Środa, 24 lipca 2019 r.   Imieniny: Kingi, Krystyny
Polskie Radio PiK » Wiadomości lokalne
2019-05-24, 18:52 Polska Agencja Prasowa/Michał Zaręba

Prezes miejskiej spółki winny fałszerstwa dokumentów

Sędzia Angelika Kurkiewicz podczas publikacji wyroku. Fot. Michał Zaręba
Sędzia Angelika Kurkiewicz podczas publikacji wyroku. Fot. Michał Zaręba
Sąd Rejonowy w Toruniu uznał prezesa miejskiej spółki Toruńska Infrastruktura Sportowa winnym fałszerstwa dokumentów, które dodatkowo użył w konkursie na to stanowisko. Jednocześnie postanowił o warunkowym umorzeniu postępowania na okres 3 lat z uwagi na niską szkodliwość czynu.
Przemysława Lipka [zgodził się na podawanie danych osobowych - dop.red.] odpowiadał przed sądem ws. sfałszowania przez niego dokumentów i użycia ich w konkursie na stanowisko prezesa TIS. Chodziło o zaświadczenie i umowę o współpracy z Polską Ligą Koszykówki. Prezesowi miejskiej spółki groziło nawet 5 lat więzienia.

Sąd uznał, że wina oskarżonego w tej sprawie jest bezsprzeczna, ale społeczna szkodliwość czynu niewielka.

- Okoliczności popełnienia tego czynu nie budzą wątpliwości - wskazała sędzia Angelika Kurkiewicz. Zdaniem sądu społeczna szkodliwość czynu jest niewielka m.in. z uwagi na to, że Lipka nie został prezesem w wyniku postępowania, w którym złożył fałszywe dokumenty. Ostatecznie na tę funkcję wybrano go w drugim postępowaniu, w którym zdecydowano o zmniejszeniu kryteriów, które muszą spełniać kandydaci, a Lipka nie użył już wtedy tych dokumentów.

Sąd orzekł wobec oskarżonego świadczenie pieniężne w wysokości 20 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym. Wyrok nie jest prawomocny.

W toku postępowania Przemysław Lipka nie przyznał się do winy. Sąd przyjął, że jest to przyjęta przez niego linia obrony, a za wiarygodne uznał zeznania świadków w tej sprawie, m.in. byłych szefów PLK, którzy zgodnie twierdzili, że w archiwum tej spółki nie było umowy z 2010 roku pomiędzy PLK a Lipką. Dodatkowo sąd ustalił, że nigdy w spółce PLK nie istniał dział IT, którego w myśl podrobionego zaświadczenia oskarżony miał być dyrektorem.

- Sąd wydając decyzję o warunkowym umorzeniu postępowania wziął pod uwagę, że oskarżony posłużył się podrobionymi dokumentami w toku rekrutacji, z której później jednak się wycofał. Co za tym idzie te dokumenty nie przyczyniły się do uzyskania przez niego funkcji prezesa. Oczywiście ubiegając się o to stanowisko pan Lipka nie powinien użyć tych dokumentów, jako autentycznych. Jest to wysoce naganne - podkreśliła sędzia Kurkiewicz.

W uzasadnieniu wyroku sędzia Kurkiewicz wskazała, że dla sądu najbardziej istotnym był fakt, że osoby, które współpracują z panem Lipką podkreśliły bardzo dobre sprawowanie przez niego funkcji prezesa.

- Działał z korzyścią dla spółki. Dobrze nią zarządzał. Zdobył zaufanie zawodników. Powszechnie wiadomo jest także, że w ostatnich latach w Arenie Toruń odbywało się wiele wydarzeń o charakterze sportowym, kulturalnym, rozrywkowym. Spopularyzowano w Toruniu koszykówkę, co niewątpliwie zdaniem sądu jest zasługą pana oskarżonego. Jest on postrzegany, jako osoba, która uporządkowała sprawy związane z działalnością tego podmiotu i spowodowała też, że spółka zaczęła osiągać odpowiednie wyniki finansowe - dodała Kurkiewicz.

Prokuratura wnosiła o karę 15 tysięcy grzywny i trzyletni zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w spółkach Skarbu Państwa i jednostkach samorządu terytorialnego. Do czasu wyjaśnienia sprawy Przemysław Lipka na własną prośbę został zawieszony w pełnieniu funkcji prezesa spółki TIS. 

Prokuratura nie podjęła jeszcze decyzji czy będzie odwoływała się od piątkowego wyroku. Prezes Lipka stwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że „nie będzie polemizował z tym, co zważył sąd”.

- Moja sytuacja majątkowa nie jest tak znakomita, jakby mogło się sądowi i wszystkim wydawać. Od 27 grudnia 2018 roku na własną prośbę zostałem zawieszony w pełnieniu funkcji prezesa spółki TIS i nie pobieram od tego czasu wynagrodzenia. Świadczenie pieniężne w kwocie orzeczonej przez sąd jest więcej niż bardzo dolegliwe - ocenił.

