Czwartek, 09 kwietnia 2020 r.   Imieniny: Marii, Dymitra, Heliodora
Polskie Radio PiK » Kultura
2018-10-12, 11:38 Magda Jasińska, Ewa Dąbska/Redakcja

Leszek Możdżer: Uwielbiam grać w bydgoskiej filharmonii [ROZMOWA]

- Sala bydgoskiej filharmonii jest wyjątkowa, naprawdę pięknie brzmiąca - mówi Leszek Możdżer/fot. Materiały filharmonii
- Sala bydgoskiej filharmonii jest wyjątkowa, naprawdę pięknie brzmiąca - mówi Leszek Możdżer/fot. Materiały filharmonii
- Mam to szczęście, że moje nazwisko na plakacie wystarczy, nie musi być tam jeszcze napisane „Chopin”, mogę grać, co chcę – mówił Leszek Możdżer w rozmowie z Magdą Jasińską i Ewą Dąbską.
Artysta miał solowy recital podczas 56. Bydgoskiego Festiwalu Muzycznego.

Magda Jasińska: Dlaczego na plakacie nie było utworów, które Pan grał?
Leszek Możdżer: Wiem, że organizatorzy lubią wiedzieć, jaki repertuar artysta będzie grał, głównie po to, by umieścić nazwiska kompozytorów na plakacie. Wtedy bilety inaczej schodzą. Mam to szczęście, że moje nazwisko na plakacie wystarczy i nie musi być tam jeszcze napisane „Chopin”.
Mam przekrojowy repertuar, który lubię grać, ale sala filharmonii jest tak wyjątkowa, że tutaj można w ogóle zagrać jakieś bardziej przestrzenne, improwizowane utwory. To sala pięknie brzmiąca. Uwielbiam tutaj grać.

Ewa Dąbska: Hasłem tego festiwalu były „Kontrasty”. Jaką rolę spełniają kontrasty w Pana muzyce?
- Podstawowy kontrast w muzyce to dźwięk i cisza. Bez zrozumienia ciszy, jej akceptowania i szacunku do niej nie da się napisać dobrej muzyki. Oczywiście kontrastów jest wiele. Żyjemy w tzw. dualnej rzeczywistości: lewo – prawo, góra – dół, zimno – ciepło itd. To są tylko pozory. Tak naprawdę wszystko jest ze sobą powiązane i jedno na drugie wpływa. Wydaje mi się, że przy uprawianiu muzyki, zwłaszcza improwizowanej, najważniejsze jest kontrastowanie muzyki harmonijnej z bardziej abstrakcyjną. To jest np. to, co robi Penderecki. Stosuje bardzo prostą i zrozumiałą melodię i przeplata ją z bardzo abstrakcyjnymi klasterami czy harmoniami z użyciem skali chromatycznej. Wydaje mi się, że to dobry sposób na publiczność, żeby mieszać te smaki - by muzyka nie była jednoznaczna, by czasami zagrać coś ładnego, a czasami coś brzydkiego.

MJ: Czy ten fortepian, który dziś przyjechał z Panem to ten sam, który był ponad rok temu w bydgoskiej Operze Nova? Ten sam, który za Panem jeździ w stroju A 432?
LM: To bardzo możliwe, że graliśmy na tym samym fortepianie. Różnie z tym bywa. Zbudowałem fortepian właśnie w stroju 432, który uważany jest ponoć przez mistyków za strój bardziej naturalny, bardziej zgodny z naturą, harmonizujący z naturalnymi częstotliwościami. To już musi ocenić publiczność. Ja wolę ten strój.
Strój 440 jest dla mnie bardzo intelektualny i wzmaga ego, co też jest potrzebne podczas grania. Wiadomo, że ego się używa, ćwiczy godzinami. Ego chce być najpiękniejsze i bardziej muskularne, chce zagrać najlepsze koncerty na świecie i uwieść całą publiczność. My artyści ego używamy na co dzień, zwłaszcza na scenie. Strój 432 wydaje mi się bardziej stopliwy, udaje mi się wytworzyć większą więź z publicznością.

