Czwartek, 02 lipca 2020 r.   Imieniny: Jagody, Urbana, Marii
Polskie Radio PiK » Kraj - świat
MOJA GAZETKA (20/0011/06/2020)
2019-04-12, 16:55 Polska Agencja Prasowa

ZNP występuje do premiera o natychmiastowe podjęcie rozmów z udziałem mediatora

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz (w środku) oraz wiceprezesi Grzegorz Gruchlik (z lewej) i Krzysztof Baszczyński (z prawej) podczas konferencji prasowej w siedzibie Związku Nauczycielstwa Polskiego w Warszawie. Fot. PAP/Rafał Guz
Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz (w środku) oraz wiceprezesi Grzegorz Gruchlik (z lewej) i Krzysztof Baszczyński (z prawej) podczas konferencji prasowej w siedzibie Związku Nauczycielstwa Polskiego w Warszawie. Fot. PAP/Rafał Guz
Prezydium Zarządu Głównego ZNP postanowiło kontynuować strajk i wystąpić do Prezesa Rady Ministrów o natychmiastowe podjęcie rozmów z udziałem mediatora zewnętrznego – poinformował prezes ZNP Sławomir Broniarz.
Pytany, czy w związku ze strajkiem przeprowadzenie matur jest zagrożone - odpowiedział, że tak.

Piątek jest piątym dniem ogólnopolskiego strajku nauczycieli zorganizowanego przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych.

"Prezydium Zarządu Głównego ZNP postanowiło kontynuować strajk prowadzony w ramach sporu zbiorowego, który został zainicjowany uchwałą Zarządu Głównego z 10 stycznia 2019 r. w sprawie sporu zbiorowego, oraz wystąpić do Prezesa Rady Ministrów z wnioskiem o natychmiastowe podjęcie rozmów ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego z udziałem mediatora zewnętrznego" – głosi uchwalała przyjęta w piątek przez Prezydium Zarządu Głównego ZNP. Tekst uchwały prezes ZNP Sławomir Broniarz odczytał dziennikarzom na konferencji prasowej po posiedzeniu prezydium.

Poinformował też, że akcja strajkowa ma być kontynuowana także w dni wolne od zajęć lekcyjnych; dni przerwy świątecznej są przerwą dla uczniów, nie dla nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami. - Nauczyciele w tych dniach pozostają na terenie szkoły, co jest w sposób oczywisty przez nas traktowane. Dni przerwy świątecznej są przerwą dla uczniów, nie dla nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami - powiedział prezes ZNP.

Broniarz powiedział, że to, co dzieje się wokół protestu pracowników oświaty, "ma bardzo głęboki sens i nie dotyczy tylko i wyłącznie spraw płacowych, a może przede wszystkim nie dotyczy spraw płacowych". - Obejmuje bowiem przede wszystkim troskę o jakość prawa oświatowego, które na naszych oczach jest rozjeżdżane, jest tworzone pod doraźne potrzeby, jest psute. (Protest) dotyczy także szeroko rozumianej polityki edukacyjnej, a jednocześnie braku wizji dobrej i nowoczesnej szkoły adekwatnej do oczekiwań naszego środowiska – powiedział.

Szef ZNP dziękował za wszystkie gesty wsparcia strajkujących nauczycieli.

Powiedział, że związek jest oburzony zachowaniem rządu, a "obecna sytuacja jest w sposób jednoznaczny winą rządu Rzeczypospolitej Polskiej". - Pozorowanie dialogu, pozorowanie negocjacji i konsekwentne namawianie nas do podpisania odrzucanego przez nauczycieli porozumienia płacowego zawartego tylko z jednym związkiem zawodowym w sytuacji, gdy 600 tys. nauczycieli wyraża wobec tego porozumienia głęboką dezaprobatę, jest przez nas bardzo negatywnie oceniane – podkreślił Broniarz.

Dlatego - jak mówił - ZNP wezwało rząd do wznowienia rozmów z udziałem negocjatora zewnętrznego, "który będzie aprobowany przez obydwie strony". Jak mówił: "mimo ogromnego wysiłku ze strony pani Doroty Gardias, której za to bardzo serdecznie dziękujemy, podejmowanego w ramach Rady Dialogu Społecznego dotychczasowy przebieg tych rozmów nie tylko nie skłania nas do jakiegokolwiek optymizmu, ale pokazuje wyraźnie, że strona rządowa nie jest zainteresowana podpisaniem porozumienia z dwoma pozostałymi centralami związkowymi".

