Piątek, 14 grudnia 2018 r.   Imieniny: Alfreda, Izydora, Jana
Polskie Radio PiK » Rozmowa Dnia » Rozmowa dnia
2018-07-08, 18:29 Elżbieta Rupniewska

Kosma Złotowski

Kosma Złotowski,fot. Archiwum PR PiK
Kosma Złotowski,fot. Archiwum PR PiK
Gościem Rozmowy Dnia jest europoseł PiS Kosma Złotowski. Czy batalia w sprawie przepisów o delegowaniu pracowników została już wygrana? Jaki los czeka polskie firmy transportowe, które działają na terenie Unii Europejskiej? Jak zostało w Parlamencie Europejskim przyjęte wystąpienie premiera M. Morawieckiego? Europosłowie Zdzisław Krasnodębski i Marek Jurek napisali list do przewodniczącego PE Antonio Tajaniego, w którym domagają się interwencji w sprawie obrażających Polaków wypowiedzi lidera liberałów w PE, Guya Verhofstadta.

Marcin Kupczyk: Miesiąc temu już ucieszyliśmy się z pewnych decyzji zapadających w Parlamencie Europejskim. Otóż europosłowie zdecydowali po wielomiesięcznej batalii, że przepisy dotyczące delegowania pracowników nie będą dotyczyły transportowców, co dla Polaków, dla polskich firm jest bardzo ważne. Głosowania nad pakietem mobilności mają uregulować rynek transportu w Unii ucieszyło polskich przewoźników. Eurodeputowani nie zgodzili się na zrównanie praw kierowców ciężarówek z pracownikami miejscowymi. Projekt narzucał firmom transportowym obowiązek dostosowania się do zasad wynagradzania obowiązujących we wszystkich krajach.Oznaczało to konieczność podwyższenia stawek kierowcom polskim przez polskie firmy.

Kosma Złotowski: - Nie tylko. To oznaczałoby przede wszystkim straszliwą biurokrację, a to tez kosztuje. W związku z tym wzrost kosztów.

Ucieszyliśmy się z tej decyzji, tymczasem okazuje się, że wszystko wraca i jest po staremu. Jak to się stało?

Tak, dlatego że to była bardzo kontrowersyjna sprawa w Parlamencie Europejskim. W związku z tym zakwestionowano mandat negocjacyjny. Bo po tym jak parlament coś uchwali, to się negocjuje jeszcze z Komisją Europejską i Radą Europejską. To zakwestionowanie oznacza, że wracamy do początku. To znaczy głosujemy nad projektem i poprawkami Komisji Europejskiej i poprawkami zgłoszonymi w trakcie debaty. Tak było tym razem. Podczas ostatniej sesji zeszłotygodniowej w Strasburgu. Część poprawek dla nas korzystnych przeszła, a potem kiedy przyszło do głosowania nad całością, no to się okazało, że większość jest przeciwna. Innymi słowy wracamy do samego początku. Komisja Transportu Parlamentu Europejskiego będzie pracowała na tymi trzema projektami, bo to dotyczy wszystkich trzech projektów. Tego, który mówi o delegowaniu pracowników, tego który reguluje zasady kabotażu i tego, który reguluje zasady pracy kierowców. Wszystkie 3 projekty zostały odrzucone. Stoimy u samego początku drogi, ponieważ ta droga trwała do tej pory cały rok, to przypuszczam, że do końca kadencji nie uda się tutaj nic wypracować. Aczkolwiek to nie jest wykluczone, dlatego że te głosowania mówią nam, w którym kierunku można pójść, tylko pytanie czy chcemy w tym kierunku iść. No i jesteśmy w tym samym miejscu. Mamy jeszcze 5 lat, dlatego że dyrektywa o delegowaniu pracowników wejdzie w życie dopiero za 5 lat i przez te 5 lat obowiązują dzisiejsze zasady, a potem zobaczymy.

