Piątek, 16 listopada 2018 r.   Imieniny: Gertrudy, Edmunda, Marii
Polskie Radio PiK » Kultura
2018-10-12, 11:38 Magda Jasińska, Ewa Dąbska/Redakcja

Leszek Możdżer: Uwielbiam grać w bydgoskiej filharmonii [ROZMOWA]

- Sala bydgoskiej filharmonii jest wyjątkowa, naprawdę pięknie brzmiąca - mówi Leszek Możdżer/fot. Materiały filharmonii
- Sala bydgoskiej filharmonii jest wyjątkowa, naprawdę pięknie brzmiąca - mówi Leszek Możdżer/fot. Materiały filharmonii
- Mam to szczęście, że moje nazwisko na plakacie wystarczy, nie musi być tam jeszcze napisane „Chopin”, mogę grać, co chcę – mówił Leszek Możdżer w rozmowie z Magdą Jasińską i Ewą Dąbską.
Artysta miał solowy recital podczas 56. Bydgoskiego Festiwalu Muzycznego.

Magda Jasińska: Dlaczego na plakacie nie było utworów, które Pan grał?
Leszek Możdżer: Wiem, że organizatorzy lubią wiedzieć, jaki repertuar artysta będzie grał, głównie po to, by umieścić nazwiska kompozytorów na plakacie. Wtedy bilety inaczej schodzą. Mam to szczęście, że moje nazwisko na plakacie wystarczy i nie musi być tam jeszcze napisane „Chopin”.
Mam przekrojowy repertuar, który lubię grać, ale sala filharmonii jest tak wyjątkowa, że tutaj można w ogóle zagrać jakieś bardziej przestrzenne, improwizowane utwory. To sala pięknie brzmiąca. Uwielbiam tutaj grać.

Ewa Dąbska: Hasłem tego festiwalu były „Kontrasty”. Jaką rolę spełniają kontrasty w Pana muzyce?
- Podstawowy kontrast w muzyce to dźwięk i cisza. Bez zrozumienia ciszy, jej akceptowania i szacunku do niej nie da się napisać dobrej muzyki. Oczywiście kontrastów jest wiele. Żyjemy w tzw. dualnej rzeczywistości: lewo – prawo, góra – dół, zimno – ciepło itd. To są tylko pozory. Tak naprawdę wszystko jest ze sobą powiązane i jedno na drugie wpływa. Wydaje mi się, że przy uprawianiu muzyki, zwłaszcza improwizowanej, najważniejsze jest kontrastowanie muzyki harmonijnej z bardziej abstrakcyjną. To jest np. to, co robi Penderecki. Stosuje bardzo prostą i zrozumiałą melodię i przeplata ją z bardzo abstrakcyjnymi klasterami czy harmoniami z użyciem skali chromatycznej. Wydaje mi się, że to dobry sposób na publiczność, żeby mieszać te smaki - by muzyka nie była jednoznaczna, by czasami zagrać coś ładnego, a czasami coś brzydkiego.

MJ: Czy ten fortepian, który dziś przyjechał z Panem to ten sam, który był ponad rok temu w bydgoskiej Operze Nova? Ten sam, który za Panem jeździ w stroju A 432?
LM: To bardzo możliwe, że graliśmy na tym samym fortepianie. Różnie z tym bywa. Zbudowałem fortepian właśnie w stroju 432, który uważany jest ponoć przez mistyków za strój bardziej naturalny, bardziej zgodny z naturą, harmonizujący z naturalnymi częstotliwościami. To już musi ocenić publiczność. Ja wolę ten strój.
Strój 440 jest dla mnie bardzo intelektualny i wzmaga ego, co też jest potrzebne podczas grania. Wiadomo, że ego się używa, ćwiczy godzinami. Ego chce być najpiękniejsze i bardziej muskularne, chce zagrać najlepsze koncerty na świecie i uwieść całą publiczność. My artyści ego używamy na co dzień, zwłaszcza na scenie. Strój 432 wydaje mi się bardziej stopliwy, udaje mi się wytworzyć większą więź z publicznością.

