Piątek, 23 października 2020 r.   Imieniny: Marleny, Seweryna, Igi
Polskie Radio PiK » Kraj - świat
Ogłoszenie własne nadawcy
2014-01-06, 15:04 Polska Agencja Prasowa

Prezydent o najdłuższym na świecie nazwisku

Już za kilka dni mieszkańcy Madagaskaru będą mogli się chwalić, że ze wszystkich przywódców na świecie ich prezydent nosi najdłuższe nazwisko.
Według nieoficjalnych wyników w rozegranej w grudniu dogrywce jesiennych wyborów prezydenckich Hery Martial Rokotoarimanana Rajaonarimamapianina zdobył 53,5 proc. głosów i pokonał najgroźniejszego rywala Jean-Louisa Robinsona. Aby mógł zostać kolejnym prezydentem tej czwartej co do wielkości wyspy świata, jego wygraną musi jeszcze zatwierdzić trybunał rozstrzygający wyborcze skargi, a przede wszystkim musi uznać ją jego rywal, który póki co skarży się, że został oszukany i domaga ponownego przeliczenia głosów.

Przeciągający się spór pretendentów do rządów zmartwi mieszkańców 22-milionowego Madagaskaru. Od niepodległości w 1960 r. ta bogata w surowce wyspa zawsze zaliczała się do najbiedniejszych krajów świata, ale dopiero trwające od czterech lat awantury o władzę uczyniły państwo prawdziwym nędzarzem.

Toczą je dwaj charyzmatyczni politycy, których życiorysy i kariery mogłyby posłużyć za scenariusze do sensacyjnych filmów. Starszy z nich to liczący sobie 65 lat Marc Ravalomanana, biedak, który dzięki swoim zdolnościom, uporowi i przedsiębiorczości wyrósł "króla jogurtu", najbogatszego mieszkańca wyspy. Ravalomanana do wszystkiego doszedł sam w dodatku w czasach, gdy Madagaskarem rządził zapatrzony w socjalizm satrapa "Czerwony admirał" Didier Ratsiraka (1975-93 i 1997-2002).

Ravalomanana z mleczarza, rozwożącego na rowerze jogurty, stał się właścicielem mleczarni, a wreszcie twórcą i szefem spożywczego koncernu Tiko. Stał się tak bogaty i sławny, i tak podziwiany przez rodaków, że zaniepokoiło to "Czerwonego admirała". Tym bardziej, że "król jogurtu" w końcu uznał, iż zamiast wspierać polityków i mieć poprzez nich wpływ na sprawy i prawa kraju, może po władzę sięgnąć sam.

Zaczął od stolicy, Antananarywy, gdzie w 1999 r. wygrał wybory na burmistrza. Zwycięstwo przyszło mu łatwo, bo rodacy szczerze go podziwiali, a w dodatku w ramach kampanii wyborczej, na wiecach jego partii "Kocham Antananarywę" rozdawano za darmo kartony mleka i jogurty koncernu "Tiko".

Po dwóch latach rządów w stolicy dał się poznać jako znakomity gospodarz, ale już w 2001 r. ogłosił, że zamierza sięgnąć po prezydenturę. Przechrzcił swoją partię na "Kocham Madagaskar" i w grudniu 2001 r. pokonał w wyborach Ratsirakę. "Czerwony admirał" nie chciał oddać władzy i dopiero w lipcu 2002 r. po miesiącach rozruchów i anarchii, skapitulował i uciekł z kraju.

Jako prezydent Ravalomanana doprowadził do gospodarczego cudu na wyspie. Reformował, budował, ściągał z zagranicy inwestorów i turystów. Gospodarka wzrastała w tempie 7-8 proc. rocznie. W 2006 r. wygrał kolejne wybory, ale z każdym rokiem rządów, z bohatera ludowego przeistaczał się w dyktatora, zarządzającego państwem jak własną firmą. Krytycy zaczęli wytykać mu, że na gospodarczym cudzie zyskiwał przede wszystkim jego koncern "Tiko". Pojawił się też rywal do rządu dusz i władzy w państwie.

W przeciwieństwie do "króla jogurtu", Andry Rajoelina pochodził z zamożnej rodziny malgaskiego oficera. Od szkoły zawsze wolał zabawę, nocne kluby, muzykę. Błyskawicznie zasłynął jako wodzirej i dyskotekowy didżej, rzucił naukę i zaczął zarabiać pieniądze w showbiznesie. Nie miał jeszcze 30-tki gdy został niekoronowanym królem nocnego Antananarywy, wychwalanym w gazetach przedsiębiorcą, porównywanym z Ravalomananą.

