Niedziela, 18 sierpnia 2019 r.   Imieniny: Ilony, Bronisława, Heleny
Polskie Radio PiK » Sport
2019-03-01, 17:52 Polska Agencja Prasowa

Narciarskie MŚ - co za konkurs! Dawid Kubacki mistrzem, a Kamil Stoch wicemistrzem świata!

Dawid Kubacki wygrał konkurs mistrzostw świata na skoczni normalnej (HS109) podczas mistrzostw świata w austriackim Seefeld. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Dawid Kubacki wygrał konkurs mistrzostw świata na skoczni normalnej (HS109) podczas mistrzostw świata w austriackim Seefeld. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Dawid Kubacki podczas konkursu indywidualnego w skokach narciarskich na mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Dawid Kubacki podczas konkursu indywidualnego w skokach narciarskich na mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Dawid Kubacki zdobył złoty medal mistrzostw świata na normalnej skoczni w Seefeld. Drugi był Kamil Stoch, a trzeci Austriak Stefan Kraft. Obaj Polacy awansowali na podium z odległych pozycji po pierwszej serii. Konkurs odbywał się w loteryjnych warunkach pogodowych.
Piątkowe zawody w Seefeld pokazały, że "cuda się zdarzają". Jednym z powodów była aura, konkurs zarówno w pierwszej jak i drugiej serii rozgrywano w trudnych warunkach pogodowych, przy padającym śniegu i zmiennym wietrze.

W pierwszej serii Polacy nie mieli szczęścia do aury, Stoch przy silnych podmuchach w plecy osiągnął 91,5 m i był sklasyfikowany na 18. pozycji. Kubacki miał próbę na 93 m i był 27., a Stefan Hula osiągnął 88 m i plasował się na 29. miejscu. Do finału nie awansował tylko Piotr Żyła, zajmując 32. lokatę po lądowaniu na 90,5 m.

Na półmetku prowadził lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Japończyk Ryoyu Kobayashi - 101 m, drugi był Niemiec Karl Geiger - 100 m, a trzeci Słoweniec Ziga Jelar - 95,5 m. Kubacki do lidera tracił 19,2 pkt, natomiast Stoch miał na koncie o 15,1 oczek mniej niż prowadzący Japończyk.

Oceniając warunki w jakich rozgrywano konkurs Adam Małysz przyznał, że na górze "mocno trzymie" i trudno jest odlecieć.

W pierwszej serii jury kilka razy zmieniało rozbieg, pierwsi zaczynali od 9. belki startowej, najlepsi kończyli z 13. Pomimo tego tylko Kobayashi i Geiger dolecieli do 100. metra, pozostałym to się nie udało. W tej sytuacji sędziowie zdecydowali się na jego wydłużenie w serii finałowej, zdecydowano o podwyższeniu startu do belki 16.

I to - jak się okazało - był strzał w dziesiątkę dla Polaków. Kubacki w bardzo dobrym stylu wylądował na 104,5 m, jak się później okazało, był to najdłuższy skok w konkursie. Polak objął prowadzenie, walczący po nim rywale mieli poważne problemy z lądowaniem w rejonie 95 m. Kilka minut później Stoch osiągnął 101,5 m i awansował z 18. miejsca po pierwszej serii na drugie.

A śnieg padał coraz bardziej intensywnie i zasypywał tory najazdowe. To powodowało, że prędkości uzyskiwane przez zawodników na progu nie rosły, przeciwnie, były coraz niższe. W takiej sytuacji Kubacki i Stoch plasowali się na dwóch czołowych pozycjach, a skaczący po nich zawodnicy nie mogli ich pokonać.

Słabiej niż się spodziewano skoczyli m.in. Norweg Robert Johansson - 95 m, Niemiec Stephan Leyhe - 99 m, Austriak Michael Hayboeck - 100 m czy drugi po pierwszej serii Geiger - 92,5 m.

Gdy na górze zostało już tylko trzech najlepszych po pierwszej serii, w polskiej ekipie wszyscy mocno ścisnęli kciuki za Kubackiego i Stocha. Było wiadomo, że jeżeli pierwszy z tej trójki Jelar nie poradzi sobie z wiatrem i śniegiem, to Kubacki wskoczy na podium. Gdy Słoweniec wylądował na 87. metrze, Kubacki z radości podskoczył do góry, już wiedział, że na pewno ma minimum medal brązowy. Gdy drugi Geiger osiągnął tylko 92,5 m, taniec radości rozpoczęli Kubacki i Stoch, gdyż było wiadomo, że obaj znajdą się na podium.

A gdy Kobayashi uzyskał także tylko 92,5 m, Kubacki pofrunął do góry na ramionach polskiej ekipy. Polacy zajęli dwa najwyższe miejsca na podium, zdobywając złoty i srebrny medal. Ostatecznie Japończyk zajął 14. miejsce, Geiger - 18., a Jelar - 27.

"Chyba nikt by nie napisał takiego scenariusza na dzisiejszy konkurs. Po drugim skoku byłem trochę załamany, zrobiłem co mogłem, jest jak jest... Później byłem w klasyfikacji coraz wyżej, wyżej i wyżej... I Dawid został mistrzem świata. Gdy on już był na podium pomyślałem, że zostało już tylko dwóch mocnych rywali i nie mam szans. A jednak" - powiedział Stoch reporterom telewizyjnym po zakończeniu zawodów.

Po konkursie skoków narciarskich na normalnym obiekcie w mistrzostwach świata w Seefeld powiedzieli:

Adam Małysz (dyrektor ds. skoków i kombinacji norweskiej w PZN): "Jury na pewno miało twardy orzech do zgryzienia myśląc, co robić. Pierwsza seria nie była sprawiedliwa. Druga też nie do końca, ale była zdecydowanie sprawiedliwsza niż pierwsza. Oczywiście mieliśmy trochę szczęścia, że skakaliśmy w niej na początku. Okazało się, że trzeba walczyć do końca i można zdobyć mistrzostwo świata z 27. miejsca.

- Jeszcze bardziej szalony konkurs był na igrzyskach w Pjongczangu, gdzie na normalnej skoczni mieliśmy pecha. To co dzisiaj się stało, nikt nie mógł przewidzieć. Po skoku Dawida wierzyłem, że jest szansa, aby znalazł się w najlepszej dziesiątce, może szóstce, bo wyprzedzało go wielu zawodników, którzy nie wiadomo skąd się tam wzięli. Trzeba być realistą. Wiedziałem, że aby były medale musi zdarzyć się cud i zdarzył się cud".

Walter Hofer (dyrektor Pucharu Świata): "Gdybym miał ten konkurs opisać jednym zdaniem, to powiedziałbym +decydowanie za dużo dramaturgii. Mam świadomość, że każdy ma prawo do swojej opinii i tak traktuję komentarze, że zawody był skandalem. Kiedy zawody się zaczynają, warunki pogodowe mogą się zmienić. W pierwszej rundzie zawodnikom dokuczał wiatr, a w drugiej zalegający w torach najazdowych śnieg obniżał prędkość skoczków.

- W trakcie zawodów ktoś jest liderem, a ktoś z czekających na skok może go pokonać. Kiedy jednak konkurs się skończył i lider się nie zmienił, nic już nie można zrobić. Teraz można gdybać, że należało zawody przerwać, albo przełożyć. Trzeba jednak pamiętać, że na każdym etapie z takiej decyzji ktoś może być niezadowolony i dopytywać czemu akurat teraz taka decyzja. Zrobiliśmy wszystko, aby te zawody miały uczciwy przebieg. Dobrze, że odbyły się dwie serie"

Sport

2019-08-18, godz. 09:30 Letnia GP w skokach w Zakopanem - Polska druga, Japonia wygrała konkurs drużynowy Polska zajęła drugie miejsce w drużynowym konkursie Letniej Grand Prix w skokach narciarskich w Zakopanem. Zwyciężyła Japonia, a na najniższym stopniu podium ... » więcej 2019-08-18, godz. 09:00 1. liga piłkarska - druga z rzędu porażka Olimpii Grudziądz Lider Bruk-Bet Termalica Nieciecza i dotychczasowy wicelider Podbeskidzie Bielsko-Biała doznały porażek w 4. kolejce pierwszej ligi piłkarskiej. Na drugie mie ... » więcej 2019-08-18, godz. 08:12 Żużlowa Grand Prix Skandynawii - Maciej Janowski trzeci. Zmarzlik poza finałem Maciej Janowski zajął trzecie miejsce w Grand Prix Skandynawii w Malilli, szóstej eliminacji mistrzostw świata. Wygrał Szwed Fredrik Lindgren przed Duńczykiem ... » więcej 2019-08-16, godz. 12:00 Żużlowa Grand Prix – emocje w Malilli, ciasno w czołówce cyklu Rywalizacja o mistrzostwo świata na żużlu powoli wkracza w decydującą fazę. W sobotę w szwedzkiej Malilli odbędą się szóste zawody w sezonie - Grand Prix Skan ... » więcej 2019-08-16, godz. 08:00 Letnia GP w skokach - dobre samopoczucie Polaków przed konkursem w Zakopanem Do startu przystępujemy z radością i bardzo dobrym samopoczuciem - powiedzieli polscy zawodnicy podczas czwartkowej konferencji prasowej poprzedzającej Letnią ... » więcej 2019-08-15, godz. 22:01 Ekstraklasa piłkarska - lider Śląsk gra z czwartą Cracovią (zapowiedź 5. kolejki) Niespodziewany lider Śląsk Wrocław podejmie w sobotę czwartą Cracovię w 5. kolejce ekstraklasy. Sentymentalna podróż czeka trenera Kazimierza Moskala. Jego ŁK ... » więcej 2019-08-15, godz. 20:29 Retro Derby: byli żużlowcy z Bydgoszczy i Torunia znowu na wspólnym torze Żużlowych wspomnień czar... Na toruńskiej Motoarenie spotkali się w czwartek byli żużlowcy z Bydgoszczy i Torunia. » więcej 2019-08-14, godz. 11:01 Ekstraklasa koszykarek - MMKS Katarzynki Toruń z warunkową licencją Klub koszykówki kobiet MMKS Katarzynki Toruń otrzymał od Polskiego Związku Koszykówki warunkową licencję na grę w ekstraklasie w sezonie 2019/2020. Oznacza to ... » więcej 2019-08-12, godz. 22:00 Ekstraklasa piłkarska - pierwsza wygrana mistrza Polski Broniący tytułu Piast Gliwice odniósł pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie. W 4. kolejce piłkarskiej ekstraklasy wygrał na wyjeździe z beniaminkiem ŁKS Łó ... » więcej 2019-08-12, godz. 17:00 Iga Baumgart-Witan: mam nadzieję, że na MŚ poprawimy rekord Polski! Członkini sztafety 4x400 m Iga Baumgart-Witan (BKS Bydgoszcz) ma nadzieję, że wraz z innymi 'Aniołkami Matusińskiego' poprawi podczas mistrzostw świata w Daus ... » więcej
1234567