Dodał, że nie będzie dziś polemizował z oceną sądu, że taki czyn miał miejsce. - Zastanowimy się z moim obrońcą czy będziemy składali apelację od tego wyroku - wskazał.

Tymczasem będzie śledztwo ws. drugiego konkursu na prezesa miejskiej spółki TIS w Toruniu. Ma dotyczyć możliwego przekroczenia uprawnień przez członków rady nadzorczej i zespołu doradczego. Prokuratura poinformowała także o umorzeniu postępowania wobec prezydenta miasta w tej sprawie.

- Dodatkowo zarejestrowano u nas także dodatkowe postępowanie o czyn z artykułu 270 kk. Jego przedmiotem jest ustalenie, czy w CKK Jordanki - innej miejskiej spółce - zostało przedłożone przez Przemysława Lipkę podrobione bądź stwierdzające nieprawdę zaświadczenie, które było podstawą do jego zatrudnienia w tej jednostce - wyjaśniła szefowa Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum-Zachód Judyta Głowacka. CKK Jordanki to poprzednie miejsce zatrudnienia prezesa TIS.

W zaświadczeniu jest informacja, że Lipka był dyrektorem Działu IT i Nowoczesnych Technologii w Polskiej Lidze Koszykówki, a takiego stanowiska w strukturach PLK SA nie było.

Dyrekcja CKK Jordanki odpisała, że zaświadczenie, do którego dotarli dziennikarze Polskiego Radia PiK i PAP, nie było podstawą zatrudnienia Przemysława Lipki na stanowisko kierownicze w tej spółce. (PAP i inf. własne)
Prezes miejskiej spółki winny fałszerstwa dokumentów (Popołudnie z nami)
Toruń
TIS

Wiadomości lokalne

2019-07-24, godz. 06:12 Więcej pieniędzy na usuwanie zaćmy. Najkrótsza kolejka w Inowrocławiu Skracają się kolejki na zabieg usunięcia zaćmy. Dobre informacje dla pacjentów z tym schorzeniem przekazano w Szpitalu im. Ludwika Błażka w Inowrocławiu. W te ... » więcej 2019-07-23, godz. 20:45 Lodownia rozebrana, prace przed dworcem PKP w Inowrocławiu pełną parą Nie ma śladu po odkryciu przed dworcem kolejowym w Inowrocławiu, jakim były fundamenty byłej „lodowni” - XIX-wiecznego obiektu służącego do przechowywania żyw ... » więcej 2019-07-23, godz. 18:45 Lewica idzie razem: Wiosna, SLD i Partia Razem na jednej liście Regionalni przedstawiciele Wiosny, SLD i Partii Razem spotkali się na pl. Wolności w Bydgoszczy. Te trzy ugrupowania zamierzają wspólnie wystartować w wyborac ... » więcej 2019-07-23, godz. 16:11 Postępowania dyscyplinarne po incydencie w toruńskim komisariacie Komendant Miejski Policji w Toruniu wszczął postępowania dyscyplinarne wobec 7 funkcjonariuszy, którzy mieli uczestniczyć lub wiedzieli o nieformalnym spotkan ... » więcej 2019-07-23, godz. 15:23 Na trudne tematy najlepiej rozmawia się przy stole, na przykład o wychowaniu Ogólnopolski cykl spotkań 'O wychowaniu przy okrągłym stole' zainaugurowany został w Dworze Artusa w Toruniu. Debatowali nauczyciele, rodzice, przedstawiciele ... » więcej 2019-07-23, godz. 14:00 Polityka lekowa w Polsce jest chora. Opozycja chce ten system uleczyć. Jak? O realne rozwiązanie problemu z dostępnością leków w aptekach apeluje Koalicja Obywatelska. Poseł PO Arkadiusz Myrcha, po wyjściu z jednej z aptek na toruński ... » więcej 2019-07-23, godz. 12:57 Dramaturgu, gdzie twoje granice? Jarosław Jakubowski: - Na linii dystansu, namysłu - Teatr zawsze podejmował tematy polityczne, ale uważam, że nie powinien on brać udziału w bieżącej walce politycznej, a to niestety się dziś często dzieje — ... » więcej 2019-07-23, godz. 12:07 Podwójne roczniki ściągnęły z urlopów pracowników. Medycyna pracy oblężona! Kandydaci do techników i szkół zawodowych, niektórzy z rodzicami, szturmują Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Bydgoszczy. Wszyscy stoją po zaświadczenia o b ... » więcej 2019-07-23, godz. 11:40 Szacunek, tolerancja, prawa człowieka. O tym się mówi w Sępólnie Krajeńskim 30 opiekunów młodzieży z Polski i z kilku innych państw europejskich przyjechało do Sępólna Krajeńskiego na warsztaty poświęcone prawom człowieka. » więcej 2019-07-23, godz. 09:59 Warlubie: motocyklista nie przeżył zderzenia z fiatem ducato W poniedziałek wieczorem, w Warlubiu - powiat świecki - doszło do tragicznego wypadku drogowego. W wyniku zderzenia motocykla z samochodem osobowym zginął 30- ... » więcej
1234567