Piątek, 27 listopada 2020 r.   Imieniny: Waleriana, Wirgiliusza, Maksyma
Polskie Radio PiK » Kultura
Ogłoszenie własne nadawcy
2020-10-19, 09:58 PAP

Zmarł Wojciech Pszoniak. Wybitny aktor miał 78 lat

marł Wojciech Pszoniak. Wybitny aktor miał 78 lat. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
marł Wojciech Pszoniak. Wybitny aktor miał 78 lat. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
– W Starym Teatrze w Krakowie trafiłem od razu na wspaniałych artystów; zacząłem pracować z Konradem Swinarskim, grałem główne role szekspirowskie - mówił w jednym z wywiadów. Wojciech Pszoniak, wybitny aktor teatralny i filmowy zmarł w poniedziałek. Miał 78 lat.
Wojciech Pszoniak urodził się 2 maja 1942 r. we Lwowie, a dorastał w Gliwicach. Jest jednym z najwybitniejszych polskich aktorów teatralnych i filmowych.

– Pochodzę z inteligenckiej rodziny. Nie byliśmy milionerami, ale bardzo dobrze nam się powodziło. Dziadek był dyrektorem fabryki Baczewskiego we Lwowie, z wykształcenia był chemikiem. Miał swoją lożę w operze. Moja matka grała na skrzypcach i malowała. Zwracała uwagę na to, co czytamy, jak jemy, jak się zachowujemy. Wie pani, my po wojnie wszystko straciliśmy. To co nam zostało? Tylko książki, muzyka, teatr. Może dlatego poszedłem w tym kierunku - wspominał w wywiadzie udzielonym PAP z okazji 50-lecia pracy artystycznej.

W wieku 13 lat trafił do wojska. – Życie bardzo mi się skomplikowało. Mój ojciec umarł. Bracia nie mieszkali już wtedy z nami. Jeden był na studiach aktorskich, drugi w szkole oficerskiej. Matka nigdy nie pracowała zarobkowo. To była prawdziwa tragedia. Chodziłem pożyczać jajko do sąsiadki. Nie wiedziałem, co ze sobą zrobić. Miałem poczucie, że jestem w życiu sam. Chciałem popełnić samobójstwo. Ostatecznie poszedłem do orkiestry wojskowej. Spędziłem tam dwa lata, które kompletnie odmieniły moje życie. Wyszedłem z wojska i mentalnie miałem 45 lat. W porównaniu do moich kolegów byłem dojrzałym człowiekiem. Sam sobie dawałem radę ze wszystkim. Nikt mnie nie chronił. To miało konsekwencje w dalszym życiu i decyzjach, które podejmowałem - opowiadał.

Pszoniak chodził do liceum muzycznego, grał na oboju, skończył też szkołę wyczynową akrobacji lotniczej, żeglował. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie. W trakcie studiów występował w Teatrze STU. Był aktorem teatrów: Starego w Krakowie (1968-72) oraz Narodowego (1972-74) i Powszechnego w Warszawie (1974-80). W Starym zadebiutował w Klątwie Stanisława Wyspiańskiego reżyserowanej przez Konrada Swinarskiego (1968).

– W Starym Teatrze w Krakowie trafiłem od razu na wspaniałych artystów. Dyrektorem był wówczas Zygmunt Hübner (…). Zacząłem pracować z Konradem Swinarskim, grałem główne role szekspirowskie - mówił PAP aktor.

W Teatrze Powszechnym Pszoniak zagrał m.in. Randleya Mac Murphy w "Locie nad kukułczym gniazdem" Dale'a Wassermana (1977 - na zmianę z Romanem Wilhelmim) i Papkina w "Zemście" Aleksandra Fredry (1978) obie sztuki wyreżyserował Zygmunt Hübner. Ponadto w zrealizowanej przez Andrzeja Wajdę "Sprawie Dantona" Stanisławy Przybyszewskiej wykreował postać Robespierre'a. Do roli Robespierre’a w polsko-francuskim filmie Wajdy pt. Danton (1982), a w 2015 poświęcił jej swoją dysertację doktorską, obronioną w warszawskiej Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza.

Drzwi do międzynarodowej kariery otworzyła mu rola Moryca Welta w filmie "Ziemia obiecana" Andrzeja Wajdy. Wystąpił także w innych jego filmach: "Wesele", "Danton" i "Korczak". Występował też w Kabarecie pod Egidą, który - jego zdaniem - był wentylem polityczno-społecznym. W pamięci widzów pozostaje jego brawurowy skecz w duecie z Piotrem Fronczewskim pt. "Awas". Innym powszechnie zapamiętanym występem Pszoniaka był króciutki epizod w "Czterdziestolatku".

W latach 80. Pszoniak wyjechał do Paryża, gdzie zaczął występować w teatrach m.in. w Nanterre, Montparnasse i Chaillot. W Nanterre zagrał w sztuce "Ludzie nierozumni są na wymarciu" w reżyserii Claude'a Regy, w której występowali razem z Gerardem Depardieu i Danielem Olbrychskim. W tym samym teatrze grał w "Onych" Witkacego w reżyserii Wajdy.

W paryskim teatrze Chaillot grał m.in. w "Królu Ubu" Alfreda Jarry w reżyserii Rolanda Topora (1992). W Montparnasse wystąpił w "Sklepie na rogu ulicy" według Miklosa Laszlo w reżyserii Jean-Jacques'a Zibermanna (2001). Za rolę tę dostał nominację do prestiżowej nagrody francuskiej - Moliera.

