Poniedziałek, 19 listopada 2018 r.   Imieniny: Seweryny, Maksyma, Salomei
Polskie Radio PiK » Biznes
2018-02-13, 19:19 Polska Agencja Prasowa

Francja/ Zapowiedź kolejnych kroków przeciw pracownikom delegowanym

Zapowiedziany przez francuską minister pracy Muriel Penicaud dekret zaostrzający kontrolę zatrudniania pracowników delegowanych będzie mało skuteczny, stworzy niedogodności i jest wynikiem pobudek politycznych - oceniają we wtorek francuskie media.
Po wywiadzie Penicaud, w którym zapowiedziała ona dekret, w mediach we Francji pojawiły się liczne reportaże. Niemal w każdym pokazywano polskich pracowników, ale żaden nie pracował "na czarno".

Zapowiedziany dekret ma wprowadzić zasadnicze zmiany - m.in. podwyższenie kar dla przedsiębiorstw przyłapanych na nieprzepisowym zatrudnianiu pracowników delegowanych, zwiększenie liczby kontroli (do 1500 miesięcznie), wprowadzenie współpracy w tej sprawie między różnymi instytucjami oraz danie władzom prefektur możliwości zaostrzenia sankcji wobec firm, z pozbawieniem prawa do działalności gospodarczej włącznie.

Inna kara, "name and shame" (czyli "nazwij i zawstydź), która przewiduje umieszczenie firmy na czarnej liście, to zdaniem występujących w radiu i telewizji ekonomistów "krok o znaczeniu raczej symbolicznym; tym bardziej, że możliwość takiego postępowania już istnieje". "Branie tego teraz na tapetę to część inscenizacji mającej pokazać, że rząd do sprawy podchodzi twardo i z wolą sukcesu" – powiedział cytowany w dzienniku "Le Figaro" badacz z paryskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Strategicznych (IRIS) Remi Bourgeot.

Według statystyk, na które powoływała się minister pracy, we Francji liczba pracowników delegowanych wyniosła w ub.r. ponad pół miliona, czyli o prawie 50 proc. więcej niż w roku 2016. Penicaud przyznała jednak, że ten wzrost wynika przede wszystkim ze zmiany przepisów i z uregulowania sytuacji przez liczne firmy.

Wbrew powszechnej, promowanej przez media opinii najwięcej pracowników delegowanych nie jest zatrudnionych w rolnictwie ani na budowach, ale w przemyśle i na pierwszym miejscu wśród nich nie ma Polaków, bo wyprzedzają ich Niemcy, Hiszpanie, Portugalczycy i Belgowie – napisał w strasburskim dzienniku "DNA" Francis Brochet.

Pod koniec października ub.r. Rada Unii Europejskiej (skupiająca kraje członkowskie) przyjęła stanowisko w sprawie pracowników delegowanych, przy sprzeciwie m.in. Polski i Węgier. Propozycja nowelizacji dyrektywy w tej sprawie przewiduje wypłatę takiego samego wynagrodzenia pracownikowi delegowanemu jak w przypadku pracownika lokalnego. Jest ona niekorzystna z punktu widzenia gospodarczych interesów Polski, która deleguje najwięcej pracowników do innych krajów unijnych. Rada jednak większością zdecydowała, że techniczne szczegóły dotyczące transportu drogowego, na czym zależało Paryżowi, znajdą się w kolejnych dyrektywach.
"Tym razem prezydent (Francji Emmanuel) Macron musiał pokazać, że coś robi" – powiedziała PAP specjalistka od prawa pracy i długoletnia prezes Polskiej Izby Handlowo-Przemysłowej we Francji, mecenas Hania Goutierre.

Jej zdaniem zapowiedziane przez francuski rząd zaostrzenia "uderzą tylko w firmy starające się przestrzegać przepisów". Mecenas Goutierre przypomniała, że we Francji wprowadzono właśnie "prawo do pomyłki", czyli niekaranie w przypadku gdy podatnikowi lub przedsiębiorstwu po raz pierwszy zdarzy się błąd administracyjny.

Adwokat uznała za uchybienie fakt, że przepis nie dotyczy firm zagranicznych, które "nieobeznane z francuskimi przepisami i kulturą administracyjną bardziej od miejscowych narażone są na takie pomyłki". Pani Goutierre sądzi, że to "niedopatrzenie" wynika z pobudek politycznych i chęci zapełniania kasy.

Tępienie "pracy delegowanej odbywa się pod znakiem zwalczania nieuczciwej konkurencji", ale - jak zwraca uwagę mecenas Goutierre - "chodzi o to, by pozbyć się pracowników z innych krajów UE".

Kilka miesięcy temu przewodniczący rady regionu Owernia-Rodan-Alpy Laurent Wauquiez, a obecnie również przewodniczący partii Republikanie, powiedział, że jego celem jest, by w regionie nie było w ogóle pracowników delegowanych – przypomina rozmówczyni PAP.