W poniedziałek - tydzień temu - Komisja Europejska rozpoczęła postępowanie przeciwko Polsce o naruszenie unijnego prawa za ustawy o Sądzie Najwyższym. Postępowanie może zakończyć się pozwem do unijnego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. W środę premier Mateusz Morawiecki przekonywał w Strasburgu, że każdy z krajów członkowskich ma prawo do reformowania swojego państwa. Podkreślał, że nie można dyktować państwom wspólnoty warunków praworządności, a podczas środowej debaty w Parlamencie Europejskim w Strasburgu większość liderów frakcji parlamentarnych krytykowała polski rząd za reformy wymiaru sprawiedliwości. Manfred Weber na przykład sześć frakcji Europejskiej Partii Ludowej nawiązał nawet w swoim wystąpieniu do słów Jana Pawła II, do Lecha Wałęsy: wierzymy w Polskę, która opiera się na wartościach i koncepcjach Lecha Wałęsy i Jana Pawła II. Podziwiamy to co oni zrobili dla Polski i dla Europy - mówił. Weber jednocześnie zaznaczył, że pojawia się wiele pytań teraz dotyczących Polski: czy telewizja państwowa jest już propagandową telewizją a nie niezależnym medium, dlaczego rząd zmienia sędziów według dwóch opcji politycznych i czy prezes Sądu Najwyższego w Polsce ciągle urzęduje.

To są pytania zupełnie nieoparte na znajomości faktów i rzeczywistości. Parlament Europejski jest rzeczywiście miejscem, w którym argumenty padają obok. To znaczy nie ma na argumenty odpowiedzi kontrargumentem tylko to były pytania, które zresztą zupełnie nie dotyczyły problemu tej debaty. Bo to była debata z serii debat na temat przyszłości Unii Europejskiej. Premier Morawiecki wygłosił przemówienie, w którym przedstawił bardzo interesującą wizję przyszłości Unii Europejskiej czy Europy w ogóle. Natomiast do tej wizji przedstawiciele frakcje w Parlamencie się nie ustosunkuwali a mówili: a u was biją Murzynów. Były takie debaty na temat praworządności w Polsce, gdzie było miejsce na zadawanie tego rodzaju pytań, na wygłaszanie tego rodzaju komentarzy. Tak, że to była zupełnie niepotrzebna strata czasu.

Pozwoli pan, że zacytuję jednego z naszych polityków: Dla mnie nie ulega najmniejszej wątpliwości, że prezes Jarosław Kaczyński ze swoimi pomocnikami: premierem Morawieckim i prezydentem Dudą i swoim zapleczem - nie mówiąc tego wprost - rozpoczął proces wyprowadzania Polski z Unii Europejskiej. Jest to największe zagrożenie dla naszej przyszłości To są słowa Jarosława Kalinowskiego z PSL-u.

No cóż ja mogę powiedzieć. Jeżeli pan Kalinowski nie ma wątpliwości, to trudno. Natomiast Prawo i Sprawiedliwość zawsze było za członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Jesteśmy za tym członkostwem, ale mamy swoją wizję Unii Europejskiej. Nie wyobrażamy sobie, żeby dobrze funkcjonowała Unia, w której któryś z krajów do czegoś czuje się zmuszony. Taka Unia nie ma sensu.O tym również mówił premier Morawiecki w swoim wystąpieniu. (...)

Wiceszef Parlamentu Europejskiego Zdzisław Krasnodębski i europoseł Marek Jurek napisali list do przewodniczącego Antonio Tajaniniego, w którym domagają się interwencji sprawie wypowiedzi lidera liberałów w Parlamencie Europejskim Verhofstadta. Verhofstadt w czasie ostatniej sesji plenarnej w Strasburgu stwierdził, że tworząca rząd w Polsce i jego zaplecze parlamentarne partia, czyli Prawo i Sprawiedliwość, jest finansowana przez prezydenta Rosji Władimira Putina, że współpracuje z wywiadem rosyjskim, że należy do piątej kolumny Putina.