Tak jak "króla jogurtu", bogactwo popchnęło didżeja do polityki. W 2007 r. wygrał wybory na burmistrza stolicy, a Ravalomanana uznał go za groźnego rywala i zaczął go zwalczać. Didżej nie pozostawał dłużny prezydentowi i w 2009 r. stolica przerodziła się w arenę ulicznych zamieszek. Kiedy prezydent zwolnił burmistrza, a przeciwko jego zwolennikom posłał wojsko (wynik - kilkudziesięciu zabitych, kilkuset rannych), do akcji wkroczyli niechętni Ravalomananie generałowie, którzy nie zapomnieli mu, że odebrał władzę "Czerwonemu admirałowi". Teraz oni odsunęli "króla jogurtu" od władzy i oddali ją nowemu ulubieńcowi ulicy, Rajoelinie.

Zamach ściągnął jednak na Madagaskar ostracyzm i sankcje, gospodarka zamarła, a kraj zaczął popadać w ruinę. Afrykańscy sąsiedzi zgodzili się uznać panowanie Rajoeliny dopiero, gdy obiecał przeprowadzić nowe wybory i w nich nie startować. Do tego samego zobowiązał się także Ravalomanana.

Obaj wystawili do wyborów swoich figurantów; "król jogurtu" - swojego byłego ministra Robinsona, a didżej swojego - Rajaonarimamapianinę. Obaj pretendenci otwarcie zapowiadali, że w razie wygranej posady premiera i rzeczywistą władzę oddadzą swoim dobrodziejom.

Mieszkańcy Madagaskaru żałują, że główni rywale zostali wykluczeni z wyborów i nie rozstrzygnęli rywalizacji o władzę raz na zawsze. W dodatku poza wyborami prezydenckimi przeprowadzone zostały wybory do parlamentu i one także zakończyły się wynikiem niemal remisowym. Może się więc okazać, że nowy prezydent będzie musiał zgodnie współpracować z opozycyjnie nastawionym do niego parlamentem. A dopiero przerwanie politycznych awantur może ściągnąć na wyspę turystów i inwestorów i reanimować gospodarkę,

Wojciech Jagielski (PAP)

Kraj - świat

2020-10-23, godz. 11:51 Od soboty cała Polska strefą czerwoną, nauka w klasach 4-8 w trybie zdalnym Od soboty, 24 października, cała Polska będzie strefą czerwoną, nauka w szkołach podstawowych w klasach 4-8 będzie odbywać się trybie zdalnym, młodzież będzie ... » więcej 2020-10-23, godz. 11:05 Inwazja koronawirusa: 13632 zakażeń w kraju, 1207 w naszym regionie Kujawsko-pomorskie coraz wyżej - czwarte miejsce! - na epidemiologicznej liście województw. Przed nami są mazowieckie, małopolskie i śląskie... » więcej 2020-10-22, godz. 20:40 Protest pod Trybunałem Konstytucyjnym po wyroku ws. tzw. aborcji eugenicznej Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego zorganizowany został protest przeciwko wyrokowi TK, który orzekł, że aborcja z powodu ciężkiej wady płodu jest niezgod ... » więcej 2020-10-22, godz. 20:18 Sejm za dodatkami dla medyków i prawem do odmowy sprzedaży osobom bez maseczek Dodatki do wynagrodzeń medyków skierowanych do walki z COVID-19, zwolnienie ich z odpowiedzialności karnej za błędy popełnione podczas leczenia i wprowadzenie ... » więcej 2020-10-22, godz. 18:20 Komentarze po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. tzw. aborcji eugenicznej - Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia, w końcu - oświadczył po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. tzw. aborcji eugenicznej wiceminister ... » więcej 2020-10-22, godz. 16:20 Aborcja m.in. w przypadku nieodwracalnego upośledzenia płodu - niezgodna z konstytucją Przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby ... » więcej 2020-10-22, godz. 15:52 "Solidarność" wycofała swoich członków z Rady Dialogu Społecznego My, jako „Solidarność”, a także nasi współpracownicy, którzy wchodzą w skład Rady Dialogu Społecznego, podjęliśmy decyzję, że z dniem dzisiejszym składamy rez ... » więcej 2020-10-22, godz. 10:36 905 nowych zakażeń w naszym regionie! W całej Polsce ponad 12 tysięcy - Mamy 12107 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce - informuje Ministerstwo Zdrowia w czwartek (22 października). Zmarło 168 osó ... » więcej 2020-10-21, godz. 10:35 Już ponad 10 tys. zakażeń w kraju. W naszym regionie też rekord - 755 osób z Covid-19 - Mamy 10 040 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem - informuje Ministerstwo Zdrowia w środę (21 października). Zmarło 130 osób. » więcej 2020-10-20, godz. 11:34 Koronawirus atakuje: 9291 zakażeń w kraju, 446 w regionie, 107 zgonów Pandemia nie ustępuje. Tym razem mamy 9291 zakażeń w całej Polsce, najwięcej w Małopolsce, Wielkopolsce i na Mazowszu - wynika z dobowego raportu Ministerstwa ... » więcej
1234567