Poniedziałek, 09 grudnia 2019 r.   Imieniny: Wiesława Leokadii Joanny
Polskie Radio PiK » Kraj - świat
2014-01-06, 15:04 Polska Agencja Prasowa

Prezydent o najdłuższym na świecie nazwisku

Już za kilka dni mieszkańcy Madagaskaru będą mogli się chwalić, że ze wszystkich przywódców na świecie ich prezydent nosi najdłuższe nazwisko.
Według nieoficjalnych wyników w rozegranej w grudniu dogrywce jesiennych wyborów prezydenckich Hery Martial Rokotoarimanana Rajaonarimamapianina zdobył 53,5 proc. głosów i pokonał najgroźniejszego rywala Jean-Louisa Robinsona. Aby mógł zostać kolejnym prezydentem tej czwartej co do wielkości wyspy świata, jego wygraną musi jeszcze zatwierdzić trybunał rozstrzygający wyborcze skargi, a przede wszystkim musi uznać ją jego rywal, który póki co skarży się, że został oszukany i domaga ponownego przeliczenia głosów.

Przeciągający się spór pretendentów do rządów zmartwi mieszkańców 22-milionowego Madagaskaru. Od niepodległości w 1960 r. ta bogata w surowce wyspa zawsze zaliczała się do najbiedniejszych krajów świata, ale dopiero trwające od czterech lat awantury o władzę uczyniły państwo prawdziwym nędzarzem.

Toczą je dwaj charyzmatyczni politycy, których życiorysy i kariery mogłyby posłużyć za scenariusze do sensacyjnych filmów. Starszy z nich to liczący sobie 65 lat Marc Ravalomanana, biedak, który dzięki swoim zdolnościom, uporowi i przedsiębiorczości wyrósł "króla jogurtu", najbogatszego mieszkańca wyspy. Ravalomanana do wszystkiego doszedł sam w dodatku w czasach, gdy Madagaskarem rządził zapatrzony w socjalizm satrapa "Czerwony admirał" Didier Ratsiraka (1975-93 i 1997-2002).

Ravalomanana z mleczarza, rozwożącego na rowerze jogurty, stał się właścicielem mleczarni, a wreszcie twórcą i szefem spożywczego koncernu Tiko. Stał się tak bogaty i sławny, i tak podziwiany przez rodaków, że zaniepokoiło to "Czerwonego admirała". Tym bardziej, że "król jogurtu" w końcu uznał, iż zamiast wspierać polityków i mieć poprzez nich wpływ na sprawy i prawa kraju, może po władzę sięgnąć sam.

Zaczął od stolicy, Antananarywy, gdzie w 1999 r. wygrał wybory na burmistrza. Zwycięstwo przyszło mu łatwo, bo rodacy szczerze go podziwiali, a w dodatku w ramach kampanii wyborczej, na wiecach jego partii "Kocham Antananarywę" rozdawano za darmo kartony mleka i jogurty koncernu "Tiko".

Po dwóch latach rządów w stolicy dał się poznać jako znakomity gospodarz, ale już w 2001 r. ogłosił, że zamierza sięgnąć po prezydenturę. Przechrzcił swoją partię na "Kocham Madagaskar" i w grudniu 2001 r. pokonał w wyborach Ratsirakę. "Czerwony admirał" nie chciał oddać władzy i dopiero w lipcu 2002 r. po miesiącach rozruchów i anarchii, skapitulował i uciekł z kraju.

Jako prezydent Ravalomanana doprowadził do gospodarczego cudu na wyspie. Reformował, budował, ściągał z zagranicy inwestorów i turystów. Gospodarka wzrastała w tempie 7-8 proc. rocznie. W 2006 r. wygrał kolejne wybory, ale z każdym rokiem rządów, z bohatera ludowego przeistaczał się w dyktatora, zarządzającego państwem jak własną firmą. Krytycy zaczęli wytykać mu, że na gospodarczym cudzie zyskiwał przede wszystkim jego koncern "Tiko". Pojawił się też rywal do rządu dusz i władzy w państwie.

W przeciwieństwie do "króla jogurtu", Andry Rajoelina pochodził z zamożnej rodziny malgaskiego oficera. Od szkoły zawsze wolał zabawę, nocne kluby, muzykę. Błyskawicznie zasłynął jako wodzirej i dyskotekowy didżej, rzucił naukę i zaczął zarabiać pieniądze w showbiznesie. Nie miał jeszcze 30-tki gdy został niekoronowanym królem nocnego Antananarywy, wychwalanym w gazetach przedsiębiorcą, porównywanym z Ravalomananą.

