Środa, 25 listopada 2020 r.   Imieniny: Erazma, Katarzyny
Polskie Radio PiK » Bohaterowie » Wywalczyli nam wolność - Bohaterowie!
Ogłoszenie własne nadawcy
2020-10-09, 10:53 Adriana Andrzejewska-Kuras

Bohaterowie, cz.41

Franciszek Baumgart. Fot. Dziennik Baltycki 1971
Franciszek Baumgart. Fot. Dziennik Baltycki 1971
Franciszek Baumgart - ps. „Pomorzak”, „Edward”, przybrane nazwiska „Fraciszek Zalewski”, „Franz Muscholl”, kurier Komendy Głównej Armii Krajowej. O życiu naszego bohatera powinien powstać film sensacyjny – tyle w nim nagłych przypadków, niespodziewanych zdarzeń, ryzykownych zachowań i nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Franciszek Baumgart urodził się 8 października 1914 roku w Kokocku k. Chełmna jako syn rolnika Leona i Rozalii z domu Żukowskiej. Uczył się w Gimnazjum Staroklasycznym im. Króla Kazimierza Jagiellończyka w Chełmnie i tam w 1935 roku zdał maturę. Był uczestnikiem kursu w IV Dywizyjnym Kursie Podchorążych Rezerwy w 65. pp. w Grudziądzu 16. DP i żołnierzem 2 pp. Legionów w Sandomierzu.

We wrześniu 1939 roku walczył w stopniu podporucznika WP i 21 września dostał się do niewoli. Został przewieziony do obozu jenieckiego u podnóża Alp, Murnau VII–A. Od pierwszych chwil w niewoli jego celem była ucieczka z obozu, aby walczyć z okupantem. Przygotowania zaczął od nauki języka niemieckiego zdając sobie sprawę, że od tego zależy powodzenie ucieczki. Nauczycielami byli dwaj jego obozowi koledzy. Pod dowództwem Franciszka Baumgarta grupa jeńców wykopała tunel podziemny prowadzący do studzienki kanalizacyjnej. Okazało się, że była też druga grupa kopiąca inny tunel. Pod koniec maja 1942 roku grupa Franciszka Baumgarta jako pierwsza dotarła do celu. Jednak na przeszkodzie stanęły potężne kraty. Zdeterminowany oficer przez zwały nieczystości przedarł się i trzy kraty przepiłował, a czwartą zdołał wielkim wysiłkiem odgiąć. W ten sposób sprawił, że przejście do podziemnych kanałów było dostępne. 7 czerwca 1942 roku przez wykopany tunel i kanałami uciekło 14 jeńców. Franciszek Baumgart uciekał bez dokumentów. Udając miejscowego Niemca szedł niosąc grabie na ramieniu. Niestety, jak podaje Andrzej Stanisławski „[…] podczas przypadkowej pogawędki z miejscowym sołtysem, młody oficer nazwał swoje grabie »Heuharke« podczas gdy w gwarze miejscowej nazywały się one »Rechen«. Hitlerowski sołtys doprowadził uciekiniera do policji, ta odstawiła go do Murnau […]

