Piątek, 20 września 2019 r.   Imieniny: Filipiny, Eustachego, Euzebii
Polskie Radio PiK » Sport
2018-08-10, 16:53 Polska Agencja Prasowa

Lekkoatletyczne ME 2018 – Lisek i Wojciechowski w finale skoku o tyczce

Na zdjęciu Paweł Wojciechowski podczas eliminacji skoku o tyczce na ME 2018 w Berlinie. Fot. PAP/Adam Warżawa
Na zdjęciu Paweł Wojciechowski podczas eliminacji skoku o tyczce na ME 2018 w Berlinie. Fot. PAP/Adam Warżawa
Dwaj polscy tyczkarze Piotr Lisek (OSOT Szczecin) i Paweł Wojciechowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL) wystąpią w niedzielnym finale lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Berlinie. Odpadł obrońca tytułu Robert Sobera (AZS AWF Wrocław).
Lisek i Wojciechowski pokonali poprzeczkę na wysokości 5,61, podobnie jak innych ośmiu zawodników. Natomiast Sobera, który wraca do rywalizacji po serii kontuzji, zdołał zaliczyć tylko 5,36.

***

Paweł Wojciechowski po zmianie tyczek wyraźnie odżył. Bez problemu awansował do finału lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Berlinie i teraz liczy na znacznie więcej. "Przeżywam drugą młodość i wiem, że sześć metrów jest na wyciągnięcie ręki" - powiedział PAP.

To jego najlepszy sezon w karierze od 2011 roku. I nie chodzi wcale o to, że tak wysoko, jak wówczas skacze, bo do tego poziomu jeszcze nie dotarł, ale jest regularny. Z pewnością siebie staje na rozbiegu, nie boi się wysokości.

"Obecnie poziom skoku o tyczce jest nie tylko wyrównany, ale przede wszystkim bardzo wysoki. Cieszę się, że w końcu dołączyłem do tego grona. W tym sezonie trzy razy skoczyłem 5,80 i pierwszy raz wiem, co robię, bo nowe tyczki dają mi swobodę, pewność siebie i luz. Wiem dzięki temu, że 5,70 skoczę zawsze" - zaznaczył Wojciechowski.

W eliminacjach nie miał żadnych problemów. Oddał trzy skoki - po jednym na wysokościach: 5,36 - 5,51 - 5,61. Wszystkie udane. Kwalifikacja do niedzielnego finału była pewna.

"Eliminacje są zawsze stresujące, mimo że to jest w naszym przypadku (jego i Piotra Liska-PAP) formalność. Te trzy udane skoki budują, wszystko w pierwszych próbach, także finał powinien być dobry" - ocenił zawodnik CWZS Zawisza Bydgoszcz SL.

W tym roku (łącznie z halą) ma już prawie 30 startów. To rekordowo dużo. Początek letniego sezonu nie był łatwy. Najpierw skakanie z krótszego rozbiegu, przyzwyczajanie się do nowych tyczek.

"Czemu tak długo zwlekałem z taką decyzją? Bo dostępność tych tyczek nie jest taka prosta. Nie było miejsca na próbowanie. Jak podejmowaliśmy decyzję to albo w jedną, albo w drugą stronę. To zawsze jest jakieś ryzyko. Jedno było pewne - że do starych nie wrócę. Po złamaniu tylu z nich tej jednej firmy, zdecydowaliśmy, że nie będziemy dalej ryzykować kolejną poważną kontuzją. Nie miało to sensu" - powiedział mistrz świata z Daegu (2011).

Ostatecznie wraz z trenerem Wiesławem Czapiewskim wybrali firmę essex. "Zdecydowali się mi pomóc i przesłali mi komplet tyczek, współpracuje nam się bardzo dobrze, także trzymam się tego i cieszę się, że właśnie taka decyzja zapadła. Mimo 29 lat, czuję się jakbym miał 19 i kolejnych dziesięć przede mną na nowych tyczkach".

Występ w Berlinie to jego 12 start w seniorskiej imprezie mistrzowskiej. Należy do jednych z najbardziej doświadczonych w polskiej ekipie.

"Pierwszy taki wyjazd? Tego się nawet nie pamięta. To jest tak szokujące przeżycie, że niewiele zostaje w głowie. Przeskok jest olbrzymi. U mnie to jednak już trwa tyle czasu, że do wszystkiego przywykłem. Teraz cieszę się z tego, gdzie jestem i chciałbym zostać jak najdłużej" - dodał.

Niedzielny finał Wojciechowski określił jako walkę doświadczenia z młodością.

"18-letni Armand Duplantis łatwo nie odpuści, choć też nie wiadomo, jak długo młody człowiek jest w stanie utrzymać wysoką dyspozycję. Ja wiem, że u mnie sześć metrów jest niemal na wyciągnięcie ręki. Już prawie mogę tę wysokość złapać i wierzę, że to się tutaj stanie. To byłoby spełnienie marzeń. Mógłbym ze spokojną głową na nowych tyczkach przygotowywać się wtedy do igrzysk olimpijskich" - przyznał.