Tak jak "króla jogurtu", bogactwo popchnęło didżeja do polityki. W 2007 r. wygrał wybory na burmistrza stolicy, a Ravalomanana uznał go za groźnego rywala i zaczął go zwalczać. Didżej nie pozostawał dłużny prezydentowi i w 2009 r. stolica przerodziła się w arenę ulicznych zamieszek. Kiedy prezydent zwolnił burmistrza, a przeciwko jego zwolennikom posłał wojsko (wynik - kilkudziesięciu zabitych, kilkuset rannych), do akcji wkroczyli niechętni Ravalomananie generałowie, którzy nie zapomnieli mu, że odebrał władzę "Czerwonemu admirałowi". Teraz oni odsunęli "króla jogurtu" od władzy i oddali ją nowemu ulubieńcowi ulicy, Rajoelinie.

Zamach ściągnął jednak na Madagaskar ostracyzm i sankcje, gospodarka zamarła, a kraj zaczął popadać w ruinę. Afrykańscy sąsiedzi zgodzili się uznać panowanie Rajoeliny dopiero, gdy obiecał przeprowadzić nowe wybory i w nich nie startować. Do tego samego zobowiązał się także Ravalomanana.

Obaj wystawili do wyborów swoich figurantów; "król jogurtu" - swojego byłego ministra Robinsona, a didżej swojego - Rajaonarimamapianinę. Obaj pretendenci otwarcie zapowiadali, że w razie wygranej posady premiera i rzeczywistą władzę oddadzą swoim dobrodziejom.

Mieszkańcy Madagaskaru żałują, że główni rywale zostali wykluczeni z wyborów i nie rozstrzygnęli rywalizacji o władzę raz na zawsze. W dodatku poza wyborami prezydenckimi przeprowadzone zostały wybory do parlamentu i one także zakończyły się wynikiem niemal remisowym. Może się więc okazać, że nowy prezydent będzie musiał zgodnie współpracować z opozycyjnie nastawionym do niego parlamentem. A dopiero przerwanie politycznych awantur może ściągnąć na wyspę turystów i inwestorów i reanimować gospodarkę,

Wojciech Jagielski (PAP)

Kraj - świat

2019-12-08, godz. 21:59 Rozpoczął się 77. Konkurs Szopek Krakowskich. Są niesamowite! Prace zgłoszone do 77. Konkursu Szopek Krakowskich, który zainaugurowano w czwartkowe przedpołudnie, prezentowane są na Rynku Głównym. W ubiegłym roku szopkar ... » więcej 2019-12-08, godz. 19:08 Szymon Hołownia: chcę kandydować w wyborach prezydenckich Powiem wprost, po raz pierwszy publicznie - na początku przyszłego roku zostaną ogłoszone wybory prezydenckie, chcę w nich kandydować - powiedział w niedzielę ... » więcej 2019-12-08, godz. 13:34 Barbara Nowacka wystartuje w wyborach prezydenckich? iPL rozważy wystawienie w wyborach prezydenckich Barbary Nowackiej lub poparcie wspólnego kandydata KO. » więcej 2019-12-07, godz. 11:48 Kidawa-Błońska: przeciw podziałom, Jaśkowiak: po stronie słabszych. Debata prawyborcza w PO - Kandyduję, bo jestem kobietą, a kobieta lepiej da radę zasypywać podziały w społeczeństwie - prezentowała się w debacie prawyborczej Małgorzata Kidawa-Błońs ... » więcej 2019-12-05, godz. 20:30 „Korytarze życia” i jazda „na suwak” obowiązkowe od piątku [wideo] W piątek wchodzi w życie nowelizacja Prawa o ruchu drogowym, która wprowadza ”obowiązek tworzenia tzw. „korytarzy życia' i jazdy „na suwak” - przypomina komun ... » więcej 2019-12-05, godz. 12:31 Znaleziono ciała dwóch kolejnych ofiar wybuchu gazu w Szczyrku; zginęło w sumie osiem osób O znalezieniu ciał dwojga dzieci - przypuszczalnie ostatnich ofiar tragedii w Szczyrku - poinformował w czwartek przed południem wojewoda śląski. W sumie w śr ... » więcej 2019-12-05, godz. 07:28 Wybuch gazu w Szczyrku. Są ofiary Do wybuchu doszło w środę wieczorem. W budynku było prawdopodobnie osiem osób. Dotychczas znaleziono 5 ofiar, w tym trzy osoby dorosłe. » więcej 2019-12-04, godz. 15:36 Prezes NIK: Stałem się elementem gry politycznej, będę kontynuował misję [wideo] - Byłem gotów złożyć rezygnację, ale stałem się przedmiotem brutalnej gry politycznej - oświadczył w środę szef NIK Marian Banaś. Zadeklarował, że jest gotów ... » więcej 2019-12-04, godz. 08:12 Akcja „Wrzuć bieg na zdrowie” ma zachęcić kierowców do zdrowego trybu życia Główny Inspektorat Transportu Drogowego i Główny Inspektorat Sanitarny rozpoczęli wspólną akcję edukacyjno-informacyjną „Wrzuć bieg na zdrowie”. Akcja skierow ... » więcej 2019-12-03, godz. 13:21 Prokuratura wszczęła śledztwo ws. m.in. oświadczeń majątkowych Mariana Banasia Prokuratura Regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Mari ... » więcej
1234567