Wtorek, 28 stycznia 2020 r.   Imieniny: Walerego, Radomira, Tomasza
Polskie Radio PiK » Sport
2019-03-07, 13:55 Polska Agencja Prasowa/Krzysztof Frydrych

Mistrz Europy Paweł Wojciechowski: w Glasgow przekroczyłem swoją granicę

Na zdjęciu Paweł Wojciechowski koncentruje się przed oddaniem skoku na lekkoatletycznych HME w Glasgow. Fot. PAP/Adam Warżawa
Na zdjęciu Paweł Wojciechowski koncentruje się przed oddaniem skoku na lekkoatletycznych HME w Glasgow. Fot. PAP/Adam Warżawa
Złoci medaliści lekkoatletycznych mistrzostw Europy, na co dzień reprezentujący barwy bydgoskich klubów CWZS Zawisza i BKS, na chwilę wrócili do swojego miasta. Opowiadając o rywalizacji w skoku o tyczce Paweł Wojciechowski przyznał, że w Glasgow przekroczył swoją granicę.
„Nie pamiętam konkursu w mojej karierze, w którym musiałbym oddać aż 15 skoków. Tego, co wydarzyło się w Glasgow sam bym się po sobie nigdy nie spodziewał. Przekroczyłem tam swoją granicę, którą sam oceniam na około osiem skoków. Jeszcze ciekawsze jest to, że dopiero te ostatnie zaczęły przypominać skoki, po fatalnym początku z każdym kolejnym było coraz lepiej” – przyznał Wojciechowski.

Zawodnik CWZS Zawisza Bydgoszcz SL, będący jednocześnie członkiem wojskowej grupy sportowej, dodał że jak na żołnierza przystało, musiał walczyć do końca i wywalczył swoje. Przyznał też, że konkurs w Glasgow dużo go kosztował.

„To był ciężki konkurs, po ciężkich eliminacjach, a gdzieś jeszcze po drodze zapomniałem koszulki. Nie byłbym jednak sobą, gdyby się coś takiego nie wydarzyło. Można powiedzieć, że praktycznie wyrwałem medal z szyi Piotra Liska, ale pewnie jeszcze nie raz z nim przegram, może także wygram, i oby właśnie tak było” – dodał tyczkarz.

Inny reprezentant tego samego klubu, Marcin Lewandowski, który obronił tytuł najlepszego biegacza Europy na dystansie 1500 m w pierwszej kolejności podziękował władzom miasta, klubu CWZS Zawisza oraz prowadzącym wojskową grupę sportową za stworzenie komfortowych warunków do przygotowań dla sportowców, gdyż dzięki nim, możliwe jest osiąganie sukcesów. Przyznał jednak, że walka z młodszym o 13 lat Jacobem Ingebrigtsenem nie była łatwa.

„Bracia Ingebrigtsen są pewnym ewenementem na skalę światową. Poza Jacobem, jest jeszcze Filip i Henrik i każdy z nich sięgał już po złoty medal mistrzostw Europy na otwartym stadionie na 1500 m. Najmłodszy z nich, mimo że ma dopiero 19 lat może się poszczycić rekordem na poziomie dużo lepszym niż rekord naszego kraju. Mimo to można z nimi wygrywać, co udało mi się pokazać niejednokrotnie i z tego bardzo się cieszę” – powiedział.

Zaznaczył jednak, że poza doświadczeniem, sprzyjała mu na mistrzostwach w Glasgow atmosfera wokół finału na dystansie 1500 m.

„Dość mocno został tam napompowany balonik w postaci nazwiska Ingebrigtsen, a ja stałem tam gdzieś z boku. Wniosek jest taki, że zawsze trzeba po prostu robić swoje. Znałem swoją wartość, wiedziałem jak jestem przygotowany do tej imprezy i udało się to wszystko wykorzystać. Cieszę się z kolejnego tytułu, tym bardziej, że za dwa lata, na kolejnych mistrzostwach, będę mógł go bronić u nas, w Polsce, w Toruniu” – dodał Lewandowski.

O swojej drodze niejako z piekła do nieba trochę więcej, po analizie startu w Szkocji, opowiedziała także mistrzyni Europy w sztafecie 4x400 m Iga Baumgart-Witan.

„Przed sztafetą czułam duży stres, bo bardzo chciałam wyjechać z Glasgow z medalem. Wiedziałam, że jestem bardzo dobrze przygotowana i już w biegu indywidualnym powinnam bez problemu awansować do finału, gdzie mogło się wydarzyć wszystko. Gdy odpadłam, było mi bardzo przykro, byłam rozgoryczona i właśnie dzięki sztafecie podniosłam się z tej swojej indywidualnej porażki. Gdybym do domu wróciła po nieudanym starcie indywidualnym przeżywałabym tę porażkę bardzo długo. Musiałam się jednak szybko zebrać, rozmawiałam z psychologiem, mamą, mężem, przyjaciółmi, no i dziewczynami, dzięki którym wróciła pełna mobilizacja i wiara we własne umiejętności. Co prawda jeszcze przed samym startem mówiłam do Gosi i Justyny, że po prostu się boję, ale wtedy chyba właśnie Justyna powiedziała, że poza tym jednym startem w tym roku jeszcze nic nie przegrałam i że mam po prostu zrobić swoje. I udało się!” – przyznała.

