duży kontrast mapa strony
Strona startowa » Zwierzenia przy muzyce » Archiwum audycji

Sebastian Gonciarz

Sebastian Gonciarz. Fot. Magda Jasińska

Reżyser widowisk muzycznych m.in. musicalu "Król Swingu", czy ostatnich spektakli sylwestrowo–noworocznych w bydgoskiej Operze Nova.

"Jeśli chodzi o koncerty sylwestrowo–noworoczne, trochę jest mi tu trudniej pracować, bo w spektaklach teatralnych mamy cykl prób z widzami. Patrzymy na ich reakcję i mamy szansę się do tego odnieść. Możemy jeszcze coś zmienić – dopisać, tutaj nie mam takiej możliwości. Jak się kończy cykl przygotowań i kurtyna pójdzie w dół, to się czuję strasznie samotny, niepotrzebny..."

W środę, 11 stycznia 2017 – o godz. 18.10

Liczyłeś, który to już Twój spektakl sylwestrowo – noworoczny w Operze?
- Chyba siódmy albo ósmy. Przyznam, że to jest taki rodzaj wypowiedzi artystycznej, w której nie można się nudzić. I to jest to co mnie pociąga. Nie ukrywam, że naczelnym walorem tych koncertów jest to, że nigdy nie powtórzyliśmy żadnej inscenizacji. Mogą się powtórzyć niektóre rekwizyty, czy kostium, ale repertuar jest niepowtarzalny.

Jaki był miniony rok dla Ciebie? Na pewno bardzo pracowity. W Bydgoszczy mieliśmy okazję zobaczyć Twoje dzieło – mam na myśli "Excentryków" przeniesionych na scenę czyli musical "Król swingu".
- To był łakomy kąsek, bo tu kolejność tworzenia był odwrotny – najpierw była książka, potem był film, a dopiero na końcu był musical – spektakl teatralny jeden do jednego. Otrzymałem propozycję stworzenia tego przedstawienia z dostępem do filmu, to znaczy mogłem wykorzystać w spektaklu fragmenty filmu. Maciej Kraszewski, który jest autorem adaptacji i pisał teksty, genialnie wykorzystał elementy filmu. Tu trzeba wyjaśnić jak to w ogóle się odbywało. Korzystaliśmy z aktorów, którzy grali na scenie i jednocześnie w filmie i z aktorów jedynie filmowych, m.in. z Anny Dymnej. Doszło do sytuacji, że nie znam osobiście Anny Dymnej, a jestem reżyserem spektaklu, w którym Anna Dymna zagrała.

Przygotowania do spektaklu. Fot. Magda Jasińska

Przygotowania do spektaklu. Fot. Magda Jasińska
Jak długo pracowałeś nad tym spektaklem?
- Od pomysłu zajęło mi trochę czasu ścięcie filmu, czyli wyjęcie tych kawałków, które bierzemy z filmu, a które gramy na scenie. To może trwało półtora miesiąca.

A nigdy nie miałeś obaw, że to będzie zawsze porównywane do filmu?
- Jasne, To jest pierwsza rzecz, która mi przyszła do głowy. Jednak tu było o tyle łatwiej, że to wszystko się odbywało dość szybko po premierze filmu. To nie była jeszcze legenda kinowa, tak jak byśmy teraz zabierali się za np. "Vabank". Nie mocowaliśmy się z pomnikiem, więc o tyle było łatwiej. Dla mnie było ważne, żeby z tamtych czasów PRL-owskich wyciągnąć tych esbeków i dopisałem przez to dwie postaci.

Przygotowania do spektaklu. Fot. Magda Jasińska

Przygotowania do spektaklu. Fot. Magda Jasińska
Bardzo sprytnie przygotowaliście ten spektakl – świetnie to się ogląda. Co było głównym impulsem do stworzenia przedstawienia?
- Nie ukrywam, że jak usłyszałem płytę to pomyślałem, że to amerykańska ścieżka dźwiękowa. Tu wielka zasługa Wiesia Pieregorólki, który przygotował całą ścieżkę i muzyków, których zaprosił. Jak się okazuje Polacy chcą słychać takiej muzyki, ludzie odebrali to bardzo dobrze. Muzyka na żywo grana przez pełnowymiarowy big-band na scenie to wielki walor.
Nad czym teraz pracujesz?

- Dużo czasu pochłania nam teraz w Teatrze Roma przygotowanie nowego musicalu, którego premiera odbędzie się w październiku. To spektakl "Piloci" z reżyserem Wojtkiem Kępczyńskim, z którym współpracuję. Akcja rozgrywa się w czasie II wojny światowej, z dużym uwypukleniem miłości między pilotem a dziewczyną, która na krótko przed wybuchem wojny się z nim zaręcza. To historia czwórki pilotów, którzy zaciągnęli się do RAF-u, walczyli a potem zostali kiepsko potraktowani przez Brytyjczyków. To nie będzie historia Dywizjonu 303. To w ogóle nie będzie oparte na faktach, to opowieść wymyślona. Muzykę tworzą bracia Lubowiczowie: Jakub i Dawid. To utalentowani młodzi kompozytorzy, którzy również współpracują z Operą Nova przy aranżacjach do koncertów sylwestrowo – noworocznych.