ED: Nawiązując do publiczności - powiedział Pan, że dziś Pana nazwisko wystarczy na plakacie, by ludzie przyszli na koncert. Nie myśli Pan tak czasem, że właściwie cokolwiek Pan zagra, dobrze czy źle, to i tak publiczność będzie Panu biła brawo na stojąco?
- Szczerze mówiąc, zdaję sobie z tego sprawę, że jeszcze mam dużo do zrobienia na fortepianie. Nie będę sam się oszukiwał. Osiągnąłem jakiś tam poziom, ale nie czarujmy się, jest jeszcze wiele do zrobienia. Widziałem stojące owacje po różnych miernych i niskiej jakości występach, więc kompletnie im nie ufam.
Rzeczywiście, jak jestem zmęczony po koncercie to potrzebuję słów wsparcia i otuchy. Potrzebuję, by ktoś powiedział, że było pięknie, wspaniale i był zachwycony, bo to nadaje wszystkiemu sens, kładę się spać szczęśliwszy. Sam jednak siebie nie oszukam. Kiedy później słucham swoich nagrań, zdaję sobie sprawę, że mam jeszcze mnóstwo do zrobienia i zamierzam nad tym pracować (...)
Cała rozmowa z Leszkiem Możdżerem

Kultura

2020-04-07, godz. 19:15 Małgorzata Żurańska-Wilkowska: Chciałabym wiedzieć, kiedy wrócimy do normalności Małgorzata Żurańska-Wilkowska - wokalistka, od blisko roku związana również z Zespołem Pieśni i Tańca Ziemia Bydgoska w czasie epidemii koronawirusa, mimo odw ... » więcej 2020-04-07, godz. 13:19 Kompozytor, organista, dyrygent. 30. rocznica śmierci Szczepana Jankowskiego Był organistą-wirtuozem, kompozytorem i dyrygentem. Wśród wielu nagród miał m.in. medal od papieża Pawła VI. 7 kwietnia przypada 30. rocznica śmierci Szczepan ... » więcej 2020-04-05, godz. 07:28 Album genialnego rzeźbiarza - samouka z Włocławka do obejrzenia online 4 kwietnia minęło 12 lat od śmierci Stanisława Zagajewskiego - wybitnego rzeźbiarza-samouka, który przez większą część życia mieszkał i tworzył we Włocławku. ... » więcej 2020-04-04, godz. 09:00 Podjęli wyzwanie i zaśpiewali. Nie można w realu, więc w Internecie [wideo] Kilkanaście osób z Zespołu Pieśni i Tańca Ziemia Bydgoska odpowiedziało na wyzwanie w ramach akcji #folksingingchallenge. Zaśpiewali znaną piosenkę ludową „Cz ... » więcej 2020-04-02, godz. 19:45 Ania Rusowicz w dobie koronawirusa Ania Rusowicz siedząc w domu, zaprasza wszystkich swoich fanów na muzyczny spacer 'Do lasu'. Taki tytuł nosi piosenka z jej kolejnego albumu „Przebudzenie”. I ... » więcej 2020-04-02, godz. 19:00 Oto rektor Akademii Muzycznej w Bydgoszczy - prof. Elżbieta Wtorkowska Profesor Elżbieta Wtorkowska wygrała wybory na rektora Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. W wyborach startowała razem z dr. hab. Mariuszem Klimsiakiem, dziekane ... » więcej 2020-04-02, godz. 11:17 Pisarz jak my siedzi w domu, ale nie bezczynnie! Będzie nowa książka! Co robi pisarz w czasie akcji „Zostań w domu”? Pisze książki. Nie inaczej jest u toruńskiego autora kryminałów Roberta Małeckiego. » więcej 2020-04-01, godz. 06:15 Ile pozostanie z toruńskiego kinoteatru Grunwald? Nie tylko historia Coraz mniej zostało z kinoteatru Grunwald w Toruniu. Od lipca 2019 roku trwa remont obiektu, w którym działać będzie główna scena Kujawsko-Pomorskiego Muzyczn ... » więcej 2020-03-31, godz. 16:55 Paulina Brzozowska i jej „Bezdrogo”. Życie artysty w czasach epidemii Choć obawia się, jak wszyscy, o swoje zdrowie, to jednak wciąż tworzy. Paulina Brzozowska - piosenkarka, wokalistka, absolwentka Akademii Muzycznej w Bydgoszc ... » więcej 2020-03-31, godz. 15:26 Dzięki nim teatr żyje! Nagrody nie tylko dla aktorów z regionu [lista nagrodzonych] Aktorzy, instruktor teatralny, dramaturg, kierownik pracowni krawieckiej i plastycznej, a także pracujący na rzecz kujawsko-pomorskich scen cenieni fachowcy i ... » więcej
1234567