Przyczynę nieudanego startu zawodniczki BKS w biegu indywidualnym na 400 m wyjaśniła jej trenerka, a prywatnie mama, Iwona Baumgart.

„Iga miała zejść jako pierwsza lub druga, a zeszła jako czwarta, więc tu już taktyka nie zagrała tak jak powinna. Hala jest specyficzna, ma wąskie łuki, co przy warunkach jakie z kolei ma Iga powoduje, że jak zejdzie po 200 metrach na czwartej pozycji, to niestety ma małe szanse na walkę o wysokie lokaty. Dodatkowo, w półfinale z Igą biegły dziewczyny z pierwszej piątki list europejskich, więc od początku wiedziałam, że będzie to rywalizacja, w której ten kto wygra pierwsze 200 metrów wygra cały bieg i tak też się stało. Traktujemy to jako wypadek przy pracy, bo wynik indywidualny nijak się miał do dotychczasowych w tym roku, co zresztą Iga potwierdziła w sztafecie” – wyjaśniła.

Złoci medaliści nie mają jednak zbyt wiele czasu na odpoczynek. Już w poniedziałek 11 marca Iga Baumgart-Witan i Paweł Wojciechowski wracają do treningów i przygotowań do sezonu letniego, który będzie dość długi i zakończy się mistrzostwami świata w Katarze na przełomie września i października (Dauha, 28 września – 6 października). Wyjątkiem będzie Marcin Lewandowski, dla którego celem na ten sezon są wspomniane mistrzostwa świata. Jak zdradził po raz pierwszy po sezonie halowym ma zaplanowaną tak samo długą przerwę na odpoczynek jak po sezonie letnim.
Bydgoszcz
lekkoatletyka

Sport

2019-12-28, godz. 18:28 68. TCS: Żyła dziewiąty w kwalifikacjach w Oberstdorfie, wygrał Kraft Piotr Żyła uzyskał 131 m i zajął dziewiąte miejsce w kwalifikacjach do pierwszego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie. Wygrał Austriak Stefan Kr ... » więcej 2019-12-27, godz. 20:49 Czas na 68. Turniej Czterech Skoczni! Kamil Stoch jednym z głównych faworytów! W sobotę w Oberstdorfie rozpocznie się 68. Turniej Czterech Skoczni. Na początku sezonu nikomu nie udało się zdominować rywalizacji. Faworytów tej prestiżowej ... » więcej 2019-12-27, godz. 08:04 Ekstraklasa koszykarzy - świąteczny mecz dla Anwilu Włocławek! W świątecznym pojedynku, hicie 14. kolejki ekstraklasy koszykarzy, Anwil Włocławek we własnej hali wygrał z Arką Gdynia 83:65. » więcej 2019-12-23, godz. 15:56 1. liga siatkarek - Joker Świecie zwycięski. Kolejna porażka Budowlanych Toruń W 15. kolejce 1. ligi siatkarek drużyna Jokera Mekro Energoremont Świecie wygrała u siebie z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:0. Z kolei zespół Budowlanych Toru ... » więcej 2019-12-23, godz. 15:00 Znamy terminarz 1. ligi żużlowej. Sprawdź z kim i kiedy pojadą Polonia oraz Apator Poznaliśmy terminarz 1. ligi żużlowej na sezon 2020. W tych rozgrywkach będą jechać dwie drużyny z naszego regionu: Zooleszcz Polonia Bydgoszcz oraz eWinner A ... » więcej 2019-12-23, godz. 13:59 Ekstraliga hokejowa - Energa Toruń przegrała w Gdańsku W 34. kolejce ekstraligi hokejowej drużyna Energi Toruń przegrała na wyjeździe z Lotosem Gdańsk 2:3. » więcej 2019-12-23, godz. 12:00 Ekstraklasa koszykarek - Artego lepsze od Pszczółki. Porażka Energi z Arką W 12. kolejce ekstraklasy koszykarek drużyna Artego Bydgoszcz wygrała u siebie z Pszczółką AZS-em UMCS Lublin 71:65. Z kolei Energa Toruń na własnym parkiecie ... » więcej 2019-12-23, godz. 10:37 Ekstraklasa koszykarzy - Polski Cukier Toruń z kolejnym zwycięstwem W 13. kolejce ekstraklasy koszykarzy Polski Cukier Toruń wygrał u siebie ze Startem Lublin 78:75 i nadal są liderem rozgrywek. » więcej 2019-12-22, godz. 16:55 PŚ w skokach - Stoch dziewiąty w Engelbergu, podwójny sukces Kobayashiego Kamil Stoch zajął dziewiąte miejsce w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Engelbergu. Zwyciężył Ryoyu Kobayashi, który na półmetku zajmował siód ... » więcej 2019-12-22, godz. 05:10 Ekstraklasa piłkarska - niespodzianki na koniec zmagań w 2019 roku Do niespodzianek doszło w trzech sobotnich meczach 20. kolejki, kończących zmagania piłkarskiej ekstraklasy w 2019 roku. Lechia przegrała z Rakowem 0:3, Wisła ... » więcej
45678910