O influencerach, którzy nie oznaczają komunikatów reklamowych rozmawiali eksperci na UKW
„Kto kogo zjada na śniadanie” i jacy influencerzy nie oznaczają swoich treści jako reklam - m.in. o tym rozmawiali w Bydgoszczy naukowcy z kraju oraz przedstawiciele Urzędów: Ochrony Konkurencji i Zamówień Publicznych. W Bibliotece Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego odbyła się konferencja „Konkurencja i prawo”.
- Influencer to osoba, która wpływa na odbiorców - tłumaczył Jacek Marczak, zastępca dyrektora delegatury UOKiK w Bydgoszczy. - Problem pojawia się wtedy, kiedy takie osoby zaczynają mówić o produktach i reklamować je, nie zaznaczając tego, że jest to płatna reklama. To znaczy, że producent danego produktu zapłacił influencerowi za mówienie dobrze o danym produkcie - dodał.
Z kolei dr Anita Kubanek z UKW opowiadała chociażby o „AI washingu”. - To wykorzystywanie przez producentów niektórych produktów informacji o funkcji AI w danym produkcie tylko i wyłącznie jako komunikatu promocyjnego. W rzeczywistości funkcji AI tam nie ma albo jest znikoma i nie ma znaczenia dla działania sprzętu - mówiła.
Organizatorami konferencji są Wydział Prawa i Ekonomii UKW i Akademia Humanitas.