Sobota, 15 grudnia 2018 r.   Imieniny: Niny, Celiny, Waleriana
Polskie Radio PiK » Sport
2018-08-10, 16:53 Polska Agencja Prasowa

Lekkoatletyczne ME 2018 – Lisek i Wojciechowski w finale skoku o tyczce

Na zdjęciu Paweł Wojciechowski podczas eliminacji skoku o tyczce na ME 2018 w Berlinie. Fot. PAP/Adam Warżawa
Na zdjęciu Paweł Wojciechowski podczas eliminacji skoku o tyczce na ME 2018 w Berlinie. Fot. PAP/Adam Warżawa
Dwaj polscy tyczkarze Piotr Lisek (OSOT Szczecin) i Paweł Wojciechowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL) wystąpią w niedzielnym finale lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Berlinie. Odpadł obrońca tytułu Robert Sobera (AZS AWF Wrocław).
Lisek i Wojciechowski pokonali poprzeczkę na wysokości 5,61, podobnie jak innych ośmiu zawodników. Natomiast Sobera, który wraca do rywalizacji po serii kontuzji, zdołał zaliczyć tylko 5,36.

***

Paweł Wojciechowski po zmianie tyczek wyraźnie odżył. Bez problemu awansował do finału lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Berlinie i teraz liczy na znacznie więcej. "Przeżywam drugą młodość i wiem, że sześć metrów jest na wyciągnięcie ręki" - powiedział PAP.

To jego najlepszy sezon w karierze od 2011 roku. I nie chodzi wcale o to, że tak wysoko, jak wówczas skacze, bo do tego poziomu jeszcze nie dotarł, ale jest regularny. Z pewnością siebie staje na rozbiegu, nie boi się wysokości.

"Obecnie poziom skoku o tyczce jest nie tylko wyrównany, ale przede wszystkim bardzo wysoki. Cieszę się, że w końcu dołączyłem do tego grona. W tym sezonie trzy razy skoczyłem 5,80 i pierwszy raz wiem, co robię, bo nowe tyczki dają mi swobodę, pewność siebie i luz. Wiem dzięki temu, że 5,70 skoczę zawsze" - zaznaczył Wojciechowski.

W eliminacjach nie miał żadnych problemów. Oddał trzy skoki - po jednym na wysokościach: 5,36 - 5,51 - 5,61. Wszystkie udane. Kwalifikacja do niedzielnego finału była pewna.

"Eliminacje są zawsze stresujące, mimo że to jest w naszym przypadku (jego i Piotra Liska-PAP) formalność. Te trzy udane skoki budują, wszystko w pierwszych próbach, także finał powinien być dobry" - ocenił zawodnik CWZS Zawisza Bydgoszcz SL.

W tym roku (łącznie z halą) ma już prawie 30 startów. To rekordowo dużo. Początek letniego sezonu nie był łatwy. Najpierw skakanie z krótszego rozbiegu, przyzwyczajanie się do nowych tyczek.

"Czemu tak długo zwlekałem z taką decyzją? Bo dostępność tych tyczek nie jest taka prosta. Nie było miejsca na próbowanie. Jak podejmowaliśmy decyzję to albo w jedną, albo w drugą stronę. To zawsze jest jakieś ryzyko. Jedno było pewne - że do starych nie wrócę. Po złamaniu tylu z nich tej jednej firmy, zdecydowaliśmy, że nie będziemy dalej ryzykować kolejną poważną kontuzją. Nie miało to sensu" - powiedział mistrz świata z Daegu (2011).

Ostatecznie wraz z trenerem Wiesławem Czapiewskim wybrali firmę essex. "Zdecydowali się mi pomóc i przesłali mi komplet tyczek, współpracuje nam się bardzo dobrze, także trzymam się tego i cieszę się, że właśnie taka decyzja zapadła. Mimo 29 lat, czuję się jakbym miał 19 i kolejnych dziesięć przede mną na nowych tyczkach".

Występ w Berlinie to jego 12 start w seniorskiej imprezie mistrzowskiej. Należy do jednych z najbardziej doświadczonych w polskiej ekipie.

"Pierwszy taki wyjazd? Tego się nawet nie pamięta. To jest tak szokujące przeżycie, że niewiele zostaje w głowie. Przeskok jest olbrzymi. U mnie to jednak już trwa tyle czasu, że do wszystkiego przywykłem. Teraz cieszę się z tego, gdzie jestem i chciałbym zostać jak najdłużej" - dodał.

Niedzielny finał Wojciechowski określił jako walkę doświadczenia z młodością.

"18-letni Armand Duplantis łatwo nie odpuści, choć też nie wiadomo, jak długo młody człowiek jest w stanie utrzymać wysoką dyspozycję. Ja wiem, że u mnie sześć metrów jest niemal na wyciągnięcie ręki. Już prawie mogę tę wysokość złapać i wierzę, że to się tutaj stanie. To byłoby spełnienie marzeń. Mógłbym ze spokojną głową na nowych tyczkach przygotowywać się wtedy do igrzysk olimpijskich" - przyznał.