Prezes ZNP pytany czy liczy na odpowiedź rządu na apel o podjęcie rozmów dziś, jutro, czy dopiero po świętach, stwierdził, że jeżeli ma być mowa o sprawach płacowych, które są przedmiotem sporu, to nie można czekać do inicjatywy zaproponowanej przez szefa rządu, czyli okrągłego stołu dot. oświaty. - Formuła okrągłego stołu ma być niezwykle szerokim spektrum uczestników tego przedsięwzięcia i ma dotyczyć całokształtu polityki edukacyjnej państwa – wskazał.

- Skoro pan premier taka formułę przyjął i wzywa do zwołania okrągłego stołu, abyśmy, zatem temat dyskutowali, to w sposób jednoznacznie negatywny - moim zdaniem - ocenia dotychczasowy kształt tej polityki edukacyjnej. Natomiast my mówimy o problemie tu i teraz o problemie płacowym, problemie, w ramach którego protestuje kilkaset tysięcy nauczycieli i pracowników oświaty niebędących nauczycielami. Tutaj nie możemy czekać do okresu poświątecznego. Do tych rozmów jesteśmy gotowi nawet dzisiaj - zadeklarował.

Broniarz pytany był też, czy protest wpłynie na klasyfikacje uczniów ostatnich klas liceów i techników, gdyż strajkujący nauczyciele nie mogą wystawiać ocen i uczestniczyć w radach kwalifikacyjnych. Tymczasem uczniowie ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych kończą rok szkolny 26 kwietnia. Ukończenie przez nich szkoły jest warunkiem dopuszczenia do egzaminu maturalnego. Egzaminy maturalne powinny rozpocząć się 6 maja.

Wcześniej podczas spotkania z dziennikarzami minister Zalewska powiedziała, że nie wyobraża sobie sytuacji, że brak rad klasyfikacyjnych uniemożliwiłby uczniom przystąpienie do matury. - Myślę, że i związkowcy na ten temat się wypowiadali, mówiąc, że są to granice, których nie wolno przekroczyć – skomentowała Zalewska. - Przepisy stanowią jednoznacznie: po pierwsze prawo oświatowe mówi, że dyrektor ma taki obowiązek, żeby taką radę klasyfikacyjną przeprowadzić, a nauczyciele obowiązek uczestniczenia w radzie klasyfikacyjnej – wyjaśniła.

Powiedziała, że ewentualny brak rad klasyfikacyjnych nie tylko uniemożliwiłby uczniom przystąpienie do matury, ale również oznaczałby konieczność powtarzania roku przez uczniów. - Nie wyobrażamy sobie, i państwo również, że do takiej sytuacji mogłoby dojść – powiedziała minister.

Odpowiadając dziennikarzom Broniarz powiedział: - W żadnej mierze protestujący nauczyciele nie ograniczają, ani też nie krępują decyzji dyrektora w zakresie wykonywania przez niego czynności kierowniczych w zakresie realizacji zadań, które służą temu, żeby zabezpieczyć mienie, obiekt, zdrowie i bezpieczeństwo uczestników. Przypomniał, że osoba, która bierze udział w strajku, nie podejmuje żadnych czynności służbowych i nie może być do nich zmuszana. Zaznaczył jednocześnie, że udział w strajku jest dobrowolny. - Ktoś, kto uczestniczy w strajku, musi sobie zdawać sprawę z tego i jestem przekonany, że tak jest, że to jest decyzja, która wiąże się z pewnymi konsekwencjami - powiedział.

Pytany o możliwość nieklasyfikowania uczniów odpowiedział, że "tam, gdzie rady pedagogiczne podejmują uchwały o nieklasyfikowaniu, siłą rzeczy nie będzie klasyfikacji uczniów w tym czasie". Pytany zaś wprost czy w związku ze strajkiem przeprowadzenie matur jest zagrożone odpowiedział: - Moim zdaniem tak. Podkreślił, że decyzje dotyczące rad klasyfikacyjnych podejmuje "dyrektor szkoły w porozumieniu ze swoją załogą". - Tam gdzie rady nie strajkują, gdzie nauczyciele nie strajkują te rady odbędą się w sposób niezagrożony- wyjaśnił.