Minister Penicaud przyznała jednak, że liczne francuskie przedsiębiorstwa nie znajdują koniecznej znajomości fachu wśród francuskich pracowników i dlatego korzystają z pomocy pracowników delegowanych.

Specjalista ds. ekonomii i wydawca dziennika "L’Opinion" Nicolas Beytout napisał we wtorek: "Nasz kraj jest idealnym miejscem dla tego rodzaju pracowników. Mimo masowego bezrobocia mamy całe morze pozostających bez odpowiedzi ofert zatrudnienia, gdyż dla większości francuskich bezrobotnych proponowana praca nie jest wystarczająco pociągająca albo wymaga zbyt wysokich kwalifikacji czy zbytniego wyspecjalizowania".

Dziennikarz podsumował: "Słaba +zatrudnialność+ licznych bezrobotnych i przesadny koszt pracy to przyczyny tej epidemii. (...) Rząd może, jeśli mu się to podoba, odnawiać walkę z ekscesami pracy delegowanej, ale nie zwalczy jej, jeśli nie weźmie się za głębokie przyczyny choroby".

Jednocześnie mecenas Goutierre zwróciła uwagę, że minister zapowiedziała przeciwdziałanie tym przyczynom poprzez szkolenie zawodowe. "Takie działanie, aby przyniosło skutki, wymaga co najmniej dziesięciu lat" - powiedziała.

"Jeśli jednak przed opracowaniem takiej reformy na krótką metę zwalczać się będzie przedsiębiorstwa wykorzystujące znajomość fachu pracowników delegowanych, to nie ma szans na powodzenie takich kroków" – zauważa polsko-francuska prawniczka.

Z Paryża Ludwik Lewin (PAP)

Biznes

2018-11-17, godz. 10:00 Węzeł drogowy w Markowicach został otwarty To bardzo ważna wiadomość dla kierowców. Można już korzystać z węzła Markowice na istniejącej obwodnicy Inowrocławia. Skróci on czas dojazdu mieszkańców wsi d ... » więcej 2018-11-17, godz. 09:00 W 2019 roku Bydgoszcz będzie jeszcze więcej inwestować! Miliard złotych na inwestycje zaplanowano w przyszłorocznym budżecie miasta i miejskich spółek - informuje bydgoski ratusz. Najwięcej pieniędzy zarezerwowano ... » więcej 2018-11-16, godz. 17:07 Czy rolnicy zdążyli z wnioskami o wsparcie w ramach "pomocy suszowej"? Do rolników płynie sukcesywnie pomoc obiecana przez rząd za straty wyrządzone w uprawach roślinnych przez tegoroczną suszę. 16 listopada, to ważna dla rolnikó ... » więcej 2018-11-15, godz. 12:00 100 firm i instytucji na targach Offerty 2018. Szukaj pracy w Bydgoszczy W jednym miejscu prawie 100 firm i instytucji, które szukają pracowników. W hali Łuczniczka odbywają się Targi Pracy Offerty 2018. » więcej 2018-11-15, godz. 11:30 „Made in Toruń” - promocja lokalnych firm Znak „Made in Toruń” odebrało 39 toruńskich firm. Prawo do jego używania zyskały m.in. SGB Bank Spółdzielczy w Toruniu, bar 'Długa Buła', Dom Legend i Żywe Mu ... » więcej 2018-11-14, godz. 16:17 Wypełniając ankietę przedsiębiorcy współtworzą prognozę gospodarczą kraju Narodowy Bank Polski dziękuje przedsiębiorcom za udział w badaniach ekonomicznych. Dziś przedstawiciele kujawsko-pomorskich firm otrzymali specjalne listy gra ... » więcej 2018-11-13, godz. 21:00 Pesa wyremontuje więcej wagonów dla PKP Intercity PKP Intercity zwiększa zamówienie na gruntowną modernizację wagonów kolejowych realizowane w bydgoskiej Pesie. Oprócz dotychczasowego zlecenia na 163 wagony p ... » więcej 2018-11-13, godz. 18:45 Dymisja Marka Chrzanowskiego - szefa Komisji Nadzoru Finansowego Rezygnacja Marka Chrzanowskiego z funkcji przewodniczącego KNF to była dobra decyzja - ocenił Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. » więcej 2018-11-13, godz. 18:12 Rzecznik KNF: Idea Bank na liście ostrzeżeń publicznych Idea Bank to nowy podmiot na liście ostrzeżeń publicznych KNF - poinformował rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Barszczewski. Bank został wpisany w zw ... » więcej 2018-11-13, godz. 16:45 Warsztaty, seminaria i szkolenia. Rozpoczął się Światowy Tydzień Przedsiębiorczości Jak napisać CV, które zainteresuje pracodawcę? Tego uczyła się młodzież w Zespole Szkół dla Dorosłych w Bydgoszczy. » więcej
1234567