Gdy sięgał po swój największy sukces w karierze - złoty medal MŚ w Daegu - miał 22 lata. "Wtedy wygrałem bez żadnego doświadczenia. Duplantis ma go już trochę, bo wygrywał mityngi Diamentowej Ligi. Nawet w klasyfikacji tego cyklu jest przede mną. Na pewno zatem może wywalczyć też medal w Berlinie. Mam jednak nadzieję, że doświadczenie wygra, a młodość będzie na drugim miejscu. Tuż za mną. To by mi nie przeszkadzało" - zaznaczył.

Jego zdaniem przewagę będą mieli ci zawodnicy, którzy regularnie biorą udział w mityngach.

"Czemu? Niektórzy startują z dużymi przerwami. Tydzień po tygodniu. Nie jeżdżą tak często po zawodach, a tu pojawia się skakanie eliminacji i finału w odstępie jednego dnia. Każdy szykuje formę na ME i jeśli faktycznie ten szczyt jest, ale nie jest się w stanie szybko zregenerować, bo wcześniej organizm nie był do tego przyzwyczajony, to może się pogubić. Ten system turniejowy jest najtrudniejszy chyba w każdej konkurencji" - ocenił.

W niedzielnym finale skoku o tyczce wystąpi dwóch Polaków - Wojciechowski i wicemistrz świata Piotr Lisek. W eliminacjach odpadł obrońca tytułu Robert Sobera.
lekkoatletyka

Sport

2018-12-14, godz. 19:56 100-latkowie pojawią się na lekkoatletycznych mistrzostwach świata weteranów w Toruniu 4 tysiący zawodników z ponad 90 krajów spodziewają się organizatorzy 8. Halowych Mistrzostw Świata w Lekkiej Atletyce Masters w Toruniu. Będą wśród nich nawet ... » więcej 2018-12-14, godz. 12:10 Ekstraklasa siatkarek - wyniki 9. kolejki. Bank Pocztowy Pałac coraz bliżej najlepszej czwórki Czwartkowe derby w Łodzi, które wygrał 3:1 ŁKS, zakończyły 9. kolejkę ekstraklasy siatkarek. Po szóstym z rzędu zwycięstwie drużyna Banku Pocztowego Pałacu By ... » więcej 2018-12-14, godz. 08:42 Piłkarska Liga Europy - gol Świerczoka na koniec fazy grupowej, Milan za burtą Jakub Świerczok zdobył bramkę dla Łudogorca Razgrad w zremisowanym 1:1 meczu z FC Zurich w ostatniej kolejce fazy grupowej piłkarskiej Ligi Europy. Bułgarski ... » więcej 2018-12-14, godz. 07:07 Żużlowcy zagrają w piłkę nożną, by wspomóc Tomasza Golloba W najbliższą niedzielę (16 grudnia) w bydgoskiej hali Łuczniczka odbędzie się charytatywny turniej, z którego dochód przekazany będzie na leczenie kontuzjowan ... » więcej 2018-12-13, godz. 22:35 PŚ w skokach - dwa dodatkowe konkursy w Oberstdorfie i Willingen Dwa konkursy Pucharu Świata w skokach, które z powodu niekorzystnej pogody nie odbyły się w Titisee-Neustadt, zostały przeniesione na luty do Oberstdorfu i Wi ... » więcej 2018-12-13, godz. 09:26 Piłkarska Liga Mistrzów - dwa gole Lewandowskiego, awans Lyonu Piłkarz Bayernu Monachium Robert Lewandowski zdobył dwa gole w wyjazdowym meczu kończącym fazę grupową Ligi Mistrzów z Ajaxem Amsterdam (3:3). Oba zespoły już ... » więcej 2018-12-13, godz. 08:39 Ekstraklasa siatkarzy - Chemik Bydgoszcz wraca z Rzeszowa z jednym punktem Po bardzo zaciętym spotkaniu w 11. kolejce ekstraklasy siatkarzy, Chemik Bydgoszcz przegrał na wyjeździe z Asseco Resovią Rzeszów 2:3. Goście tym samym wywalc ... » więcej 2018-12-12, godz. 21:49 Koszykarska Liga Mistrzów - Anwil Włocławek wygrał u siebie Koszykarze Anwilu Włocławek wygrali u siebie z łotewskim zespołem BK Ventspils 84:71 w swoim ósmym meczu Ligi Mistrzów FIBA. Bilans polskiego zespołu w grupie ... » więcej 2018-12-12, godz. 20:53 Puchar Europy koszykarek - Energa Toruń i Artego Bydgoszcz grają dalej! Koszykarki Artego Bydgoszcz pokonały w Rosji Spartaka Region Widnoje Moskwa 55:44 w meczu 6. kolejki grupy A Pucharu Europy. Dzięki wygranej w ostatnim spotka ... » więcej 2018-12-12, godz. 20:40 Ekstraklasa siatkarek - na bydgoszczanki nie ma mocnych! Szóste zwycięstwo z rzędu Z Wrocławia siatkarki Banku Pocztowego Pałacu wracają z kompletem punktów. W 9. kolejce ekstraklasy siatkarek bydgoszczanki na wyjeździe wygrały z #VolleyWroc ... » więcej
1234567