ED: Nawiązując do publiczności - powiedział Pan, że dziś Pana nazwisko wystarczy na plakacie, by ludzie przyszli na koncert. Nie myśli Pan tak czasem, że właściwie cokolwiek Pan zagra, dobrze czy źle, to i tak publiczność będzie Panu biła brawo na stojąco?
- Szczerze mówiąc, zdaję sobie z tego sprawę, że jeszcze mam dużo do zrobienia na fortepianie. Nie będę sam się oszukiwał. Osiągnąłem jakiś tam poziom, ale nie czarujmy się, jest jeszcze wiele do zrobienia. Widziałem stojące owacje po różnych miernych i niskiej jakości występach, więc kompletnie im nie ufam.
Rzeczywiście, jak jestem zmęczony po koncercie to potrzebuję słów wsparcia i otuchy. Potrzebuję, by ktoś powiedział, że było pięknie, wspaniale i był zachwycony, bo to nadaje wszystkiemu sens, kładę się spać szczęśliwszy. Sam jednak siebie nie oszukam. Kiedy później słucham swoich nagrań, zdaję sobie sprawę, że mam jeszcze mnóstwo do zrobienia i zamierzam nad tym pracować (...)
Cała rozmowa z Leszkiem Możdżerem

Kultura

2018-11-16, godz. 21:11 EnergaCamerimage: Historia brytyjskiego boksera w filmie "A Prayer Before Down" Vincent van Gogh, Jerzy Górski, Neil Armstrong - to tylko niektórzy bohaterowie prezentowanych na Festiwalu Filmowym EnergaCamerimage dzieł. » więcej 2018-11-16, godz. 16:46 EnergaCamerimage: Na festiwalowym ekranie ostatnie konkursowe dzieła 16 listopada, to ostatni dzień pokazów konkursowych w bydgoskiej Operze Nova, w ramach Festiwalu Filmowego Energa Camerimage. W sobotę, 17 listopada odbędzie ... » więcej 2018-11-16, godz. 16:20 Czują bluesa i spotkają się w Toruniu! Artyści z Angli, Ameryki, Włoch oraz Polski - wszystkich łączy blues, dlatego pojawią się 16 i 17 listopada na scenie toruńskiego klubu 'Od Nowa'. » więcej 2018-11-16, godz. 12:51 60 lat filharmonii. Władze kazały przesunąć gmach, szkodziła ”bielawska kurzawka” - To nie była łatwa budowa. Trzeba było opanować „bielawską kurzawkę”, a potem nagle PRL-owskie władze zażądały, żeby filharmonia stała pod innym kątem, bo za ... » więcej 2018-11-16, godz. 11:56 Witold Sobociński o tajnikach pracy operatora filmowego [wideo] - Zawsze szukałem w życiu rzeczy pięknych, innych od codzienności - mówi w rozmowie z Polskim Radiem PiK operator filmowy Witold Sobociński. . » więcej 2018-11-15, godz. 16:50 Film Mike'a Leigh i Dicka Pope'a w konkursie głównym EnergaCamerimage [wideo] Zrealizowali wspólnie takie produkcje jak 'Vera Drake czy 'Sekrety i kłamstwa'. Duet reżysersko-operatorski Mike Leigh i Dick Pope ponownie w Bydgoszczy. » więcej 2018-11-15, godz. 15:44 EnergaCamerimage: Krzysztof Zanussi o swoim filmie „Eter” [wideo] Najnowszy film Krzysztofa Zanussiego 'Eter' startuje w konkursie filmów polskich na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym EnergaCamerimage w Bydgoszczy. » więcej 2018-11-15, godz. 14:39 Teatr Muzyczny w Toruniu zaprasza w niedzielę na premierę W niedzielę premiera spektaklu pt. 'Powrót Kleksa' w Teatrze Muzycznym w Toruniu. To musical, ktory pokazuje losy Adama Niezgódki niemal 30 lat po wydarzeniac ... » więcej 2018-11-15, godz. 12:58 EnergaCamerimage: Dziki Zachód i pierwszy cyfrowy film braci Coen [wideo] Liam Neeson, Tom Waits i James Franco zagrali w najnowszym filmie braci Ethana i Joela Coen „Ballada o Busterze Scruggsie'. Obraz startuje w konkursie głównym ... » więcej 2018-11-15, godz. 09:30 EnergaCamermage: "Ułaskawienie" - trudna historia o trudnych czasach [wideo] Filmy Jana Jakuba Kolskiego już dwukrotnie nagradzane były na festiwalu EnergaCamerimage. Ze Złotymi Żabami wyjechały: 'Zabić bobra' i 'Wenecja'. Reżyser wspó ... » więcej
1234567