Gdy sięgał po swój największy sukces w karierze - złoty medal MŚ w Daegu - miał 22 lata. "Wtedy wygrałem bez żadnego doświadczenia. Duplantis ma go już trochę, bo wygrywał mityngi Diamentowej Ligi. Nawet w klasyfikacji tego cyklu jest przede mną. Na pewno zatem może wywalczyć też medal w Berlinie. Mam jednak nadzieję, że doświadczenie wygra, a młodość będzie na drugim miejscu. Tuż za mną. To by mi nie przeszkadzało" - zaznaczył.

Jego zdaniem przewagę będą mieli ci zawodnicy, którzy regularnie biorą udział w mityngach.

"Czemu? Niektórzy startują z dużymi przerwami. Tydzień po tygodniu. Nie jeżdżą tak często po zawodach, a tu pojawia się skakanie eliminacji i finału w odstępie jednego dnia. Każdy szykuje formę na ME i jeśli faktycznie ten szczyt jest, ale nie jest się w stanie szybko zregenerować, bo wcześniej organizm nie był do tego przyzwyczajony, to może się pogubić. Ten system turniejowy jest najtrudniejszy chyba w każdej konkurencji" - ocenił.

W niedzielnym finale skoku o tyczce wystąpi dwóch Polaków - Wojciechowski i wicemistrz świata Piotr Lisek. W eliminacjach odpadł obrońca tytułu Robert Sobera.
lekkoatletyka

Sport

2019-09-20, godz. 13:03 Turniej koszykarski w Toruniu - dwie porażki Polskiego Cukru i triumf Anwilu Koszykarski mistrz Łotwy VEF Ryga był najskuteczniejszym zespołem XVII Memoriału Wojciecha Michniewicza rozegranego w Toruniu, wygrywając dwa spotkania. Odwro ... » więcej 2019-09-20, godz. 11:30 Piłkarska Liga Europy - wygrana Arsenalu, sensacja w Moenchengladbach Arsenal Londyn wygrał na wyjeździe z Eintrachtem Frankfurt 3:0 w 1. kolejce fazy grupowej piłkarskiej Ligi Europy. 'Kanonierzy' to finaliści poprzedniej edycj ... » więcej 2019-09-20, godz. 10:00 Ekstraklasa piłkarska - debiut trenera Seveli w derbach regionu (zapowiedź 9. kolejki) Martin Sevela zadebiutuje w roli trenera piłkarzy KGHM Zagłębia Lubin w derbach regionu ze Śląskiem Wrocław. Spotkanie 9. kolejki ekstraklasy odbędzie się w s ... » więcej 2019-09-20, godz. 08:00 Kotowski z Manekin Energa Toruń: Nikt się nie spodziewał, że będziemy liderami Po dwóch kolejkach superligi tenisistów stołowych liderem jest klub Energa Manekin Toruń. 'Chyba nikt się tego nie spodziewał - nawet my sami' - powiedział w ... » więcej 2019-09-20, godz. 05:37 ME 2019 - Polscy siatkarze rozbili Ukrainę! Znają już rywala w 1/8 finału Polscy siatkarze pokonali w Amsterdamie Ukraińców 3:0 w swoim piątym i ostatnim meczu grupy D mistrzostw Europy. Biało-czerwoni, którzy mają na koncie komplet ... » więcej 2019-09-19, godz. 20:26 Formuła 1 - Robert Kubica odchodzi z Williamsa Robert Kubica nie będzie w przyszłym roku kierowcą Williamsa. Na razie nie wiadomo, czy Polak podpisze kontrakt z innym zespołem Formuły 1. Decyzję ogłosił w ... » więcej 2019-09-19, godz. 09:00 Piłkarska Liga Mistrzów - gole Lewandowskiego i Krychowiaka Robert Lewandowski zdobył bramkę w wygranym 3:0 meczu Bayernu Monachium z Crveną Zvezdą Belgrad w pierwszej kolejce piłkarskiej Ligi Mistrzów. Dla Lokomotiwu ... » więcej 2019-09-19, godz. 07:00 1. liga piłkarska - Olimpia nadrobiła zaległości i wygrała W zaległym meczu 8. kolejki 1. ligi piłkarskiej Olimpia Grudziądz na własnym stadionie wygrała z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza 1:0. » więcej 2019-09-18, godz. 23:47 ME siatkarzy 2019 - środowe wyniki. Triumf Francuzów w starciu potęg Polscy siatkarze mieli dzień odpoczynku w mistrzostwach Europy, ale dzięki korzystnym wynikom w środowych meczach grupy D są już pewni awansu do 1/8 finału z ... » więcej 2019-09-18, godz. 09:49 Liga Mistrzów wystartowała! Drużyna SSC Napoli wygrała z Liverpoolem Broniący trofeum Liverpool uległ na wyjeździe Napoli 0:2 w pierwszej kolejce piłkarskiej Ligi Mistrzów. Nie było goli w Dortmundzie, gdzie Borussia podejmował ... » więcej
1234567