Piątek, 23 sierpnia 2019 r.   Imieniny: Apolinarego, Filipa
Polskie Radio PiK » Sport
2019-01-04, 12:02 Polska Agencja Prasowa/Olga Miriam Przybyłowicz

Ekstraklasa koszykarzy - Sulima: najpierw był... tenis stołowy

Piłka do koszykówki. Fot. pixabay.com
Piłka do koszykówki. Fot. pixabay.com
Mierzący 202 cm koszykarz Polskiego Cukru Toruń Krzysztof Sulima przygodę ze sportem zaczynał w Białymstoku od... tenisa stołowego. We wrześniu 28-latek zadebiutował w reprezentacji i chce się w niej zadomowić. W niedzielę po raz drugi w krótkim czasie zasiądzie do... Wigilii.
"Rozpoczynałem sportową zabawę od tenisa stołowego jako dziewięciolatek. Do koszykówki wypatrzył mnie mąż pani trenerki od tenisa - Andrzej Nikołajuk. Już wtedy wyróżniałem się wzrostem wśród rówieśników. W piątej klasie miałem blisko 180 cm, bo w ciągu roku urosłem 15" – przypomniał początki w rozmowie z PAP Sulima.

Zawodnik z Białymstokiem związany był zawsze emocjonalnie - i rodzinnie i koszykarsko.

"Kolejnym szkoleniowcem, któremu wiele zawdzięczam, był śp. trener Henryk Lenczewski. Bardzo we mnie wierzył i można powiedzieć, że inwestował, gdy byłem w zespole Gimbasket 15 Białystok. W wieku 16 lat trafiłem do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Warszawie, a następnie klubu Polonia 2011 Warszawa, bo w Białymstoku koszykówka nie miała perspektyw, a ja chciałem iść do przodu" - powiedział.

Wówczas w jednym sezonie jako nastolatek występował w trzech klasach rozgrywek: pierwszej lidze, drugiej w barwach Politechniki Warszawskiej i juniorach starszych Polonii.

"Gdy odchodziłem z Białegostoku w wieku 18 lat, to w zespole Gimbasket 15 było bardzo wielu fajnych chłopaków, ale w klubie Żubry Białystok chcieli tylko dwóch, w tym mnie. To było przykre, że nie myśleli o młodych i potem nie mieli kim grać. Żubry spadły, i to kosztem zespołu z Warszawy, do drugiej ligi i w ten sposób koszykówka w moim mieście w zasadzie upadła. W stolicy grałem naprawdę dużo i się rozwijałem" - wspomniał.

Po czterech latach w Warszawie (dwa w SMS i dwa w Polonii), gdzie rozpoczął studia na politechnice, trafił do ŁKS. Plany powrotu koszykówki były w Łodzi imponujące, ale po jednym sezonie w ekstraklasie wszystko się rozpadło.

Tam po raz drugi zapisał się na politechnikę, ale życie zmusiło go ponownie do szukania pracodawcy, a to oznaczało przerwanie studiów. W sumie zaliczył dwa lata na kierunkach ścisłych, ale... zmiany klubu nie żałował. Trafił do wymarzonego zespołu - Śląska Wrocław.

"Moim marzeniem były występy w Śląsku. Jako mały chłopak oglądałem wielką drużynę, walczącą w pucharach na europejskich parkietach, zdobywającą złoto za złotem w kraju. Tak więc spełniłem marzenia, ale studiów nie mogłem kontynuować. Pamiętam, że jeden z wykładowców w Łodzi powiedział do mnie: zaliczę przedmiot, jak będziesz grał w reprezentacji... . W końcu, gdy trafiłem w 2014 roku do Torunia i to na dłużej, udało mi się wznowić studia. W zasadzie dzięki życzliwości wykładowców od drugiego roku i teraz mam już licencjat w Wyższej Szkole Bankowej" – zaznaczył.