Jednak nie na długo. Franciszek Baumgart był wierny swojemu postanowieniu i ponawił próbę ucieczki z obozu. 8 października tego samego roku uciekł ukryty w wyjeżdżającym poza bramy obozu samochodzie ciężarowym. Tym razem dotarł aż do granicy szwajcarskiej. Pomocy udzieliła mu, o dziwo, Niemka – Barbara Schober z Uffingen, wdowa po lotniku i antyfaszystka. Pokonały go jednak trudne warunki zimowe w Alpach. Wycieńczony głodem, zimnem i z poranionymi nogami zmuszony był się poddać. Schwytany przez niemieckich strażników trafił znów do Murnau. Przebywając w obozowym areszcie spotkał się z dużą pomocą kolegów – jeńców. 11 listopada 1942 roku Franciszek Baumgart został przetransportowany w eskorcie dwóch SS-manów do karnego Oflagu IV-C w saksońskim zamku Colditz. Obóz miał charakter międzynarodowy i przebywali w nim uciekinierzy pochodzący z różnych krajów. Tam polski jeniec od razu zaczął przygotowywać kolejną ucieczkę. Razem z kolegami wykuwali tunel w grubych murach z pierwszego piętra do podziemi, aby dotrzeć do rzeki Muldy. Przed ukończeniem tunelu Franciszek Baumgart został przeniesiony do obozu jenieckiego w Doessel w okolicach Kassel. Przebywał tam od 14 sierpnia do 19 września 1943 roku. Nocą z 19/20 września uciekł kolejnym podkopem wraz z grupą 47 oficerów. 37 uciekinierów schwytano i zamordowano w Buchenwaldzie i Dortmundzie. Franciszek Baumgart pod przybranym nazwiskiem jako kpr. Jan Zwijacz dotarł do Berlina. Wykupił bilet do Kutna, jednak po drodze w Zbąszynku został zatrzymany i osadzony w areszcie, ponieważ złamał zakaz podróżowania przez Polaków pociągiem pośpiesznym. Tam, po przepiłowaniu krat w oknie, uciekł i dobrnął do Kutna do osoby o nazwisku Pil, którego adres dostał od ppłk. Bronisława Kowalczewskiego w obozie w Doessel. W mieszkaniu tym był punkt przerzutowy do Generalnego Gubernatorstwa. Dzięki uzyskanej pomocy udało mu się przez zieloną granicę przedostać do Warszawy. 29 września 1943 roku z miejsca kontaktowego na Placu Słonecznym został przeprowadzony przez łączniczkę Irenę Kończyc ps. „Nata” do punktu konspiracyjnego przy ul. Grzybowskiej. Po zaprzysiężeniu do AK Franciszek Baumgart przybrał nazwisko „Franciszek Zalewski” i otrzymał przydział do Wydziału Łączności z Obozami Jenieckimi „IKO”. Wydział ten wchodził w skład I Oddziału Organizacyjnego Komendy Głównej AK, którym kierował Antoni Sanojca ps. Kortum. Baumgart jako Zalewski po przeszkoleniu pełnił funkcję kuriera utrzymującego łączność KG AK z obozami jenieckimi na terenie Rzeszy.

Początkowo Franciszek Zalewski jeździł do Katowic i Sosnowca, potem dalej do Berlina, Hamburga i Monachium. W 1944 roku dotarł także do Murnau, gdzie kontaktował się z oficerami oflagu, którego był nie tak dawno jeńcem. Nawiązał też łączność z podoficerami ze stalagu w Mosberg oraz z polskimi robotnikami pracującymi przymusowo w Niemczech. Mieszkał wtedy przez dwa tygodnie u Barbary Schober jako „Franz Muscholl”.

Pod koniec wojny w powstaniu warszawskim Franciszek Zalewski mógł nareszcie uczestniczyć w bezpośredniej walce z okupantem. Miał wprawdzie zakaz udziału w powstaniu jako osoba przewidziana do odbierania zrzutów pod Woldenbergiem (obecnie Dobiegniew, woj. lubuskie), ale 3 sierpnia zgłosił się do oddziału i walczył w Śródmieściu. Był dowódcą plutonu w kompanii „Habdank” VII zgrupowania „Ruczaj” walczącego w rejonie pl. Trzech Krzyży i Al. Ujazdowskich. Po zakończeniu walk, z kolumny konwojowanych cywilów opuszczających Warszawę, uciekł na wolność wraz z Marią Cyngott i jej synem

Po wojnie zamieszkali razem w Sztumie, gdzie Franciszek Baumgart zameldował się pod nazwiskiem Franciszek Zalewski. Tam przez jakiś czas prowadził sklep spożywczy przy ul. Mickiewicza. Do swojego prawdziwego nazwiska wrócił dopiero w 1947 r. i zawarł związek małżeński z wdową Marią Cyngott. Był jednym z założycieli Spółdzielni Spożywców „Społem” w Sztumie. Przez 30 lat pracował w Zakładach Mięsnych w Elblągu jako kierownik oddziału na Sztum i Kwidzyn.

