Czwartek, 22 sierpnia 2019 r.   Imieniny: Cezarego, Tymoteusza
Polskie Radio PiK » Kultura
2018-11-06, 19:46 Polska Agencja Prasowa

Edward Dwurnik spoczął na Powązkach Wojskowych w Warszawie

fot. PAP/Jacek Turczyk
fot. PAP/Jacek Turczyk
Edward Dwurnik, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich malarzy współczesnych, spoczął w poniedziałek na warszawskich Powązkach Wojskowych. "Odszedł wielki mistrz współczesności" - mówił minister kultury Piotr Gliński podczas mszy pogrzebowej artysty.
Rodzina, przyjaciele, wielbiciele twórczości zmarłego zebrali się w poniedziałek w warszawskim Kościele Środowisk Twórczych, aby pożegnać malarza Edwarda Dwurnika, który zmarł 28 października w wieku 75 lat. W pogrzebie uczestniczyli m.in. Waldemar Dąbrowski, Anda Rottenberg, Łukasz Gorczyca, Monika Olejnik.

Odprawiający mszę ks. Andrzej Luter powiedział, że Edward Dwurnik w swoich obrazach stworzył obraz polskiej współczesności, w którym wszyscy mogliśmy się przeglądać. "Dzięki niemu nasza rzeczywistość była lepsza, piękniejsza, refleksyjna. Można z nim było poprzez jego obrazy porozmawiać, ubogacić się jego wizją, ale też pomilczeć. Z jego sztuką swobodnie rozmawiało się o wszystkim. Był tytanem pracy - rysował i malował cały czas. Doskonały obserwator. Rozumiał zarówno ludzi prostych, zwykłych, te określenia nie miały dla Edwarda żadnych konotacji pejoratywnych (sam z prostej i biednej rodziny się wywodził), jak i tych bardziej skomplikowanych, z poplątanymi życiorysami, rozumiał ich rozterki życiowe, ich dramaty, lęki, smutki, nadzieje, iluzje, niedoskonałości. Umiał to wszystko namalować, umiał też nieco się z nich śmiać, ale tak łagodnie, bez oskarżania" - mówił duchowny.

"Podchodził z czułością i zrozumieniem do bohaterów swoich obrazów. (...) Był przede wszystkim człowiekiem i w ludziach widział ludzi, nie interesowały go stopnie i status społeczny, funkcje, wykształcenie czy zamożność, w każdym widział człowieka i istotę człowieczeństwa – dlatego malował udane, trafne, prawdziwe portrety zarówno prezydentów, jak i biedaków. Na płótnach potrafił zawsze uchwycić charakter człowieka, a nie powierzchowność. Widział piękno świata – malował je" - wspominał ks. Luter.

Jak przypomniał, Edward Dwurnik nie doczekał narodzin swojego pierwszego wnuka, Stasia, który przyjdzie na świat za kilka miesięcy. Córka malarza - Pola - poprosiła uczestników pogrzebu o spisanie w specjalnej księdze swoich wspomnień o zmarłym, aby jej syn, który dopiero przyjdzie na świat, w ten sposób poznał dziadka.

"Niezwykle utalentowany, wniósł do współczesnej polskiej sztuki świeżość i oryginalność spojrzenia. Był ucieleśnieniem niezwykłej artystycznej intuicji, dzięki której jego prace stały się powszechnie rozpoznawalnymi znakami czasu" - mówił podczas pogrzebu minister kultury Piotr Gliński. Dodał, że w polskiej kulturze dorobek zmarłego malarza "doskonały artystycznie i formalnie, jest zjawiskiem osobnym, wyjątkowym. Edward Dwurnik, jako twórca, był bowiem ucieleśnieniem niezależności i talentu – przyznawał, że miał tylko jednego mistrza – Nikifora".

"Dorobek artystyczny Edwarda Dwurnika jest już zamkniętą kartą. O uniwersalności i znaczeniu jego sztuki zdecydowały niepowtarzalny talent i twórcza konsekwencja. Głęboko wierzę, że jego malarstwo, w którym tak dobitnie obecna jest najnowsza historia naszego kraju przetrwa próbę czasu. Miałem zaszczyt poznać go osobiście. Jako człowiek był pełen ciepła, podchodził z filozoficznym - nieco ironicznym - dystansem do siebie i świata" - dodał Gliński.

Pola Dwurnik wygłosiła bardzo emocjonalną mowę pogrzebową, w której wyznała, że od 2003 roku, jej ojciec "zaczął coraz bardziej poddawać się chorobie, która drzemała w nim od wczesnej młodości - chorobie alkoholowej". "Od 15 lat regularnie dzwonił do mnie pijany i mówił straszne rzeczy, widziałam go pijanego i straszne rzeczy się działy. To były momenty kryzysu, chwilowe i zawsze miały swój koniec, ale strach, że zaraz stracę ojca, że spadnie ze schodów, że ktoś go pobije, przejedzie go samochód, zaśnie na mrozie i się nie obudzi, towarzyszył mi cały czas, nie pozwalał spać" - mówiła córka zmarłego malarza dodając, że to nie tylko rak płuc zabrał jej ojca, ale także alkoholizm, przez który chorobę rozpoznano i rozpoczęto leczenie bardzo późno.

