof. Aleksander Nalaskowski./fot. Archiwum
Prof. Aleksander Nalaskowski./fot. Archiwum
Rektor UMK w Toruniu przywrócił dziś (18.09.) do pełni praw profesora Aleksandra Nalaskowskiego, pracownika naukowego Wydziału Pedagogiki na tej uczelni. Profesor był zawieszony za felieton, który napisał w tygodniku „Sieci”. Jak do tego doszło? I jakie były reakcje na taką decyzję uniwersyteckich władz?
Jak podaje uczelnia, doszło do spotkania rektora z profesorem Nalaskowskim, a rektor postanowił uwzględnić złożone przezeń odwołanie od decyzji z 11 września, jednocześnie zwracając się do Nalaskowskiego o — jak to określono — większą roztropność w formułowaniu swoich tekstów publicystycznych.

Bomba wybuchła właśnie 11 września, kiedy to Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu ogłosił, że zawiesza profesora Aleksandra Nalaskowskiego w prawach nauczyciela akademickiego. Dzięki tej decyzji felieton profesora zatytułowany „Wędrowni gwałciciele” stał się znany całej niemal Polsce. Felieton ten ukazał się w numerze 34 tygodnika „Sieci”, a podobny w treści felieton profesor wygłosił na naszej antenie i można go posłuchać tutaj .

Profesor Nalaskowski ostro skrytykował w tym felietonie postępowanie aktywistów LGBT, którzy, jak zauważył, zmuszają mieszkańców miast do oglądania parad, w czasie których publicznie demonstrowane są preferencje seksualne jej uczestników. Zarzucał organizatorom, że „już zgwałcili Warszawę, Poznań, Wrocław i Gdańsk”. Zaznaczył jednocześnie, że nie próbuje nikogo dzielić, tylko nazywa istniejący i faktyczny podział.

Na felieton zareagowali organizatorzy tzw. „marszy równości”...

...a także posłanka Joanna Scheuring Wielgus. Aktywiści LGBT wysłali do rektora UMK petycję o zwolnienie dyscyplinarne dla Nalaskowskiego. Rektor, prof. Andrzej Tretyn, 11 września postanowił zawiesić go w obowiązkach nauczyciela akademickiego. Wobec Nalaskowskiego wszczęto również procedurę dyscyplinarną.

Rozpętała się burza. Jako pierwsi wystąpili w obronie profesora i wolności słowa na naszej antenie prof. Wojciech Polak z UMK i adwokat prof. Joanna Taczkowska - Olszewska z Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie.

Prof Wojciech Polak, historyk, szef Kolegium IPN nie ukrywał, że był zdziwiony decyzją rektora. – Wypowiedź prof. Nalaskowskiego nie była tego typu, żeby spowodowała zawieszenie działalności dydaktycznej. Poza tym uważam, że sama pozycja nauczyciela akademickiego jest taka, że może on wypowiadać różne poglądy. Reakcja władz uczelni jest zupełnie nieproporcjonalna do tego, co się stało – mówił.

Decyzję ostro skrytykowała także prof. Joanna Taczkowska-Olszewska. – Fundamentem demokracji, co jest wielokrotnie powtarzane, jest wolność wypowiedzi, tym bardziej naukowej. Ze względu na to, że prof. Nalaskowski jest pedagogiem i w sposób naukowy, od strony prowadzonych przez siebie badań, zajmuje się pewnymi prawidłowościami dotyczącymi postaw społecznych, tym bardziej jest uprawniony, by głosić określone oceny — wskazała.

Ks. prof. Dariusz Kowalczyk z rzymskiego Uniwersytetu Gregorianum mówił Radiu PiK:
— Przeczytałem felieton prof. Nalaskowskiego „Wędrowni gwałciciele”. Nie ma nic karygodnego w poglądzie, że ideologia LGBT, to gwałt na obyczajności, logicznym myśleniu, uczuciach, nie tylko religijnych. Ideologia LGBT to neomarksistowski miękki totalitaryzm. Zawieszenie profesora Nalaskowskiego jest tego kolejnym przykładem. Zarażeni albo przestraszeni ideologią LGBT widocznie uważają, że aby dojść do tolerancji trzeba być najpierw nietolerancyjnym. Analogicznie było ze sprawiedliwością w marksistowsko-leninowskiej rewolucji. Zawieszenie prof. Nalaskowskiego to wstyd dla toruńskiej uczelni i powinno skończyć się natychmiast — mówił prof. Kowalczyk.

W obronie Nalaskowskiego wystąpił następnie minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Jarosław Gowin, przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański, poparcie i solidarność z profesorem wyraził także prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oraz doradca prezydenta RP prof. Andrzej Zybertowicz, który jest również pracownikiem naukowym UMK.