Na stwierdzenie, że strajkujący stawiają rząd przed presją, Broniarz odpowiedział: - Do tej pory to my byliśmy pod presja tego, że mamy pracować dla idei, mamy być tymi, którzy będą siłaczami i siłaczkami, my mamy kształcić w sytuacji, gdy propozycje płacowe są na poziomie nieakceptowalnym przez nikogo.

W poniedziałek rozpoczął się zorganizowany przez ZNP i FZZ strajk w szkołach. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności. Biorą w nim też udział nauczyciele niezrzeszeni w związkach. Według ZNP we wtorek w strajkowało 74,29 proc. szkół i przedszkoli. W środę i w czwartek – według związkowców – skala protestu była na tym samym poziomie. Z kolei Ministerstwo Edukacji Narodowej podawało w poniedziałek, że protestuje 48,5 proc. szkół i placówek.

Od 25 marca do poniedziałku włącznie trwały negocjacje rządu ze związkami zawodowymi zrzeszającymi nauczycieli. W niedziele wieczorem porozumienie z rządem zawarła tylko oświatowa Solidarność. Zakłada ono w sumie prawie 15 proc. podwyżki w 2019 r. (9,6 proc. podwyżki we wrześniu plus wypłacona już 5-procentowa podwyżka od stycznia), skrócenie stażu, ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł, zmiana w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji.

Podczas negocjacji rząd przedstawił także nowy kontrakt społeczny dla grupy zawodowej nauczycieli, obejmujący podwyżki i zmianę warunków pracy. Nauczyciel dyplomowany po wprowadzeniu zmian otrzymałby w kolejnych latach, w wariancie pensum 22 h w 2020 – 6128 zł, 2021 – 6653 zł, 2022 – 7179 zł, 2023 – 7704 zł. W przypadku ustalenia pensum na poziomie 24 h (poziom średniej OECD) nauczyciel dyplomowany mógłby liczyć średnio na następujący wzrost wynagrodzenia 2020 – 6335 zł, 2021 – 7434 zł, 2022 – 7800 zł, 2023 – 8100 zł. Zwiększenie pensum byłoby kroczące i obejmowało cykliczne jego podnoszenie co roku, wraz z przyznaną podwyżką, aż do osiągnięcia pułapu 22 (lub 24) godzin przy tablicy w 2023 roku.

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" negocjowała m.in. podwyżkę wynagrodzeń w wysokości 15 proc. od stycznia 2019 r. oraz zmianę systemu wynagradzania, według którego pensje nauczycieli byłyby bezpośrednio powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej.

FZZ i ZNP w trakcie negocjacji zmodyfikowały oczekiwania. Początkowo upominały się o tysiąc zł podwyżki, później postulowali 30 proc. podwyżki, następnie związkowcy proponowali rozłożenie 30 proc. na dwie tury – 15 proc. od 1 stycznia i 15 proc. od 1 września br. Na ostatnim spotkaniu w poniedziałek związkowcy mówili o możliwości jeszcze innego rozłożenia w tym roku 30 proc. podwyżki.

We wtorek premier Mateusz Morawiecki zaproponował, by zaraz po świętach "nastąpiła w formule okrągłego stołu ogólnonarodowa debata o systemie oświaty". Jak zaznaczył, chciałby, aby wzięli w niej udział związkowcy, ale też nauczyciele, pedagodzy, wychowawcy, a także rodzice. - Uważam, że wszystkie te problemy wymagają systemowego podejścia, głębokiej przebudowy. Dlatego chciałem zaproponować związkowcom, ale też przede wszystkim całemu środowisku nauczycielskiemu okrągły stół. Chciałbym, żeby nie było teraz tego protestu w czasie egzaminów, żeby on został zawieszony. To jest mój apel, o to bardzo gorąco o proszę: żeby uczniowie mogli w terminie założonym ten egzamin napisać. A zaraz po świętach chciałbym, żeby nastąpiła w formule okrągłego stołu ogólnonarodowa debata o systemie oświaty - powiedział premier.

W środę i w czwartek wicepremier Beata Szydło apelowała do związkowców, by w imię odpowiedzialności za oświatę, za los polskiej szkoły, żeby centrale związkowe podpisały porozumienie z rządem.