"Żyjemy w kraju, w którym choroba alkoholowa traktowana jest jako słabość, element życia artystycznego albo tabu, a o którym się milczy - dlatego o tym dzisiaj mówię.(...) Jako jego córka bardzo bym chciała, żeby on dzisiaj żył, żeby za kilka miesięcy powitał razem ze mną swojego pierwszego wnuka. Dlatego zamierzam w przyszłości wspierać wszelkie instytucje, które uświadamiają społeczeństwo polskie o istocie choroby alkoholowej" - mówiła Pola Dwurnik.

Jak wspominała córka malarza, praca jej ojciec nierzadko była przez innych artystów niedoceniana, wręcz lekceważona. "Zawiść otaczała tatę ze wszystkich stron, ponura i gęsta. Bardzo trudno jest się z zawiści otrząsnąć i od niej odseparować (...) Ile było krytyki, ile hejtów, wyśmiewania, wzdrygania się na dźwięk nazwiska Dwurnik, on jednak przez te lata żył i tworzył. Nie było to łatwe, ale udało mu się. Dlatego nie dziwcie się, że bywał ostry, bywał szyderczy, gniewny albo wrogi. Potrafił być niebywale złośliwy. Wierzcie mi, że musiał się jakoś bronić" - wspominała Pola.

Maria Anna Potocka, kuratorka sztuki, która współpracowała z Dwurnikiem, mówiła, że "Edwarda nie interesowała polityka, interesowały go jej ofiary - ludzie wplątani w politykę, których ukazywał, jako bezbronnych, postawionych w zbyt trudnych sytuacjach". "Miał w życiu dwie pasje - jedna była sztuka, a drugą - Pola, córka. Te dwie pasje były równorzędne. (...) Polę uwielbiał - mógł zrobić dla niej wszystko, była dla niego dumą i miłością. Edward był bardzo dobrym człowiekiem, był takim szorstkim humanistą. Jeżeli pomoc była potrzebna to jej udzielał. (...) Umiał żyć. Był człowiekiem, który doskonale potrafił przerobić wszystkie elementy kondycji ludzkiej" - wspominała artystę.

Urna z prochami Edwarda Dwurnika spoczęła na warszawskich Powązkach Wojskowych, w najbliższym sąsiedztwie grobu Tomasza Stańki. (PAP)

Kultura

2019-08-11, godz. 08:45 Wystartował VI Festiwal Fontanna Muzyki w Bydgoszczy Tenor Trio czyli Łukasz Ratajczak, Dawid Kwieciński i Piotr Pastuszka, rozpoczęło swoim występem VI Festiwal Fontanna Muzyki w Bydgoszczy. » więcej 2019-08-11, godz. 04:15 Spotkanie z Hanną Okońską Hanna Okońska - młoda śpiewaczka, sopran, absolwentka bydgoskiej Akademii Muzycznej w klasie śpiewu profesor Małgorzaty Greli zakończyła wakacje i już szykuje ... » więcej 2019-08-10, godz. 21:30 “Perspektywy – Nine Hills Festival” Koncerty, spektakle, wystawy, instalacje przestrzenne, gry i otwarte podwórka starego miasta. W Chełmnie od piątku trwa czwarta edycja Perspektywy - Nine Hill ... » więcej 2019-08-10, godz. 07:02 Klasycznie podczas Rzeki Muzyki. Wystąpi Meccore String Quartet Kolejny koncert w ramach letniego cyklu Rzeka Muzyki utrzymany będzie w charakterze kameralno-klasycznym. Wystąpi Meccore String Quartet - polski kwartet smyc ... » więcej 2019-08-09, godz. 20:32 Wystawą „Własny język” toruńska Galeria Rusz świętuje 20-lecie istnienia Twórcy Galerii Rusz - Joanna Górska i Rafał Góralski - do prezentowania swoich prac wykorzystują bilbordy znajdujące się w przestrzeni miasta. » więcej 2019-08-07, godz. 09:06 Konkurs dla artystów bydgoskich. Nie dla amatorów Uwaga bydgoscy artyści! Już niebawem będzie można składać prace na 11. edycję Konkursu Sztuk Wizualnych. » więcej 2019-08-07, godz. 08:45 Spotkanie z Antonim Majewskim i Emilianem Rosiakiem Antoni Majewski i Emilian Rosiak tworzą duet wiolonczelowy. Są stypendystami Miasta Bydgoszczy i zaprezentowali swój program podczas czwartego koncertu cyklu ... » więcej 2019-08-05, godz. 20:35 Szlifują koncerty pod okiem mistrzów. Pianiści z całego świata grają w regionie Już po raz jedenasty wystartowała w poniedziałek (5 sierpnia) letnia szkoła dla pianistów z orkiestrą symfoniczną, czyli Paderewski Piano Academy. » więcej 2019-08-04, godz. 19:45 Marek Badtke w hołdzie Stachurze Poeta, prozaik, tłumacz, pieśniarz, 24 lipca obchodziliśmy 40 rocznicę jego śmierci, za dwa tygodnie - 18 sierpnia obchodzić będziemy 82 rocznicę urodzin. » więcej 2019-08-04, godz. 17:32 Klasyczne wersje popowych piosenek w Dworze Artusa w Toruniu Lady Gaga, Organek, Grzegorz Ciechowski czy Kayah w klasycznych aranżacjach. Na scenę Dworu Artusa w Toruniu powraca bydgosko-toruński zespół Infinito Quartet ... » więcej
1234567