Na razie chce się skupić na karierze sportowej, ale myśli o kontynuacji kształcenia.

"Magisterkę zrobię, gdy skończę grać. Chciałem pokazać, że sportowiec nie musi iść tylko na AWF. Marzyłem, by spróbować sił na politechnice i cieszę się, że w Toruniu, także na uczelni o profilu nauk ścisłych, wreszcie się udało skończyć coś, co rozpoczynałem... trzy razy" – zauważył.

W Toruniu, klubie i mieście, poczuł się niemalże jak u siebie w Białymstoku. Wywalczył wicemistrzostwo kraju w 2017 roku i w ostatnim sezonie brązowy medal.

"Polski Cukier to super klub - warunki pracy, rodzinna atmosfera i bardzo ładne miasto. To wszystko sprawia, że są wyniki i chcemy walczyć teraz o mistrzostwo" - dodał.

Jego ambicje sięgają nie tylko złotego medalu, ale i występów w reprezentacji. W meczu eliminacji mistrzostw świata z Chorwacją, wygranym w Ergo Arenie 79:74, zdobył w debiucie w seniorskiej kadrze sześć punktów i miał asystę oraz wiele dobrych akcji w obronie.

"Od początku kariery każdy zawodnik marzy o grze z orzełkiem na piersi, tym bardziej ja, bo występowałem w drużynach młodzieżowych, od U-16 do U-20. Długie lata bardzo ciężko pracowałem na ten debiut seniorski. Teraz celem i sztuką jest to, by jeszcze cięższą pracą wywalczyć miejsce w zespole narodowym na dłużej" – podkreślił.

Atletyczna budowa sprawia, że jest bardziej zawodnikiem defensywy niż strzelcem.

"Nie mam super techniki koszykarskiej, ale nadrabiam to, czego brakuje sercem i charakterem, a także pozytywnym myśleniem. Pomagam po prostu kolegom, którzy mają talent do zdobywania punktów. Inteligentny trener potrafi wykorzystać moje atuty" – nadmienił skromnie.

Cieszy go bardzo, że w tym roku może zasiąść dwa razy do wigilijnej kolacji – katolickiej i prawosławnej 6 stycznia – bo takiego jest wyznania.

"Uda mi się w tym sezonie koszykarskim być na dwóch Wigiliach - katolickiej u rodziny narzeczonej w Zielonej Górze i prawosławnej u rodziców w Białymstoku. Przez dwa lata nie było to możliwe ze względu na terminarz rozgrywek ligowych. Teraz 6 stycznia mamy mecz o godz. 12.40 i zaraz po nim wsiadamy w samochód i jedziemy do domu. To naprawdę ogromny plus, że nie musimy z narzeczoną wybierać do kogo pojedziemy na święta i możemy je przeżyć dwukrotnie" – powiedział z uśmiechem.

Wspomniał, że różnice między obydwoma obrządkami nie są wielkie, jeśli chodzi o obchodzenie świąt.

"Ta najistotniejsza to początek. Kolację prawosławną zaczynamy od prosfory, czyli chleba, odpowiednika opłatka, oraz słodkiej kutii z pęczaku, na której z rodzynek układa się krzyż. Nie składamy sobie życzeń, tylko dzielimy prosforę na tyle części, ilu jest uczestników kolacji. Tak samo jak podczas katolickiej kolacji są pierogi z kapustą i grzybami, barszcz oraz szczułok, czyli kompot z suszonych owoców. Kutię mógłbym jeść bez końca. Zawsze czekam też, na obydwu kolacjach, na barszczyk z krokiecikiem i właśnie pierogi" – dodał.

Koszykarz lubi chodzić na pasterkę w cerkwi w rodzinnym Białymstoku.