Dr Justyna Melonowska — publicystka i pracownik naukowy w Instytucie Psychologii Stosowanej Akademii Pedagogiki Specjalnej, podkreśla, że w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka znajduje się artykuł 18, który stwierdza prawo każdego człowieka do wolności myśli, sumienia i wyznania, a prawo to obejmuje również głoszenie i nauczanie. Staje ono zatem po stronie prof. Nalaskowskiego — pisze Melonowska. Zauważa też, że wedle tejże deklaracji, korzystanie z praw i wolności podlega ograniczeniom prawnym (jedynie) w celu uczynienia zadość „słusznym wymogom moralności” i „porządku publicznego”. Tzw. marsze równości nie czynią zadość owym słusznym wymogom moralności i porządku publicznego, o czym właśnie pisał prof. Nalaskowski. Justyna Melonowska wyciąga stąd wniosek, że w imię praw człowieka gwałci się prawa człowieka.

Presja na UMK w obronie prof. Aleksandra Nalaskowskiego...

...objęła w ciągu tygodnia całą Polskę. Nie było dnia, by nie ukazały kolejne wyrazy solidarności dla profesora i wystąpienia w obronie wolności słowa.

Na naszej antenie w obronie Nalaskowskiego wystąpił też inny nasz felietonista, filozof, prof. Janusz Sytnik Czetwertyński, który nie wdając się w ocenę racji po jednej, czy drugiej stronie, zauważył, że decyzja o zawieszeniu wikła uczelnię w spór ideologiczny, a uczelnia powinna być ponad takimi sporami.

Sam prof. Nalaskowski był wstrzemięźliwy w komentarzach. Podkreślał w wypowiedziach, że nie chce dyskutować ze swoją uczelnią za pośrednictwem mediów, ale złożył też w czasie wywiadu w TVP odważną deklarację — Bardziej cenię swoje sumienie, niż pracę na uniwersytecie, który mnie nie chce. Jeśli uniwersytet mnie nie chce, to nie będę na nim pracował.

Sprawę będziemy z pewnością śledzić nadal, nie jest ona bowiem zakończona. Postępowanie dyscyplinarne na UMK trwa.

Wiadomości lokalne

2021-01-21, godz. 21:45 Kosztowna pamiątka po przejechaniu na czerwonym? Tak będzie w Bydgoszczy Na dwóch bydgoskich skrzyżowaniach mają się pojawić rejestratory przejazdu na czerwonym świetle. » więcej 2021-01-21, godz. 20:35 Dwa nowe lodołamacze wypłynęły na Zalew Włocławski „Orkan” i „Sokół” - tak nazywają się nowe lodołamacze, które po raz pierwszy wypłynęły na zbiornik wodny we Włocławku. Dwie nowoczesne jednostki zbudowano w s ... » więcej 2021-01-21, godz. 17:29 Michał Zaręba z nagrodą „Kryształowy Detektor 2020”. Za realizację misji Rada Programowa Polskiego Radia PiK uhonorowała naszego redakcyjnego kolegę za „realizację misji radia publicznego oraz podejmowanie ważnych problemów społecz ... » więcej 2021-01-21, godz. 16:34 Smutny żywot „Mateusza”. Stowarzyszenie musi opuścić swoją siedzibę w Toruniu Zamiast placówki pomagającej wyjść na prostą więźniom, kompleks turystyczny umożliwiający twórcze poznawanie kosmosu. » więcej 2021-01-21, godz. 13:20 Kolejowy dworzec z inkubatorem przedsiębiorczości. Tak będzie w Tucholi Tucholski dworzec kolejowy nabiera blasku. Rozpoczął się drugi etap rewitalizacji tej zabytkowej budowli. Za rok na poddaszu budynku powstanie inkubator przed ... » więcej 2021-01-21, godz. 12:15 Droga do wojska w hiszpańskim rytmie. Orkiestra wojskowa bez sztampy W Bydgoszczy trwa niecodzienny projekt. Orkiestra Wojskowa łączy siły z Akademią Muzyczną. Żołnierze i studenci nagrywają wspólny utwór... Wszystko po to, aby ... » więcej 2021-01-21, godz. 11:25 Babcie i dziadkowie w statystyce. Przy okazji ich święta Rola babci i dziadka wciąż się zmienia. Przez pandemię, wielu z nich nie może od miesięcy spotykać się ze swoimi wnukami, dla własnego dobra, by nie zarazić s ... » więcej 2021-01-21, godz. 10:53 Ponad 7 tys. nowych zakażeń w ciągu doby. Co dziesiąte w Kujawsko-Pomorskiem Wykryto 7152 nowe przypadki zakażenia koronawirusem, najwięcej, bo 874 z nich na Mazowszu; zmarło 419 osób - podało w czwartek Ministerstwo Zdrowia. » więcej 2021-01-21, godz. 10:45 Martwe łabędzie z ptasią grypą. Pierwszy przypadek w tym roku Trzy łabędzie, które znaleziono martwe na terenie powiatu toruńskiego, były zarażone wirusem ptasiej grypy. To pierwszy w tym roku w województwie kujawsko-pom ... » więcej 2021-01-21, godz. 10:06 Co z mobilnymi punktami szczepień? Sprawa będzie wyjaśniana Niektóre placówki służby zdrowia, mimo deklaracji, nie zorganizowały mobilnych punktów szczepień. Alarmowali o tym zaniepokojeni słuchacze Polskiego Radia PiK ... » więcej
1234567