Wtorek, 10 grudnia 2019 r.   Imieniny: Julii, Danieli, Bogdana
Polskie Radio PiK » Biznes
2017-04-02, 12:47 Polska Agencja Prasowa

Ekspert: Polacy chętnie oddają 1 proc., ale system wymaga zmian

Bardzo dobrze, że Polacy coraz chętniej przekazują 1 proc. podatku organizacjom pożytku publicznego; wiele osób zapomina jednak, że nie ma to nic wspólnego z filantropią - podkreślił w rozmowie z PAP Tomasz Schimanek, ekspert z Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce.
W 2016 r. ponad 13 mln osób przekazało 1 proc. podatku organizacjom pożytku publicznego; w sumie otrzymały one ponad 617 mln zł; o ponad 60 mln więcej niż rok wcześniej. Organizacji, które wsparli podatnicy, jest ponad 8 tys.

"1 proc. miał być przeznaczony na działalność organizacji pożytku publicznego, zwłaszcza tych lokalnych, które uzupełniają działania administracji publicznej, i to same organizacje, a nie podatnicy, miały decydować, na co te pieniądze konkretnie przeznaczyć" - podkreślił Schimanek.

"Różne nieprawidłowości, które się pojawiają w praktyce, świadczą o tym, że ta idea nie do końca jest dobrze odczytywana przez obywateli i organizacje pozarządowe. Ideą było to, żeby - z jednej strony - wesprzeć działalność organizacji, a z drugiej - dać obywatelom wolność decyzji. Mówimy o 1 proc. podatku należnego państwu, a więc o pieniądzach publicznych" - dodał.

Jak powiedział, w praktyce okazało się, że duża część obywateli "postrzega odpis 1 proc. jako wyraz swojej indywidualnej filantropii, podobnie jak np. darowizny". "Tu jest fundamentalny problem, ponieważ to nie zostało odczytane zgodnie z intencjami i stąd są konsekwencje w postaci wykorzystania tego instrumentu niezgodnie z założeniami" - powiedział Schimanek.

Jak wskazał, najwięcej pieniędzy pochodzących z 1 proc. trafia na organizacje zajmujące się ochroną zdrowia, głównie tych, które bazują na systemie subkont. "Tego prawo nie zabrania, ale jest to absolutnie niezgodne z intencją 1 proc. Niestety część organizacji bardzo intensywnie z tego systemu korzysta. Dzieje się to za przyzwoleniem państwa i teraz bardzo trudno jest się z tego wycofać" - powiedział.

Ekspert zwrócił uwagę na ogromną skalę tego zjawiska - pierwsza dziesiątka OPP, która otrzymuje w sumie prawie ćwierć mld zł z 1 proc., korzysta z mechanizmu subkont. "To jest trudne zagadnienie od strony pewnej i pewnej wrażliwości społecznej, bo ktokolwiek teraz próbuje zmienić mechanizm 1 proc., naraża się na zarzut, że nie chce pomagać potrzebującym i chorym dzieciom. Nikt nie miał do tej pory odwagi tego zmienić i narazić się na taką krytykę" - powiedział Schimanek.

Jak podkreślił, 1 proc. nie jest instrumentem do wspierania osób indywidualnych, ale do wspierania działalności organizacji. "To one podejmują decyzję, jak najlepiej te pieniądze spożytkować, żeby pomóc swoim podopiecznym. Organizacje się na tym znają, mają odpowiednie doświadczenie i wiedzą, jak te pieniądze ulokować" - powiedział Schimanek.

"Przekazywanie 1 proc. osobom indywidualnym niekiedy nie ma nawet nic wspólnego z filantropią, bo pieniądze przekazywane są np. dla członków rodziny. To pokazuje, że jako społeczeństwo nie jesteśmy do końca przygotowani na tego typu obywatelskie instrumenty. Tu pojawia się problem uświadamiania i edukacji - a tego brakuje i nad tym trzeba popracować" - dodał.

W ocenie eksperta należałoby podjąć "męską decyzję" i zapisać zakaz przekazywania tych środków na subkonta.

Jego zdaniem dyskusyjna jest także możliwość zbierania 1 proc. na instytucje publiczne. "To się mija z celem, bo i tak podatki, które płacimy są dystrybuowane do instytucji publicznych" - powiedział Schimanek. Podał przykład organizacji, która w ramach 1 proc. zbiera pieniądze na szkołę i pobiera od tego prowizję. "To jest praktyka naganna. To nie jest tak, że tym szkołom nie są potrzebne dodatkowe pieniądze, ale 1 proc. to nie jest właściwy instrument do tego typu wsparcia" - podkreślił.

