Niedziela, 26 maja 2019 r.   Imieniny: Filipa, Pauliny / Dzień Matki
Polskie Radio PiK » Kraj - świat
2017-08-04, 19:55 Polska Agencja Prasowa

Gronkiewicz-Waltz: to komisja weryfikacyjna wskazała, że grzywnę ma zapłacić organ, nie osoba

Komisja weryfikacyjna nałożyła grzywnę na prezydenta miasta stołecznego Warszawy, a nie na osobę Hannę Gronkiewicz-Waltz - powiedziała w piątek prezydent Warszawy. Jej zdaniem nie ma więc podstawy prawnej do tego, by to ona zapłaciła grzywnę.
Komisja weryfikacyjna w sumie cztery razy ukarała prezydent Warszawy grzywnami za niestawiennictwo na jej rozprawach. W sumie chodzi o 12 tys. zł.

"Jak posłuchałam ministra (Patryka) Jakiego, to ręce opadły" - powiedziała Gronkiewicz-Waltz na zwołanej w piątek konferencji prasowej. "Po pierwsze (Jaki-PAP) mija się z prawdą, to jeszcze mija się z prawem, tak naprawdę to oni wyznaczyli, kto ma płacić tę grzywnę, to komisja napisała, że dotyczy to prezydenta Warszawy. W tym postanowieniu nie ma nawet mojego nazwiska, czyli nie osoba, tylko funkcja ma płacić tę grzywnę" - oceniła.

Przyznała, że z tytułu niewydawania decyzji dekretowych zawsze płacił prezydent. Według niej, od 2012 roku ratusz zapłacił 500 tysięcy zł.

"Ale on sam (Jaki-PAP) napisał i podpisał się pod tym postanowieniem, że to ma płacić prezydent, jakikolwiek prezydent, nieważne jakie ma nazwisko. Po prostu prezydent m.st. Warszawy" - stwierdziła. "Ja nie mam podstawy prawnej (by płacić grzywnę - PAP)" - powiedziała. Według niej komisja również nie ma podstawy prawnej, by na rachunek Ministra Sprawiedliwości te pieniądze przyjąć. "Ani to nie jest kara dla miasta, ani to nie jest kara dla osoby" - oceniła prezydent.

Gronkiewicz-Waltz stwierdziła również, że komisja wprowadziła ją w błąd informując jak może odwołać się od decyzji o grzywnach. Według niej najpierw napisano jej, że odwołanie od grzywny składa się do komisji, a potem że do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. "Sama komisja niech się trochę zorientuje, co pisze, do kogo pisze i jakie ma kompetencje" - dodała.

"Ponieważ złożyliśmy do WSA odwołanie, w związku z tym to sąd administracyjny, nie komisja, nie ja i nie prezydent, zdecyduje, kto ma zapłacić i czy ma w ogóle płacić" - powiedziała. Podkreśliła również, że "nie będzie wpadek pana (Patryka) Jakiego traktowała w sposób ulgowy". "Niech on się trochę nauczy. Ja rozumiem, że to potrwa, bo on jest politologiem z wykształcenia i na prawie się w ogóle nie zna. Dlatego uważa, że jak jest +wola polityczna+ to takie jest prawo" - zaznaczyła. "Tak jeszcze nie jest" - dodała.

Powołała się też na pismo od komisji, w którym jej zdaniem nie ma zapisu imiennego. Po konferencji dokument opublikowała na Twitterze. Odpowiedział na to członek komisji z ramienia Prawa i Sprawiedliwości - Sebastian Kaleta. "Z tego co mi wiadomo, to Warszawa ma jednego Prezydenta i jest to Pani HGW (Hanna Gronkiewicz-Waltz - PAP). Chyba, że w międzyczasie złożyła mandat, bo nie zauważyłem". Dodał, że prezydent ucięła w internetowej publikacji część dokumentu, w którym jest wymieniona z nazwiska.

W piśmie opublikowanym przez Kaletę czytamy: "Postanowieniem z dnia 26 czerwca 2017 r., Komisja uznając, że strona Prezydenta m.st. Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz pomimo wezwania nie stawiła się na rozprawę, ukarała ją grzywną w wysokości 3000 zł".

Odniosła się też do zastrzeżeń przewodniczącego komisji, że w jej imieniu, na rozprawach stawiają się profesjonalni prawnicy, którzy nie są zatrudnieni przez ratusz. Zaznaczyła, że biuro prawne urzędu miasta "jest bardzo skromne" i liczy 44 radców prawnych. "Tylko do trudnych spraw wynajmujemy prawników z zewnątrz" - zastrzegła Gronkiewicz-Waltz. Według niej "byłoby niefrasobliwością, gdyby tego nie robili".

"Komisja weryfikacyjna ma charakter precedensowy, więc tym bardziej musimy mieć profesjonalnych, zewnętrznych fachowców, prawników" - powiedziała. Zapewniła, że faktury za usługi prawników nie są duże i przytoczyła fakt, że jedna z faktur opiewa na 30 tysięcy złotych.

Hanna Gronkiewicz-Waltz odniosła się też do decyzji komisji weryfikacyjnej w sprawie działki przy ul. Siennej 29. Komisja odmówiła przyznania prawa użytkowania wieczystego biznesmenowi Maciejowi M. Oceniła, że prezydent zmierzała do osiągnięcia z góry założonego celu inwestycyjnego.