Sebastian Gonciarz. Fot. Magda Jasińska

Sebastian Gonciarz. Fot. Magda Jasińska
Czujesz się osobą spełnioną artystycznie?
- Gdybym to przyznał to jutro mógłbym spakować walizki, bo nie można się najeść na zapas.

A nie ciągnie Cię, żeby wskoczyć na scenę?
- Bardzo mnie ciągnie, ale wiem, że skoro kiedyś zszedłem ze sceny to już nie ma powrotu. Można oczywiście wejść na scenę na chwilę, tylko dla żartu ale na dłużej nie.

Czy Ty cały czas czujesz tremę przed premierą?
- Zawsze jest trema. Jeśli pytasz o koncerty sylwestrowo – noworoczne to też. Trochę jest mi tu trudniej pracować, bo w spektaklach teatralnych mamy cykl prób z widzami. Patrzymy na ich reakcję i mamy szansę się do tego odnieść. Możemy jeszcze coś zmienić – dopisać, tutaj nie mam takiej możliwości. Ale muszę jeszcze się do czegoś przyznać. Jak się kończy cykl przygotowań i kurtyna pójdzie w dół, to się czuję strasznie samotny, niepotrzebny. Tego momentu nie lubię w swojej pracy, bo to jest już ten moment kiedy tylko mogę swoje dzieło obejrzeć.

Sebastian Gonciarz. Fot. Magda Jasińska

Sebastian Gonciarz. Fot. Magda Jasińska

Adriana Andrzejewska i Mikołaj KurasOna - dziennikarka radiowa, od wielu lat związana z Polskim Radiem PiK, reportażystka i reporterka, bydgoszczanka od dłuższego czasu mieszkająca i pracująca w Toruniu. On – torunianin, fotograf i fotoreporter. Oboje wybierają się w podróż dook ...

Krystyna MazurównaLegendarna polska tancerka, choreografka i dziennikarka, która od blisko 50 lat mieszka w Paryżu. "Moi rodzice byli oszczędni i żeby nie płacić jakiejś niani za pilnowanie, wzięli mnie do teatru, myśląc, że mnie położą i będę spała. Miałam ...

Leszek SkrlaBaryton, obchodzący w tym roku 30-lecie pracy artystycznej i 25-lecie współpracy z bydgoską Operą Nova. "Żeby pokochać scenę trzeba mieć na to czas i dystans. Ja początkowo bałem się sceny i w tym śpiewie byłem trochę wycofany. Zresztą ja deb ...

Marta Fitowska Wokalistka, współtwórczyni zespołu MOA, który wygrał tegoroczne "Debiuty" na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. "Chciałabym, żeby nasza muzyka miała w sobie życie, nawet jeśli nas już nie będzie, to ona pozostanie. Ja w ogóle widzę w muzyce ...

Mariusz Bogdanowicz Muzyk, kontrabasista, kompozytor. Pochodzi z Wybrzeża, od lat mieszka w Warszawie. Przez ostatnie lata związany również z bydgoską Akademią Muzyczną. "Muzyką jako taką i muzyką rozrywkową interesowałem się od dziecka. Granie na kontrabasie da ...

Joanna Zagdańska Wokalistka, prowadzi klasę śpiewu jazzowego i rozrywkowego w bydgoskiej Akademii Muzycznej i na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego. "Ten zawód jest bardzo trudny w każdym okresie. Za moich czasów były ograniczone możliwości poznania światowyc ...

Magdalena Wór Mezzosopran - do Bydgoszczy przyjechała z Atlanty, aby zaśpiewać w oratorium Piotra Salabera i ks. Sylwestra Warzyńskiego pt. "Non Omnis Moriar". "Początkowo chciałam iść na studia informatyczne, ale muzyka zwyciężyła. Wszystko kręci się wokó ...

Maciej Tubis Muzyk, pianista, kompozytor. 8 września br. premierę miała jego najnowsza płyta pt. "The Truth". "Jazz jest w tej chwili tak szerokim pojęciem, że spokojnie mogę powiedzieć, że to co skomponowaliśmy jest jazzem. Prawda w muzyce jest dla mnie ...

Krzysztof Herdzin Muzyk, kompozytor, pianista, multiinstrumentalista, aranżer, producent muzyczny i wykładowca akademicki. 15 września ukaże się jego najnowszy album pt. "Look Inward". "Bardzo dużo dałbym, żeby wejść w głowę i serce odbierającego moją muzykę, ...

Olga Bończyk Wokalistka, aktorka - niedawno koncertowała w Bydgoszczy podczas "Rzeki Muzyki". "Fantastyczne jest to, że nigdy nie żałowałam podjętych w życiu decyzji, nigdy nie żałowałam jednego dnia spędzonego na scenie i mam nadzieję, że cała moja reszt ...

12345
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę