Poniedziałek, 19 sierpnia 2019 r.   Imieniny: Bolesława, Juliana
Polskie Radio PiK » Zwierzenia przy muzyce » Archiwum audycji
2019-03-14, 20:19 Magda Jasińska

Marcin Spenner

Marcin Spenner Fot. Magda Jasińska
Marcin Spenner Fot. Magda Jasińska
Polskie Radio PiK - Zwierzenia przy muzyce - Marcin Spenner
Wokalista, niedawno ukazał się jego debiutancki album „Na czas”.

Mam takie odczucie, że 7 lat trochę błądziłem. W końcu odnalazłam swoją drogę i udało się dotrzeć do momentu, w którym wydaję swoją płytę. Teraz jestem w najlepszym okresie twórczym, którym cały czas pomysły spływają jak wodospad...


Piątek, 15 marca 2019 godz. 21:07
Jest Pan gdynianinem, ale w pana życiorysie jest troszeczkę związków z Bydgoszczą.

- Tak. Moi rodzice pochodzą z Bydgoszczy. Gdyby tata nie wyjechał na Politechnikę Gdańską, to na pewno urodziłbym się w Bydgoszczy.

Moglibyśmy teraz gdybać, co by było…

- Tak, ale ja tego nie lubię.
Marcin Spenner Fot. Magda Jasińska
Marcin Spenner Fot. Magda Jasińska
Rozumiem, że po „X Factorze”?

- Po „X Factorze” poczyniłem pewne decyzje. Później gotowało się w mojej głowie i pojawiało się pytania: Co by było, gdybym zrobił inaczej niż zrobiłem? Co by było, gdybym skręcił w prawo, a nie w lewo? Źle się czułem z tymi myślami i w końcu stwierdziłem, że życie jest takie, jakie powinno być... Musiałem do tego dojrzeć.

No i mamy wreszcie płytę. 7 lat od tego pamiętnego „X Factora”. Czy rzeczywiście ten talent show jest takim miejscem, które pokazuje osobowości i wyciąga je na światło dzienne?

- „X Factor” i wszystkie te programy - nie oszukujmy się - polegają na tym, żeby zostać dostrzeżonym, w moim przypadku przez branżę muzyczną i przez producentów. To, co wtedy działo się po „X Factorze” troszeczkę mnie zaskoczyło. Chodzi mi o intensywność, o telefony, które się rozdzwoniły i o ludzi, którzy chcieli ze mną nawiązać współpracę. Pozwoliło mi to też dotrzeć do osób, z którymi pracuje od trzech lat. To byli ludzie, którzy zauważyli mnie wtedy, jednak byłem związany kontraktem, robiłem co innego i wówczas nie nawiązaliśmy współpracy. Kiedy jednak wycofałem się z pewnego projektu, w którym nie czułem się do końca sobą, wróciliśmy do rozmów i teraz jesteśmy razem. Gramy w jednym zespole i efektem tego jest płyta.

Czy pana artystyczne życie jest wiecznym „chodzeniem” na kompromisy?

- Tak mi się wydawało, ale dyplomatycznie do tego podchodząc, to tak jest skonstruowany ten biznes. Jeśli chcesz się w tym odnaleźć i myślisz długodystansowo, to nie można do końca iść na kompromisy, ponieważ one powrócą jak złe demony i zaczną szeptać pewne rzeczy: Co zrobiłeś? Czemu zrobiłeś coś nie w zgodzie z sobą? Wracając do projektu, z którego się wycofałem - był bardzo fajny, robiony z bardzo dobrym producentem, ale był klejony, tworzony, kreowany dla osoby, którą do końca nie jestem. W pełni świadomie musiałem się z tego wycofać.

Teraz jest inny producent?

- Tak, teraz jest to w moim mniemaniu najlepszy producent w Polsce - Bogdan Kondracki. To on stoi za sukcesami wielu artystów, których podziwiam. To Dawid Podsiadło, z którym przegrałem w finale „X Factora”, Monika Monika, Ania Dąbrowska i Ania Karwan, która też miała niedawno premierę swojej płyty. Jesteśmy w tej samej wytwórni - 2track Records. Bogdan Kondracki jest producentem, do którego chciałem dotrzeć i razem z moim gitarzystą i też współproducentem płyty Piotrem Łukaszewskim wspólnie stworzyliśmy ten album. Pracujemy w studiu Custom 34.
Marcin Spenner Fot. Magda Jasińska
Marcin Spenner Fot. Magda Jasińska
Ile jest w tej debiutanckiej płycie pana, a ile pomysłu producenta?

- Muszę przyznać, że jest tam bardzo dużo mnie. Bogdan Kondracki jest producentem, który nie daje pomysłów na tacy i nie mówi: „Weź mi to tylko zaśpiewaj”. On wyciąga z każdego artysty jego muzyczne „ja” i tak było w tym przypadku. Najadłem się dużo stresu przy naszym pierwszym kontakcie, ale kazał mi znaleźć najlepsze moje pomysły. To był dla mnie bardzo stresujący moment, ponieważ miałem takie wrażenie, że nadają się może dwa, trzy numery i miałem opory przed tym, żeby Bogdanowi je zaprezentować. Jednak on posłuchał i powiedział co jest fajne, a co odpada. I tak zbudowaliśmy tę płytę, opierając się na moich liniach melodycznych, wykorzystując cytaty muzyczne, które zaproponował Bogdan i gitarowe riffy, które zaproponował Piotr. Można więc powiedzieć, że to, co śpiewam jest w stu procentach moje, a cała otoczka muzyczna i wszystkie instrumenty, które zostały użyte to już są pomysły panów producentów.

