Środa, 03 czerwca 2020 r.   Imieniny: Leszka, Tamary, Karola
Opiekunka z bydgoskiego żłobka „Słoneczko” jednak nie jest zakażona. Testy ujemne
Opiekunka z bydgoskiego żłobka „Słoneczko” jednak nie jest zakażona. Testy ujemne
Opiekunka z bydgoskiego żłobka „Słoneczko” jednak nie jest zakażona. Testy ujemne
Polskie Radio PiK » Sport
Skorzystaj z oferty. Kliknij! (OGŁOSZENIE WŁASNE NADAWCY)
2019-10-04, 20:02 Polska Agencja Prasowa/Wojciech Kruk-Pielesiak

Lekkoatletyczne MŚ 2019 - pokaz siły Marcina Lewandowskiego! Polak wielkim stylu w finale!

Marcin Lewandowski tuż po awansie do finału biegu na 1500 metrów na lekkoatletycznych MŚ 2019. Fot. PAP/EPA/ALI HAIDER
Marcin Lewandowski tuż po awansie do finału biegu na 1500 metrów na lekkoatletycznych MŚ 2019. Fot. PAP/EPA/ALI HAIDER
Marcin Lewandowski awansował do finału biegu na 1500 m w lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Dausze. Po niezwykle zaciętym finiszu wygrał drugą serię półfinałową, a jego czas 3.36,50 okazał się najlepszy na tym etapie rywalizacji.
Do finału kwalifikowało się bezpośrednio po pięciu najlepszych z dwóch serii oraz pozostałych dwóch najszybszych zawodników.

Lewandowski długo trzymał się z tyłu stawki. Jeszcze po 1200 m był 10. Końcówka w jego wykonaniu była jednak imponująca.

Finał tej konkurencji odbędzie się w niedzielę.

***

Osiem dni trwało zanim stadion w Dausze zapełnił się po brzegi. Prawie 50 tys. osób przyszło kibicować Mutazowi Essie Barshimowi. A on spełnił ich oczekiwania i w wielkim stylu obronił tytuł mistrza świata w skoku wzwyż.

Jak bardzo uwielbiany jest Barshim było widać już długo przed rozpoczęciem finałowego konkursu. Ludzie tłumnie przyszli na stadion. Organizatorzy musieli zdjąć wszystkie plandeki zasłaniające część trybun. A sam Barshim od początku porywał stadion - każdy jego skok kończył się owacją na stojąco prawie 50 tys. osób.

"On tu jest gwiazdą. Uwielbiają go absolutnie wszyscy. Jest idolem dzieci, jest szalenie popularny, ale doskonale sobie z tym radzi. A jeszcze rok temu nie było wiadomo, czy w ogóle będzie w stanie wrócić do sportu" - powiedział jego trener Stanisław Szczyrba tuż po konkursie.

Barshim wygrał wynikiem 2,37. Jako jedyny pokonał poprzeczkę na tej wysokości. Mimo że ten sezon wcale nie był dla niego udany. Startował tylko trzy razy - dwa razy pokonał 2,27, a raz 2,20.

"Wiedziałem, że Mutaz może bardzo wysoko skoczyć. Ale on w to nie wierzył. Przeszedł bardzo długą i trudną drogę, by znaleźć się w tym miejscu. Wiosną zeszłego roku całkowicie zerwał ścięgno Achillesa. Wtedy pojawiło się pytanie, czy będzie w stanie w ogóle wrócić do sportu. To była loteria" - wspominał Szczyrba.

Barshim kierował piątkowym show na stadionie. Gdy pokazywał, że ma być cicho, publiczność natychmiast milkła. Gdy podnosił ręce prosząc o doping, wszyscy klaskali. Mało brakowało, by został bez medalu. Wysokość 2,33 pokonał dopiero w trzecim podejściu. To dodało mu jednak takiej pewności siebie, że 2,37 przeskoczył w pierwszej próbie i wprawił kibiców w ekstazę.

"Tydzień temu minęło 10 lat naszej współpracy, a gdy ją zaczynaliśmy Mutaz biegał boso i jak zarobił jednego riala, to go prasował. Tak bardzo dbał o każdy banknot, bo zwyczajnie ich nie miał. On ciągle powtarza, że jestem jego ojcem i ta relacja jest bardzo osobista" - przyznał polski szkoleniowiec dwukrotnego mistrza świata i wicemistrza olimpijskiego.

Po konkursie skoku wzwyż stadion momentalnie opustoszał. Nikt nie wiedział, że po biegu na 400 m mężczyzn zaplanowana jest... dekoracja. Jako że przestało działać także zasilanie, zawodnicy bardzo długo stali przed podium i czekali sami nie bardzo wiedząc na co. Scena była komiczna. Pusty stadion i trzech skoczków przed podium w ciemności. Ostatecznie po kilku minutach lekkoatleci zeszli ze sceny, a dekoracja się nie odbyła.

Z punktu widzenia Polaków najważniejszy był półfinałowy bieg Lewandowskiego na dystansie 1500 m. Halowy wicemistrz świata pewnie awansował najlepszym czasem dnia - 3.36,50.

"Nie miałem planu wygrywać, ale to dało mi kolejną dawkę pewności siebie. Jestem przygotowany na szybkie i wolne tempo. Nie boję się niczego. Muszę zrobić swoje" - powiedział. Finał zaplanowany jest na niedzielę.

Wydarzeniem dnia - oprócz skoków Barshima - był rekord świata w biegu na 400 m ppł Amerykanki Dalilah Muhammad. Poprawiła własne osiągnięcie z lipca, kiedy w mistrzostwach USA osiągnęła 52,20. Wówczas pojawiły się komentarze, że długo będzie ono niepoprawione. Okazało się, że Muhammad jest w stanie pobiec jeszcze szybciej. W piątek w Dausze zmierzono jej 52,16.

To już trzeci rekord świata, który padł w MŚ. Wcześniej dwukrotnie - w eliminacjach i finale - najlepszy czas w historii poprawiała amerykańska sztafeta mieszana 4x400 m, ale to nowa konkurencja.

Rywali na 400 m zdeklasował Steven Gardiner. Reprezentant Bahamów pokonał ten dystans w 43,48, co jest szóstym w historii wynikiem. Bardzo zacięta była walka na dystansie 3000 m z przeszkodami. Dopiero fotokomórka pokazała, że pierwszy na mecie był Kenijczyk Conseslus Kipruto ze znakomitym wynikiem 8.01,35.

Nie było niespodzianki w kobiecym dysku. Zwyciężyła Kubanka Yaime Perez - 69,17. Do formy nie udało się wrócić Chorwatce Sandrze Perkovic, która broniła tytułu, ale 66,72 m wystarczyło do brązowego medalu.

Impreza zakończy się w niedzielę. Na razie Polacy zdobyli w Dausze cztery medale, w tym złoty Paweł Fajdek w rzucie młotem.
lekkoatletyka

Sport

2020-06-03, godz. 13:42 Nowy termin lekkoatletycznych mistrzostw Polski we Włocławku Lekkoatletyczne mistrzostwa Polski po raz kolejny zmieniły termin. Po odwołaniu z powodu pandemii koronawirusa czempionatu Europy, federacja zdecydowała, że i ... » więcej 2020-06-03, godz. 13:02 Kolarz torowy Stali Grudziądz słucha polskiego hip-hopu i robi smaczną domową pizzę Dziś o czasie spędzanym w okresie pandemii opowie dwukrotny wicemistrz Europy w sprincie drużynowym, brązowy medalista Igrzysk Europejskich, uczestnik Igrzysk ... » więcej 2020-06-02, godz. 13:52 Zamienił góry na niziny i promuje kajakarstwo górskie na Pomorzu i Kujawach Dziś o swoim okresie pandemii opowiada utytułowany kajakarz górski, trzykrotny mistrz Europy, czterokrotny wicemistrz świata, czwarty zawodnik igrzysk olimpij ... » więcej 2020-06-01, godz. 12:52 Bydgoski siatkarz chce naprawić błędy i wrócić z ukochanym zespołem do elity W naszych programach nie wypowiadał się jeszcze siatkarz. I dlatego dziś o 'swoim' czasie pandemii opowie libero Visły Bydgoszcz - Tomasz Bonisławski. » więcej 2020-05-31, godz. 21:21 Tenisiści stołowi rywalizowali w... siedzibie TVP Marek Badowski (Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki) pokonał Daniela Góraka (Kolping Frac Jarosław) 32:16 w finale turnieju tenisistów stołowych Lotto Superlig ... » więcej 2020-05-30, godz. 18:42 17-letni piłkarz z Bydgoszczy trenuje z kadrą seniorską Górnika Zabrze! Jakub Grzesiak - to młody bramkarz, który trenuje z pierwszym zespołem, występującego w piłkarskiej ekstraklasie, Górnika Zabrze. Jego trenerem w MUKS-ie CWZS ... » więcej 2020-05-29, godz. 13:24 Bydgoski kajakarz, który zdobył dwa medale igrzysk olimpijskich w odstępie ośmiu lat Dziś o 'swoim' czasie pandemii opowiada dwukrotny brązowy medalista igrzysk olimpijskich w kajakarstwie, wielokrotny medalista mistrzostw świata i Europy, był ... » więcej 2020-05-29, godz. 09:45 Dużo regionalnego sportu w weekend na naszej antenie, startujemy w sobotę i niedzielę o 17:05! W ten weekend w audycjach sportowych powiemy między innymi o niepewnym losie koszykarskich wicemistrzyń Polski z Bydgoszczy. Opowiemy historię bydgoskiego 17- ... » więcej 2020-05-29, godz. 08:03 Lekkoatletyczny Memoriał Ireny Szewińskiej odbędzie się 19. sierpnia w Bydgoszczy! Organizatorzy memoriału im. Ireny Szewińskiej poinformowali, że druga edycja rywalizacji lekkoatletów odbędzie się na stadionie Zawiszy w Bydgoszczy 19. sierp ... » więcej 2020-05-28, godz. 17:01 Mariusz Marcyniak nowym środkowym BKS Visły! Marcyniak to doświadczony środkowy, pierwsze kroki stawiał w UKS Tempo Chełm. W barwach Skry Bełchatów odniósł największe sukcesy - zdobył dwa medale (srebro ... » więcej
1234567