Szef komisji Patryk Jaki uzasadniał, że prezydent stolicy ustaliła nieprawidłowy krąg osób uprawnionych do roszczeń wobec połowy działki, przysługujących pierwotnie Rubinowi Oppenheimowi. Według komisji nie podjęła ona żadnych czynności zmierzających do ustalenia jego spadkobierców.

"Pan Patryk Jaki zapomniał o jednej rzeczy, że nic tam nie można wybudować w postaci nie tylko jakiegokolwiek budynku, ale również wieżowca. Ta działka, ponieważ my nie zgodziliśmy się na przyłączenie, jest za mała w stosunku do wymogów planu miejscowego. W związku z tym cała narracja na temat planu miejscowego i tego stanu na dzisiaj, to jest oczywiście tylko narracja i insynuacje" - dodała.

Zapytana przez dziennikarzy co jako prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz zrobiła w tej sprawie powiedziała, że "to jest pytanie tak naprawdę do osób, które pracowały nad decyzją". "Przede wszystkim do pana (Krzysztofa) Śledziewskiego (byłego pracownika Biura Gospodarki Nieruchomościami-PAP), który był świadkiem komisji. On był tą pierwszą osobą, pierwszą instancją, która przygotowywała i analizowała dokumenty" - powiedziała.

Oceniła, że komisja weryfikacyjna ma charakter polityczny; a jej celem jest "wypromowanie kandydatów na kandydatów, na prezydenta Warszawy".

Dodała, że "komisja weryfikacyjna lekceważy też ewidentny spór kompetencyjny toczący się przed NSA" i - jak stwierdziła - "nic sobie z tego nie robi". Pod koniec czerwca prezydent Warszawy poinformowała, że ratusz złożył wniosek do NSA w Warszawie o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego. Jak uzasadniała, w Polsce są obecnie dwa organy powołane do rozstrzygania spraw reprywatyzacyjnych: komisja oraz prezydent miasta i w związku z tym nie ma możliwości, by prezydent był stroną w komisji. Gronkiewicz-Waltz już wcześniej mówiła, że do czasu rozstrzygnięcia tego sporu przez NSA komisja powinna zawiesić swoje działania. (PAP)

Kraj - świat

2019-05-26, godz. 08:55 Idź na wybory! Trwa głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego W niedzielę o godz. 7 rano rozpoczęło się głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego, w których wybierzemy 52 europosłów spośród 866 kandydatów. Do zak ... » więcej 2019-05-25, godz. 09:08 71 lat temu komunistyczne władze wykonały wyrok na rtm. Pileckim. Wciąż nie wiadomo gdzie spoczywa 25 maja 1948 r., w więzieniu mokotowskim komuniści stracili po torturach rtm. Witolda Pileckiego, uczestnika wojny polsko-bolszewickiej, kampanii 1939 r., ofi ... » więcej 2019-05-25, godz. 05:30 Cisza wyborcza. Zakaz agitacji również w internecie O północy rozpoczęła się cisza wyborcza przed wyborami do Parlamentu Europejskiego; potrwa do końca niedzielnego głosowania. Za jej złamanie grozi nawet 1 mln ... » więcej 2019-05-24, godz. 19:25 Zmarł przewodniczący OPZZ Jan Guz W piątek w Warszawie zmarł przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Jan Guz. Miał 62 lata. Na czele OPZZ stał od 2004 r. » więcej 2019-05-24, godz. 16:25 Premier Wielkiej Brytanii podała się do dymisji Theresa May zapowiedziała rezygnację ze stanowiska przewodniczącej Partii Konserwatywnej 7 czerwca br., uruchamiając proces wyboru swojego następcy. Nowy szef ... » więcej 2019-05-23, godz. 21:23 Niepełnosprawni i ich opiekunowie protestowali w Warszawie Protestujący chcieli zwrócić uwagę na problemy osób niepełnosprawnych. Domagali się także większego wsparcia ze strony państwa. » więcej 2019-05-23, godz. 20:41 Prezydent: każdy głos ma znaczenie, każdy głos jest ważny; idźmy na wybory [wideo] - Wysoka frekwencja będzie potwierdzeniem wysokiej jakości polskiej demokracji - zaapelował prezydent Andrzej Duda. Jak zaznaczył, idąc do urn, Polacy wraz z ... » więcej 2019-05-23, godz. 20:23 Kantar dla TVN: PiS - 36 proc., Koalicja Europejska - 34 proc., Wiosna Biedronia - 8 proc. W wyborach do Parlamentu Europejskiego 36 proc. Polaków zamierza oddać głos na PiS, 34 proc. - na Koalicję Europejską, a 8 proc. badanych deklaruje poparcie W ... » więcej 2019-05-23, godz. 11:29 Premier: Monitorujemy zagrożenie powodziowe. Chcemy pomóc wszystkim ludziom na miejscu - Zapewniam, że będziemy z mieszkańcami w tych miejscach, w których rzeki grożą wylaniem i podtopieniem domów - oświadczył w czwartek premier Mateusz Morawiec ... » więcej 2019-05-20, godz. 15:14 Cztery dziewczynki i dwóch chłopców. Pierwsze sześcioraczki w Polsce! W Krakowie przyszły na świat sześcioraczki. Poród odebrali w poniedziałek przed południem lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego. » więcej
1234567