W czwartek Broniarz poinformował, że ZNP wystąpił z listem do wicepremier, wyrażając gotowość do spotkania, jednocześnie zaznaczył, że dyskusja powinna się toczyć wokół "nowego otwarcia".

W piątek odpowiadając na apel ZNP w sprawie natychmiastowego wznowienia rozmów szef KPRM Michał Dworczyk, który jako przedstawiciel premiera uczestniczył w negocjacjach ze związkami zawodowymi nauczycieli, proszony przez PAP o odniesienie się do tego apelu stwierdził, że "w każdej chwili jesteśmy gotowi spotkać się na forum Rady Dialogu Społecznego i podpisać porozumienie z ZNP, do którego przystąpiła już Solidarność".

W podobnym tonie piątkową wypowiedź Broniarza skomentowała rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska, która powiedziała PAP, że propozycja rządu jest cały czas aktualna. "Porozumienie jest gotowe do podpisu" - dodała. (PAP)

Kraj - świat

2020-06-09, godz. 18:03 Ministerstwo Zdrowia: we wtorek łącznie 400 przypadków koronawirusa Badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u dalszych 195 osób - podało we wtorek po południu Ministerstwo Zdrowia. Łącznie odnotowano 27 tys. ... » więcej 2020-06-09, godz. 10:02 Na maturze obowiązkowy egzamin z matematyki na poziomie podstawowym We wtorek o godz. 9 rozpoczął się obowiązkowy dla wszystkich maturzystów pisemny egzamin z matematyki na poziomie podstawowym. Po południu będzie pisemny egza ... » więcej 2020-06-08, godz. 18:51 „Wesele elementy fantastyczne": masowe wyszukiwanie w Google. Przeciek przed maturą? Zgłoszenie o możliwości popełnienia przestępstwa podczas matur złożyła w prokuraturze Centralna Komisja Egzaminacyjna. Podejrzewa, że na Podlasiu doszło do wy ... » więcej 2020-06-08, godz. 17:38 Koronawirus: smutny poniedziałek, 599 nowych zakażeń. Tylu jeszcze nie było W poniedziałek zanotowano największą od początku epidemii liczbę 599 potwierdzonych nowych przypadków zakażeń koronawirusem. 326 z nich wykryto na Śląsku. » więcej 2020-06-08, godz. 11:00 Województwo śląskie walczy z koronawirusem. Rano 8 czerwca: 151 zakażeń Łącznie 219 przypadków zakażenia koronawirusem w porannym raporcie Ministerstwa Zdrowia z 8 czerwca. Nie żyją cztery osoby. Kujawsko-pomorskie w statystykach ... » więcej 2020-06-08, godz. 10:40 Rząd wstrzymuje prace w 12 kopalniach. Chodzi o zgaszenie ognisk koronawirusa - Od 9 czerwca, na trzy tygodnie wstrzymamy prace w dwóch kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej i w 10 kopalniach Polskiej Grupy Górniczej - poinformował w ... » więcej 2020-06-07, godz. 20:04 Wieczorny raport Ministerstwa Zdrowia: 312 zakażeń koronawirusem Województwa łódzkie i śląskie - to tam, według statystyk resortu zdrowia, stwierdzono najwięcej zakażeń Covid-19. » więcej 2020-06-07, godz. 13:30 Koronawirus w natarciu: Śląsk z 217 przypadkami. Reszta kraju pod kontrolą Poranny raport Ministerstwa Zdrowia z 7 czerwca dotyczący Covid -19. Mamy 263 przypadki zakażenia koronawirusem. Najwięcej na Śląsku, wszystkie tamtejsze przy ... » więcej 2020-06-06, godz. 10:37 Ministerstwo Zdrowia: wyzdrowiało ponad 12,6 tys. pacjentów zakażonych koronawirusem W związku z koronawirusem w szpitalach przebywa 2128 osób. Wyzdrowiało 12 tys. 641 pacjentów, u których potwierdzono zakażenie - poinformowało w sobotę rano M ... » więcej 2020-06-05, godz. 10:08 Koronawirus: 129 nowych zakażeń w Polsce, dwie osoby w kujawsko-pomorskim - Mamy 129 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem, 10 kolejnych osób nie żyje - informuje Ministerstwo Zdrowia w piątek (5 czerwca) rano. » więcej
3456789