Franciszek Baumgart zmarł w Sztumie 23 lutego 1979 roku. Przyjaciele i towarzysze broni pożegnali go w piękny sposób pisząc: „Odszedł od nas wspaniały Człowiek, nieustraszony żołnierz, nasz drogi Przyjaciel i Dowódca”.

Franciszek Baumgart został odznaczony Orderem Wojennym Virtuti Militari V kl. I Srebrnym Krzyżem Zasługi.

Radiowy biogram przygotowała Adriana Andrzejewska-Kuras na podstawie materiałów zebranych przez Annę Mikulską - dokumentalistkę i autorkę kwerend archiwalnych z Fundacji Generał Elżbiety Zawackiej w Toruniu. Autorka radiowej opowieści o Franciszku Baumgarcie dziękuje dr Katarzynie Minczykowskiej-Targowskiej sprawującej opiekę merytoryczną nad projektem „Bohaterowie”.
Polskie Radio PiK - 10 października 2020 - Bohaterowie, cz.41

Zobacz także

2020-04-18, godz. 08:00 Bohaterowie, cz.16 „Wysoki, szczupły blondyn o młodzieńczej twarzy. Nosił mundur zielony, ale nie wojskowy, raczej harcerski, furażerkę, a na nogach robocze buty z cholewami. Ru ... » więcej 2020-04-10, godz. 19:29 Bohaterowie, cz.15 Płk. Leon Torliński, ps. Kret, Rybak, Kazimierz Orłowicz (1913–2007), żołnierz września 1939 roku, wywiadu Służby Zwycięstwu Polski-Związku Walki Zbrojnej–Arm ... » więcej 2020-04-04, godz. 08:00 Bohaterowie, cz.14 Był synem toruńskiego aptekarza. Miał zaledwie 20 lat, gdy zginął za ojczyznę. Nie wiadomo jak wykonano wyrok śmierci, który usłyszał za szpiegostwo. Bogusław ... » więcej 2020-03-28, godz. 08:00 Bohaterowie, cz.13 Miał szczęście. I to kilka razy. Wtedy, gdy mimo ciężkiego śledztwa zdołał uciec z gestapowskiego więzienia. Także wówczas, gdy mimo roztrzaskanego uda przeży ... » więcej 2020-03-19, godz. 16:07 Bohaterowie, cz.12 Dziś wyjątkowo opowiemy o dwóch kobietach - matce i córce, które walczyły o wolność i niepodległość Polski. W tej opowieści oprzemy się głównie na relacjach H ... » więcej 2020-03-13, godz. 21:30 „Bohaterowie”, cz.11 „Czy w mieście, czy we wsi, czy na leśnej polanie Ponar dowódcą, nic nam się nie stanie” - tak o Antonim Iglewskim ps. „Ponar” pisał w 1944 roku nieznany part ... » więcej 2020-03-02, godz. 17:51 „Bohaterowie”, cz.10 „6 listopada, poniedziałek, 8.00 rano. Ktoś puka. W drzwiach stoi dwóch Niemców, jeden w czarnym, drugi w zielonym mundurze. Dają ojcu pismo, biegniemy do sąs ... » więcej 2020-02-25, godz. 01:43 „Bohaterowie”, cz.9 Jadwiga Stempniewicz z domu Głowacka urodziła się w rodzinie ziemiańskiej w Lidzbarku. Osierocona w dziewiątym roku życia wraz z trojgiem rodzeństwa trafiła p ... » więcej 2020-02-18, godz. 12:47 „Bohaterowie”, cz.8 Jerzy Sawicki - urodził się w 1920 roku w Toruniu. Przed wojną był harcerzem i sportowcem. Jako 19-latek osiągał bardzo dobre wyniki w wioślarstwie i dziesięc ... » więcej 2020-02-14, godz. 14:44 „Bohaterowie”, cz.7 „Krew Harcerzy przelana w Świętej Sprawie Wolności nie może pójść na marne. Nasi polegli bracia włożyli na barki nasze tak potężne zobowiązania, że życia nasz ... » więcej
12345