Teksty napisała kobieta.

- Tak, Karolina Kozak. Te teksty nie byłyby prawdziwe, gdybym pisał je sam bądź we współpracy z kimś innym. Od dawna chciałem dotrzeć zarówno do Bogdana, jak i do Karoliny Kozak, którą od dłuższego czasu podziwiam. Ona ma taką umiejętność nie przekombinowywania. Te teksty są proste i to jest taki idealny balans, na którym mi zależało - przynajmniej na pierwszej płycie. Myślę, że w przyszłości będę też uciekał do cięższych brzmień i trudnych zagadnień, ale na tę chwilę, na tej pierwszej płycie, był to idealny pomysł.

Kiedy przegrał pan z Dawidem Podsiadło w „X Factorze” to nie myślał sobie, że to przecież panu należało się zwycięstwo?

- Oj nie. Tu nie ma jakiegoś zakłamania, czy kurtuazji. Dzieliłem pokój z Dawidem i dosłownie po paru godzinach rozmowy miałem poczucie, że ten chłopak ma coś w sobie. Pomijam już to, że on - dużo młodszy ode mnie - wiedział, w którą stronę chce iść. On miał wtedy 19 lat i miał pomysł na siebie. Nie było czuć różnicy wieku, mogliśmy poruszyć każdy temat.

Dokąd teraz pan zmierza?

- Kierunek, w którym obecnie zmierzam, zmierzamy z teamem producenckim... Mam takie odczucie, że 7 lat trochę błądziłem. W końcu odnalazłam swoją drogę i udało się dotrzeć do momentu, w którym wydaję swoją płytę. Teraz jestem w najlepszym okresie twórczym, w którym cały czas pomysły spływają jak wodospad. Codziennie coś nagrywam, aż nie mogę się skoncentrować na jednym utworze, bo cały czas myślę o kolejnym. Zbieram te pomysły, zarysy, więc pewnie będę musiał sobie powiedzieć w pewnym momencie: „Stop! Masz fajny materiał, teraz zacznij to dopracowywać”.


Zobacz także

2019-08-16, godz. 12:00 Basia Gałaj Autorka projektu „Nieopowiedziane 39-45”. Kompozytorka i producentka. Bydgoszczanka od wielu lat mieszkająca w Stanach Zjednoczonych. Absolwentka Berkeley Co ... » więcej 2019-08-10, godz. 16:13 Adela Konop Bydgoszczanka, wokalistka, pedagog, również kociara. Laureatka Grand Prix Ladies' Jazz Festival 2018 roku. Bardzo lubię wyzwania. Działa to na mnie w ten sp ... » więcej 2019-08-02, godz. 12:50 Emilia Pawłowska Młoda wokalistka, która jest u progu swojej kariery. Jej pierwsza płyta „Czas nas uczy pogody” zawiera najbardziej znane polskie piosenki m.in. wykonywane pr ... » więcej 2019-07-26, godz. 16:51 Wojciech Kwapisz Pomysłodawca cyklu płyt Krzysztof Komeda w Polskim Radiu „Fenomen Komedy polega na tym, że on zorientował się, że najbardziej mu leży komponowanie muzyki fil ... » więcej 2019-07-19, godz. 13:46 Łukasz Pawlik Pianista, wiolonczelista, kompozytor. Niedawno ukazała się kolejna jego płyta w międzynarodowym składzie wykonawczym „Long Distance Connections” z Mike'm Ste ... » więcej 2019-07-12, godz. 18:03 Sasha Strunin Wokalistka, w 2007 r. reprezentowała Polskę na konkursie Eurowizji, ostatnimi laty przechodzi pewną metamorfozę. Niedawno ukazała się jej najnowsza płyta - „ ... » więcej 2019-07-04, godz. 17:22 Jolanta Wagner Sopran, solistka między innymi Opery Nova w Bydgoszczy, współpracująca z Operą Narodową, Operą Śląską. Wcielała się w postaci Halki, Lady Makbet czy Cześniko ... » więcej 2019-06-30, godz. 11:26 Wojciech Staroniewicz Saksofonista jazzowy, kompozytor i aranżer „Może w ostatnim okresie byłem. Bez wątpienia płyta autorska jest zapisem jakiejś prawdy, stanu ducha w okresie, k ... » więcej 2019-06-21, godz. 17:55 Michał Kowalonek Wokalista, niedawno ukazała się jego autorska płyta „O miłości w czasach powstania”, były wokalista zespołu Myslovitz. Nawet gdyby to była idealna i świetna ... » więcej 2019-06-14, godz. 06:35 Piotr Baron Muzyk, kompozytor, saksofonista, aranżer. Niedawno ukazała się jego płyta „Wodecki jazz”. „Mam ten nieprawdopodobny komfort, że lubię swoją pracę. Mam nadzie ... » więcej
12345