"W prawosławiu to wsienoczna, czyli odpowiednik pasterki, nocna liturgia w Święta Bożego Narodzenia. Trwa godzinę, ale z reguły zaraz po niej celebrowana jest msza pierwszego dnia świąt. W sumie całość może trwać do czwartej nad ranem, ale nie wszyscy zostają w cerkwi na tę drugą część. Niektórzy wolą przyjechać rano ponownie" – zakończył.
Toruń
koszykówka

Sport

2019-08-05, godz. 18:53 Bydgoskie siatkarki wracają do treningów. Są nowe zawodniczki [zdjęcia] Po wakacyjnej przerwie do treningów wróciły bydgoskie siatkarki. Bank Pocztowy Pałac rozpoczął przygotowania do nowego sezonu w Lidze Siatkówki Kobiet. » więcej 2019-08-05, godz. 11:45 Ekstraklasa piłkarska kobiet - bolesna inauguracja KKP Bydgoszcz Nie tak miała wyglądać inauguracja ekstraklasy piłkarskiej kobiet w wykonaniu drużyny KKP Bydgoszcz. Zawodniczki beniaminka przegrały u siebie z AZS-em Wrocła ... » więcej 2019-08-05, godz. 10:30 1. liga piłkarska - pełne wyniki 2. kolejki. Olimpia Grudziądz liderem! Niedzielne spotkanie w Chojnicach, w którym Chojniczanka przegrała z Podbeskidziem Bielsko-Biała 0:1, zakończyło 2. kolejkę piłkarskiej 1. ligi. Po dwóch seri ... » więcej 2019-08-05, godz. 09:00 Formuła 1 - Robert Kubica na 19. miejscu w swoim domowym wyścigu Robert Kubica (Williams) zajął 19. miejsce w wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Węgier, dwunastej rundzie mistrzostw świata. Wygrał broniący tytułu Brytyjczyk Lew ... » więcej 2019-08-05, godz. 07:30 Było tak blisko, ale polskie siatkarki na razie bez awansu na igrzyska olimpijskie! Polskim siatkarkom nie udało się wywalczyć we Wrocławiu awansu na igrzyska olimpijskie w zakończonym w niedzielę turnieju kwalifikacyjnym. W decydującym meczu ... » więcej 2019-08-04, godz. 23:03 Tour de Pologne 2019 - triumf Słoweńca w Katowicach. Polskim bohaterem Franczak Słoweniec Luka Mezgec z ekipy Mitchelton-Scott wygrał drugi etap 76. Tour de Pologne, długości 153 km z Tarnowskich Gór do Katowic. Koszulkę lidera obronił tr ... » więcej 2019-08-04, godz. 22:56 Ekstraliga żużlowa - Get Well Toruń przegrał ze Spartą Wrocław Nie było sensacji w 12. kolejce ekstraligi żużlowej. Na Motoarenie Get Well Toruń przegrał ze Spartą 41:49. Wrocławianie zdobyli także punkt bonusowy. Wciąż s ... » więcej 2019-08-04, godz. 22:17 2. liga żużlowa - Polonia Bydgoszcz pokonała Kolejarza Rawicz i wygrała rundę zasadniczą! Sprawdził się idealny scenariusz. W 14., ostatniej kolejce rundy zasadniczej 2. ligi żużlowej Zooleszcz Polonia wygrała u siebie z Kolejarzem Rawicz 54:36. By ... » więcej 2019-08-04, godz. 10:00 Znów to zrobił! Michał Haratyk wyrównał własny rekord Polski w pchnięciu kulą Michał Haratyk wyrównał w sobotę należący do niego rekord Polski w pchnięciu kulą. 27-letni zawodnik Sprintu Bielsko-Biała uzyskał w drugiej próbie 7. Festiwa ... » więcej 2019-08-04, godz. 08:32 Kwalifikacje do igrzysk: Polki były o krok od porażki, ale wygrały z Tajlandią! Polskie siatkarki pokonały Tajlandię 3:2 w drugim swoim meczu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich Tokio 2020, który rozgrywany jest we Wrocławiu ... » więcej
45678910