Ekspert zwrócił uwagę, że OPP są zobowiązane m.in. do publikowania dorocznych sprawozdań ze swojej działalności. "Zdarzają się przypadki, że OPP nie zdąży przekazać sprawozdania lub zawiera ono błędy, których organizacja nie zdążyła na czas wyeliminować. Wówczas organizacja zostaje skreślona z wykazu co skutkuje tym, że nie może zbierać 1 proc. Na szczęście to jest margines" - powiedział Schimanek.

Przed kilkoma dniami weszła w życie nowelizacja ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, według której OPP, które nie złożyły w terminie sprawozdania, ale wykażą, że stało się tak nie z ich winy, będą mogły być umieszczone w wykazie podmiotów uprawnionych do otrzymania 1 proc. podatku.

Jak ocenił Schimanek, kolejnym problemem jest weryfikacja samych sprawozdań. "Są one w znikomej części weryfikowane. Mamy liczne przykłady, że organizacje piszą tam różne rzeczy, a i tak nikt nie zwraca na to uwagi. Tego typu sytuacje podważają zaufanie do całego sektora, a w szczególności do organizacji pożytku publicznego" - powiedział.

"Niezmiernie ważne jest edukowanie społeczeństwa, pokazywanie dobrych przykładów - a nie grzebanie w prawie. Ważne jest tłumaczenie ludziom, do czego służy 1 proc., jaka jest natura tego mechanizmu. Niestety, widać, że wraz ze wzrostem popularności tego mechanizmu, malały odpisy od darowizn. Widać, że ludzie to traktują jako indywidualną filantropię, przekazują 1 proc. i uważają, że mają temat dobroczynności z głowy" - dodał.

Grzegorz Dyjak (PAP)

Biznes

2019-12-04, godz. 20:22 Inwestowanie bez tajemnic. Nowa Szkoła Giełdowa na toruńskim UMK Na wydziale nauk ekonomicznych UMK zainaugurowano w środę działalność tzw. Szkoły Giełdowej. Skorzystać mogą nie tylko studenci. » więcej 2019-12-02, godz. 13:58 Trotyl produkowany w Bydgoszczy rozminuje dno Morza Bałtyckiego Blisko 100 zdalnie odpalanych ładunków wybuchowych, przeznaczonych do niszczenia min morskich, trafiło na wyposażenie polskiej Marynarki Wojennej. Wypełnione ... » więcej 2019-11-29, godz. 11:05 Bankowcy jak piloci wojskowi. Chodzi o temperament. Tak wynika z badań Bydgoscy naukowcy zbadali poziom stresu u bankowców. To część większego projektu. Neuropsychologowie badali już w przeszłości inne grupy zawodowe. Wzięli pod ... » więcej 2019-11-22, godz. 18:09 Włocławek czeka na miliardowy budżet, ale na razie spodziewa się 756 mln Ponad 809 mln zł wydatków, z czego 133 miliony na inwestycje - tak wygląda projekt budżetu Włocławka na przyszły rok. » więcej 2019-11-22, godz. 15:15 Branża IT stanie się „piękniejsza”? Konferencja „Kobiety IT” Do tego, by więcej pań decydowało się na karierę w branży nowoczesnych technologii zachęcali w Bydgoszczy organizatorzy konferencji „Kobiety IT”. » więcej 2019-11-21, godz. 19:00 Oferty pracy i porady ekspertów, czyli Targi Offerty 2019 Setki możliwości na zdobycie lub zmianę pracy czekało w Hali Łuczniczka w Bydgoszczy, gdzie zorganizowane zostały Targi Pracy Offerty. Można było osobiście po ... » więcej 2019-11-20, godz. 17:58 Statuetki, dyplomy i gratulacje. Nagrody dla pracodawców, dbających o bezpieczeństwo Gala, podczas której podsumowano konkursy i programy prewencyjne Okręgowego Inspektoratu Pracy, odbyła się w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy. » więcej 2019-11-20, godz. 14:35 Ogranicza jedynie kapitał i wyobraźnia. O nowoczesnych trendach w budownictwie Nowościom w budownictwie poświęcona była konferencja w Zespole Szkół Budowlanych w Bydgoszczy. Prelegentami byli przedstawiciele firm budowlanych, a słuchacza ... » więcej 2019-11-17, godz. 08:15 Targi Mieszkaniowe w Bydgoszczy. Edycja jesienna Jak, gdzie i za co kupić nowe mieszkanie oraz je wyposażyć? Odpowiedzi na te pytania można znaleźć na 22. edycji Targów Mieszkaniowych Jesień 2019 w Hali Łucz ... » więcej 2019-11-16, godz. 20:30 Pikieta byłych pracowników hostelu. Pracodawca twierdzi, że nie mają racji Byli pracownicy jednego z bydgoskich hosteli domagają się zaległych wypłat. Pikietowali budynek przy ul. Lelewela. Twierdzą, że zostali oszukani. Tymczasem pe ... » więcej
1234567