- Tu się objawia charakter Parlamentu Europejskiego. Nie ma żadnego kontrargumentów lub przedstawienia jakiegokolwiek dowodu na to, że jakoby mielibyśmu być finansowani przez Rosję czy przez samego prezydenta Putina. To są po prostu obelgi. Dyskusja polega na tym, że jedna strona ma jakieś argumenty, a druga ma kontrargumenty. Podczas gdy ta dyskusja w Parlamencie Europejskim polega jedynie na tym, że my przedstawiamy jakieś argumenty, a one są zbijane obelgami. To nie jest dyskusja.

Niektórzy domyślają się, że być może niechęć niektórych zachodnich liderów, czy też zachodnich państw Unii Europejskiej, bierze się z naszego nieugiętego proamerykanizmu, że teraz po breksicie, czyli po odejściu Wielkiej Brytanii, będziemy najbardziej proatlantyckim krajem na terenie kontynentu europejskiego i to może się niektórym nie podobać.

N,o to jest niewątpliwie prawda i to się niektórym nie podoba, dlatego że w Europie Zachodniej, a zwłaszcza od wyboru prezydenta Trumpa, istnieje bardzo duża niechęć do Stanów Zjednoczonych. Dlatego, że Donald Trump jest człowiekiem zdrowego rozsądku występującym przeciwko poprawności politycznej, która w Unii Europejskiej zaczyna być niestety normą.(...)


PR PiK - Rozmowa Dnia - Kosma Złotowski

Zobacz także

2018-12-14, godz. 06:00 Agnieszka Szarecka Czy toruńskie Schronisko dla zwierząt zmieni zarządcę? Do ogłoszonego pod koniec października przetargu stanęły tylko dwa podmioty: obecny zarządca czyli "Per ... » więcej 2018-12-13, godz. 06:00 Krzysztof Osiński Dr Krzysztof Osiński był gościem Michała Jędryki w "Rozmowie dnia" na antenie Polskiego Radia PiK. Historyk z Instytutu Pamięci Narodowej mówił o wydarzeniach ... » więcej 2018-12-12, godz. 06:02 Tomasz Kośmider Gościem Rozmowy Dnia był Tomasz Kośmider, dyrektor Klubu Biznesu J. Academy. Klub Poprzednia strona zrzesza przedsiębiorców, którzy wspierają bydgoską szkółkę ... » więcej 2018-12-11, godz. 06:00 Łukasz Schreiber Łukasz Schreiber, który od dwóch tygodni jest sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zapowiada, że swoją nową funkcję traktuje m.in. jako szans ... » więcej 2018-12-10, godz. 06:00 Marcin Sypniewski Marcin Sypniewski, przewodniczący Rady Krajowej partii Wolność, który był dziś gościem Rozmowy Dnia Polskiego Radia PiK zadeklarował, że koalicja partii Wolno ... » więcej 2018-12-07, godz. 06:00 Agnieszka Słowik Gościem Rozmowy Dnia była w piątek Agnieszka Słowik - terapeuta uzależnień, kierownik poradni Towarzystwa "Powrót z U" w Toruniu. Tematem rozmowy była akcja " ... » więcej 2018-12-06, godz. 06:00 Krystyna Michałek Gościem "Rozmowy dnia" Polskiego Radia PiK była Krystyna Michałek, rzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Bydgoszczy. Rozmawialiśmy o elektronicznych zwol ... » więcej 2018-12-05, godz. 06:03 Robert Biedroń - Nie interesują mnie stołki, dlatego nie przystąpię do Koalicji Obywatelskiej - zadeklarował Robert Biedroń w "Rozmowie dnia" na antenie Polskiego Radia PiK. ... » więcej 2018-12-04, godz. 06:00 Tomasz Latos Gościem Rozmowy Dnia w Polskim Radiu PiK był Tomasz Latos, prezes zarządu Prawa i Sprawiedliwości w okręgu bydgoskim. Rozmawialiśmy o rocznicy utworzenia rząd ... » więcej 2018-12-03, godz. 06:15 Mikołaj Bogdanowicz Gościem Michała Jędryki w "Rozmowie dnia" na antenie Polskiego Radia PiK był wojewoda kujawsko-pomorski, Mikołaj Bogdanowicz. W rozmowie znalazły się wątki: k ... » więcej
12345