Współpracował również z londyńskimi teatrami, np. z Teatrem Apollo, gdzie zagrał w "Błękitnym głębokim morzu" Terence'a Rattigana w reżyserii Karela Reisza (1993).

W 2008 r. został odznaczony francuskim Oficerskim Orderem Zasługi za "wkład w rozwój stosunków polsko-francuskich w dziedzinie kultury", a dziesięć lat później został komandorem orderu Arts et Lettres.

W wywiadzie opowiadał, że pierwszy raz we Francji był w 1977 r. – Ale na początku kolejnej dekady rzeczywiście wyjechałem na zdjęcia do +Dantona+ w reż. Andrzeja Wajdy i zostałem w Paryżu. Nie dlatego, że tak sobie postanowiłem, tylko w Polsce był wówczas stan wojenny i nie chciałem do tego koszmaru wracać - mówił. Później przywoził francuskie sztuki do Polski m.in. "Nasze żony", które wyreżyserował w warszawskim Teatrze Syrena w 2017 r.

W 2007 r. został uhonorowany Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis", a w 2011 r. odznaczono go Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Wystąpił w ok. 100 filmach. W Polsce zagrał m.in. Władysław Gomułkę w filmie "Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł", opowiadającym o masakrze robotników w Gdyni w 1970 r. Wystąpił również w "Bitwie Warszawskiej 1920" Jerzego Hoffmana oraz filmach "Mniejsze zło" Janusza Morgensterna i "Mała Matura 1947" Janusza Majewskiego.

Pszoniak, pytany o marzenia aktorskie mówił, że tak naprawdę nigdy ich nie miał, ale że chciałby jeszcze kiedyś zagrać kobietę. "Nigdy nie kalkulowałem, po prostu robiłem to, co kochałem. A miałem co kochać" - powiedział PAP.

Oceniał, że - nie istnieje dobre, ciekawe aktorstwo bez wrażliwości i mądrości. Aktorstwo jest sztuką rozumienia drugiego człowieka, choć napisanego jako rola - podkreślał.

Kultura

2020-11-22, godz. 07:15 Vołosi zapraszają na drugi koncert festiwalu Muzyka u źródeł Pod tą nazwą zadebiutowali w 2010 roku na Festiwalu Nowa Tradycja, zdobywając wszystkie nagrody regulaminowe i pozaregulaminowe. Dziś Vołosi, a kiedyś (w 2007 ... » więcej 2020-11-21, godz. 20:13 James Richards ze Złotą Żabą Festiwalu Energa Camerimage Autor zdjęć filmowych Joshua James Richards otrzymał Złotą Żabę w konkursie głównym Festiwalu Energa Camerimage za film „Nomadland”. Konkurs filmów polskich w ... » więcej 2020-11-21, godz. 14:15 „Muzyka u Źródeł” - koncerty dostępne online. Bezpłatnie! Szymon Nehring, zespół Vołosi, wykonawcy Studia Accantus, Polski Chór Męski oraz Barock Quartet - to artyści, którzy wystąpią podczas tegorocznego Festiwalu M ... » więcej 2020-11-21, godz. 11:50 Nie tylko gotyk. Konferencja o toruńskiej secesji Kamienice przy ulicy Mickiewicza, Prostej czy Szerokiej w Toruniu to tylko niektóre obiekty zbudowane w stylu secesyjnym. Właśnie im poświęcona była konferenc ... » więcej 2020-11-21, godz. 07:31 Czy nowa posadzka zaszkodzi starym murom kościoła św. Jakuba w Toruniu? Specjalne badania wyjaśnią, czy nowa posadzka może zagrażać zabytkowym murom kościoła p.w. św. Jakuba w Toruniu. W 2018 roku rozpoczęto wymianę popękanych pły ... » więcej 2020-11-20, godz. 20:21 120 lat temu odbyło się wesele, które opisał Wyspiański, a sfilmował Wajda Najważniejsze w polskiej literaturze wesele - Lucjana Rydla z Jadwigą Mikołajczykówną - zaczęło się 20 listopada 1900 roku. Stało się, opisane przez Wyspiańsk ... » więcej 2020-11-20, godz. 17:02 „Szarlatan” i „Helene” w konkursie głównym Festiwalu EnergaCamerimage Dwa kolejne filmy z konkursu głównego trwającego w Toruniu Festiwalu EnergaCamerimage to „Helene” i „Szarlatan”. Zakończenie Festiwalu - w sobotę (21 listopad ... » więcej 2020-11-20, godz. 13:11 Powstaje film o obozie jenieckim w Szubinie. Można wesprzeć twórców [zobacz: You Tube] Obóz jeniecki w Szubinie: to temat filmu, który planuje nakręcić Towarzystwo Historyczne w Kcyni. To nie ich pierwsza produkcja. Na koncie mają już obraz: 'Mó ... » więcej 2020-11-20, godz. 09:48 Film Macieja Cuskego "Wieloryb z Lorino" na festiwalu EnergaCamerimage ''Chciałem ten świat zobaczyć na własne oczy. To mój wymarzony film'' - tak o swoim dokumencie ''Wieloryb z Lorino'', mówi bydgoski reżyser Maciej Cuske. Obra ... » więcej 2020-11-19, godz. 23:15 Światowej sławy baryton - Mariusz Kwiecień w Bydgoszczy Światowej sławy baryton - Mariusz Kwiecień rozpoczyna kurs mistrzowski w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. » więcej
1234567